Przejdź do forum
U schyłku bycia PRO
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

U schyłku bycia PRO

181 Posty
86 Użytkownicy
24 Reakcje
18.3 K Wyświetlenia
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

Witam wszystkich

Tak jak sugeruje tytuł moja pokerowa kariera zbliża się powoli ku końcowi. Utrzymywałem się z pokera przez ostatnie 5 lat i coraz bardziej zaczynam odczuwać syndrom wypalenia. Ostatnie słabe wyniki, cashouty a przede wszystkim tilt spowodowały zejście na wstydliwie niskie dla mnie stawki.
Wszystko to spowodowało, że zacząłem się rozglądać za innymi formami zarobkowania i niektóre na prawdę bardzo mnie zainteresowały a wręcz zafascynowały. Jedno pozostało niezmienne. Nazywam to 'pokerowym zepsuciem'. Mianowicie nie potrafiłbym iść teraz do normalnej pracy w jakimś korpo, biurowcu, sklepie, na budowie itp. Zbyt długo byłem sam sobie szefem i robiłem co chciałem i kiedy chciałem. Z resztą wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują jednak, że poker nadal jest dla mnie najlepszym wyjściem.
Za 2/3 lata kończę studia i moim celem zanim się to stanie jest wygranie $100k online. Wydaje mi się, że jest to całkiem odpowiedni cel biorąc pod uwagę moje słabnące zainteresowanie tą grą. Poker przestał być dla mnie formą samorealizacji a stał się już chyba tylko pracą. A że do pracy trudno się zmotywować zakładam tego bloga. I tym przede wszystkim on dla mnie będzie. Sposobem na utrzymanie dyscypliny i motywacji. Będę wrzucał tutaj swoje cele na najbliższe tygodnie. Głównie związane z pokerem, ale nie tylko.
W ostatnim czasie odczuwam bowiem niesamowitą jak na mnie ochotę czytania. Obecnie mam na półce kilkanaście książek i ciężko zdecydować mi się na jakąś konkretną dlatego czytam po kilka na raz. Z grubsza można by podzielić je na 3 kategorie: inwestowanie, psychologia i biografie. Będę wrzucał tutaj ich moje osobiste recenzje. Będzie to coś na wzór bloga Robmafa. Myślę, że wiele osób może coś z tego dla siebie wyciągnąć.

Mam nadzieję, że ten blog pomoże mi w ogarnięciu się nieco życiowo. Bądź co bądź ma się już te 20-kilka lat na karku, a że przez ostatnie kilka lat moje oczekiwania względem życia znacznie się zwiększyły, muszę zmienić swoje nawyki. Wstawanie o 11 i oglądanie South Park i Dr Housa po kilka godzin dziennie nie doprowadzą mnie tam gdzie chciałbym być gdy stuknie mi 30-tka.

Na dniach wrzucę cele na najbliższy tydzień i miesiąc jak również kilka recenzji. Mam nadzieję, że ten blog okaże się bardzo pomocny nie tylko dla mnie :)


Odpowiedz
Cytat
180 odpowiedzi

oj kropa... zapowiada sie ciekawy blog, naktorym bedziesz pisal jak to jest naprawde, a nie jak powinno wygladac ;)


Odpowiedz
Cytat
lorpio
Dołączył: 14.02.2009

powodzenia w dążeniu do celu _thumbsup: będę odwiedzał :fdrink


Odpowiedz
Cytat
Mareckiy
Dołączył: 04.08.2012

Też kropkuję, zamierzasz pisać coś konkretniej o "innych formach zarobkowania", które Cię tak fascynują?


Odpowiedz
Cytat
Stellified
Dołączył: 23.02.2013

:diamond:


Odpowiedz
Cytat
tematznany
Dołączył: 29.04.2008

:spade:
co wogole teraz grasz?


Odpowiedz
Cytat
EQUIMANTHORN
Dołączył: 06.12.2008

kropencja


Odpowiedz
Cytat
BleakAmaranth
Dołączył: 23.12.2010

:pcuser:

Napisane przez tematznany
:spade:
co w ogole teraz grasz?

+1


Odpowiedz
Cytat
arkeyo Autor wątku
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

Obecnie gram husng turbo i normal $60-100. Za miesiąc mam zamiar grać już z powrotem na $200


Odpowiedz
Cytat
shovi
Dołączył: 30.12.2008

Jak BM zakłada bloga, to warto zakropkować.

Mógłbyś napisać coś więcej o tym, dlaczego poker stał się "tylko pracą"? Wiadomo, pewnie rozegranie XXX rąk przez 5 lat zrobiło swoje i wprowadziło pewną rutynę - ale no captain obcious is obvious ;)

Jakie były "pierwsze objawy" wypalenia? Dlaczego uważasz, że w związku z tym chcesz quitnąć poksa? - to pytanie zadaję głównie dlatego, że zdecydowana większość społeczeństwa chciałaby mieć "tylko pracę", z której wyciągać będzie 100K :)

pozdro i wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów (jakiekolwiek by nie były!)


Odpowiedz
Cytat
Lukaszq15
Dołączył: 04.03.2012

.


Odpowiedz
Cytat
szef2000
Dołączył: 05.06.2010

to będzie dobry blog


Odpowiedz
Cytat
Alomox
Dołączył: 22.11.2010

.


Odpowiedz
Cytat
m4rio85
Dołączył: 26.08.2010

pożyjemy zobaczymy jestem za arkeyo :) duzy plus czekamy na kolejne wpisy!!


Odpowiedz
Cytat
JanyWins
Dołączył: 08.12.2013

:diamond:


Odpowiedz
Cytat
WojtekBest
Dołączył: 21.12.2008

Siema, w dużej mierze rozumiem Twoje problemy, więc pytanie z innej beczki.
Jakie inne źródła utrzymania Cię zafascynowały? Sam nie wyobrażam sobie przyszłościowo wracać do korpo czy innych okropnych tworów.


Odpowiedz
Cytat
arkeyo Autor wątku
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

Pierwsze objawy wypalenia zaczęły się pojawiać chyba wtedy kiedy zdałem sobie sprawę, że nigdy nie będę "Wielkim Pokerzystą". Kilka lat temu nie wyobrażałem sobie żeby istniało cokolwiek lepszego niż bycie sławnym prosem. Dosłownie NIC lepszego. Czas pomiędzy otwarciem rano oczu a rozegraniem pierwszego rozdania wynosil jakieś 10 minut. Często śniadanie jadłem dopiero kilka godzin później, "no bo jak tu przerywać sesję w samym środku". Z czasem i powoli zacząłęm sobie jednak zdawać sprawę, że zwyczajnie nie jestem aż taki dobry jak myślałem. Zacząłem skakać po odmianach i różnych formatach.
Patrząc z perspektywy czasu muszę przyznać, że moja poczynania były bardzo nieprofesjonalne. Mogę się założyć, że gdybym od samego początku skupił się tylko na konkretnej odmianie ( dokładnie husng - to mi zawsze szło najlepiej ) i spokojnym grindowaniu, to za ten czas ugrałbym przynajmniej 2 razy więcej $. Są tacy goście jak np. janekaa. Całe życie na husng $60-100 i pół miliona profitu. Największy downswing? Może 5k. Mógłbym powiedzieć, że nie żałuję bo w końcu miałem okazję grindować PLO1k, tiltować na noseblledach i grać z Truetellerem, regwarrować Martina Fingera czy Johnego Loddena, grałem EPT, WPT. Ogólnie fajne wspomnienia. Ale prawda jest taka, że żałuję bo teraz miałbym może kilka razy więcej $ a to by mi o wiele ułatwiło realizacje moich obecnych, zupełnie innych planów.
Tak a propo to miałem jeszcze ostatnio tak refleksję ogólnie na temat pokerowej społeczności, że jest taka bardzo zamknięta na zewnętrzny świat i trochę oderwana od rzeczywistości. Jesteśmy trochę jak taka najlepsza na świecie liga krykieta, która ma swoje gwiazdy, serwisy informacyjne, wywiady, pieniądze skandale, ale tak właściwie to nikogo poza nimi to nie obchodzi. Jak np byłem rok temu w Pradze na Eurece. Był to mój pierwszy większy turniej live. To miało się takie wrażenie, że jest to najważniejsze wydarzenie w mieście. Często widziałem takie nagłówki jak "Praga grudniową stolicą pokera". Miałem takie wrażenie, że całe miasto żyje tym EPT. A prawda jest taka, że pewnie nikogo to nie obchodziło :) Wystarczyło wyjść w Hiltonie poza sale pokerową, gdzie co roku rozgrywany jest EPT, żeby zobaczyć bogatszych i pewnie nieżadko ciekawszych ludzi. Nie chcę tutaj absolutnie krytykować nikogo bo sam codziennie odwiedzam pokerowe serwisy i wiadomości. Tylko teraz widzę, że na prawdę są inne i może ciekawsze drogi aby żyć baller life.


Odpowiedz
Cytat
arkeyo Autor wątku
arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

Obecnie najbardziej ciekawi mnie giełda. Ale czytam i edukuję się cały czas o nieruchomościach. Rozpatrzam też możliwości otwarcia własnego biznesu. Jednak tak jak pisałem patrząc na chłodno to jednak poker mimo iż już mnie tak nie bawi to jest nadal najlepszą opcją.


Odpowiedz
Cytat
Gustaff1988
Dołączył: 05.09.2011

Zapowiada się ciekawie. Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
udgratzz
Dołączył: 28.11.2010

.


Odpowiedz
Cytat