Czy ICM jest tylko dla biednych ludzi?
Czy ignorowanie ICM oznacza, że częściej wygrasz turniej i czy warto po drodze stracić część EV?

W pokerze od zawsze istniały osobliwe linie podziału między różnymi grupami odnoszących sukcesy graczy.
Najpierw była to rywalizacja między graczami online a live. W nowszych czasach podział wytworzył się między zwolennikami GTO a podejścia eksploatującego.
Obecnie głównym tematem sporu wśród najlepszych graczy jest debata „czy ICM jest dla biednych?”.
Często podsycają ją High Rollerzy z cyklu Triton, czyli bardzo wąska grupa zawodników. Niektórzy z tych, którzy promują ten pogląd, są niezwykle utalentowani i być może nie są najlepszym źródłem porad, ponieważ niewielu może dorównać ich naturalnym zdolnościom. W innych przypadkach argument ten wysuwają bardzo zamożni ludzie - znów, być może nie najlepsze wzorce do naśladowania dla kogoś, kto walczy o przetrwanie jako grinder.
Istota tego poglądu polega na tym, że ignorując ICM, częściej wygrasz turniej, trofeum, główną nagrodę i uznanie.
Rzeczywisty wpływ ignorowania ICM

Może to być prawda, ale dla większości graczy oznacza to, że na dłuższą metę zarobią mniej pieniędzy - zarówno w skali roku, jak i całej kariery.
Są jednak gracze, dla których taka strategia może być bardziej opłacalna, ponieważ mają dodatkowe motywacje. Jeśli jesteś na przykład graczem sponsorowanym lub twórcą treści, dodatkowy rozgłos wynikający z prestiżowego trofeum może być wart więcej niż EV, które poświęcasz, ryzykując przy stołach finałowych.
Ale dla większości graczy tak nie jest.
Trudność z ICM polega na tym, że często znajdziemy sytuacje, w których rozdanie ma dodatnie EV w żetonach, ale ujemne w pieniądzach. Kiedy więc musisz spasować AJs wobec all-ina, bo w grze jest jeszcze mikro stack, który zaraz odpadnie, ograniczasz swoje szanse na zwycięstwo w turnieju, ale w długim okresie zabezpieczasz większy zysk.
Gra zgodnie z ICM czasami wydaje się „fishowa”, ale wielu najlepszych graczy na świecie rozwijało swoje umiejętności w turniejach typu SnG, gdzie ICM jest najważniejszym czynnikiem. Świetnym przykładem jest Bencb, który w zeszłym miesiącu wygrał WSOP Online Main Event i 3,9 mln $. Jest on gorącym zwolennikiem ICM, a z pewnością nie jest biedny.
Większość graczy, którzy uważają, że ICM jest dla biednych, ma bardzo duże szanse, by właśnie przez pokera biednymi się stać.
Możesz pobrać darmowy ebook Dary o skutecznej nauce pokera, dołączając do jego listy mailingowej.