Jak myśleć o porażce?
Jared Tendler dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat błędów w radzeniu sobie z porażkami w pokerze.

Niepowodzenia, problemy i błędy z przeszłości mogą silnie wpływać na twoje myśli. Nawet jeśli nie masz ich świadomie w głowie podczas gry w pokera, wpływają one na twój ogólny stan emocjonalny.
Reagujesz wtedy bardziej intensywnie na bad beaty, przegrane, błędy czy słabe wyniki. Reagujesz też silniej na dobre dni, czując, że wreszcie przełamałeś się, choć może to jedynie napędzać nadmierną pewność siebie i łatwo wtedy o bolesny upadek.
Kiedy tak się dzieje, twój umysł wchodzi na najwyższe obroty, próbując odkryć, jak się poprawić i uniknąć powtarzających się błędów, które – jak ci się wydawało – już wyeliminowałeś. Czujesz przymus zrobienia czegoś wyjątkowego, by osiągnąć wymarzone miejsce, co może prowadzić do hazardowych decyzji, podejmowania większego ryzyka albo wpadnięcia w tryb myślenia „mam to gdzieś”, z nadzieją, że jakoś się z tego wygrzebiesz.
Nauka z porażek

Nasze porażki niosą ze sobą mnóstwo wiedzy, ale zbyt często jesteśmy tak skoncentrowani na wyniku, że skupiamy się wyłącznie na samej porażce. Nie analizujemy, co poszło nie tak, nie pozwalamy naszym zdolnościom do rozwiązywania problemów działać na naszą korzyść i nie rozumiemy, dlaczego ponieśliśmy porażkę.
Niektóre z tych odpowiedzi mogą być techniczne i wykraczać poza zakres tego wpisu, ale gdy powody mają podłoże mentalne i emocjonalne, odpowiedzi są dostępne dla tych, którzy są gotowi zajrzeć głębiej, niż tylko to, co oczywiste. To szczególnie ważne, gdy utkniesz w cyklu ciągłego powielania tych samych błędów.
Jest takie klasyczne powiedzenie przypisywane Einsteinowi: szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów.
Z mojego doświadczenia to mniej kwestia szaleństwa, a bardziej nadmiernej pewności siebie.
Nadmierna pewność siebie

Tak, jeśli towarzyszy ci silny ból emocjonalny i wydaje ci się, że znasz odpowiedź, mimo że dowody wskazują na coś innego – jesteś zbyt pewny siebie.
Nadmierna pewność siebie to powszechny, lecz ukryty powód, dla którego porażki z przeszłości wciąż mają nad tobą władzę. Powstrzymuje cię ona przed zrozumieniem, dlaczego naprawdę zawodzisz – po prostu zakładasz, że już znasz odpowiedź.
Rzeczywistość jest taka, że to, co robisz obecnie, nie wystarcza – jeszcze nie masz właściwej odpowiedzi. I to jest w porządku. Taki poziom szczerości to ważny punkt wyjścia do przekształcenia porażek w atut, który może uczynić cię silniejszym i bardziej kompetentnym.
Ze swoich porażek możesz wyciągnąć wiele lekcji – zarówno technicznych, jak i mentalnych. Tak długo, jak nie postrzegasz porażki jako ostatecznej, całą tę wiedzę z przeszłości możesz przekształcić w wartość – analizując swoje błędy i wydobywając z nich lekcje.
Skumulowane emocje

Dla niektórych problemem nie jest zamiana porażki w obiektywną lekcję, która pomoże się rozwijać. Problem polega na tym, że stare emocje z dawnych porażek są w tobie uwięzione i mogą bardzo szybko wypłynąć na powierzchnię.
Skumulowane emocje to karta z jokerem – tłumaczą, dlaczego twoje odczucia nagle stają się tak silne, dlaczego nie potrafisz trzymać się swojej strategii lub zasad, mimo że „wiesz lepiej”, oraz dlaczego tak trudno odzyskać kontrolę nad emocjami.
Rzeczywistość jest taka, że emocje są nieuporządkowane. Gromadzą się zarówno w krótkim, jak i długim okresie. I choć mózg ma naturalny mechanizm „trawienia” emocji, czasem zostaje coś, co się nie rozłożyło – to właśnie są skumulowane emocje.
Często nazywamy to bagażem emocjonalnym, bliznami psychicznymi albo traumą. Nie przerażaj się słowem „trauma” – to po prostu miara tego, jak bardzo przeszłość wciąż jest obecna. Jeśli emocje z przeszłości nie zostały rozwiązane, pozostają aktywne i mogą się łatwo uruchomić. Starasz się jak najlepiej działać, ale zmagasz się z emocjami, które sprawiają, że gra jest nierówna. Porażki z przeszłości potrafią się w nas naprawdę mocno zakorzenić.
Jak myśleć o porażkach

Czas nie leczy wszystkich ran. Te emocje nie znikną tylko dlatego, że powiesz sobie, że „puszczasz przeszłość w niepamięć”.
Blizny psychiczne są jak blizny w ciele. Powstają, by chronić przed bólem lub urazami. Samo powiedzenie, że „odpuszczam” bliznę w udzie, nie sprawi, że zniknie. Nadal nie mogę w pełni rozciągnąć mięśnia, dopóki nie przepracuję tej blizny, a to często bywa bolesne.
Ale jest to ból mający swój cel.
Bardzo często jest tak, że błędy z przeszłości wciąż są aktywne, wpływając na ciebie i utrudniając przełamanie. Powrót do trudnych wspomnień nie oznacza ponownego przeżywania bólu. Chodzi o to, by zidentyfikować w nich wady, uprzedzenia, życzeniowe myślenie czy nadzieje, które zatrzymują emocjonalny ból i nie pozwalają ci ruszyć do przodu.
Chodzi o to, by odkryć, czego musisz się nauczyć i móc wykorzystać swoją przeszłość jako zasób, którym faktycznie jest.
Jak ty radzisz sobie z porażką? Daj nam znać w komentarzu: