Witam wszystkich,
Miło mi powitać was ponownie. Jest to już moje drugie podejście do bloga i mam nadzieję, że ostatnie
Mam 22 lata i pochodzę z Wrocławia. Głównie interesuję się filmem i różnymi innymi formami filmowymi. Na co dzień uczęszczam do Wrocławskiej Szkoły Filmowej (tak wiem, nikt nie wie o jej istnieniu :D). Moja przygoda z pokerem trwa już jakieś 3 lata. Zaczęło się tradycyjnie od szybkiej torby kapitału startowego. Od tego czasu co jakiś czas zbieram się, żeby zacząć grać na poważnie i regularnie, ale niestety dotychczas nie do końca to wychodziło. Doskwierał brak czasu i warunków. Głownie dobija mnie sprawa warunków, bo niby wszystko ok, ale jak się mieszka z rodzicami to wyjście do sklepu po mleko w środku sesji jest raczej mało +EV. Oczywiście jeśli chodzi o rodziców to nie ma szans, żeby powiedzieć im co jest grane - przynajmniej póki nie przynosi to stałego i dobrego profitu.
I taki jest właśnie cel - sprawić by z pokera można by było jako tako wyżyć. Zakładam, że do samodzielnego mieszkania i egzystowania wystarczy 3000zł i gdybym osiągał na razie niesamowitą dla mnie kwotę 600$ miesięcznie to byłbym w pełni zadowolony. Wiem, że dla niektórych to może być błahy grosz, ale dla mnie to póki coś zupełnie w sferze magii
Nie chce być też źle zrozumianym - poker sprawia mi przyjemność i bardzo lubię tą grę. Po prostu chce postawić sobie jakiś jasny cel, a poza tym chciałbym być kiedyś jedną z tych osób, które robią to co lubią i jeszcze mogą z tego żyć. Niestety na swojej drodze widzę dużo ludzi ze studiami wybranymi przez rodziców albo w związku z tym, że "po tym się dużo zarabia" i po prostu bardzo nie chciałbym iść w tą stronę. Jestem jeszcze w sferze poszukiwań tego co dokładnie chciałbym w życiu robić i dobrze by było mieć finansowe koło ratunkowe w postaci pokera
Ostatnio czasu mam trochę więcej i warunki się nieco poprawiły, a więc wziąłem się za grę
:heart:Na chwilą obecną gram 45tki non turbo na P*. Do tej pory mixowałem 0,25$ i 1$, ale dzisiaj mam zamiar zagrać seta z samych 1$. Sesja zazwyczaj składa się u mnie z rozegrania ok 40 stołów granych w stacku na 16.
Mój roll to obecnie 75$, ale na tym limitach czuje się w miarę pewnie i dzisiejsza sesja z samych dolarówek nawet jeśli poszłaby źle to nie będzie tragedii i szybko odbuduje w następnej (gdzie przy niepowodzeniu będe mixował). Może nie jest to do końca dobre podejście, ale miksowanie jest nieco męczące. Głównie dlatego, że w czasie gry zerkam na pasek stołu i w zależności od tego jaka jest stawka zachowuje się różnie. Poza wszystkim póki co TableNinja ma bugi w SnG Openerze i nie potrafi dobrze otwierać stołów na różnych filtrach.
Dlaczego Szkoła Kadetów?
Powodów dlaczego chciałbym wziąć w tym udział jest bardzo wiele.
Przede wszystkim dlatego, że bardzo potrzebuję zdyscyplinowanej nauki pokera. Niestety większość mojej gry jest to gra na "czuja" i według tego co mniej więcej pamiętam z artykułów na poziomie srebra. Na danym statusie ilość materiałów z ps jest nieco okrojona, więc jako niepodpięty pod p* użytkownik miałbym szansę mocno się dokształcić. W końcu zaangażowałbym się w to na poważnie i regularnie.
Chciałbym wspólnie z innymi użytkownikami wziąć udział w takim ciekawym projekcie - nie ma to jak poczucie wspólnoty w osiąganiu jakiegoś celu.
Byłoby to też dla mnie niezwykle pomocne by ktoś z doświadczonych graczy śledził moje poczynania. Jest to bardzo motywujące i na pewno rozwijające.
Poza wszystkim dostanie się do takiej promocji to byłby wspaniały prezent na urodziny. 17 marca stukną mi 23 lata
Jestem początkującym graczem pokerowym i chętnie zmobilizuje się by stawać się coraz lepszym. Myślę, że dobrze wpasuję się w Szkole Kadetów
:spade:Tyle na dzisiaj - kończę filmikiem, po którym dzisiaj padłem ;d
PS. W przyszłym poście napiszę nieco więcej o mojej planowanej drodze do stałego profitu