Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Nieobiektywny wybór najciekawszych blogów

Prawda jest brutalna. Nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.

Witam wszystkich w kolenym przeglądzie blogów. Jakiś czas temu padł na mnie blady strach, skończyli mi się znajomi, o których mogłbym pisać. Zmusiło mnie to do pewnego researchu i dokładnego zapoznania się z Waszą twórczością. Ciekawi mnie to, czy nastąpi kiedyś taki moment, w którym okaże się, że wszystki blogi zostały opisane. Artykuł ten ukazuje się co dwa tygodnie i w każdym jest chociaż po 5 blogów. Postarałem się wybrać dla Was, te najbardziej interesujące. Kontynuując swoich "rzucanie kamieni na szaniec" ponawiam swoją prośbę o prawidłową ortografię i interpunkcję, pozostawiam tu oryginalną cytownię (cytat z popularnego dziennika), tak więc odpowiedzialność należy do autorów.

"Nie masz bloga nie istniejszesz" - Lesioo walczy z limitami 🙂

Wybór tego bloga jako pierwszego jest oczywisty, mile łechce moją próżność i wielkie ego, (Fizoloff zapytał się mnie, czy mam duży pokój, bo pewnie w małym moje ego by się dusiło). Dziękuje za wykorzystanie mojego pomysłu, wszystkich zainteresowanych informuję, że za jedyne 5zł wymyślę im nazwę bloga.

Blog ten zasługuje na uwagę, ze względu na to, że jego autor jest niezłym graczem i ciekawym człowiekiem. Na forum dał się poznać jako ekspert do spraw inwestycji - Inwestycje i mamy nadzieję na to, że również na łamach tego bloga będzie zamieszczał swoje przemyślenia dotyczące tej materii. Poza tym znajdziecie tu również wiele ciekawych sentencji i mądrości życiowych.

"Nawet żeglarz który nie wie do którego portu zmierza, nigdy nie będzie miał pomyślnych wiatrów" Seneka


Nie masz bloga nie istniejesz.


Witam Was moi drodzy bardzo serdecznie być może nie typowo. Aczkolwiek
od klasyki warto podróż zacząć. Witam Was na moim blogu - rzeczy której
powiem szczerze, nie planowałem założyć. Jednak w pewnym momencie kiedy
po 80 dniach od poznania czegoś takiego jak Poker w odmianie Texas
Holdem i PS. Kiedy to po 80 dniach zdobyłem oznaczenie platyny uznałem
że albo chce iść dalej albo kończymy całą zabawę.

W tym momencie oczywiste stało sie założenie miejsca gdzie uformalizuję
z Waszą pomocą nieco grę cele i zamierzenia. Gdzie być może ktoś
znajdzie inspiracje poza mną.

I tym sposobem powstało coś co będzie jaskinią przemyśleń dla celów a i później miłym miejscem retrospekcji.

Zapomniał bym o jednym blog powstał jeszcze z jednego powodu - poprostu w dupe dostałem.

początek listopada 80 $

4 dni temu 560 $
dzisiaj 250 $

Co się stało ? Mocny atak na 1/2 SH 😉 Trochu nie udany.


"pokochaj upadki - każdy z nich czyni Cię mocniejszym"

Lecimy z celami mam nadzieję że pomożecie mi w realizacji

BR pod koniec grudnia 2000$*

Diament w grudniu na PS* - ponoć koszulkę dajecie - było by to fajne na święta
Wejście na 1/2 SH FL na stałe*

BR 260 $ stan na 22.11.2008

Limit 0.5/1 SH Titan

Pytanie do was czy lepiej dojść do 600 $ na limicie 0.5/1 i zacząć
wyrabiać w grudniu pieniądze z bonusów depozytowych na platformach czy
może zaatakować 1/2 raz jeszcze i jak się nauczę tam dobrze grać
przelecieć po bonusach?





Never retreat, never surrender.
by LeonidasPL

O tym blogu miałem napisać już jakiś czas temu, ale uznałem, że określanie newsmana mianem fisha (nawet jeśli to jest prawdą), nie może być tolerowane, stąd też kwarantanna. W sumie chciałbym Ci podziękować za te słowa szczerości, bowiem wyszły mi na dobre, rzuciłem titana i wziąłem się za starsy, gdzie miażdżę fishy. Z Leonidasem zdarzyło mi się grać na 0,5/1$ fixed limit na titanie i dał się poznać jako konsekwentny, dobry gracz, który cierpliwie czeka na swoją kartę (w przeciwieństwie do mnie kiedyś). Ostatni jego wykres przypominał niestety Wielki Kanion:



Blog ten obrazuje dosyć powszechny problem, mianowicie nieumiejętność adaptacji do shothanded. Często gracze, którzy miażdzyli full ringi mają problemy, ponieważ na SH bardzo ważna jest agresja i walka w niezwykle marginalnych sytuacjach, takich jak calldown z bottom pair, czy też z A high. Wcześniej szło mu bowiem nieźle:

Co do tego, jak przebiegała gra. Przez pewien okres czasu bardzo źle
reagowałem na serie bad beatów. Wkur...lem się strasznie. Wpływało to
negatywnie na moją grę. Rówież zbyt czeste sprawdzanie wyniku sesji
powodowało, że odchodziłem od swojej A-game. Co chwilę mnie kusiło, by
sprawdzić czy jestem na plus, jeśli tak to ile itp. Co też prowadziłe
do zwiększenie poziomu zdenerwowania. Gdy po jakimś czasie widziałem,
że mam +60$, a 20-30 min. później robiło się z tego -20$, to zaczynałem
tiltować. W końcu powiedziałem sobie dość - tak być nie może! Przecież
powinienem się cieszyć, że mam takich idiotów przy stole, którzy
sprawdzają z niczym i łapią tylko runner-runnery. Doszedłszy do tego
wniosku, zamknąłem wszystkie stołu, wszedlem na stronę PS - dział
psychologia i wydrukowałem całą serię artykułów o tilcie i uważnie,
popadając często w zadumę nad tym, jak to co czytam odnosi się do mnie,
przeczytałem wszystkie w łóżeczku.
Nie kłamię, dzięki tej lekturze stałem się o wiele spokojnieszy podczas
gry. Teraz pechowe sytuacje częściej wywołują u mnie uśmiech niż wybuch
frustracji. Dlatego każdemu polecam zapoznanie się z artykułami
autorstwa Roberta Langera.

Moim zdaniem są to najlepsze artykuły o psychologii, jakie widziałem i jedne z lepszych na całym PokerStrategy.

Simoo goes MTT i nie tylko

Przy barze siedzi kobieta, jest niezmiernie elegancka, w pięknych, delikatnych dłoniach trzyma długiego papierosa. Bawi się nim, obracając go w dłoniach. W jej spojrzeniu jest coś elektryzującego. Nikt nie ma odwagi do niej podejść. W końcu postanawiasz zaryzykować, natrafiasz na najpiękniejszy uśmiech świata. "Czy mogę Cię zaprosić na kolację". "Oczywiście, ale za godzinę mam samolot, będę tu za miesiąc, poczekasz na mnie"? Jest absolutnie wyjątkowa, ale wahasz się, przy pobliskim stoliku siedzi kobieta, która dosłownie pożera Cię wzrokiem, ale jest taka, hmm zwyczajna. Co wybierzesz?

Tak jest z blogiem Simoo i innymi blogami. Przepraszam...tak Simoo chciałby, żeby było i tym się tłumaczy. Czy tak jest w rzeczywistości? Oceńcie sami. Mimo wszystko warto się zapoznać z tymi rzadkimi wypocinami.

Panowie, kompletnie nie wiem o co wam chodzi! Z moim blogiem jest jak z
pięknymi kobietami. Rzadko się je spotyka, ale jak się już spotka, to
jest zabawa na całego, do białego rana. Niektóre blogi innych adminów
są często aktualizowane, wiem. Ale sami powiedźcie, wolelibyście
codziennie taksówką po mieście, czy raz w miesiącu koparą na lotnisko?
No właśnie...

Pozdrawiam wszystkich i pamiętajcie, cierpliwość nie jest ważna tylko w pokerze, ale także w czytaniu blogów.


blog gracza LIVE by kenjiPL

Zainspirował mnie tytuł, w końcu gra live jest czymś o czym wszyscy skrycie marzymy, zwłaszcza Ci z pośród nas, którzy wychowali się na filmach o pokerze. Autor jest z nami od roku, lecz do tej pory rzadko udzielał się na forum i miejmy nadzieję, że dzięki temu blogowi będziemy mogli go lepiej poznać.

Maggman:

simoo opowiadał trochę o swoich wojażach live w kasynach w Niemczech, brzmiało jak pokerowy raj
Niestety u nas w naszym pieknym kraju cięzko o takie miejsca z tego co
wiem, gdzie grają dziani goście 4fun, chyba, że ja czegoś nie wiem;0
chętnie się dowiem
Powodzenia w realizacji celów i znalezienia tych dawców live, jestem ciekaw czy Ci się uda.

Zobaczmy zaś, co sam autor mówi o sobie:

Witam wszystkich. Z oczywistych wzgledow wszystkie tutejsze blogi
(jezeli sie myle to przepraszam) dotycza pokera online. dlaczego wiec
nie smignac czasem paru slow o grze na zywo?
mozna powiedziec ze niby nic specjalnego, gra za
kieszonkowe/wyplate/prezent od babci, wygrana idzie na kino tudziez
impreze czy inna forme rozrywki. niby tak, ale moim skromnym zdaniem
poker internetowy nigdy nie zastapi pokera na zywo. wiele niezwykle
istotnych elementow jak gesty, wypowiadane przez przeciwnikow slowa
stanowia klimat tej gry ktorego ( z calym szacunkiem) nie zastapia
tabelki i statystyki
( a juz najbardziej to lubie pokazac gosciowi karty kiedy mam go sprawdzic, szkoda ze nie do zrobienia na necie
)

A wiec blog gracza pokera live.


Zacznijmy od poczatku: studia, ekonomia, pierwszy rok, wielka brytania
- ma to dosyc istotne znaczenie z uwagi na postawiony sobie przeze mnie
cel(pozycja obowiazkowa na kazdym blogu), o czym za chwile.

Czwartkowy wieczor, NL10£, SH. Z obecnymi gram po raz pierwszy. Nic nie wiem o ich stylu gry, zaczynamy wiec ostroznie.

Wejście smoka ! by Macromia

Dziady jakieś, a nie PokerStrategy. Filozoff w swoim wywiadze wywołał ducha przeszłości, który postanowił wrócić. Wywiad z najlepszym newsmanem na całym PokerStrategy - Fizoloffem. Przypomnę tylko, że był to nasz pierwszy moderator, człowiek, który stanowi legendę PokerStrategy. Napisał kilka postów i słuch o nim zaginął. Miejmy nadzieję, że poprzez tego newsa uda się go ponownie przywołać do świata żywych. Warto zobaczyć tego bloga, również ze względu na ciekawą utarczkę pomiędzy Simoo, a Riverneedem.

Tak, "smok" macromia wkracza do akcji

Jak napisałem, tak robię. Z popiołów niczym feniks powstaje mój blog. Cel zapewne już znacie, a jeśli nie to prosze:

Takie coś wywiesiłem sobie na monitorze
(trochę niewyraźnie tutaj widać, ale chyba da się przeczytać)

Dzisiaj będę "młócił" SSS, przynajmniej na początku. Na chwilę obecną
mam do dyspozycji 35,84 dolara, więc jeszcze trochę brakuje do
początkowych 50$, ale zaraz ponadrabiam. Życzcie mi szczęścia !

Become a winning player by Slimy3

Blog ten mnie zaciekawił, gdyż widać, że nawet jego nazwa określa cel pisania bloga. Autor postawił sobie za cel zostanie jak najlepszym pokerzystą, do czego się sumiennie przykłada, o czym świadczyć może chociażby nagrywanie filmików z własnej gry. On również napotkał na pewne problemy przy przejściu na krótkie stoły. Zobaczcie zresztą sami:

Dlaczego?

Dlaczego piszę bloga? A może dlaczego tak późno zacząłem go pisac? Na początku myślałem, że JA
to bloga nie potrzebuję. Po co mi on? Nie muszę przecież się motywowac
jestem super zmotywowany mam spisane cele... Muszę stwierdzic, że nie
doceniałem siły bloga.

Zainspirował mnie blog Szczepansa.
Nie wiem dlaczego, ale miałem już dzisiaj nie grac, bo ten downswing
nie daje mi spokoju, bo już późno jest, bo w sumie to się źle czuję -
okropne wymówki, ale w tym ludzie są najlepsi.

Jednak po przeczytaniu kilkunastu ostatnich postów z bloga Szczepansa
wstąpiła we mnie taka chęc grania, wygrywania, pokonywania nowych
limitów, zdobywania kolejnych VPP i StrategyPoints by uzyskac nowe
poziomy, nowe artykuły, nowe filmiki... I tak właśnie pojawiła się myśl
- będę miał własnego bloga!

Kim jestem?

Na imię mam Tomek i mam 21 lat. Mieszkam w Pruszczu Gdańskim, a
studiuję na Politechnice Gdańskiej na wydziale ETI na kierunku
Informatyka.