Zaktualizowano 03 mar 26 przez

6 najbardziej godnych politowania frustracji przy stole

Okrucieństwo pokera w swoim najlepszym wydaniu.

Jeśli zgadzasz się z naszą listą, podziel się nią!

           

Pogrzebane marzenia Mike'a Matusowa

Czasami po prostu nie da się nie współczuć Mike'owi Matusowowi. Można go lubić albo nienawidzić, ale trudno polemizować z tym, że to człowiek prawidziwie oddany grze. W tamtym roku (2004) naprawdę wierzył, że to będzie jego World Series of Poker; grał swojego najlepszego pokera, doszedł bardzo daleko, zrobił wszystko jak należy, jednak river kolejny raz udowodnił, że potrafi być czasem okrutny... Nie martw się, Mike, masz przed sobą bardzo barwną karierę. Coś w końcu wygrasz, najprawdopodobniej jednak nie będzie to Main Event.

Bo Main Eventy wygrywa się tak

Historia bardzo zbliżona do tej z poprzedniego filmiku. W Main Evencie 2010 w grze pozostało 15 graczy, idealny spot do wygrania gigantycznej puli, która uczyni cię chip leaderem, doskonałe rozegranie wszystkich streetów... a potem ten dewastujący river. 

Matt Affleck zasługuje na duże słowa uznania. Nie mógł uwierzyć w to, co się stało, opuścił salę i wyrzucił z siebie wszystkie emocje, ale potem wrócił i zrobił to, co dyktowała pokerowa etykieta. Gdyby tylko wszyscy prosi w ten sposób przeżywali bad beaty...

Musimy powtórzyć to po raz kolejny: jeśli chcesz wygrać duży turniej, szczęście musi być po twojej stronie.

GIF-y króla frustracji

Przed tym rozdaniem Carter Gill był tylko jednym z  wielu utrzymujących się z gry prosów. Dziś jest światowej słaby celebrytą - nie znajdziecie w internecie forum bez GIF-a, na którym Carter wyraża swoją frustrację.

Jak to mówią, nie ma takiej straty, która nie dawałaby zysku.

Małpi rozum streamera

Twitchowy streamer Chance "Sodapoppin" Morris dał się zapamiętać po swojej niezaprzeczalnie komicznej rekacji, gdy na oczach 40 000 widzów przegrał w blackjacka zakład za 5000 $.

Morris chciał zakończyć stream z pompą, stawiając swój ostatni zakład za maksymalną stawkę, a kiedy jego pierwszą kartą okazał się as, poczuł się jak wygrany.

Jednakże, jak dobrze wiemy, fortuna okazuje się czasem damą okrutną i już za moment Morris prezentował unikalny rodzaj tiltu, firmowany własnym nazwiskiem.

Bad beat za 1 000 000 $

Wiecie, które bad beaty są najtrudniejsze do przełknięcia? Te, których nie można uniknąć. Dostajesz asy, wchodzisz all-in, a twój rywal sprawdza. To najlepsze uczucie na świecie. Wyobraź sobie teraz, że przeciwnik pokazuje ci pozostałe dwa asy, a potem przy pomocy jednego z nich łapie kolor. Aha, jest jeszcze jedna drobna rzecz: wszystko to dzieje się w turnieju, do którego wpisowe wynosi 1 000 000 $. No cóż...

Nie jesteś Bogiem pokera

Nie mogliśmy pominąć sceny z najlepszego pokerowego filmu. Mike przegrywa cały swój bankroll - na co nie pozwoliłby sobie żaden szanujący się pros - jednak nie to jest w tej sytuacji kluczowe.

Scenarzyści chcieli tą sceną uwypuklić problem ego w pokerze. Większość z was będzie kojarzyła dwa stany samoświadomości pokerzysty: "Jestem Bogiem pokera" oraz "Jestem frajerem przy stole", a także fakt, że oba te stany występują naprzemiennie . Mike McDermott zamienił się z Boga we frajera w kilka sekund.

Nigdy nie pozwól swojemu ego przejąć kontroli nad decyzjami i położyć na szali lata ciężkiej pracy. Może znasz kilka sztuczek, pokonałeś kilka limitów, jednak nie oznacza to, że nagle będziesz niezwyciężony. Nie poganiaj swoich marzeń, spełnią się w swoim czasie.

Więcej zabawnych faktów