OzzyM - jeszcze będzie o nim głośno!
Dzisiaj wszyscy mogą jednym tchem wymienić najlepszych polskich graczy MTT, ale kiedy stara gwardia świętuje kolejny ship, młoda krew otwiera kolejny turniej, by poprawić swoje umiejętności. Jeśli OzzyM utrzyma zapał do nauki, już niedługo może dołączyć do czołówki polskich graczy high stakes MTT.
![]() |
|
ozzym ostatni raz pojawił się na głównej stronie PokerStrategy.com z okazji pardubickiego shipu.
Sześć miesięcy minęło równie szybko, co sylwestrowa noc dla słabej głowy. Z początkiem 2013 roku powracamy do tego, który udowadnia o wyższości doświadczenia i umiejętności nad efektem losowości w pokerze.
Tysiące analiz, sweatów, session reviews i godzin spędzonych przy turniejach sprawiły, że 2012 został zakończony sukcesem. Co dalej? Kolejny rok, kolejny kalendarz na ścianę, kolejne wyzwania.
Nowa gwiazda MTT nie rodzi się z dnia na dzień, dlatego ten wywiad to zapowiedź na przyszłość. Może już w tym roku wpadnie pierwsze sześć cyfr? Zapraszamy do wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia!
PokerStrategy.com: Prawie pół roku temu udzielałeś wywiadu PokerStrategy.com po swoim shipie w Pardubicach. Co się wydarzyło w tym czasie, jak wyglądał Twój rozwój do dzisiejszego dnia?
ozzym: Dużo analiz, dużo obejrzanych filmików, wiele session review ze znajomymi graczami i dużo, bardzo dużo grindu. Mimo studiów i miesięcznych wakacji przez pół roku udało się wyrobić ponad 4000 TT, co w tych okolicznościach uważam za niezły wynik. Najbardziej zadowolony jestem jednak z postępów, jakie poczyniłem - przeglądałem ostatnio hand history z samych początków gry w wakacje i różnica jest nieprawdopodobna, teraz jestem zupełnie innym graczem.
Sporo satysfakcji dał mi też rozwój mindsetowy - MTT to swingi dużo większe niż w cashu (pierwszy trzymiesięczny mam już za sobą), mimo to udaje mi się przez nie przebrnąć ze świeżą głową i podtrzymać profesjonalizm. W najgorszym momencie trzeba się było co prawda uciec do longtermowego stakingu, ale to też jakaś forma obrony komfortu swojej gry, zastosowana w odpowiedniej chwili.
![]() |
|
| OzzyM ma za już za sobą pierwszą pięciocyfrówkę |
PokerStrategy.com: Czyli pogodziłeś studia z MTT? Jak wygląda życie studenta-pokerzysty każdego dnia?
ozzym: Moje studia są dość ciężkie i wymagają sporej ilości pracy (zwłaszcza w okresach takich jak styczeń - zakończenia semestru i przygotowania do sesji), przez co codzienne życie grindera jest mocno skomplikowane. Dni dostępnych do grindu jest mało - zazwyczaj głównie weekendy, co niejako wymusiło na mnie granie kilkunastogodzinnych sesji w wolne soboty i niedziele. W tygodniu po zajęciach związanych z uczelnią staram się nie grać sesji, bo gra na zmęczeniu nie jest efektywna, za to bardzo chętnie oglądam filmy, przeglądam hand history i ogólnie pracuję nad swoim pokerowym rozwojem.
Trzeba też przyznać, że komplikacje idą w obie strony. Dobre wyniki w turniejach odbierają motywację do nauki, skoro wobec perspektywy przejścia na profesjonalizm oferują ciekawszą i bardziej dochodową przyszłość niż praca przeciętnego magistra informatyki 🙂
PokerStrategy.com: Tak naprawdę jesteś rozdarty pomiędzy jednym a drugim? Jak sądzisz, co na końcu zwycięży?
ozzym: Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie 🙂 Za rok będę w tej kwestii dużo mądrzejszy. Dziś mam tylko rok do pracy inżynierskiej, więc ciężko odrzucić 2,5 roku pracy. Z drugiej strony, jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, za rok mogę być już inżynierem MTT z perspektywami na pokerową magisterkę, więc... jak mawia klasyk, czas pokaże!
PokerStrategy.com: Rok 2012 to na pewno jeden rozdział więcej w Twojej "pokerowej pracy magisterskiej". Zakończony w taki sposób, jak na to liczyłeś?
ozzym: Tak, ten rok mogę uznać za dobry. Na początku 2012 przebijałem się jeszcze przez NL25 na krzak-roomach z żałosnym winratem, dziś mam za sobą pół roku efektywnej gry w MTT. Nie będę jednak ukrywał, że taki był plan, takie były cele. Wiedziałem gdzie chcę być, na jaki wejść w tym roku poziom i miałem świadomość, że odpowiednia ilość włożonej pracy powinna mi to zagwarantować. Wiadomo, w pokerze nic nie jest gwarantowane, ale fajnie, że wariancja w odpowiednich okresach była po mojej stronie i pozwala mi zaczynać nowy rok zgodnie z harmonogramem pokerowej kariery.
PokerStrategy.com: Niczego nie żałujesz z 2012 roku?
ozzym: Jest kilka takich rzeczy. Od strony rozwoju, bardzo żałuję, że nie udało się zaliczyć więcej przystanków live - tutaj uczelnia zrobiła swoje i nie pozwoliła uciec na kilka turniejów. Z perspektywy czasu żałuję też, że nie zachowałem zimnej głowy po pierwszych shipach. Po tygodniu gry w MTT ustrzeliłem duży wynik w turnieju na microstawkach, a następnego dnia już wystawiałem stejk na najdroższe majorsy (SM, SWU, itp.) i najtrudniejsze turnieje z middle (typu 22 $ cubed), w których nie miałem prawa wygrywać. Było w tym trochę sodówki, która na szczęście wkrótce przeszła weryfikacje w konfrontacji ze zbyt trudnymi wówczas fieldami.
Żałuję też kilku sytuacji z forum, słownych przepychanek, w które nie powinienem był się angażować, a które mogły mi przysporzyć nowych wrogów. To wszystko daje jednak dobrą lekcję na przyszłość i mam nadzieję, że wyciągnąłem odpowiednie wnioski.
PokerStrategy.com: Wnioski na pewno zostały przeniesione na postanowienia noworoczne oraz zakładane plany na 2013 rok. Dążysz do jakiegoś celu przez następne 12 miesięcy, postawiłeś sobie nowe zadanie?
ozzym: Przede wszystkim chcę ustabilizować się na średnich stawkach MTT i grać regularnie majorsy, nabierać w nich doświadczenia, którego zdecydowanie brakuje. Liczę też na podtrzymanie tempa rozwoju mojej gry z 2012. Nie mam celów związanych z konkretnymi wynikami, nie zakładam sobie jakichś profitów, bo wierzę, że odpowiedni rozwój sam mi je zapewni. Chciałbym ponadto zaliczyć kilka większych turniejów live i osiągnąć poziom, który w 2014 pozwoli mi realnie myśleć o wyjazdach na EPT lub WPT.
![]() |
|
| Najwyższy wynik trwającego stakingu |
PokerStrategy.com: Gdzie w tych celach znajduje się staking, który w tym momencie rozgrywasz (z 10 000 $ profitu!). Jak do tego doszło, że wystawiłeś swoją ofertę?
ozzym: Ładnie określił to w swojej ofercie Kuubek, pisząc, że "jest bankrollowym nitem". To określenie mogę jak najbardziej przypisać do siebie, bo staram się bardzo rozsądnie rozporządzać bankrollem. Dlatego właśnie wystawiłem staking - downswing zmusił mnie do wystawiania ofert na regularne sesje, ale przez słabe wyniki wkrótce straciłem zainteresowanie inwestorów i musiałem szukać alternatywy. Jedynym wyjściem, poza zejściem na niższe stawki, była oferta longtermowa, którą udało mi się zbudować w sposób dość atrakcyjny dla obu stron i cieszę się bardzo, że na półmetku razem z inwestorami możemy doliczać sobie całkiem przyjemny profit.
Na pewno chciałbym odwdzięczyć się inwestorom za zaufanie i w drugiej części longterma przynajmniej podwoić profity, ale priorytetem jest dobra gra, niezależnie czy na stejku, czy bez.
PokerStrategy.com: Chociaż mieliśmy własne zestawienie "5 to watch in 2013", to chciałbym zapytać, kto według Ciebie podbije MTT w tym roku?
ozzym: Myślę, że ten rok będzie szeroko zakrojoną ofensywą biało-czerwonych. Pyszałek wskazał drogę, jestem pewien że gracze klasy unexploitable, pokerface1719 czy Oloriona szybko pójdą jego śladami i w turniejach live osiągną wyniki, które stworzą w Europie dobry wizerunek młodych, agresywnych, nastawionych na sukces polskich graczy. Poza tym widzę dużo utalentowanych graczy na scenie online, wielu z nich na naszym Skype'owym kanale MTT - z grona talentów ciężko wyłonić "5 to watch" , ale na szczycie mojej listy byliby: Kuubek, Krzysiekmiszcz, Tifuxis, Rebus i Tomziom. Jestem przekonany, że namieszają oni w 2013 roku i będę mocno zdziwiony, jeśli przynajmniej kilku z nich nie dołączy na stałe do polskiej czołówki!
PokerStrategy.com: Dobrze powiedziane, to powinno być celem każdego gracza 🙂 Dziękuję za kolejną rozmową, chciałbyś kogoś na końcu pozdrowić?
ozzym: Tradycyjnie pozdrowienia dla naszego Skype'owego kanału MTT i moich wszystkich inwestorów. Dzięki za zaufanie zwłaszcza dla tych, którzy wspierają mnie od samego początku i nie bali się inwestycji nawet, gdy połowę mojego wykresu pożerał swing. Mam nadzieję, że uda mi się odwdzięczyć 🙂
//


