Zaktualizowano 03 mar 26 przez

O stakingu słów kilka

Dzisiaj przeczytacie wywiad z użytkownikiem, który w pokera nie gra - przynajmniej nie na takim poziomie, by co miesiąc wyciągać z niego średnią krajową. Zamiast tego wlod4000 inwestuje w innych graczy i notuje wysokie zyski.

użytkownik tygodnia

wlod4000 zamyka rok na pokaźnym plusie, a to tylko dlatego, że był jednym z najaktywniejszych inwestorów działu Staking.

Od dłuższego czasu próbujemy pokazać, że poker nie sprowadza się jedynie do setek godzin spędzanych miesięcznie przy stołach. Dzisiaj przedstawiamy wam człowieka, który zarabia na kartach w zupełnie inny sposób.

Przygodę ze stakingiem rozpoczął dokładnie rok temu i 7-dolarowy bankroll do tej pory zamienił w 5 cyfr. W jaki sposób mu się to udało, dowiecie się z wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia!

PokerStrategy.com: Przechodząc od razu do tematu - w jaki sposób zacząłeś karierę stakera? Jakie były początki Twoich stakingów?

wlod4000: Jak często się zdarza, zadecydował przypadek. W grudniu ub. roku po raz pierwszy uzyskałem złoty status na PokerStrategy.com i moim oczom ukazał się dział stakingu (w tamtych zamierzchłych czasach ten dział był dostępny tylko od złota zarówno dla wystawiających ofertę, jak i inwestorów). Miałem kilka dolców na PokerStars (patrzę teraz w swój arkusz z tamtego czasu i widzę, że miałem ich aż 25). Dla bywalców działu może zabrzmi to trochę dziwnie i niepoważnie, ale impulsem dla mojej stakerskiej kariery był Kindek. Postawiłem na niego całe 7 $, a już po kilku godzinach miałem na koncie 40! "Jakie to łatwe", pomyślałem sobie i za tym poszły kolejne inwestycje. Tak całkiem różowo później już nie było, pierwszy miesiąc dał mi 50 $ profitu, ale nauka była bezcenna.

PokerStrategy.com: Czy każdy może zacząć w prosty sposób stakować graczy? Jaki bankroll jest do tego potrzebny?

wlod4000: Jak widać na powyższym przykładzie, można zacząć z kilkoma dolarami, ale trzeba mieć w takim przypadku dużo szczęścia, a jaki bankroll? Myślę, że warto zostawić sobie kasę na spokojną grę na „swoich” stawkach, a ewentualną nadwyżkę przeznaczyć na inwestycje i też lepiej podzielić je na kilka sesji po kilku graczy (często powtarzam, że to nadal poker i wariancja potrafi być zabójcza).

PokerStrategy.com: W stakingu jest w ogóle jakaś strategia? Jeśli tak, mógłbyś wypisać kilka rzeczy, którymi Ty się kierujesz przy wyborze ofert? Masz może większy plan, nie skupiasz się na pojedynczych ofertach?

wlod4000: W stakingu powinna być strategia! Czytałem wypowiedź przedstawiciela jakiejś grupy inwestorskiej o stosowaniu algorytmu profitowości inwestycji w danego gracza i wyszło mu, że profitowych jest co najwyżej 20% ofert.

Nie stosuję algorytmu. Mam kilku graczy, na których stawiam bardzo często i dość dużo, ale sporo też obstawiam oferty, które patrząc racjonalnie, profitowe być nie powinny, ale bywają „złotym” strzałem, co rekompensuje straty z innych przypadkowych.

MU lub prowizja tez mają znaczenie, ale nie aż takie istotne. Co mi da, że ktoś bierze tylko 10%  prowizji, jeżeli nie osiągnie zysku? A inny mając prowizję ogromne 25% przyniesie kilka tysięcy?
Czasami to jest zwykła „czutka”, a czasami układ gwiazd chyba wpływa na decyzję.

Uważać też trzeba na zwykłych złodziei, których niestety tez nie brakuje.

PokerStrategy.com: Czy dużo czasu dziennie spędzasz na wyszukiwaniu tych najlepszych ofert?

wlod4000: Ostatnio ofert jest niewiele to i czasu za dużo nie spędzam, ale w szczytowym momencie to średnio godzinę dziennie musiałem poświęcić, wspomagając się dość rozbudowanym arkuszem kalkulacyjnym.

PokerStrategy.com: Czy na stakingu można więcej zarabiać niż na pokerze?

wlod4000: Oczywiście, ja zarabiam w zasadzie tylko na stakingu! Ze względu na ograniczenia czasowo-zawodowo-rodzinne nie jestem w stanie poświęcić na grę tyle czasu, ile bym chciał. Gram głównie SnG i sporadycznie MTT, ale tutaj mój profit w porównaniu do stakingu jest mizerny.

PokerStrategy.com: Właśnie ostatnio zacząłeś odnosić niewielkie sukcesy w MTT. Chciałeś też wejść do gry, poczuć to samo?

wlod4000: Oczywiście ciągnie mnie do gry MTT. Osiągnięcia naszych czołowych turniejowców pobudzają wyobraźnię, chociaż nie jest to lekki kawałek chleba. Często obserwuję graczy, w których zainwestowałem (czasami jako inwestor mam ten przywilej, że mam udostępnionego joina) i przy tym sporo się uczę, ale i widzę, jakie cuda potrafi wyczyniać losowość kart.

PokerStrategy.com: Jesteś w stanie napisać naszym czytelnikom, jak dużo wygrałeś już na stakingach?

wlod4000: Chyba mogę, mam to w miarę rozpisane. Wychodzi trochę ponad 10K. Było już więcej, ale październik i listopad to była strata ponad 3K. Grudzień już wychodzi z plusem, więc rok zamknie się pięciocyfrówką.

Myślę, że niedługo „upublicznię” na blogu podsumowanie z całego roku, chociaż waham się, czy podawać np. na kim mam największą stratę.

PokerStrategy.com: Jak duża może być wariancja w stakingu? Przegrać 3000 $ w jeden miesiąc to niemało. Czy to był najgorszy okres w Twojej karierze?

wlod4000: Zdecydowanie tak, to był słaby okres dla inwestorów, a do tego nałożyło się sporo złych decyzji odnośnie szczególnie wielkości inwestycji i mam nadzieję, że już więcej nie wróci.

PokerStrategy.com: Jak długo zamierzasz to jeszcze robić? Widzisz w swojej przyszłości porzucenie stakingu na rzecz własnej gry w pokera?

wlod4000: Jeżeli będzie przynosiło mi to profit, to będę to robił nadal. Jeżeli przyjdzie torba, z czym też się liczę (dwa razy już się o nią otarłem) to … się zastanowię.

Tak w ogóle to zapraszam do moich dwóch blogów, gdzie wprawdzie dominują treści frywolne i niekoniecznie związane z pokerem i stakingiem, troszkę jednak moich rozważań i podsumowań stakingowych też jest.

PokerStrategy.com: Dziękuję za tę rozmowę. Może chciałbyś na koniec kogoś pozdrowić?

wlod4000: Jasne, pozdrowienia dla Muzy mojej, dla stakusiów profitowych, dla całej społeczności PokerStrategy.com ze szczególnym uwzględnieniem tych z grupy 40+ i oczywiście dla Anglina, aby szybko wrócił do pełni sił i zdrowia. Życzę wszystkim wielu pokerowych sukcesów w nadchodzącym roku.

//