"Pokerowe emigracje" - Bułgaria cz.2
O bezpieczeństwie, mentalności mieszkańców, jakości życia, nieletnich imprezowiczkach, pokerze live, a przede wszystkim - o konfrontacji stereotypów panujących na temat Bułgarii z rzeczywistym jej obrazem, przeczytasz w dzisiejszym wywiadzie.
Jeśli chcesz przeczytać wcześniejsze artykuły z tej serii, kliknij na poniższy link
Druga część bułgarskich emigracji to obiecywany wywiad. Znany z pokerowego szwędania się po zakamarkach świata pozdroandpocwicz opowie wam o kulisach życia w Bułgarii, gdzie aktualnie mieszka i gra, zrobione przez niego zdjęcia wzbogacą natomiast graficzną stronę naszej rozmowy.
gaaish: Przyznam się do czegoś - po raz pierwszy będę przeprowadzał wywiad z kimś, o kim nie wiem praktycznie nic. W normalnych okolicznościach byłoby to nieprofesjonalne, tym razem jednak myślę, że z uwagi na specyfikę niniejszej serii będzie to o tyle korzystne, że pozwoli naszym użytkownikom poznać od podstaw zarówno Ciebie, jak i życie w Bułgarii. A propos tej ostatniej - ile czasu mieszkasz już w Bułgarii i skąd w ogóle pomysł na taki kierunek przeprowadzki?
![]() |
| Widok z okna, czyli pokój z widokiem na morze. I krzaczory. |
pozdroandpocwicz: Nie jestem nową osobą na PokerStrategy.com, ale przez dłuższy czas "siedziałem cicho". Było dużo graczy lepszych ode mnie i raczej skupiałem się na czytaniu ich wypowiedzi i wyciąganiem wniosków. Poszło mi chyba nieźle, bo teraz widzę więcej słabszych niż lepszych graczy.
W Bułgarii mieszkam od połowy czerwca. Pomysł na taki wyjazd urodził się jeszcze pod koniec zeszłego roku. Szukałem dla siebie miejsca na wakacje. Plany obejmowały różne kierunki takie jak Azja (którą odwiedziłem nieco wcześniej), Ukraina, Rumunia, Ameryka Południowa i Środkowa. Przewinęła się też masa innych państw, ale wybór ostatecznie padł na Bułgarię. Tutaj po prostu udało nam się znaleźć dobre cztery kąty w rozsądnej cenie i kasyna. Wyjeżdżając tutaj sam niewiele wiedziałem o tym kraju, więc był to swego rodzaju "gumbol".
| Alko w plastiku, bania kranówy i cashier na laptopie, czyli niszczyć biedę 😉 |
gaaish: No risk - no zysk, jak mawiają. Dochodzą do mnie coraz liczniejsze głosy od pokerzystów rozważających tymczasową emigrację właśnie do Bułgarii. Co radziłbyś im na początek? Czy ciężko jest ze znalezieniem mieszkania? Czy bułgarskie ceny są naprawdę tak przystępne, jak powszechnie się uważa, czy jest to raczej przereklamowana plotka?
pozdroandpocwicz: Bułgaria wydaje się fajnym miejscem do zamieszkania na okres letni. Pogoda tutaj jest świetna przez całe lato, a woda w morzu czysta i ciepła. Czego, więc więcej potrzeba podczas przerw w grindzie? Nie mogę też nie wspomnieć o tym, że Bułgaria jest na czele listy krajów z najlepszym dostępem do internetu. O dziwo zajmuje miejsce zaraz za Rumunią. Powinienem też wspomnieć o życiu nocnym, które kwitnie każdego dnia w okolicznych kurortach takich jak Złote Piaski, koło których mieszkam.
Wybór mieszkania to dość ciężka sprawa. Mi osobiście udało się znaleźć mieszkanie na zagranicznych serwisach i wynajęliśmy je od Irlandczyków, więc za bardzo nie mam doświadczenia, ale z tego co wiem, to najlepiej byłoby dogadać się z jakimś Bułgarem, żeby pomógł. Ludzie z bułgarskiej społeczności byli dla nas niezwykle pomocni i pomagali w najbardziej przyziemnych sprawach, takich jak np. znalezienie fryzjera. Nie polecałbym raczej agencji nieruchomości, bo tam ceny byłyby pewnie zawyżone. Bułgarzy niestety próbują zarobić na turystach jak najwięcej i próby przekrętów są tutaj codziennością. Złodziejskie kursy wymiany walut i ukryte prowizje są tego najlepszym przykładem.
Co do cen to trzeba Bułgarię podzielić na dwie kategorie: rejony turystyczne i nieturystyczne. W tych pierwszych ceny są z oczywistych powodów nieco wyśrubowane i ciężko powiedzieć, że jest tanio. Ceny wydają mi się podobne do tych, które były w Polsce. Tam gdzie jest mniej turystów ceny spadają. Przeciętny Bułgar zarabia około 200 euro i musi jakoś przeżyć. Na pewno najmilszą niespodzianką są ceny alkoholi wyskokowych - po prostu tanie :).
gaaish: Skoro zacząłeś już temat imprez - kilka osób prosiło mnie o zapytanie Cię właśnie o to. Znając siebie zrobiłbym to tak czy inaczej, ale teraz zobligowany jesteś do naprawdę wyczerpującej odpowiedzi ;). W takim razie temat: imprezy w Bułgarii, oddaję Ci mikrofon.
pozdroandpocwicz: Odnośnie imprez to mogę wypowiedzieć się jedynie o Złotych Piaskach i moja wypowiedź będzie krótka i treściwa. Masa klubów, barów, beach barów, barów z basenami, sklepów całodobowych i setki młodych ludzi. A co się tam wtedy dzieje to chyba nieciężko sobie wyobrazić :). Jedyną bolączką jest to, że sporo niepełnoletnich "obozów" grasuje po ulicy i czasem można się zastanawiać "czy ona ma chociaż 16 lat?"...
Zapomniałem jeszcze dodać, że picie alkoholu w miejscach publicznych jest tutaj.... DOZWOLONE!
| Bulgarian standard, czyli autobus omija ciężkiego spota na skrzyżowaniu na trzeciego. |
gaaish: Chora prohibicja niestety głównie w Polsce... Ok, a teraz pytanie, bez którego ten wywiad nie miałby racji bytu - poker live w Bułgarii. Jakie są Twoje doświadczenia z kasynowych gierek, zarówno tych, w trakcie których ogrywa się rosyjskich turystów na cashu, jak i grubszych rozgrywek podczas międzynarodowych turniejów?
pozdroandpocwicz: Jednym z powodów naszego przyjazdu tutaj był turniej z cyklu Eureka, ale niestety w tym roku odbył się nieco wcześniej niż w latach poprzednich i był kilka dni przed naszym przyjazdem. Odnośnie gierek live też nie mogę się za bardzo wypowiadać, bo w poker roomie byłem jedynie w stanie wskazującym, ale z opowieści kolegi, który grinduje regularnie, wnioskuję, że idealnie nadaje się tutaj cytat z klasyku polskiego kina: "Tu ryba, wzywam Cię akwarium...".
gaaish: Wiesz coś więcej od kolegi na temat stawek, trafficu i ogólnego zaplecza w kasynach?
pozdroandpocwicz: Kasyno jest dość sporych rozmiarów i gierki live chodzą regularnie na stawkach 1/2 euro z max BI 400 euro i czasem otworzy się też stół 2/5 euro. Ilość dostępnych stołów waha się od 2 do 5 i ruch jest głównie wieczorami i w nocy. W dzień ludzie raczej leżą w pozycji horyzontalnej na pobliskiej plaży lub przy hotelowym basenie. Słyszałem też, że w innym kasynie są również gierki na stawkach 1/2 leva, czyli ok 0,5/1 euro, ale tam nie byłem osobiście.
gaaish: Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa? Stereotypy o Bułgarach znamy wszyscy, jak wygląda to w rzeczywistości?
pozdroandpocwicz: Większość Bułgarów przypomina z wyglądu seryjnego mordercę. Od początku pobytu nie mieliśmy jednak żadnych problemów z bezpieczeństwem i ani przez chwile nie baliśmy się o swoje życie. Nawet podczas tak rozgłośnionych w polskich mediach zamieszek podczas finałów Ligi Światowej siatkarzy w Sofii, które miałem przyjemność obejrzeć na żywo.
Miałem też przyjemność spotkać Polaka mieszkającego w Bułgarii już kilka dobrych lat i śmiał się ze mnie i z moich wrażeń na temat Bułgarów. Powiedział, że w porównaniu do Polaków to są oni niezwykle wyluzowani...
| Nasz rozmówca w trakcie czynnego udziału w słynnych zamieszkach podczas finału Ligi Światowej. |
gaaish: Warto wiedzieć. Wracając do kart - zdradzisz czym aktualnie parasz się online? Słyszałem też, że do Twoich drzwi zapytała ostatnio pani lekkich obyczajów wariancją zwana. Czy postrzeganie downswingu przez osobę utrzymującą się z pokera poza granicami kraju różni się od tego, które prezentują gracze mieszkający „u siebie”? Większa presja to większy stres, czy wręcz przeciwnie – lepsza motywacja do ciężkiej pracy?
pozdroandpocwicz: Jak można przeczytać na moim blogu aktualnie gram NL100 FR. Co do Pani wariancji to ja się jej obecnością specjalnie nie przejmuję. Poza okazjonalnymi wiązankami po kolejnych zaczarowanych riverach i coolerach, których w ostatnich dniach miałem masakrycznie dużo. Na szczęście sam również czasem coś trafię i udało się nie zbustować.
Daleki jestem od nazywania jakiegoś okresu gry downswingiem w czasie teraźniejszym. Dla mnie downswing istnieje jedynie w czasie przeszłym. Kiedyś pewnie spojrzę na swój wykres z tego okresu gry i powiem, że tutaj miałem downswing.
Nie mogę też nie wspomnieć, że w takich przypadkach staking niezwykle pomaga i nieco zmniejsza wariancję. Każdy wygrywający gracz kiedyś znów wróci na właściwe tory. Ciężkie okresy w grze się zdarzają i trzeba je po prostu przetrwać. Najważniejsze jest to, żeby nie zmieniać drastycznie swojej strategii i nie skakać po odmianach, bo to moim zdaniem może jedynie zaszkodzić.
Na pewno ważny jest stalowy mindset i ciężka praca. Na pewno bym polecił jakieś sweat session, SR z innymi userami, czy prywatny trening. Mi w pewnym momencie brakowało po prostu wiary we własne umiejętności i potrzebowałem, żeby mi ktoś powiedział, ze gram dobrze.
Co do podejścia do downswingu dla osób w kraju, czy poza jego granicami, to uważam, że podejście powinno być w 100% takie samo. Nie mamy na to wpływu i nieważne, czy leżymy na bułgarskiej plaży, czy jesteśmy masowani przez tajskie młode piersi, czy też spacerujemy spokojnymi uliczkami odległej Japonii, wariancja może dorwać nas wszędzie i nie da się przed nią uciec. Jest to jedna z ciemnych stron pokera, którą każdy z nas powinienen zaakceptować jeśli chce zostać wygrywającym graczem.
gaaish: True. Z innej beczki - jakieś mniej lub bardziej skonkretyzowane plany na dalsze poker-tripy?
pozdroandpocwicz: Póki co plan jest jeden - wracam do Polski w październiku i będę próbował skończyć studia. Nie daję sobie zbyt dużych szans, ale spróbuję. W razie niepowodzenia plan jest prosty - Azja. Jeśli jednak uda mi się wytrwać na uczelni do końca roku akademickiego, to na pewno nie odmówię sobie wyjazdu na wakacje. Nie wiem jeszcze, czy będzie to podobne miejsce do Bułgarii, czy Macau i sick grind live. Planów jest wiele, ale czasu jeszcze więcej i ciężko przewidzieć co tam jeszcze się wykluje w mojej głowie.
gaaish: Życzę w takim razie powodzenia, bo potencjał masz chłopaku niemały. Z mojej strony to wszystko, dzięki za wyczerpujący wywiad i poświęcony czas. Zostawiam Ci zwyczajowe miejsce na pozdrowienia i raz jeszcze życzę samych sukcesów.
pozdroandpocwicz: Dzięki wielkie i polecam się na przyszłość. Chciałbym pozdrowić mamę, moich współlokatorów z Bułgarii i wszystkich, którzy dotarli do tego miejsca. Pozdrawiam i idę poćwiczyć.
![]() |
W następnym odcinku
To już wszystko w dzisiejszej odsłonie. Jak zwykle zapraszam do specjalnego tematu na forum i dziękuję za uwagę wszystkim, którzy doczytali do tego miejsca. Co w następnym odcinku? Zwyczajowo pozostanie to tajemnicą, już teraz mogę zdradzić jednak, że będzie to jeden z ostatnich artykułów z serii "Pokerowe emigracje", tym bardziej zachęcam więc do jego lektury.
by gaaish
Jeśli zachęcony kiszakami kliknąłeś/aś (sprawiajmy chociaż złudzenie, że czytają to jakieś kobiety) dalej, mam dla Ciebie dobrą wiadomość - najlepsze dopiero przed nami (będą kabanosy).
W dzisiejszym odcinku zajmiemy się ojczyzną PokerStrategy.com - Gibraltarem. W pierwszej części przeczytacie praktyczne informacje na temat kraju, wzbogacone starannie dobranymi, żenującymi żartami autora, w drugiej natomiast rąbka tajemnicy na temat kraju pod Skałą uchyli Wam w eksluzywnym wywiadzie dwójka bohaterów naszej społeczności. O życiu na Gibraltarze opowie Wam (wait for it) ścisłe kierownictwo naszej sekty - marta oraz madavaster.
by gaaish
جبل طارق

