Po wygraniu Jackpota w wysokości $350k: Wywiad z Supermoderatorem Tigga
"Nie zniechęcaj się do pokera!": Supermoderator Tigga zgarnął największy PartyPoker Bad Beat Jackpot w historii. Kilka godzin później udzielił nam odpowiedzi na parę pytań: Jakie to uczucie? Jakie masz plany na przyszłość? No i przede wszystkim: Co zrobisz z ponad $350,000?

Wywiad przeprowadził
storge
PokerStrategy: Cześć
Tigga! Około dziesięć godzin temu Twój bankroll powiększył się o $354.683. Czy spieniężyłeś już wszystko?
Tigga: Cześć
storge,
mówiąc szczerze - nie, nie do końca. Oczywiście zawsze masz nadzieję na Bad Beat, który da Ci Jackpota. Wyobrażasz sobie, co zrobiłbyś z tymi wszystkimi pieniędzmi. Ale kiedy to się faktycznie wydarzy... to po mnie po prostu spłynęło.
PokerStrategy: Opisz proszę własnymi słowami jakie to uczucie wygrać największy jackpot w historii PartyPoker.
Tigga:
Jest to prawdopodobnie najdziwniejsze, a zarazem najbardziej szalone uczucie jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Przypływ adrenaliny był po prostu olbrzymi. Zobaczyłem Royala i moją karetę. W momencie, gdy pula powędrowała do niego podskoczyłem, przebiegłem przez mieszkanie i zacząłem wrzeszczeć.
PokerStrategy: To zrozumiałe. Co zrobiłeś potem?
Tigga: Po tym jak chwilę póżniej zdążyłem ochrypnąć po tych wszystkich krzykach i zaczęły napływać pierwsze gratulacje przez Skype, poszedłem na balkon wyluzować się przy papierosie. Póżniej najpierw uaktualniłem swój skaner antywirusowy i Spybota, a następnie zeskanowałem cały system i pozmieniałem hasła.
PokerStrategy: Grałeś wtedy na 9 stołach jackpot FL 0.5/1 już przez kilka godzin. Czy myśli się o wygranej patrząc na każdą rękę startową?
Tigga: Powiedziałbym raczej: "ma się nadzieję". Wydaje mi się, że grałem każdego suited connectora i każdą pocket pair poczynając od 8-8 - po prostu licząc na to, że ta wygrana w końcu nastanie. Co ciekawe, w kluczowym rozdaniu zdałem sobie z tego sprawę dopiero na riverze, wcześniej klikałem po prostu w trybie autopilota.
PokerStrategy: Gdy zdałeś sobie sprawę, że to może być coś, czy było już za późno?
Tigga:
Uświadomiłem to sobie dopiero widząc cap na riverze i patrząc jak pula przesuwa się do niego. Wszystko działo się bardzo szybko.
PokerStrategy: Jaka była Twoja pierwsza myśl?
Tigga: "Jest, wszystko moje" ("Yeah, all mine"). I zaraz później natychmiastowe myśli o rzeczach, które chcesz sobie sprawić.
PokerStrategy: Skoro już jesteśmy przy temacie: Co zrobisz z pieniędzmi? Czy masz już jakieś plany?
Tigga: Tak, oczywiście. Myślę, że na dobre całkowicie spłacę nasz dom. Jako że akurat nie zostało tego dużo, planujemy też z dziewczyną fajne małe wakacje w okolicach Sylwestra. Najlepsze jest to, że BBJ był tak duży, że wciąż pozostanie niezła suma do zainwestowania, która pozwoli mi studiować bez zmartwień.
PokerStrategy: Jaka była reakcja Twojego otoczenia na tą wygraną?
Tigga:
Moja dziewczyna powiedziała: "to przez to robisz takie zamieszanie i mnie budzisz?", mój ojciec chciał od razu wszystko zainwestować, a mama chciała pojechać na wakacje. Oprócz tego dostałem wiele gratulacji, ale też - co jest po części oczywiście zrozumiałe - trochę wyrazów zazdrości.
PokerStrategy: Minęło nieco czasu od Twojego ostatniego wywiadu. Nadal się uczysz?
Tigga: Tak, w przyszłym roku zdaję maturę.
PokerStrategy: Jakie masz plany na przyszłość?
Tigga:
Po skończeniu szkoły zdecydowanie zrobię sobie trochę wolnego, gdyż nie muszę iść do wojska dzięki badaniom lekarskim T5. Później napewno chcę studiować i zobaczę, co życie przyniesie.
PokerStrategy: A jeśli chodzi o pokera?
Tigga:
Po skończeniu szkoły najpierw polecę do Vegas na WSOP. Teraz decyzja jest oczywiście o wiele łatwiejsza. Później wykorzystam czas wolny grindując ile się da. W długim okresie liczę, że uda mi się zadomowić na stawkach gdzieś pomiędzy 15/30 a 50/100.
PokerStrategy: Na jakich limitach grasz obecnie?
Tigga:
Aktualnie gram głównie Fixed-Limit 5/10 do 15/30 –
od czasu do czasu oczywiście powracając do korzeni. Grywam też SnG, wszystko pomiędzy $200 a $500. Nie będę prawdopodobnie kontynuował kariery w Pot-Limit Omaha. Na chwilę obecną po prostu nie sprawia mi ona już przyjemności.
PokerStrategy: Czy wygrana z jackpota częściowo poprawi też Twój bankroll, a co za tym idzie umożliwi przejście na wyższy limit?
Tigga:
Wykorzystam ją do załagodzenia złej passy, która niestety trzyma się mnie od marca. Ale to wszystko. Wciąż chcę grać tam, gdzie się dobrze czuję, na swoim poziomie.
PokerStrategy: W takim razie życzymy Ci powodzenia i dzięki za wywiad! Chciałbyś coś jeszcze powiedzieć?
Tigga:
Tak, nie zniechęcajcie się do pokera! Downswing dosięga każdego z nas. Ważne jest tylko to: ciągle próbujcie, wkuwajcie teorię i dodajcie do niej niezbędną cierpliwość.