Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

I co dalej? NL 50 FR Zoom

91 Posty
13 Użytkownicy
0 Reakcje
2,138 Wyświetlenia
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Dzień dobry :)

Tytuł bloga wyjaśnie trochę później. :pokerface:

Nie będę rozpisywał się o sobie, swoich początkach z pokerem i tego typu sprawach. Siedzę właśnie na informatyce i okropnie się nudzę a poza tym jestem potwornie głodny. Poza tym wykładowca ma chyba ze 180 lat i na studiach uczy nas jak wyszukiwać strony w googlach. Dlatego z nudów wszedłem sobie na PS no i natknąłem się na inf. o Szkole kadetów. Pomyślałem że też się zapisze.

Więc dzięki 4 h treningów u Rushera, wszedłem niedawno na NL 10 ( FR), gra się w porządku, niby jest łatwo ale stoję w miejscu. Niby przeciwnicy rewelacyjni nie są, ale szybko chcę grać wyżej a sami na pewno wiecie czym takie podejście się najczęściej kończy.

Wklejanie rąk na forum w moim przypadku się nie sprawdza więc myślę że taka forma będzie lepsza. No i przydałoby się jakieś wyzwanie, bo jeśli przez kolejne miesiące miałbym się męczyć na tym mikro to lepiej znaleźć sobie lepsze zajęcie, bo naprawdę szkoda czasu. Więc założenie jest takie.

Do końca kwietnia mieć na NL 25 25 BI. W innym razie koniec z pokerem Online.

No, i to byłoby chyba na tyle i oczywiście na dzisiejszy wieczór.


Odpowiedz
Cytat
90 odpowiedzi

Napisane przez gin68
Do końca kwietnia mieć na NL 25 25 BI. W innym razie koniec z pokerem Online.

A jak będziesz miał 22 BI to co? Założenie niespełnione więc koniec z poksem? :P

Takie założenia są z góry niestosowne a można i powiedziec, że złe dla mindsetu bo nastawiasz się na ściśle określony zysk w ściśle określonym czasie a w pokerze tak się nie da. Można mniej wiecej orientacyjnie okreslic np w tym roku chce wejsc na NL50 itp a nie tak ściśle np. do 1 maja mam mieć 500$.

Zaraz tu jakiś specjalista od mindsetu wpadnie i to samo powie.


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Dokładnie, wtedy koniec =) To nie jest szczególnie trudny do zrealizowania plan, bo do zdobycia ok 12 BI na NL 10 w 50 dni. Więc jeśli tak prostego wyzwania na tak łatwym limicie nie będę potrafił zrealizować, to właściwie nie mam tu czego szukać. Bo nudno strasznie tu na mikro a gram w 100 % for fun. Wiadomo że najwięcej przyjemności każda gra daje wtedy gdy się w niej wygrywa, dlatego jeśli nie mam do pokera predyspozycji znajdę sobie coś innego.

Co do mindsetu, nigdy specjalnie się tym nie przejmowałem, tzn. każdy człowiek jest inny, Ciebie może mobilizować coś innego, a u mnie może być z tym całkiem inaczej. Dlatego na wszystkie mindsetowe filmiki patrzę z przymrużeniem oka, jestem chaotycznym człowiekiem :f_ugly: :f_ugly:

Ale bezkarcie dzisiaj ...


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Ech... rozpacz i smutek na old traffort. Co za fatalny mecz, naprawdę było już tak blisko, wystarczyło 30 minut wykopywać piłkę spod bramki. Za rok kolejna szansa, na pocieszenie mistrzostwo kraju zostało ale i tak przykro. :f_cry:

A tak poza meczem, oglądałem dzisiaj film. Film który oglądali WSZYSCY moi znajomi i który im wszystkim się podobał - Django. Jako że Tarantino uwielbiam, a w dodatku westerny to moje klimaty napaliłem się na niego. Trailer - rewelacja. Więc zaopatrzyłem się w piwa i włączyłem film. Dwie godziny później jedyne co przychodziło mi na myśl to

Serio, ten film to DNO. Jak Tarantino mógł w ogóle wpaść na taki pomysł. To znaczy nie mówię o fabule której różne warianty były wałkowane w kinie tysiąc pięćset razy. Ale jak mógł pomyśleć o tym żeby zrealizować tak durny scenariusz. I nie chodzi tu tylko o to że banał goni tu banał, ale sama intryga wydaje się niedorzeczna. A to dlatego, że bohaterowie zachowują się całkiem nielogicznie.

Ale do konkretów. Siedząc w pubie, niemiec wraz z django zastanawiają się jak wyswobodzić żonę murzyna. Tam wpadają na niesamowity pomysł, by udawać bogatych gości chcących kupić za ogromne pieniądze zawodnika do nielegalnych walk. To oczywiście ma być przykrywka, żeby przy okazji do zakupu Di Caprio dołożył żonę Django. Dlaczego ? Tzn. czemu po prostu jej nie kupią. Mają przecież na to pieniądze, więc po co niepotrzebnie ryzykować i bawić się w tę szopkę ? Murzynka jest nieposłuszna, prawdopodobnie niezbyt przydatna więc jej właściciel powinien raczej być zadowolony tym że się jej pozbędzie i dodatkowo zarobi. Tak zachowują się normalni ludzie i można byłoby zakończyć to dużo szybciej.

Trochę później, gdy atmosfera gęstnieje w pewnym momencie wydaje się że strony dochodzą już do porozumienia, a tu nagle Niemiec wyciąga pistolet i zabija Di Caprio, mówiąc że nie może się powstrzymać. CO????? Przecież to on chciał go oszukać, wkradł się do jego domu knując jakieś dziwne intrygi. Zniesmaczyło go ukaranie nieposłusznego niewolnika ? Przecież on wcześniej zabijał ludzi tylko dlatego że nie chcieli odsprzedać mu murzyna. To on jest tym złym !!!

Niedługo potem łapią Django i wiążą go. A gdy ktoś zbliża się do niego z rozżarzonym nożem nagle stwierdzają że większą karą będzie dla niego praca w kopalni. No nie wiem, jeśli ktoś zaproponowałby mi rozbijanie kamieni w kopalni albo kastrację na żywca miałbym łatwy wybór.

A jak Django się uwolnił w drodze do kopalni ? Powiedział ludziom eskortującym go że jest płatnym zabójcą. PŁATNYM ZABÓJCĄ !!!! Dlaczego nie wpadli na to że może być nieco niebezpieczny, a skoro jest zabójcą to na przykład nie wiem, zabija ? Po usłyszeniu czegoś takiego powinni go związać od stóp do głów i pilnować 24 na dobe a nie uwalniać !!!

No dobra, to był głupi film i nawet zajebisty montaż i dobra gra aktorska tego nie zmienią. :f_mad:


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Po dzisiejszym dniu jestem stwierdzam że NL 10 mnie nie lubi. Po porannej pechowej sesji włączyłem sobie na chwilę rasza enel pięć. Trafaiłem wszystko, absolutnie wszystko, a AA miałem pewnie z 6-7 razy. No i fajny wynik, wpadło 6 BI.

Spoiler

Więc dzień zaczął się nieźle, dlatego pełen zapału odpalam dziesiątki, jedna z pierwszych rąk :

Full Tilt No-Limit Hold'em, $0.10 BB (7 handed) - Full Tilt Converter Tool from http://www.flopturnriver.com

Button ($4)
SB ($10.54)
BB ($10)
UTG ($15.53)
Hero (MP1) ($13.65)
MP2 ($3.04)
CO ($13.10)

Preflop: Hero is MP1 with 10, 10
1 fold, Hero bets $0.40, 1 fold, CO raises to $0.90, 3 folds, Hero calls $0.50

Flop: ($1.95) Q, 10, 7 (2 players)
Hero checks, CO bets $1, Hero raises to $4, CO raises to $12.20 (All-In), Hero calls $8.20

Turn: ($26.35) A (2 players, 1 all-in)

River: ($26.35) 2 (2 players, 1 all-in)

Total pot: $26.35 | Rake: $1.75

Results below:
Hero had 10, 10 (three of a kind, tens).
CO had A, A (three of a kind, Aces).
Outcome: CO won $24.60

:rage: :rage: :rage: :rage:

Ale jeszcze kiedyś odda :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Dzisiaj mogę spokojnie zacząć realizację planu. Założenia są takie:

:spade: Pozostały czas : 54 dni
:spade:BI do zdobycia : 20
:spade:Liczba rąk : bez ograniczeń

Oczywiście wlicza się w to wszystko RB + bonusy także nie powinien być to szczególnie trudne wyzwanie ale na początek wystarczy =)

Za mną dzisiaj już pierwsza sesja, właściwie nic ciekawego się nie działo. Wynik:

BI + 1,5 Pozostało 18,5
Liczba rąk : 600


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Napisane przez gin68
Dzisiaj mogę spokojnie zacząć realizację planu. Założenia są takie:

:spade: Pozostały czas : 54 dni
:spade:BI do zdobycia : 20
:spade:Liczba rąk : bez ograniczeń

Oczywiście wlicza się w to wszystko RB + bonusy także nie powinien być to szczególnie trudne wyzwanie ale na początek wystarczy =)

Za mną dzisiaj już pierwsza sesja, właściwie nic ciekawego się nie działo. Wynik:

BI + 1,5 Pozostało 18,5
Liczba rąk : 600

A , i też sobie wkleję muzykę :)


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Wieczorna sesja na + co jest fajne. Niefajne za to jest to, że mogło być dużo, dużo lepiej ale te riviery... :rage:

Spoiler

No i ręka nad którą się trochę zastanawiałem, w końcu jednak postanowiłem to zrzucić. Dodam że przeciwnik to rybka, 50/11 po 46 ale co on tam może mieć gorszego od tego ?

Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:

Graj rękę

$0.08/$0.16 No-Limit Hold'em (9 handed)

Known players:
[tg]CO$16.00:///////;BU$9.42:///////;SB$37.78:///////;BB$12.05:///////;UTG1$31.65:///////;UTG2$18.49:///////;MP1$10.26:///////;MP2$18.93:///////;MP3 (Hero)$18.25:///////;[/tg]

Preflop: Hero is MP3 with A:d, K:d.
2 folds, MP1 raises to $0.32, MP2 folds, Hero raises to $0.96, 4 folds, MP1 calls $0.64.

Flop: ($2.16) 2:s, 6:c, 8:d (2 players)
MP1 checks, Hero bets $1.60, MP1 calls $1.60.

Turn: ($5.36) 9:d (2 players)
MP1 bets $4.64, Hero folds, MP1 gets uncalled bet back.

Final Pot: $5.36.


Stół: 8♦2♠6♣ 9♦
       Equity  Wygrana  Podział
MP2    22.06%   22.06%    0.00% { AdKd }
MP3    77.94%   77.94%    0.00% { QQ-88, 66, 22, 98s, 86s, 75s, 98o, 96o, 86o, 75o }

BI + 5 (pozostało 15)

No i przymusowy przestój w ten weekend bo :fdrink :fdrink


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Jak na razie nie gram tyle ile chcę, a chcę dużo. Robactwo zza ściany się dobija i nie daje spokoju, poza tym pół weekendu męczyłem się z usosem (jeśli ktoś uzywał wie o co chodzi) :facepalm:

A tak poza tym po raz kolejny o włos nie zostałem milionerem :( W piątek znajomy wpadł do pokoju z genialną strategią mającą "rozpierdolić wszystkie buki w powietrze". Jako że mądry z niego człowiek stwierdziłem że warto spróbować. Opowiedział mi w skrócie swój plan i poszliśmy wypełniać kupony na totoligę. 120 kuponów !!! Zajęło nam to ok 2 godz a ludzie w środku patrzyli na nas jak na psycholi. Patrzymy dzisiaj na wyniki ligi niemieckiej i ... :ayfkm: :ayfkm: :ayfkm:

Wczorajsza minisesja

Uaktualnienie :

:spade: Pozostały czas : 50 dni
:spade: BI zdobyte : 7,5 (pozostało 12,5)
:spade: Liczba rąk : 2300


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

No i wykres z mojej gry do tej pory na NL 16. W stosunku do dziesiątek raczej nie ma różnicy. Chociaż po tak gigantycznej próbce nie mogę być tego do końca pewien. Dla niektórych jest to połowa sesji :facepalm:

Ale co mnie martwi 2 BI uciekły podczas gry po alko. A już myślałem że nie mam z tym problemu. No ale cztery piwka i przecież myślę normalnie, zagram sesję ABC i nic się nie stanie. A tu na stolikach : "Co ? ktoś 3-betuje moje AK, pokaże frajerowi jak się gra !!! "

No tak, pokazałem :rage: :rage:

Dlatego wpiszę tu sobie żeby pamiętać, pierwsze i najważniejsze przykazanie pokera:

Choćbym nie wiem jak dobrze i sprawnie się czuł, gra po alkoholu odpada !!!

:spade: Pozostały czas : 49 dni
:spade: BI zdobyte : 9 (pozostało 11)
:spade: Liczba rąk : 3500


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

"Masz prawo do pracy, ale do niej tylko. Nie masz prawa do jej owoców.
Pożądanie owoców nigdy nie powinno być dla ciebie bodźcem do pracy. Ale też nigdy nie poddawaj się lenistwu.
Cokolwiek czynisz nie odrywaj serca od Najwyższego. Wyrzeknij się przywiązania do owoców swojej pracy. W powodzeniu i w porażkach zachowuj ten sam spokój ducha.
Praca wykonywana z troską o wyniki jest dużo gorsza od pracy wykonywanej bez tej troski, w spokoju samowyrzeczenia się. Szukaj ucieczki w mądrości Braminów. Kto pracuje samolubnie dla owoców swojej pracy ten jest nieszczęśliwy."

"Bhagawadgita"

Szczerze mówiąc buddyzm i hinduizm zawsze mnie odrzucały ze względu na pewien smutek i przygnębiający klimat im towarzyszący. Poza tym przesadne skupienie się na własnym życiu duchowym, odrzuceniu pożądania i tym podobnych bzdur uważam za okropnie samolubne i myślę że nie byłbym w stanie tak naprawdę polubić buddysty. My na zachodzie zamiast znosić spokojnie to co przyniesie nam los krzyczymy głośno "NEVER GIVE A INCH !!!" A jednak oba cytaty jeśli chodzi nam o samą pracę człowieka można świetnie połączyć. Z jednej strony nigdy nie można odpuszczać, trzeba się starać a nawet więcej niż starać jeśli chce się coś osiągnąć, jednak z drugiej strony celem powinien być sam proces praca a nie zapłata za nią. Trening i doskonalenie się w dowolnej dziedzinie zamiast sukcesów.

Nie chodzi tu oczywiście o samego pokera, a właściwie w ogóle nie chodzi tu o pokera ale można by go tu podciągnąć po te przemyślenia. W końcu tu również wynik nie jest czystym odzwierciedleniem naszych starań, tego czy dobrze zagraliśmy, tego ile czasu spędziliśmy analizując dany element gry. Wydaje mi się że podobny temat był poruszany na tym forum co najmniej milion razy jednak chcę ten tekst umieścić tutaj żeby tą zasadą nie kierować się tylko w pracy i na studiach ale również i w wolnym czasie, podczas gry.


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

No i właściwie zabawa zaczyna się od początku. Ostatnie sesje to katastrofa, sama gra zła może nie była, ev pokazuje +, ale fakt jest taki że wyszedłem na -6 BI.

:spade:Pozostały czas : 47 dni
:spade:BI zdobyte : 3(pozostało 17)
:spade:Liczba rąk : 6800

Trzeba będzie zejść na 10-tki :f_mad:


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

:spade: Pozostały czas : 43 dni
:spade: BI zdobyte : 8(pozostało 12)
:spade: Liczba rąk : 8600

Powoli odrabiam na 10-tkach, jednak szkoda że z gry w weekendy jestem wyłączony. :f_mad:

No ale losowanie Rushera okazało się szczęśliwe ale skoro dostało się do szkoły pokera to warto byłoby coś z tego wynieść. Dlatego ten tydzień zgodnie z tematem poświęcam na naukę gry na preflopie. Nigdy nie zwracałem szczególnej uwagi na to, miałem w głowie jedynie kilka ogólników , bo przecież gra się dopiero jak się zobaczy trzy karty. :facepalm: :facepalm: Jednak teraz gdy wyciągam poszczególne rozdania to moją grę przed flopem określę jako chaos, dezorientacja i panika. No ale jedyną czynność którą trzeba wykonać to po prostu nauczyć się tego. :)

I wrzucone ręce :

ręka 1

ręka 2

ręka 3

ręka 4


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

12 dni i 10 k rąk, ilość gry jest katastrofalnia, ale 500 rąk na 6 stolikach FR to jakieś 40min-1 godz no a więcej nie ma kiedy zrobić. :( Natomiast nie jest źle jeśli chodzi o wynik, już przekroczyłem połowę natomiast, z taką grą na NL 25 może być ciężko. Jednak mam nadzieję że mini challenge skończę wcześniej niż planowałem.

Dzisiejsza i wczorajsza gra :

Spoiler

:spade: Pozostały czas : 42 dni
:spade: BI zdobyte : 12(pozostało 8)
:spade: Liczba rąk : 10 000

no i ręce z forum :

ręka 1

ręka 2

ręka 3

ręka 4


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Jest trochę czasu więc pora odrobić pracę domową. Na początek pozycje, krótko bo myślę że ameryki tutaj nie odkryję.

:spade:

UTG – No tutaj sprawa jest dość prosta, otwiera się tylko najsilniejsze ręce. Jest tak dlatego, że mamy przed sobą wszystkich graczy, więc jest największa szansa że przed nami siedzi ktoś kto trzyma mocniejszy układ. Ponadto nie mamy pozycji więc z słabszymi rękami startowymi będzie nam się grało tutaj po prostu źle. Ja nie gram tutaj słabych asów, oraz rąk które mogą być zdominowane, ponieważ od lepszych dostaniemy call i się ładnie wypłacimy, szczególnie że nie mamy pozycji.Otwieram tutaj top swojego range-u czyli AJs + oraz wszystkie pary 22+
MP – Na środkowych pozycjach nieco poluźniam range, ponieważ mam już nieco informacji, oraz przede mną nie ma już aż tak wielu graczy jak na pozycjach UTG jednak dalej nie gram tu przesadnie luźno. Jeśli z UTG nie było akcji, otwieram parki 22+ oraz dodaję tutaj siuted konektory ale nie niżej niż 9Ts, a ręce nie w kolorze, przy założeniu że nie znam tutaj stołu to KJo.
CO – tutaj mam już pozycję nad niemal wszystkimi graczami na stole. Jeśli przede mną nie było żadnej akcji to otwieram tu koło 35 % range`u a to dlatego że z przodu jest jeszcze tylko trzech zawodników w tym dwóch nie ma na mnie pozycji więc zmniejsza się szansa że ktoś będzie tu trzymał coś dobrego a poza tym będzie im się na mnie ciężko grało po callu a ja mam w miarę prostą decyzję. Mój range na tej pozycji to 55+,A2s+,K3s+,Q5s+,J7s+,T7s+,97s+,87s,A4o+,K8o+,Q9o+,J9o+,T9o
BU – najbardziej komfortowa pozycja i najszerszy range. Mamy tutaj pozycję nad każdym a przed nami tylko blindy co sprawia że można tu dochodowo otwierać naprawdę szeroko. Jeśli nie mam informacji o pozostałych graczach to mój range na tej pozycji to jakieś 50 % według holdem menagera 33+,A2s+,K2s+,Q2s+,J4s+,T6s+,96s+,86s+,76s,65s,A2o+,K5o+,Q7o+,J7o+,T7o+,98o.
SB- przed nami tylko jeden gracz więc również dość szeroko, HM mówi że otwieram tu 40% rąk, z tego względu że często dostanę po prostu fold i o to mi chodzi. Często gracze z BB zaznaczają opcje fold to any bet co czyni kradzież jeszcze bardziej dochodową. Jednak ta pozycja ma ogromną wadę bo o ile na preflopie decyduję jako ostatni, to po zobaczeniu flopa nie mam nad nikim pozycji i zawszę decyduje jako pierwszy co utrudnia grę.

:club:

Jeśli chodzi o limperów, zazwyczaj staram się izolować całkiem szeroko. Ponieważ najczęściej będzie on charakteryzował słabego gracza. Jeśli limper jest jeden to robię to z wszystkimi parkami i suted konektorami, oraz TJ +. Jest to wszystko oczywiście podane tak na oko, bo jak to w pokerze decycje zależą od mnóstwa czynników, ale myślę że to dobrze obrazuje mój range. Nie zmienia go to że gram na nich bez pozycji, wtedy tylko zwiększam sizeingi do 5bb + 1 za limpera, żeby nie utrudniać sobie gry, ponieważ często się zdarza że zrzucą to co mają preflop. Nieco inaczej jest gdy liperów jest więcej. Wtedy to z niskimi parkami czy konektorami wolę się dołożyć i liczyć na to że trafię mocną rękę na flopie i wygram sporą pulę w multiway pocie. No tutaj mój range izolacji to powiedzmy 99+ , KQs + a ręce typu QJ o wyrzucam.

:diamond:

Natomiast do 3-betów mam prostą zasadę. Im przeciwnik bardziej tight tym więcej go light 3-betuje, natomiast luźnych graczy 3-betuje tylko z bardzo mocnym range`m. Oczywiście największy wpływ na to ma statystyka fold to 3-bet, i jeśli ktoś ma powyżej 70 % 3-betuję z każdym układem mającym card removal effect. Ponadto ważna tu jest pozycja, im późniejsza, tym zakres 3-bet bluffu poszerzam, ponieważ call bez pozycji utrudni przeciwnikowi grę i zniechęci go do sprawdzania. Również szeroko 3-betuję na pozycjach BB i SB przeciwko BU i CO które steelują a tym samym ich range jest słabszy i często będą się składać do tego zagrania.
Karty które 3-betuje jako standard to zazwyczaj AQo+, JJ+. Oczywiście do podbicia przez murka z utg trzymając AK będę callował, lubie sobie zostawiać szerszy range przeciwnika jeśli gram na niego z pozycją, ale staram się z tym nie przesadzać, ponieważ taki 3-bet często bardzo upraszcza grę a tym samym pomaga podjąć najlepszą decyzję.

No i na koniec ręka obrazująca doskonale przysłowie slow play - u pay

Full Tilt No-Limit Hold'em, $0.10 BB (7 handed) - Full Tilt Converter Tool from http://www.flopturnriver.com

BB ($8.44)
UTG ($10.34)
MP1 ($20.42)
MP2 ($10.10)
CO ($5.98)
Button ($3.18)
Hero (SB) ($10.13)

Preflop: Hero is SB with 10, 2
3 folds, MP2 calls $0.10, CO calls $0.10, 1 fold, Hero checks

Flop: ($0.35) 2, 9, 2 (3 players)
Hero checks, MP2 checks, CO checks

Turn: ($0.35) 6 (3 players)
Hero bets $0.35, MP2 calls $0.35, 1 fold

River: ($1.05) 2 (2 players)
Hero bets $1.05, MP2 raises to $2.10, Hero raises to $4.10, MP2 raises to $9.65 (All-In), Hero calls $5.55

Total pot: $20.35 | Rake: $1.35

Results below:

Spoiler

Hero had 10, 2 (four of a kind, twos).
MP2 had 9, 9 (full house, nines over twos).
Outcome: Hero won $19

_cool: _cool: _cool:

:spade: Pozostały czas : 41 dni
:spade: BI zdobyte : 14,5(pozostało 5,5)
:spade: Liczba rąk : 11 200


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Nie da się grać bo święta. X( Ale fajnie zrobić za to drugą lekcję.

Zadanie nr 1.

3 sytuacje w których należy stawiać zakład kontynuacyjny.

:diamond: Najprościej stawiać zakład kontynuacyjny po prostu dla value. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Gramy z graczem przeciętnym, nie wyróżniającym się umiejętnościami, zapatrzonym we własne karty. Wiemy że lubi sprawdzać z AX. Jest to z pewnością typ na którego chcemy coś trafić.

Mamy szczęście, trzymamy A :club:K :club:, podbijamy, przeciwnik siedzi na BB i sprawdza. Na flopie spada A :diamond:3 :heart:3 :club:. W tej sytuacji MUSIMY grać C-bet. Mamy praktycznie nutsy, sprawdzi nas większość AX, a jeśli przeciwnik nie ma A to nie sprawdziłby również pozostałych streetów. Gramy tu C-bet bo chcemy zbudować jak największą pulę i zdobyć $ od słabszych układów.

:diamond: Równie skutecznie, możemy posługiwać się C-betem dla bluffu. Teraz taka sytuacja. Podbiajmy z UTG, na ręce AQ :club:, dostajemy call od nita z CO. Jego statystyki pre to 11/10. Wiemy że calluje niemal zawsze z pp pod seta.

Na flopie naszym oczom ukazuje się następujący board k :heart:2 :diamond:4 :spade:. Czy jest to dobra okazja na C-bet ? Oczywiście ! Zgarniamy pulę gdy nasz przeciwnik nie trafi seta, spokojnie ten K mieści się w naszym range-u i możemy go reprezentować, oraz gdy natrafimy na opór mamy bardzo łatwą decyzję, ale najczęściej właśnie wygramy rozdanie samym C-betem.

:diamond: Trzecią także istotną sytuacją jest C-bet dla ochrony. Tym razem gramy z pozycją BTN na rega który calluje nas z SB , Trzymamy K :spade:J :club:, i trafiamy board J :spade:T :spade: 3 :heart:. Tytaj stawiamy C-bet, jednak nie tylko dla Value, choć podejrzewamy, że mamy najlepszą rękę, lecz dodatkowo Board jest mokry i nie chcemy by przeciwnik tanio dostał kolejną kartę, więc staramy się tym samym chronić nasz układ.

:club:Nie powinniśmy stawiać C-betu gdy przeciwnik do niego nie folduje a my nic nie trafiamy. Z tej prostej przyczyny że gdy przeciwnik po sporej próbce ma chociażby Fto C-bet 13 a my nie mamy nic na flopie to często dostaniemy po prostu call, będziemy musieli poddawać na turnie i tracić przy tym pieniądze.

:club: Nie powinniśmy stawiać 3-betu, gdy dostajemy nieprzyjemny board po callu na light 3-beta. To już takie własne przemyślenia, ale gdy przeciwnik ma duży Fto3-bet i chcemy to wykorzystać 3-betując na niego na przykład 67s, trafiamy board A :club:k :club:q :heart:, i gramy bez pozycji nie powinniśmy C-betować bo za bardzo wpada on w range naszego przecienika.

:club:Dodatkowo nie powinno się C-betować Boardów mokrych na których nic nie mamy, bo zbyt wiele rąk się o niego zachaczyło. NP podbijając 8 :spade:8 :spade: :club:, dostajemy call od BTN. Board wygląda tak T :heart:J :heart:Q :heart: I jest to oczywiście wielka tragedia i nie powinniśmy C-betować tam.

CDN. :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Kontynuując wątek, w jakich sytuacjach rozgrywamy agresywnie drawa ? Zastanawiałem się i muszę przyznać że poległem na tym zadaniu bo sam znam tylko jedną taką sytuację - gdy możemy zmusił przeciwnika do spasowania lepszej ręki, czyli tzw. semibluff. Mając FD mamy na powiedzmy parę z flopa trochę ponad 20 % więc wygramy co czwarte rozdanie, czyli na rękę nam jest żeby przeciwnik w takich wypadkach swoją parę pasował. ;)

Natomiast kiedy można się zastanowić nad grą slowplay ? Przychodzi mi na myśl taka sytuacja. Na flopie jesteśmy z pozycją, przeciwnik czeka. Trzymamy na ręce 22 a na stole leżą T :heart:2 :heart:2 :club:. Rozdanie już wygraliśmy, teraz trzeba się zastanowić jak wyciągnąć najwięcej $ od przeciwnika. Ciężko mu będzie trafić w ten board, i na nasz C-bet zazwyczaj może spasować. Jednak jeśli przeczekamy, zwiększy się szansa że złapie na przykład FD, parkę czy cokolwiek co pozwoli mu sprawdzić naszego beta na T, ponadto nasza pasywność może go skłonić do próby bluffu, i jego bet na T również możemy tylko sprawdzić by starać się zmylić go co do siły naszej ręki. Jednak zdecydowanie polecam slowplay z pozycją, bo bez niej łatwo dać przeciwnikowi za darmo karty i ciężko później wyciągnąć value.

Natomiast Sizeingi na flopie mają znaczenie na mikrolimitach głównie dlatego że niewielu zwraca na nie uwagę więc można przy C-becie dla bluffu uderzyć lekko powyżej połowy puli, natomiast dla Value w 3/4 puli i praktycznie nikt nie zwróci na to uwagi. Najważniejszym czynnikiem według mnie wpływającym na wielkość sizeingu jest

:club: siła naszej ręki
:club: board na którym stawiamy zakład
:club: przeciwnik i jego tendencje

Wiem że wypisałem teraz masę truizmów i pewnie wszyscy te sprawy znają już na pamięć, bo to podstawy podstaw, ale i tak na mikro chodzi o to by sobie nie zawracać głowy niczym innym a według mnie największym problemem jest na siłę utrudnianie sobie gry i szukanie marginalnych spotów. :P

i na koniec rozluźniające


Odpowiedz
Cytat
rusher88
Dołączył: 26.06.2008

Heja.

W zasadzie to po prostu dobrze sobie poradziles z lekcja nr. 2. To ze nie odkryles ameryki, nie zmienia tutaj nic - zrobiles dokladnie to, o co chodzilo.

Wiadomo ze kazda rzecz, ktora tu opisales mozna rozlozyc na czynniki pierwsze, dodac wiele czynnikow i z czescia na pewno da sie polemizowac, ale nie o to tu chodzi. Z tego co napisales, wynika jasno, ze rozumiesz poszczegolne rzeczy i to jest w tym najwazniejsze :).


Odpowiedz
Cytat
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008

Bloger Marca - ankieta

:sdrink


Odpowiedz
Cytat
gin68 Autor wątku
gin68
Dołączył: 10.08.2011

Pokerowo nic ciekawego, wykres to w jedną, to w drugą stronę się przechyla a roll w miejscu stoi.

Dlatego też postanowiłem skrobnąć coś o studentach.

Sam nie wiem dlaczego, ale przeraża mnie to. Studiuje już sobie od dłuższego czasu ale po prostu nienawidzę gdy ktoś nazywa mnie studentem. Bo ludzie w liceum są normalni. Tzn. nie jest tak że są nudni czy coś w tym stylu, wręcz przeciwnie, ale po zdaniu matury i dostaniu się na uniwersytet od razu zaczyna im odwalać. Wbijają się w jakiś smutny schemat i zaczyna się niekończące pieprzenie o "sesjach", "kolosach" itd. A to jakieś studenckie czwartki, piątki, wtorki, w studenckim klubie jest studencki wieczór więc trzeba iść akurat tam. Skąd się to w ogóle bierze ? Czemu za wszelką cenę oni wszyscy starają się tak manifestować swoją przynależność do tego dziwacznego zbiorowiska.

Ostatnio odkryłem, że nawet słownictwo musi koniecznie być studenckie. Np. gdy mówię klasa zamiast "sala" czy sprawdzian zamiast "kolos" wszyscy nagle dostają wielkiego bólu dupy, jakoś nie mogą tego wytrzymać. :D

Jednak najgorsze są te przeintelektualizowane dyskusje. Mieszkam z trzema kumplami i często mamy gości. Zawsze jest fajnie gdy ktoś wpadnie sobie na piwko, jednak gdy zaczynają się rozmowy można sobie strzelić w łeb. Oczywiście każdy musi się popisać swoją erudycją, którą podkreśla najczęściej słowem "aczkolwiek" które już doprowadza mnie do szału. I dyskusje o religii, polityce czy literaturze, jednak na poziomie TVN-owskich debili. "religie to warto by zdelegalizować a kościoły sprzedać i rozdać ubogim, to ciemnogród opium dla mas" i w każdym możliwym miejscu poupychane "aczkolwiek, bynajmniej, w pewnym sensie", oraz poparte kilkoma mądrymi minami.

Zawsze fascynowało mnie to z jaką łatwością gówniarz z niepełnym wyższym osądza i wskazuje błędy organizacjom liczącym sobie kilka tysięcy lat. To wszystko jest albo głupie, albo strasznie akademickie, a przez to bardzo, bardzo smutne.

Najgorsze jest to, że sam zaczynam się już na tym łapać. Mam sporo znajomych po zawodówce, czy technikum i ciężko mi już z nimi normalnie pogadać gdy wychodzimy do baru. Najczęściej właśnie nawet nie rozmawiam tylko wygłaszam przemowy, które - sam się na tym łapię, są okropnie nudne. Ludzie z którymi się spotykam powinni mi rozbić butelkę na głowie i nie miałbym o to do nich żalu.

Pocieszam się myślą, że do końca 3 sesje i może nie zwariuje do tego czasu, ale z tym, że studia to najlepszy okres w życiu człowieka to jedna wielka ściema.


Odpowiedz
Cytat