Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Boomslang: "Całkiem normalni faceci"

Nasz Black Member i blogowicz od nie dawna produkuje również filmy o grach na highstakes. W wywiadzie opowiada między innymi o początkach zafascynowania pokerem w stanie Texas oraz o wspólnym mieszkaniu z kobeyard.

Wywiad przeprowadził funmaker

PokerStrategy: Cześć Boomslang! Przedstaw się na krótko!

Boomslang: Cześć, mam na imię Roman, mam 21 lat i obecnie mieszkam w pokerowej twierdzy Münster.

boomslang

Więcej informacji o naszym Black Member Boomslang znajdziesz poniżej:

Video: FL $30/$60 SH - Live - od platyny

News: Video - Fixed Limit z Boomslang (j. niem.)

Boomslang na BlackBlog (j.niem.)

PokerStrategy: Jesteś jednym z naszych Black Member. Poza tym jest nowym producentem filmów na  PokerStrategy. Opowiedz nam coś więcej na ten temat!

Boomslang: Wczoraj pojawił się mój pierwszy film pokerowy na PokerStrategy. Gram tam sobie całkiem spokojnie Limit Hold 'em na średnich stawkach - dostępny od statusu platynowego.

Będę jednak przede wszystkim produkował filmy fixed limit dla użytkowników ze statusem diamentowym. Możecie liczyć na różne rodzaje filmów, jak na przykład session review wcześniej opublikowanej już sesji, jeszcze dokładniejszym powiązaniem z artykułami z sekcji platynowej lub serię o budowie bankrolla dla wszystkich stacków.
Myślałem również o filmach w języku angielskim i coś w kierunku filmów edukacyjnych z moim kumplem innoko.

PokerStrategy: Jak do tego doszło, że zaangażowałeś się w te sprawy?

Boomslang: Już od ponad roku myślałem nad nagrywaniem filmów. Lecz nigdy do tego nie doszło przez kłopoty z komputerem, Camtasią (program do nagrywania filmów) lub downswingi. Podnieca mnie to wyzwanie, filmy dydaktyczne o wysokiej jakości oraz aspekt twórczy, aby stworzyć coś dla przyszłych pokoleń. 😉

PokerStrategy:
Swoją 11 klasę spędziłeś w Texasie, tam poznałeś Texas Hold
'em i nauczyłeś się go kochać. Jakie masz doświadczenia z pobytu w Stanach?

Boomslang: Jak najbardziej dobre. Dzięki takim wyprawom można stać się dużo bardziej dojrzałym i samodzielnym. Miałem sporo szczęścia z rodziną, u której mieszkałem, gdyż w niezliczonych 'tripsach' pokazała mi najpiękniejsze zakątki Ameryki.

Dla mnie ważne było również to, że już w roku 2004 - czyli przed wielkim rozkwitem pokera w Niemczech - zaznajomiłem się z tematyką Texas Holdem i pół roku przed założeniem PokerStrategy grałem już za prawdziwe pieniądze.

PokerStrategy: A jak dostałeś się do PokerStrategy?

Boomslang:
Dzięki pobytowi  Ameryce byłem już zarażony pokerowym wirusem.
Nie mogłem się doczekać dnia, kiedy będę pełnoletni, a jak tylko to nastąpiło, to stałem się  'Freerollhunter', czyli na prawie każdej większej stronie pokerowej miałem konto i nawet udawało mi się równocześnie grać na trzech do czterech kont.

Wygrane tam pieniądze były od razu inwestowane w 11$ SNG lub NL25. Ze sporą dozą szczęścia, moje konto osiągało niewyobrażalne wielkości. Kiedyś udało mi się podczas dwutygodniowego upswingu wygrać więcej pieniędzy, niż kieszonkowe i wynagrodzenie za roznoszenie gazet w tym samym okresie czasu. Lecz w kolejnych dwóch dniach połowa z tych 200$ mogła już być nie moja.

Przełączając kiedyś kanały telewizyjne natrafiłem w DSF na reklamę strony internetowej, która podawała, że kształci dobrych pokerzystów z ludzi takich jak ja... Miałem wielkie ambicje i 5$, zaczynałem od $0.02/$0.04 i piąłem się po długiej, kamienistej drodze do góry.

PokerStrategy: Jakie rodzaje pokera uwielbiasz i na jakich limitach można Cię spotkać?

Boomslang: Jako przedstawiciel 'starej gwardii' jestem oczywiście zwolennikiem Limit Hold 'em. Wówczas nie było nic innego! I pozostałem wierny tej elitarnej grupie. Oczywiście próbowałem wszystkie możliwe warianty, jak SNG, MTT, NL Cash i Omaha. Osiągałem nawet sukcesy, lecz ze względu na moją przeszłość we freerollach mam za mało cierpliwości do MTT, chociaż nasz wspaniały trener MTT Nazgul próbował mnie już poskromić.

FL wydaje mi się najbardziej opłacalnym wariantem. Gram na wszystkich stołach od 20$ do 40$, jeżeli jest na nich wystarczająco dużo fishy. Poza tym, gram aż do stawek, przy których można w okresie jednej do dwóch godzin przegrać auto.

PokerStrategy: Jaka jest Twoja ulubiona platforma i dlaczego?

Boomslang: Na początku 2006 najważniejszym partnerem PokerStrategy było  PartyPoker.
Jest to również platforma, na której pokonywałem poszczególne limity. Dziwnym zbiegiem okoliczności, tam zawsze lepiej mi szło, niż na innych platformach. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że Party stara się, aby przepaść pomiędzy rekinami i fishami nie stawała się zbyt duża. Poza tym jestem jednym z niewielu, którzy nie mieli większych kłopotów z oprogramowaniem lub supportem.

PokerStrategy: PokerStrategy również wniosło cegiełkę do Twojego sukcesu. Co odróżnia PokerStrategy od innych stron pokerowych?

Boomslang: Jest to przede wszystkim różnorodność oferty. W odróżnieniu od Cardrunnes, DeucesCraked lub Stoxpoker, gdzie głównie rozbudowany jest dział z filmami, lub na 2+2 z rozbudowanym forum, wszystkie zakresy są równo rozwijane.

Forum do dyskusji na temat strategii - baza do kontaktów socjalnych -
filmy live, treningi live oraz dostęp do wykwalifikowanego treningu prywatnego. Równocześnie zachęca się do poświęcenia zagadnieniu pokera sporo czasu, aby zdobyć kolejny status.

PokerStrategy: Według podanych przez Ciebie danych, Twoje godziny gry w pokera były od 0 do
4 w nocy oraz od 11 do 14. Czy nadal jesteś takim nocnym Markiem?

Boomslang: Hmm,
jak podawałem te dane, to odbywałem właśnie służbę cywilną z godzinami pracy od 15 do 24, cztery razy w tygodniu. Najlepsza praca, aby nocą poświęcić się kanadyjskim fishom. Nie skażone przez dobrych TAGów z PokerStrategy, którzy przeważnie już śpią. W międzyczasie mam już różny rytm spania... moje biedne ciało. Redbull stał się z biegiem czasu bardzo ważnym sprzymierzeńcem... 😉

PokerStrategy: Obecnie masz bardzo ambitne cele, jak opisujesz na forum i w  Black Member-Blog. Co zmusza Cię do tego, aby aż tak dużo grać?

Boomslang: W dużej mierze jest to inspirujący sposób bycia Siete777.
Myślałem, że, to, co może Siete777, też już potrafię. Lecz się myliłem.
Wkrótce zdam relację z aktualnego stanu w blogu BM. Chciałem wypróbować, jak by to było, jeżeli by się zajmowało pokerem tyle czasu, ile wynosi praca na cały etat. Nie wytrzymałem tego nawet przez trzy dni... zdecydowanie muszę popracować nad moją motywacją. W przyszłości będę sobie stawiał mniejsze, bardziej realne cele.

PokerStrategy: Właśnie wspomniałeś Siete777. On przybliżył się do pokera na sposób filozoficzny. Jakie znaczenie ma poker dla Ciebie?

Boomslang: Mam nadzieję, że niezbyt wielkie. Właściwie miało to być na początku tylko przyjemne hobby, z możliwością podreperowania kasy na wakacje. Ciężko to teraz tak postrzegać, gdyż w międzyczasie przybrało to zbyt duże rozmiary finansowe.

PokerStrategy: Jeżeli chodzi o pokera, to osiągnąłeś już wiele. Czy pomimo to masz jakiś określony cel, który chciałbyś bezwzględnie osiągnąć w Twojej karierze pokerowej?

Boomslang podczas Spring-Festival 2007

Boomslang: (trochę się zastanawia)
Piękny byłby final table na WSOP $10k Limit Event. Poza tym życzyłbym sobie, żeby przez następne dwa lub trzy lata można było nabijać rake odmianą limit.

PokerStrategy: Wydaje się, że na PokerStrategy znalazłeś przyjaciół w osobach ScHnibL0r oraz steven-dev, z którymi to byłeś już na podbój Vegas. Zjednoczeni w sukcesie?

Boomslang: Można by tak powiedzieć. Po prostu dobrze się z nimi rozumiem. Mamy również pewne wspólne cechy charakteru, które należy posiadać jako pokerzysta; i to właśnie one pozwalają nam nadawać na tej samej długości fali. Mamy odpowiednią dozę dyscypliny oraz mniej więcej wspólne pochodzenie z Online-Gamings.

PokerStrategy: Jakich rad udzieliłbyś początkującemu, jeżeli by Cię zapytał o cechy, które należy mieć lub które należy sobie wyrobić, aby stać się odnoszącym sukcesy pokerzystą?

Boomslang: Analityczny sposób myślenia. Zdolności matematyczne. Nieposkromiona wola. Nie bać się siedzenia przez dłuższy czas przed komputerem. Dyscyplina przy BRM (bankroll management). I najważniejsze hasło: Nigdy nie myśleć, że się już wszystko umie!

PokerStrategy: Na temat Jak dać sobie radę ze sporymi przegranym istnieją na forum dwa, troche starsze wątki. Jak obchodzisz się obecnie ze słabymi fazami oraz jak wygląda twój stosunek do pieniądza?

Boomslang: Ważne jest otoczenie, przy czym bardzo trudno jest znaleźć ludzi mogących zrozumieć wzloty i upadki w pokerze.
Ważne jest również zrównoważenie w formie sportu i innych hobbys.

Mój stosunek do pieniądza 'niestety' prawie się nie zmienił.
Nie posiadam nawet własnego samochodu - mam chyba swego rodzaju pociąg do chciwości. Wcześniej otrzymywało się pochwały, jeżeli po po dwóch tygodniach zostało jeszcze coś z miesięcznego kieszonkowego...
Poza tym jestem tego świadom, że pokerowy boom może się kiedyś skończyć i dlatego trochę oszczędzam.

PokerStrategy: Byłeś już na dwóch Black Member-Partys. Jak to było dla Ciebie, gdy mogłeś wymienić się doświadczeniami z innymi oraz czy radujesz się już na kolejne spotkanie?

Boomslang: Absolutny highlight! W szczególności prezent dla BM i jedzenie zasługują na uwagę. Tak smacznie jeszcze nigdy nie jadłem w moim życiu, a nie gardzę dobrym jedzeniem.

Poza tym partys są znakomitą okazją, aby raz na kwartał spotkać się innymi użytkownikami i wymienić się wiadomościami na temat rzeczy ważnych w pokerze.

PokerStrategy: Przejdźmy do Twoich zajęć w czasie wolnym. Ogólnie bardzo interesujesz się sportem. Jakie rodzaje sportu uprawiasz w czasie wolnym?

Boomslang: Wcześniej sporo grałem w piłkę nożną. Lecz przez kontuzje grałem coraz mniej. Teraz próbuję moich sił w sportach nie wymagających bezpośredniej walki ciałem na przykład tenis, tenis stołowy, siatkówka plażowa lub jazda na nartach. Również tej zimy spora ilość blacków i diamentów wyjdzie na stoki. Wielkie dzięki dla Face1 za organizację tych imprez.

PokerStrategy: Jesteś również fanem BVB (Borussia Dortmund). Jak bardzo kochasz swoich czarno-żółtych?

Boomslang: Jak w wieku sześciu do siedmiu lat zaczynałem się interesować piłką nożną w telewizji, to BVB była dobrą drużyną. Wówczas co drugi był fanem Dortmundu. Mi udało się przetrzymać aż do dzisiaj, chociaż właściwie nie mam żadnego powiązania z Zagłębiem Ruhry. Byłem jedynie dwa lub trzy razy w Dortmundzie, a jako rodowity Berlińczyk i były mieszkaniec Hamburga miałbym właściwie inne drużyny, którym mógłbym kibicować. Lecz moją drużyną jest i pozostanie BVB. Przez pewien czas miałem nawet ich znaczek jako avatar. Staram się zobaczyć jak najwięcej meczy na żywo, lecz przeważnie udaje mi się to jedynie w dwóch lub trzech razy w sezonie.

PokerStrategy: Mieszkasz w Münster razem z kobeyard w jednym mieszkaniu. Opowiedz, jak wygląda u Was codzienność!

Boomslang: Ach, tak jak zwykle, gdy mieszka dwóch chłopaków w jednym mieszkaniu.
Przecież jesteśmy całkiem normalnymi facetami... nie mamy sprzątaczki. A kończy się zawsze tym, że kurz z pokoju walczy z brudem w łazience, a muchy z kuchni pojedynkują się z górą żółtych worków na balkonie. 😉

Od wspólnego wprowadzenia się do mieszkania podglądaliśmy naszą grę w pokera tylko raz i to tylko przez godzinkę. A można by dużo więcej zrobić.

PokerStrategy: Interesują nas także Twoje zawodowe i prywatne plany. Jak wyobrażasz sobie Twoją przyszłość?

Boomslang: W kwestii zawodowej, to wygląda to tak, że przerwę obecne studia. Właśnie teraz rozglądam się za czymś nowym. Pierwsze studia były wybrane bez namysłu. Jeżeli zapiszę się na inny kierunek, to nie chciałbym popełnić tego samego błędu.
Ewentualnie zrobię jakis zawód i założę własną firmę. Jest to bardziej nęcące, niż dać się wykorzystywać przez procodawcę.

Pod względem prywatnym, skończy się pewnie jak zwykle. Rodzinka z dwójką dzieci, jeżeli poznam właściwą kobietę. Wstrzymuję się jeszcze w poszukiwaniu takowej, lecz wcześniej czy później to nastąpi.

PokerStrategy: Chciałbyś może jeszcze coś przekazać naszym użytkownikom na zakończenie?

Boomslang: Tak,
moim zdaniem istnieją dwie poważne pułapki, do których nie może wpaść pokerowy talent: Po pierwsze, nie zaniedbywać zasad BRM. Nawet najlepszy gracz na świecie splajtuje, jeżeli wchodzi przy dziesięciokrotnym stacku ze 100BB BRM. Gra w pokera w krótkim czasie jest grą hazardową!

Poza tym, nigdy nie należy sobie wmawiać, że osiągnęło się pewien poziom, na którym nie trzeba się więcej uczyć. Takiego punktu nigdy się nie osiągnie. Gra sama w sobie zmienia się w krótkim czasie tak znacznie, że cały czas jest się zmuszonym do sięgania do podstaw, takich jak zakład kontynuacyjny na flopie i jego sens. Jeżeli nic nie będziecie robić w celu polepszenia gry, to wkrótce otrzymacie zapłatę w postaci niższych winrate na waszych normalnych limitach.

Sporo szczęścia przy stołach i bądźcie ZDROWI! Bo zdrowia nie można sobie kupić nawet za żadne pieniądze, nawet te z pokera.

PokerStrategy: Dziękuję za interesujący wywiad, Boomslang! Życzymy Ci wielu sukcesów i mamy nadzieję na wiele interesujących filmów od Ciebie!