Zaktualizowano 03 mar 26 przez

"Dziś sam jestem dziadkiem..." - o żabach i nie tylko

Z wielką przyjemnością pragniemy wspólnie z wami zebrać kolejne żniwo naszej mentorskiej akcji. Na garść pytań odpowiedział jeden z najlepszych specjalistów od pot-limit Omaha - MrBocian.

"Trzeba mieć fantazję i pieniądze, synku..."

Cel przedsięwzięcia jest prosty - jedna z głównych szkoleniowych postaci PokerStrategy.com każdego z najpopularniejszych pokerowych wariantów otrzymuje garść pytań, których podstawowe przesłanie brzmi "Jak dziś zaczynałbyś swą przygodę z pokerem, gdybyś posiadał wówczas nabytą na przestrzeni swej kariery wiedzę?".

Po co to robimy? Ano po to, aby z jednej strony przybliżyć sylwetki twoich nauczycieli (a może i autorytetów), z drugiej zaś aby dać ci szereg konkretnych wskazówek i rozwiązań. Te pomogą ci uniknąć błędów, na których ktoś kiedyś już się nauczył. W wielu przypadkach nasi trenerzy dochodzili do wszystkiego metodą udanych i chybionych prób - to przedsięwzięcie stanowić będzie wspaniałą okazję do podzielenia się doświadczeniami i znacznego skrócenia twojej drogi na szczyt.

Jesteśmy przekonani, że drugi odcinek serii przypadnie wam do gustu. Spec od stale pęczniejącej w kierunku totalnego boomu gry "NLHE + 2 karty" mrbocian wyraźnie przyłożył się do udzielenia odpowiedzi i nie pozostaje wam nic innego, jak tylko czerpać ze źródła jego doświadczenia.

PokerStrategy.com: Na co zwracałbyś dziś uwagę przy wyborze poker roomu? 

mrbocian: Grając w PLO najważniejszy jest odpowiedni ruch - tak, aby możliwie komfortowo można było multitablować i w miarę możliwości stosować selekcję gier. Poza tym zdecydowanie istotna dla mnie jest renoma roomu – unikam mało znanych skórek, nie chcąc ryzykować utraty części rolla z powodu przypadkowego bankructwa.

Z renomowanych pokerowni polecam wybierać te, które mają przyjazny użytkownikowi software i możliwie atrakcyjne promocje typu rakeback czy bonusy.

PokerStrategy.com: Ile czasu poświęciłbyś na naukę na początku swej pokerowej drogi i jak czas ten podzieliłbyś na artykuły/filmy/treningi/oceny rozdań?

"Patrzaj, synu! Grindery leco!"

mrbocian: Na absolutnym początku pokerowej drogi polecam 70% artykułów i 30% filmów, potem czytamy coraz mniej coraz więcej oglądając, aż wreszcie próbujemy swoich sił w grze. Gdy zaczynałem (lata temu, NLHE), spędziłem przynajmniej kilka godzin czytając artykuły i poznając prawdopodobieństwa, aby komfortowo siąść do pierwszych gier.

Dzisiaj poświęciłbym pewnie kilkanaście+ godzin. Potem koncentrowałbym się na analizie rozdań (samodzielnej i poprzez oceny) oraz filmach uznanych producentów, czasem zaglądając na treningi i stopniowo rezygnując z artykułów.

PokerStrategy.com: Jak dużą wagę przykładałbyś do mindsetu?

mrbocian: Gigantyczną, mnóstwo graczy o dobrych lub bardzo dobrych umiejętnościach nigdy nie osiągnie nawet przeciętnych stawek ze względu na nieodpowiedni mindset. Polecam przeczytać parę książek na ten temat lub skorzystać z odpowiednich treningów czy artykułów.

PokerStrategy.com: Jak dbałbyś o organizację pracy i miejsca pokera w życiu?

mrbocian: Kiedy traktujemy pokera jako pracę, powinniśmy podchodzić do swojego zajęcia poważnie i nie mieszać z życiem prywatnym. Kiedy gramy normalną sesję, unikamy rozrywek, komunikatorów, telewizji, rozmów ze znajomymi, etc.

Warto mieć określone pory pracy, w których znajomi czy dziewczyna nie będą nam przeszkadzać, wiedząc, że jesteśmy poważnie zajęci generowaniem big blindów. Warto też zorganizować sobie miejsce grindu dbając o maksymalną ergonomię i atmosferę sprzyjającą skupieniu.

PokerStrategy.com: Dlaczego wybrałeś właśnie ten wariant pokera?

mrbocian: Na początku grałem w NLHE, ale PLO okazało się znacznie ciekawsze i generujące wyraźnie większe dochody. Wciąż dobry gracz PLO może osiągać wyższy winrate w długim okresie od analogicznie dobrego gracza w Hold'ema. Ale i tak na pierwszym miejscu stawiam mniejszą mechaniczność tej gry – po rozegraniu siedmiocyfrowej ilości rozdań wciąż trafiam na spoty, które wydają mi się zupełnie nowe i wymagają nietypowego podejścia.

PokerStrategy.com: Brałeś kiedyś coachingi?

mrbocian: Nigdy nie korzystałem z coachingów.

PokerStrategy.com: W jaki sposób, grając dość wysoko, pozbyłeś się uczucia scary money? Oglądając Twoje filmiki można po prostu wyczuć tę chłodną analizę, brak emocji - do takiego stanu dąży każdy pokerzysta

MrBocian analizuje swoją bazę danych

mrbocian: Podstawą w pozbyciu się odczucia scared money jest odpowiedni trening mindsetu i bankroll management. Kiedy mamy odpowiednio dużo BI na grę i odpowiednio duże zabezpieczenie finansowe na życie (aby te dwie sfery ani trochę nie pokrywały się), dużo łatwiej osiągnąć spokój i postrzegać pieniądze na stole jako po prostu żetony (BB) i ułamki (PSB).

PokerStrategy.com: Kogo uważasz za najlepszego gracza PLO obecnie? 

mrbocian: Bardzo cenię grę, wyniki i osobowość Galfonda.

PokerStrategy.com: Co przekonało cię do przejścia na zawodowstwo pokerowe? Czy były to sukcesy? Jeżeli tak, to jakie osiągnięcie pokerowe skłoniło cię do stwierdzenia "tym chce się teraz zajmować i poświęcać temu dużo więcej czasu"?

mrbocian: Długa historia, moje przejście na zawodowstwo było wynikiem zbiegu okoliczności – projekt biznesowy, który rozkręcaliśmy ze wspólnikiem, rozkręcał się, jak na mój gust, wyraźnie za wolno i bez odpowiednio dookreślonego kierunku rozwoju, jednocześnie pokerowe zyski stawały się zbyt znaczące, abym chciał się w ów wspólny projekt bez reszty zaangażować. Poker pojawił się „przy okazji” i nagle stał się przypadkiem profesją.

PokerStrategy.com: Zaczynałeś karierę w czasach, gdy PLO online było dość egzotyczną odmianą. W jaki sposób się edukowałeś? Wspomagałeś się wiedzą innych graczy, czy sam, metodą prób i błędów, wypracowałeś swój styl?

mrbocian: Uczyłem się przede wszystkim samodzielnie analizując rozdania oraz statystyki i ekstensywnie wykorzystując fora internetowe jako świetne miejsce do transferu wiedzy od doświadczonych graczy do żółtodziobów.

PokerStrategy.com: Czy nie boisz się dzielić swoją wiedzą? Ostatnio na topie jest temat z trenerem, który panicznie boi się, że gdy pokaże swoją grę, to ludzie zaczną go eksploatować. Jak się do tego odniesiesz z perspektywy osoby, która gra PLO 2k na treningach?

mrbocian: Gracz, który dobrze czyta grę i ma zbalansowane zakresy w większości spotów przeciwko regularsom nie powinien bardzo martwić się o to, że pokazując swoją grę straci swoje przewagi. PLO jest grą mocno sytuacyjną i wymaga większej od Hold'ema kreatywności – z tego względu trudniej jest po obejrzeniu paru filmików znaleźć kontrstrategię na danego gracza.

Oczywiście liczę się z tym, że przez ujawnianie mojej gry i warsztatu mój winrate może być nieco niższy, niż gdybym był anonimowym graczem, ale nie sądzę, aby wpływ dostępności filmów na mój winrate był większy niż 0-5%. A skoro sam na początku omahowej drogi tak wiele korzystałem ze skumulowanej wiedzy pokerowych społeczności – mogę coś tymże społecznościom zwrócić…