Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Nieobiektywny wybór najciekawszych blogów

Prawda jest brutalna. Nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.

Blogi skracają dystans. Z odbiorców zamieniacie się w twórców. Piszecie o swoich zmaganiach z kolejnymi limitami, lecz nie tylko. Niektórzy zwierzają się również z problemów, opowiadają o życiu. Blogi prowadzone są by pomóc innym, lub sobie samemu. Zmuszają do refleksji. Wybrałem dla Was kilka najciekawszych blogów w moim odczuciu. Co dwa tygodnie staram się wyróżnić innych twórców, choć blogi niektórych naszych graczy są tak dobre, że mógłbym zaoszczędzić sobie pracy i używać tylko ctrl c i ctrl v. Jeśli prowadzisz ciekawego bloga, nie ma siły żebyś prędzej czy później, nie znalazł się w tym przeglądzie.

Hiszpański poker... pisany przez naszego administratora JackaPL to klasa sama w sobie. Blog ten patrzy na inne blogi i mówi im z dumą: Ja jestem Mercedes S klass, a inne odpowiadają mu: kiedyś będziemy takie jak Ty. Jacek pisze o wszystkim, o swojej ciężkiej pracy, życiu rodzinnym, eksploracji Hiszpani. Dowiecie się również tego, jak przebiegały przygotowania do zlotu i ile wysiłku się z tym wiązało. Poznajcie tą jakże ciekawą historię od podszewki. W ten sposób hartowała się stal:

Siedziałem zmęczony szukaniem kolejnych ofert na dyrektora hotelu.
Prawdę powiedziawszy, byłem okropnie zmęczony zarówno hotelarstwem, jak
i szukaniem kolejnych ogłoszeń. Stres, tempo pracy, wymagania i
oczekiwania właścicieli, polityka prowadzenia firmy często niezgodna
moimi zasadami. I wtedy, szukając kolejnego artykułu na
PokerStrategy.com zauważyłem, że na dole strony jest link praca. I
ogłoszenie: Szukamy Community Managera. Miejsce pracy: Gibraltar.
Przejrzałem Internet, temperatury, ciekawe miejsca, warunki do życia.
Napisałem krótki list i wysłałem. Nie za bardzo liczyłem na odpowiedź,
jako że nie do końca spełniałem postawione wymagania.
Kilka dni później telefon. Po dziesięcio-, może piętnastominutowej
rozmowie zostałem zaproszony na koszt firmy do Hamburga, na rozmowę
kwalifikacyjną. Znalazłem połączenie, zamówiłem bilet, przemiła Pani
Dorothe z Hamburga zarezerwowała hotel.

Przyszedł czas poinformowanie rodziny. Bałem się piekielnie. Dwójka
maluchów - córka dwa latka, syn niecały rok. Perspektywa wyjazdu za
granicę, ponad 3 tysiące kilometrów od najbliższych nie wyglądała
sielsko. O dziwo, moja połówka zmęczona ciągłym jeżdżeniem po Polsce,
od hotelu do hotelu, zgodziła się tak szybko, jak myślałem, że powie
nie.
Rozmowa w Hamburgu była bardzo miła. Może dlatego, że sam
przeprowadziłem setki rozmów kwalifikacyjnych, sam byłem zapraszany
wielokrotnie na takie rozmowy jako kandydat. Rozmawialiśmy po angielsku
o moim doświadczeniu, zainteresowaniu pokerem, moich sukcesach i
porażkach. Zaraz po rozmowie taksówka i pędem na samolot.
Niecały tydzień później rozpoczął się intensywny proces zamykania
wszelkich spraw w Polsce. Urząd Skarbowy, ZUS, księgowi, znajomi,
rodzina w Łodzi, rodzina w Głogowie. Agnieszkę z dzieciakami zostawiłem
na Dolnym Śląsku, a sam zapakowany po dach wyruszyłem w trzydniową
podróż do południowej Hiszpanii.

Bezpieczeństwo komputerowo-pokerowe autorstwa Korranpl jest warte wyróżnienia ze względu na swoją bogatą zawartość merytoryczną. Co jakiś czas słyszymy o złych rzeczach dziejących się naszym użytkownikom, o zaginięciu kasy z konta. W życiu jak w tańcu, każdy krok ma znaczenie i dlatego trzeba się zabezpieczać. Autor jest w tym mistrzem i dlatego warto tu zajrzeć i dowiedzieć się, co ma nam do przekazania.

Witam w blogu poświęconym sprawom komputerowym. W pierwszych wpisach
skupię się na bezpieczeństwie, czyli czymś, co interesuje najbardziej
pokerzystów z trochę większym stażem, a co za tym idzie, także
portfelem. W późniejszych wpisach (o ile będziecie chcieli kolejne
posty) będę pisał o sprawach mniej ważnych, tzw. "Tips & tricks"

Kilka uwag. Blog ma mieć formułę otwartą, to Wy możecie zadecydować, o
czym będzie następny wpis. Jeżeli coś Was interesuje, chcecie jakiś
temat rozwinąć - piszcie. I najważniejsze chyba: absolutnie nie uważam
się za jakąś wyrocznię w omawianych tematach. Na niektóre tematy jest
tyle opinii, ilu jest użytkowników, dlatego zachęcam do dyskusji,
jeżeli w czymś sie nie zgadzacie

No to zaczynamy pierwszy temat

1. Hasła
Zbitka znaków. Cholernie ważna zbitka znaków. Przez drobną nieuwagę
można stracić dostęp do konta w banku, na poczcie czy w pokerroomie.
Jak ochronić ten klucz do naszych kont? Poniżej znajdziecie kilka
zasad, niektóre pewnie są Wam znane, inne nie. Ale na pewno dobrze by
było, żebyście się do nich stosowali

KOPOLAND vs Reszta społeczeństwa bardzo ciekawy blog, bardzo ciekawego autora. Krzysiek jest twardym, ambitnym gościem, który z łatwością realizuje zamierzone przez siebie cele. Tym razem wyzwaniem jego jest jak najszybszy rozwój bankrolla i miażdzenie kolejnych limitów w fixed limit. Jeśli dostanie bad beata chwili wytchnienia szuka w sportach ekstremalnych, takich jak wspinaczka, czy chodzenie po linie. Intuicja podpowiada mi, że będzie to jeden z najbardziej interesujących blogów na całym PokerStrategy.

Mam na imię Krzysiek, mój nick na PokerStrategy to "kopoland" ( KO - to
moje inicjały, a Poland to ze z Pl ) Mam 22 lata, mieszkam w
Częstochowie.  Jestem "bezrobotnym", w pokera do tej pory
grałem tylko okazjonalnie ( od października biorę się poważnie za ten
temat )

Wolny czas spędzam w różny sposób ( głównie sporty extreme ) np:

- Slackline:

Thorek - Call pusha z AQo na deepie to blog rzeka. Każdy wpis tego autora jest wyjątkowy i ... bardzo długi. Warto do niego zajrzeć, ponieważ opowiada o zmaganiach z NL bardzo zdolnego gracza, który od czasu do czasu musi walczyć z tiltem. Jego lektura wyjaśni Wam dlaczego nie powinno się wchodzić na NL400, nie mając na to bankrolla.

Dzisiaj po pierwszej poważnej sesji z NL50 uradowany postanowiłem
rozpocząć mojego bloga. Już wcześniej kilkukrotnie się do tego
przymierzałem, ale jakoś zawsze brakowało czasu czy zacięcia. Dzisiaj
po dość udanej sesji postanowiłem zakonczyć gre i nie kusić losu, a
wygrana rozradowała mnie do tego stopnia, ze postanowiłem podzielić sie
swoim szczęściem z użytkownikami forum
. Dzisiejszy post będzie miał formę retrospekcji i opowiem jak budowałem swoj bankroll.

1,5 roku z wami, BR=0.00$, uzależnienie, mania czas to zmienić 🙂 autorstwa Marcinosa. Wstawiając tego bloga miałem trochę wątpliwości. Wydaję mi się jednak, że tilt i problemy z psychiką są częstsze niż mogłoby się wydawać. Blog ten zamieściłem więc niejako ku przestrodze, ponieważ pokazuje on do czego prowadzi naginanie BM i hazard.

A do tematu....... gram około 3 lat w pokera. Obecnie skończyłem 18
wcześniej grałem na kontach rodziców....... Moja kariera pokerzysty to
ciągłe wzloty i bolesne upadki. Zaliczałem dużo bankrutów jako ze
zaczynałem od zakładów sportowych, zjadała mnie pewnie dusza
hazardzisty i chęć posiadania. Nawet gdy już coś ugrałem te np 500$,
odwiedzałem kasyno i tyle było z szybko wygranych pieniędzy...... Wiele
razy probowałem sie odbić od dna, wpłacałem po 50$ i albo HU za całość
i myślenie dogram szybko do 500$ zacznę normalnie zgodnie z BM. Tak
sobie myślałem a tu przychodził znów Tilt, i znów bankrut, i
kolejny......

To wszystko w tym wydaniu blogersów. Na następne zapraszam za dwa tygodnie. Jak zwykle czekam na Wasze komentarze dotyczące doboru blogów.