Jako, że fajnie się czyta Wasze blogi, także i ja postanowiłem troszkę poblogować (jako, że lubię pisać). Wiem, że prowadzenie bloga wyrabia pewną systematyczność i bardzo często pomaga.
Zacznijmy więc od paru słów o sobie:
Jako, że nie zakładałem wątku w dziale witamy, to wypadało by sie wreszcie przywitać i napisać kilka słów o sobie:
Mam na imię Marek, mieszkam obecnie we Wrocławiu i studiuje (w sumie kończę) na Politechnice Wrocławskiej (rok V).
Zacząłem w ogóle interesować się pokerem w połowie marca tego roku (około Świąt Wielkanocnych).
Początki - jak to początki - bywały różne i kiedys na pewno je opiszę (kiedy będę miał więcej czasu), bo było kilka ciekawostek:P
Zacznijmy więc od wydarzeń aktualnych:
Jakiś czas temu w mojej skrzynce zawitała wiadomość. Przeczytałem, pomyślałem, przeczytałem raz jeszcze i co widzę:
Dostalem 15Euro i target 160 PP w ciagu 7 dni.
Stwierdziłem, że w życiu tego nie wyrobię - promotor męczy, moje limity przed wypłatą bankrola to NL10 SSS, trochę NL25 SSS - to sobie dla rozrywki odpale SNG i zobaczymy co z tego będzie. Najwyżej wszystko przegram. Czsami grałem SNG za 1$ i wychodziłem delikatnie na +, do tego zdarzało się sporo Freerolli oraz trochę MTT z wpisowym 1-5$
Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Odpaliłem SNG 6$ i po zakończeniu zdziwko - byłem w kasie. Poszedłem zatem jeszcze dalej - odpaliłem 2*SNG 6$ oraz SNG 11$ jednocześnie (za całą posiadaną kasę). No, trochę centów zostało
Po zakończeniu tego eksperymentu jakimś cudem na moim koncie znajdowała sie kwota około 26 Euro i jakieś marne kilka PP. A do 160 dalej daleeeka droga
Postanowiłem - dalej metodą "hardcorową" i zupełnie niezgodnie z BRM - wbić sie na 4 stoli NL25 i grać SSS
:D:D
Zrobiłem jednakże pewne założenia:
0) Zdecydowanie najwięcej czasu poświęcem na wybór stołu.
1) Nie wchodze na stół, gdzie ilośc rozdań/h przekracza 80 i siedzi więcej, niż 1-2 shortów (niekoniecznie grających SSS).
2) Gram sztywno SSS na PF, ale:
a) Jeśli reraisuje mniej shortstack na PF to nie mając AA-KK klikam w każdym przypadku FOLD (chyba że widzę, że koles nie ma pojęcia o grze i wchodzi ze wszystkim, to wtedy all-in)
b) Na wybitnie niesprzyjającym flopie przeciwko BSS nie gram c-beta - najczęściej i tak sprawdzi. Przykład: ja reraise z pozycji CO i 77, BB call. Flop AQ2. Druga sytuacja: mam np TT (overpair na flopie) i 2 rywali a flop jest suited - a ja nie mam nic w kolorze.
c) Jeśli mam monstera, to gram flopa pasywnie (check/call i dopiero od turna agresywnie). Przykładowa ręka, którą podwoiłem w taki sposób: ja - QQ, flop Qxy rainbow. Ja check, koleś bet ja call. turn - nieznacząca karta, ja all-in (bo niewiele zostało), koleś oczywiście call
Następnie zwiększyłem liczbę stolików do 6
Wyniki:
Jak widać, SSS w sprzyjających warunkach działa. Wyniki "kasowo" nizłe, a nawet więcej niż niezłe, jednakże wyrobione dopiero 86PP. Dziś i w sobotę nie gram w ogóle - w niedziele - nie wiem.
Deadline oddania pracy promotorowi upływa w poniedziałek o 13.15. Troszkę jeszcze brakuje. Niewiele, ale zawsze coś.
Powinno się udać.Trzymać kciuki !!
Kilka komentarzy:
- Taki, a nie inny wynik na QQ spowodowany jest dwoma wrednymi bad-beatami, kiedy moje biedne królewny Q:dQ:h najpierw starły się z niedobrymi i ciemnymi A:cA:s a za drugim razem nie mogły wpasować w swój strój koloru flopa, który bardzo przypasował do twarzy Niemcowi przy stoliku
- Wtopka na KQ również dość pechowa - najpierw sprawdzony i przegrany c-bet, a za drugim razem moje 2 pary sie nie utrzymały.
Teraz odnośnie wyników: TAK WIEM, TO PRZEJDZIE. Przez dłuższy okres nie da sie utrzymywać wyników na takim poziomie - jestem świadomy i "wyrównanie" przyjmę ze spokojem. W końcu to tylko 15Euro, które dostałem za karę - tydzień nieobecności na PP !!
Tymczasem lecę na obiad i wracam do pisania "dzieła życia" - jak to mawia kolega z roku

