Przejdź do forum
Poloneza czas zaczą...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poloneza czas zacząć. Dzień dobry :)

6 Posty
5 Użytkownicy
5 Reakcje
1,576 Wyświetlenia
Conradl
Dołączył: 31.03.2010
Poker Player

Witam wszystkich bardzo serdecznie 

Choć w formie tylko czytającego jestem na tym forum już „trochę” to dopiero teraz pojawiła się możliwość (z racji srebrnego statusu, mam nadzieję, że nie zejdzie poniżej brązu), aby powiedzieć wszystkim „Cześć”, przedstawić się itd.

Kilka słów o mnie:
33 lata, tata, mąż, wesoły człowiek z ogromną ilością przemyśleń na różne tematy. Na co dzień (od nastu) lat sprzedaje życie w wymiarze minimum 8 godzin dziennie dla dużej korporacji, a że zawodowo zajmuje się internetem, mediami, stronami www, kampaniami to zdarza się bardzo często, że już jako freelancer dorabiam sobie po godzinach na własny rachunek. (Moja żona mówi, że gdybym czas spędzony na NL2 przeznaczył na freelancerke to bym był bardzo bogaty  ). Życie bez większych ruchów, praca, dom, obowiązki, weekend, obowiązki, dom, praca. Przeciętny polski obywatel.

Poker
Zaczęło się gdy miałem (nie przesadzam) 6-7 lat. Mnóstwo czasu spędzałem z dziadkiem, który znany był z zamiłowania do kart (gracz wygrywający ). I choć to były inne czasy i razem nie graliśmy na kasiore, to zaszczepił we mnie miłość do gier. Do pokera, tysiąca, remika, wszystkiego do czego przydawały się karty. Uwielbiałem wygląd postaci, Króle, Damy, Walety, jarało mnie trzymanie kart, emocje związane z ich układaniem, podniecenie „czy dojdzie karta, czy nie dojdzie” itd. Itd. Karty jednym słowem towarzyszyły mi od zawsze – od zawsze rekreacyjnie. Do dziś mam akcję, że jak jestem w sklepie to zawsze kupuję sobie nowy komplet kart (w szafce mam ich chyba z 30-40 sztuk) – „a może kiedyś się przydadzą jak wpadną znajomi” 

Póżniej w liceum i na studiach pojawił się boom na pokera online.
Nie potrafię powiedzieć ile razy robiłem depozyty, (po kilka dolców), nie potrafię powiedzieć jak bardzo rekreacyjnym byłem (i może nadal jestem) fiszem i jak bardzo wzbudzałem śmiech graczy przy stoliku  - jestem szczery aż do bólu. Choć zdarzało się i wygrywać, (rekord 1 miejsce - freeroll na ponad 1000 osób na P* i równie podobny na 888 – też pierwsze miejsce ). Ale za każdym razem roll był zjadany w „happy poker”. Zwrot „Bankroll managment” nigdy nie był w moim słowniku. Traktowałem tylko i wyłącznie jako hobby, przyjemność – nie oczekiwałem zarobków, utrzymania itd. Choć pewnie jakbym zaczął przytulać choć 100/200$ per miesiąc to bym inaczej to traktował. Nieistotne dziś.
Reasumując: grałem na mega luźno od 12-15 lat ?? bez większych sukcesów, nie przywiązując aż tak do tego wagi. Kiedyś grałem 18stki, 45tki za 0,50 lub 1.5$... chwilowo próbowałem się zaaklimatyzować na Spin n Go – bez większych rezultatów.
Maksymalny roll jaki miałem w posiadaniu to blisko 800$ (zbudowany z 80) a później klasyczny zjechany do zera – po czym znowu przerwa od poksa na x miesięcy.

Przełom nastąpił kilka tygodni miesięcy temu.
Postanowiłem sobie, że wrócę na stoliki w nieco bardziej zaawansowanym trybie. Tzn:
- nauka
- bankroll managemnt
- cała ścieżka, zaczynając od NL2 (nie gram sitów ani mtt prawie w ogole, ze względu na czas) z reguły mogę sobie pozwolić na sesje 2 godziny +/-

Podczas ostaniego miesiąca zainstalowałem PT4 (zawsze grałem bez tego), przeczytałem Harringtona, kończę aktualnie „Small stakes no limit holdem” Eda Millera, i przeglądam sobie filmiki z ABC pokera. Nie włączam już na luźno stolików na telefonie w autobusie, nie odpalam „na kiblu” spinów za 0,25 tylko każdą grę staram się zaplanować a póżniej analizować. Też nie wychodzę z założenia, że przeczytałem 2 książki, mam HUDa i skill mi skoczył o x%. W ogóle do tego nie podchodzę. Chcę jednak równoważyć grę z nauką, a może bardziej nauke z grą. Nie jara mnie posiadanie HUDa i PT4 samego w sobie, Jara mnie analiza danych – wielkich tabel i wyciąganie wniosków. (Wychowany na statystykach NBA lat 90tych ;) )

PROBLEM:
Główny mój problem do mindset. Luźna gra, zero managmentu, wchodzenie na stawki wyższe „bo mam czutke, że wejdzie” albo „ na pewno nie ma asa” itd. Klasyczne historie, które przerabiał chyba każdy z nas. Ponadto, to co zdarzało się wcześniej a nad czym planuje zapanować to granie nie na wkurwie korporacyjnym, nie na zmęczeniu… Staram się być wyłączony z otaczającego świata, skupiony na tych moich 4 stolikach NL2 ;) i jechać do przodu.
Problem 2: My name is calling station (tak wyglądała moja gra do tej pory, staram się to zmieniać zachowując się jakby na moim kompie były dwa buttony fold/raise). – Ale tu widzę już progres.

Po co to wszystko piszę ?
Powody są dwa:
1. Chce zapanować nad moim hobby, Jasne, mogę grać i przepalać 20 $ rocznie miło spędzając czas, ale pytanie czy nie mogę tego robić jak normlany człowiek, tylko jak turbo ryba ?? Poza tym chcę sobie coś udowodnić: Mam umysł analityczno matematyczny, uwielbiam karty, mam świadomość wielu aspektów pokera, od wariancji przez BNKRLL mngt. Po mindset i wiele wiele innych i chcę sobie udowodnić, że przynajmniej te śmieszne stawki NL2 – na których większość osób już nie gra bo są wręcz banalnie śmieszne, - są i dla mnie do przejścia. I nawet jeśli mi się uda, nawet jeśli pierdolnę na farcie jackpota na P* to nie pójdę na NL5  - Nie i koniec 
2. Piszę również aby regularne wpisy stanowiły motywację do rozwoju, Nie tylko pokerowego, Ale rozwoju własnego siebie, świadomości, odżywiania, ruchu, itd. Itd.

Jeszcze w tym wątku. Zaczałem od NL2 zoom – po 12k rozdań byłem mocno w plecy. Trochę ja skopałem, ale klasycznie przygrwałem AA z J4o, itd. Itd. – uważam osobiście, że zoom to po prostu wielka prasa do przetwarzania ryb we wladyslawowie. Sieczka, wpada wszystko i wypada cokolwiek. Dlatego przerzuciłem się na normalne regularne stoliki 6max, + hud i tam przez kolejne 10k rozdań się prawię odkułem.

Aktulany bankroll 62$
Choćbym miał skisnąć, nie wejdę z tym nigdzie indziej niż na NL2 do momentu, aż nie dobiję do 100 dolców – wówczas dopiero zacznę „shootować” NL5.

Tak więc tym miłym wstępem: Dzień dobry wszystkim !


Odpowiedz
Cytat
5 odpowiedzi
xeperek
Dołączył: 17.08.2012
PokerStrategist

Siema -tu też mąż i ojciec tylko rok młodszy :D
Może załóż bloga i poproś moderację żeby wrzuciła Ci ten wpis na początek albo po prostu skopiuj - potem wrzucaj wykresy i rozdania i jakoś się poukłada.
Ja też gram typowo rekreacyjnie, godzinkę-dwie dziennie max. Jak masz jakieś pytania to śmiało uderzaj! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
Conradl Autor wątku
Conradl
Dołączył: 31.03.2010
Poker Player

Zrobione,,, :)

zainteresowanych zapraszam tu

Grunt to miec plan


Odpowiedz
Cytat
Czartek
Dołączył: 20.07.2017
Poker Player

// Spam - DamianLuna


Odpowiedz
Cytat

:f_thumbsup:Świetny post.Jestem po prostu w szoku!Wspaniały tekst!Jestem twoim fanem!)))Pisz więcej!:f_drink:


Odpowiedz
Cytat

:f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat