Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Nowa seria wywiadów z diamentami - Qsypal

Dziś chcielibyśmy zainaugurować nową serię wywiadów z użytkownikami z diamentowym statusem, który rozpoczniemy rozmową z Qsypalem.

Naszym pierwszym rozmówcą w nowej serii wywiadów z użytkownikami z diamentowym statusem będzie qsypal, który w ostatnich dwóch miesiącach zgromadził najwięcej StrategyPoints wśród użytkowników polskiej społeczności PokerStrategy.com.
 

thorek: Witaj. Na początku przybliż nam nieco swoją osobę?

qsypal: Cześć, jestem Michał. Na forum PokerStrategy.com możecie mnie spotkać od dwóch lat. Tyle też gram w pokera. W swoim życiu zajmuję się głównie pokerem, który traktuję zarówno jako hobby, jak i środek do utrzymania się. Poza tym, że przesiaduję paręnaście godzin więcej przed komputerem niż moi rówieśnicy, pewnie za dużo się od nich nie różnię. Jakby ktoś pytał mam 23 lata. Jeśli chodzi o moje zainteresowania to jest to sport oraz muzyka. Lubię też obejrzeć dobry film czy wyjść ze znajomymi. Kto był w moim wieku ten rozumie, a kto będzie – zrozumie.

thorek: Niewiele osób może poszczycić się diamentowym statusem, ale wielu do niego dąży. Powiedz innym użytkownikom w jakiej odmianie i na jakich limitach udaje ci się wypracować odpowiednią ilość punktów potrzebnych do wyrobienia diamentowego statusu.

qsypal: Nie gram cashy i jestem z siebie dumny, ponieważ potrafiłem ujarzmić tę ciemną stronę, która mnie wciąż do tego namawiała. Jestem po prostu słaby w tej odmianie pokera i ciągle przegrywałem. Przestawiłem się już jakiś czas temu na turnieje sit and go, głównie short handed super turbo. Niedawno zakończyłem prawie dwumiesięczny wyścig rake, gdzie grałem dość intensywnie i można mnie było zobaczyć w grach za 100 $ do 1000 $, jednakże teraz, gdy wyścig się już skończył, planuję pozostać na swoim właściwym limicie i skupić się całkowicie na grach z wpisowym 100 $, aby wyciągać z gry jak najwięcej, a nie grać pod rakeback. Ponadto grywam dość regularnie większe turnieje w sieci, jednakże póki co bez spektakularnych wyników.

thorek: Czyli niejako łamiesz stereotyp, że dużą ilość punktów można nabijać tylko na stołach fixed-limit. Ile turniejów SnG potrafisz grać w tym samym czasie?

qsypal: Cóż, gry super turbo mają to do siebie, że są dość krótkie i można ich rozegrać dość sporo. Średnio dziennie staram się rozgrywać około 100 turniejów. Grę na swoim poziomie potrafię utrzymać na maximum 12 stołach - na tyle pozwala mi mój monitor. Nie mniej jednak gram na Titanie, gdzie ciężko jest mieć otwarte ponad 10 stolików, nawet rejestrując się do 2-3 różnych poziomów sng. Co za tym idzie zazwyczaj gram po 7-8 turniejów.

thorek: Swego czasu zgarnąłeś Maui Jackpot za wygranie 5 turniejów Sit and Go z rzędu. Czy była to jednorazowa próba, czy polowałeś na tego jackpota od dłuższego czasu?

qsypal: Hehe... Z tą wygraną wiąże się nie lada historia... Prawdę mówiąc opuszczałem wtedy Titana, gdyż na innej z platform sieci ipoker otrzymałem lepszą ofertę bonusową. Zleciłem wypłatę swego rolla, zostawiając sobie 100 $ na zabawę w czasie, gdy nie będę miał jeszcze dostępnych pieniędzy. Tak po prostu odpaliłem 12 sitów i po godzinie okazało się, że jestem bogatszy o 15 000 $. Miałem wtedy dość sporo szczęścia. W tego typu zabawach jest ono po prostu niezbędne.

thorek: A czy jeszcze kiedyś później próbowałeś powtórzyć ten wynik?

qsypal: Tak, tyle że na jackpocie za turnieje z wpisowym 60 $. Swego czasu nikt nie potrafił wygrać owej nagrody przez pół roku i jackpot urósł do niewyobrażalnych 300 000 $. Dwa razy byłem naprawdę blisko, jednakże zabrakło szczęścia w decydujących momentach jednego czy dwóch sitów. Skończyłem z tym, gdy udało się zgarnąć jackpota innemu graczowi.

thorek: W tamtym roku postawiłeś sobie za cel ugranie wystarczającej ilości punktów na platformie PokerStars, żeby zgarnąć Porsche. Jak idzie Ci z realizacją tych planów?

qsypal: Niestety tak szybko jak postanowiłem grindować, tak szybko zrozumiałem, że jest to tylko strata czasu i zakończyłem swoje zmagania po około miesiącu. Głównym moim celem miało być zdobycie pakietu do Main Eventu World Series of Poker. Jak się okazało, udało mi się go zdobyć w inny, nie tak czasochłonny sposób.

thorek: Opowiedz nam w takim razie, jak wywalczyłeś pakiet do Main Eventu World Series of Poker i jakie wiążesz nadzieje z tym turniejem?

qsypal: Pakiet udało mi się wywalczyć w promocji organizowanej przez Titana, której celem było wyrabianie 450 $ rake codziennie, tak długo, aż nie zostanie wyłoniona tylko jedna osoba, która bez dnia przerwy go zdobywała. Wyścig trwał prawie dwa miesiące, a ostatnie tygodnie to była zacięta walka między mną, a jednym z hiszpańskich graczy. Jak się jednak okazało, to ja okazałem się bardziej wytrwały. Więcej na temat tej promocji można przeczytać na oficjalnych stronach Titana.

Podstawowa sprawa to mieć nadzieję, że otrzymam wizę. Wyjazd do Las Vegas traktuję na zasadzie wielkiej przygody. Oczywiście osiągnięcie jakiegoś fajnego wyniku w samym turnieju byłoby wspaniałym zwieńczeniem wyjazdu, ale będzie o to trudno. Zobaczymy, co przyniesie czas. Oby tylko nie skończył się na jakimś totalnym bezkarciu albo badbeacie z asami preflop.

thorek: A jak wygląda Twoje doświadczenie w grze live?

qsypal: Szczerze mówiąc nie jest ono za bogate. Największy turniej w jakim grałem live liczył około 50 uczestników. Pod koniec miesiąca wybieram się na Unibet Series of Poker do Pragi. Spotkamy się też pewnie na turnieju podczas zlotu PokerStrategy.com w Krakowie. Kto wie, może przed wylotem spróbuję jeszcze swych sił w jakimś większym turnieju w Europie. Póki co planuję pobierać lekcje od Simona i przeczytać masę książek, aby poprawić choć trochę grę turniejową. Oczywiście chcę też zdobywać tyle doświadczenia w grze live, ile tylko się da na naszym rodzimym podwórku.

thorek: W ostatnich 2 miesiącach zgromadziłeś najwięcej StrategyPoints wśród użytkowników polskiej społeczności naszego serwisu, przebijając nawet naszego jedynego Black Membera petersona. Czy zamierzasz w najbliższym czasie wywalczyć sobie najwyższy możliwy status na PokerStrategy.com?

qsypal: Niestety do tego jeszcze daleka droga. Nie mam nawet połowy wymaganych punktów, choć brakuje niewiele. Póki co odpoczywam po ostatnich tygodniach wzmożonej aktywności, ale niedługo pewnie znowu wrócę do gry i kto wie, może pod koniec wakacji uda się zdobyć status Black Membera.

thorek: Wielu nowych użytkowników PokerStrategy.com marzy o wywalczeniu diamentowego statusu. Możesz przybliżyć tym osobom, jakie korzyści daje zdobycie tego statusu?

qsypal: Na pewno bardzo dużą wartość edukacyjną posiadają filmiki przeznaczone dla użytkowników z diamentowym statusem. Starsze i większe społeczności takie jak np. niemiecka, dysponują ogromną ich ilością, a i w polskiej sekcji pojawia się ich ostatnio naprawdę sporo. Ponadto za pierwszy diament otrzymacie super koszulkę. Bardzo fajną inicjatywą jest też wyścig diamentów, gdzie najlepsza trójka otrzymuje darmowy trening z wybranym trenerem lub darmowe zakupy. Świetną sprawą też jest możliwość bezpośredniego kontaktu z adminami oraz fakt, że ewentualne problemy zgłaszane poprzez tickety przekierowywane są od razu do strefy VIP, dzięki czemu obsługa jest dużo szybsza. Nie można też zapomnieć o specjalnych eventach dla diamentów, taki jak ten, który miał miejsce w styczniu w Łodzi. Co prawda nie mogłem brać w nim udziału, ale następnym razem na pewno skorzystam z zaproszenia.

thorek: A co według Ciebie jest najistotniejsze na początku kariery każdego pokerzysty?

qsypal: Bardzo ważne, aby przestrzegać zasad bankroll management (sam przegrałem kapitał startowy, więc wiem co piszę) i wyspecjalizować się w jednej odmianie pokera, a nie próbować wszystkiego po trochu. Polecam też przyłożyć się na początku do nauki podstaw gry i grania zgodnie z zaleceniami zawartymi w artykułach PokerStrategy.com, ponieważ są one naprawdę dobre i pozwalają na dochodową grę. Aha... no i softy nie są rigged, a bad beaty się zdarzają.

thorek: Czy wiążesz z pokerem swoją przyszłość i zamierzasz się z niego utrzymywać, czy może traktujesz to jako przyjemny dodatek do innych zarobków?

qsypal: Póki co jestem młody, nie pracuję, a poker jest moim jedynym środkiem utrzymania. Nie wiem jak długo taka sytuacja będzie miała miejsce. W głównej mierze zależy to od tego, jak polskie władze będą postrzegały pokera i czy egzekwowanie obecnego prawa stanie się bardziej rygorystyczne. Póki co nie mam jednak zamiaru niczego zmieniać. Nie bardzo widzę pracę dla człowieka takiego jak ja, która zapewniałaby mi dochody na podobnym poziomie. Pewnie, że chciałbym być jednym z prosów, latać po świecie z turnieju na turniej i mieć cały czas wakacje, ale póki co wydaje się to nieosiągalne. Może kiedy wygram WSoPa...

thorek: Co robisz w wolnym czasie, gdy nie grasz w pokera?

qsypal: Jeśli chodzi o kibicowanie, to interesuje się wszystkimi dyscyplinami, w których biorą udział nasi rodacy: sporty zespołowe, F1, LA, sporty zimowe... Nie spędzam za dużo czasu przed TV, jednak jeśli tak się dzieje, to mam zazwyczaj włączony któryś z kanałów sportowych. Jeżeli chodzi o mnie, to kiedyś miałem więcej czasu na sport. Grałem w kręgle, piłkę nożną oraz brydża sportowego. Teraz została mi praktycznie tylko jazda na rowerze. Lubię czasami oderwać się od komputera i wybrać się na przejażdżkę ze znajomymi, czy też wyjść na kręgielnie albo boisko, jednak już bardziej w celach rekreacyjnych.

thorek: Dziękuję za miłą rozmowę. Na koniec Twój czas na pozdrowienia.

qsypal: Chciałbym pozdrowić Oloriona, który ostatnio miał mi za złe, że o nim zapomniałem. Pozdrawiam również całą polską społeczność PokerStrategy.com, zarówno początkujących, jak i bardziej doświadczonych pokerzystów. Trzymajcie się ciepło. Do następnego razu.


Linki