Witam wszystkich
Tak jak sugeruje tytuł moja pokerowa kariera zbliża się powoli ku końcowi. Utrzymywałem się z pokera przez ostatnie 5 lat i coraz bardziej zaczynam odczuwać syndrom wypalenia. Ostatnie słabe wyniki, cashouty a przede wszystkim tilt spowodowały zejście na wstydliwie niskie dla mnie stawki.
Wszystko to spowodowało, że zacząłem się rozglądać za innymi formami zarobkowania i niektóre na prawdę bardzo mnie zainteresowały a wręcz zafascynowały. Jedno pozostało niezmienne. Nazywam to 'pokerowym zepsuciem'. Mianowicie nie potrafiłbym iść teraz do normalnej pracy w jakimś korpo, biurowcu, sklepie, na budowie itp. Zbyt długo byłem sam sobie szefem i robiłem co chciałem i kiedy chciałem. Z resztą wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują jednak, że poker nadal jest dla mnie najlepszym wyjściem.
Za 2/3 lata kończę studia i moim celem zanim się to stanie jest wygranie $100k online. Wydaje mi się, że jest to całkiem odpowiedni cel biorąc pod uwagę moje słabnące zainteresowanie tą grą. Poker przestał być dla mnie formą samorealizacji a stał się już chyba tylko pracą. A że do pracy trudno się zmotywować zakładam tego bloga. I tym przede wszystkim on dla mnie będzie. Sposobem na utrzymanie dyscypliny i motywacji. Będę wrzucał tutaj swoje cele na najbliższe tygodnie. Głównie związane z pokerem, ale nie tylko.
W ostatnim czasie odczuwam bowiem niesamowitą jak na mnie ochotę czytania. Obecnie mam na półce kilkanaście książek i ciężko zdecydować mi się na jakąś konkretną dlatego czytam po kilka na raz. Z grubsza można by podzielić je na 3 kategorie: inwestowanie, psychologia i biografie. Będę wrzucał tutaj ich moje osobiste recenzje. Będzie to coś na wzór bloga Robmafa. Myślę, że wiele osób może coś z tego dla siebie wyciągnąć.
Mam nadzieję, że ten blog pomoże mi w ogarnięciu się nieco życiowo. Bądź co bądź ma się już te 20-kilka lat na karku, a że przez ostatnie kilka lat moje oczekiwania względem życia znacznie się zwiększyły, muszę zmienić swoje nawyki. Wstawanie o 11 i oglądanie South Park i Dr Housa po kilka godzin dziennie nie doprowadzą mnie tam gdzie chciałbym być gdy stuknie mi 30-tka.
Na dniach wrzucę cele na najbliższy tydzień i miesiąc jak również kilka recenzji. Mam nadzieję, że ten blog okaże się bardzo pomocny nie tylko dla mnie