Chata bez limitów - ostatni epizod
Czterech przyjaciół, jeden dom, zero limitów. Zapraszamy na piąty i tym samym ostatni odcinek oficjalnego wideo bloga PokerStrategy.com - Chata bez limitów!
Na początku lutego 4 dobrze wszystkim znanych użytkowników naszego serwisu countit, lynx33, rockyraccoon oraz wafflecop wynajęło dom w Krakowie - w ten sposób rozpoczął się projekt Chata bez limitów.
We współpracy z PokerStrategy.com cała czwórka zaczęła nagrywać różne zabawne sytuacje i powstał pomysł na stworzenie serialu z życia w pokerowej chatce.
Dzisiaj przedstawiamy ostatni odcinek serii, którego głównym bohaterem będzie nasz trener no-limit Hold'em wafflecop. Zapraszamy!
Obejrzyj ostatni odcinek Chaty bez limitów
Zapraszamy do wyrażania opinii na temat "Chaty bez limitów" w specjalnym wątku na naszym forum:
Chata bez limitów - wasze opinie
![]() |
Nick: wafflecop Na forum od: 16.12.2008 Status na PokerStrategy.com: TrenerBlog: Swimming in NL 100-200 SH |

wafflecop: Cześć, mam na imię Wojtek i nie piję od 3 dni, ale w weekend jest Coke Live i wpadną znajomi, więc pewnie to się zmieni :). Poza tym mam 26 lat i spory dystans do życia. Lubię: tańczyć, Heinekena, grać w stara i wyprawy w góry lub na Mazury.

wafflecop: Wpłynął w dużym stopniu. Ciągle mnie uczy cierpliwości i pracy nad sobą. Bardzo zmienił moją osobowość pod kątem tego, żeby być uczciwym wobec siebie, swoich możliwości i ludzi dookoła. Daje mi mnóstwo frajdy, możliwość rozwoju i stawiania się lepszym od innych w pewnych dziedzinach, a to się przydaje w życiu. Dodatkowo rozwój pokerowy dał mi mnóstwo informacji, jak się organizować i zdrowiej żyć, a pokerowe znajomości bardzo wpłynęły na zainteresowanie się posiadaniem własnego biznesu.

wafflecop: Możliwość i fakt, że jestem impulsywną osobą... to tak w skrócie. Dłuższa historia jest taka, że większość moich znajomych z Warszawy właśnie zaczęła pracować w ostatnich miesiącach i bardzo zmienił im się plan dnia. To nie były już studenckie czasy, gdy widywaliśmy się, kiedy chcieliśmy. Kilka bliskich mi osób też się wyprowadziło i tak naprawdę nic mnie tam nie trzymało. Poza tym chciałem też mieć impuls do rozwoju i gry ze względu na towarzystwo pokerzystów.

wafflecop: Taaa... plany planami, a od lutego mieszkałem z trójką gówniarzy, gdzie tylko Countit oprócz mnie coś potrafił ugotować (żart oczywiście). Trafiłem na kilka ciekawych osób, chociaż początki były bardzo powolne i leniwe, ale na pewno nie nudne. Dodatkowo Jakub nam zaproponował kręcenie serialu o naszej chatce, więc wszystko wyglądało, jakby miało mieć ręce i nogi... tylko po drodze chyba buty się zgubiły i każdy z nas jest trochę w plecy ze swoimi planami.

wafflecop: Trudno powiedzieć o Counticie coś nowego, ponieważ jest już dość znaną postacią z naszej ekipy. Dla mnie największym plusem ze wspólnego mieszkania z nim jest fakt, że potrafi człowieka zagonić do roboty, krzykiem, biciem lub obietnicą dobrego chilli. Oprócz tego podoba mi się jego zamiłowanie do zabawek - typowe duże dziecko, ale z bardzo dużym szacunkiem do pracy i głową do pieniędzy. Oprócz tego zmyśla, jak tylko ma okazję na temat każdej pierdoły, ale jak przychodzi co do czego to bardzo uczciwy facet.

wafflecop: Człowiek chowający żelki do lodówki. Poza tym typowy bardziej-inteligentny-niż-równieśnicy-koleś, który dodatkowo niedawno dopiero uciekł z domu, więc część rzeczy ogarnia po raz pierwszy. Niesamowity luckbox w pokerze, ale wszyscy wiemy, że luck > skill. Aktywny fan piłki nożnej (live / fifa), no i oczywiście gambler. Niektórzy mogą powiedzieć, że ma trochę słomiany zapał, bo od czasu do czasu zmienia zainteresowania NL -> 2-7 triple draw -> PLO -> ??? -> Profit, ale prawda jest taka, że widać w tym pasję uczenia się, współzawodnictwa i bycia lepszym. Jeśli miałbym go podsumować jednym zdaniem - "fan jędrnych biustów".

wafflecop: Kto? Hmm... Aaa! Lynx już z nami nie mieszka - nie podniósł się po fali krytyki swojego odcinka i uciekł z Krakowa. Nie chcę podawać więcej szczegółów oprócz - można zabrać człowieka z lasu, ale nie można zabrać lasu z człowieka :P. Obecnie wymieniliśmy go na lepszy model, który więcej grinduje, gotuje i lepiej gra w M:tG, więc raczej EV+ decyzja. Jak jeszcze Lynx był, to się mało wyróżniał poza swoim ciepłym głosem. Zwykle dzielił dzień pomiędzy sen i seriale, a na pokera zostawało mu niewiele czasu.

wafflecop: Bardzo... szczególnie, jak spotykamy się z Panadolem, Kopolandem i Maggmanem. Ponownie jestem w grupie znajomych, z którymi mam podobny plan dnia, więc o wiele łatwiej się organizować na pracę, jedzenie czy imprezy. Szkoda, że nadal za mało spędzam czasu przy stolikach, ale oto mogę mieć zastrzeżenia tylko do siebie i ładnej pogody.

wafflecop: O tym mógłbym więcej powiedzieć po kolejnym pół roku mieszkania w niej. Na razie raczej wolałbym zachować wnioski dla siebie, ale generalnie są one pozytywne.
Wywiad przeprowadził thorek.

Trener