Witam.
Zakładam ten temat, żebyśmy mogli porozmawiać o polityce. W tym poście chciałbym skupić się na Korwinie Mikke, z racji, że cieszy się popularnością wśród pokerzystów.
1. Bzdura numer jeden Korwinna Mikke.
W wielu swoich wykładach powtarza:
"Ci idioci przekonali ludzi, że topniejący lód zwiększy poziom wód... bla bla bla... prawo Archimedesa mówi, że poziom wód się nie podniesie".
Korwin świadomie lub nie, ale manipuluje tutaj. Żaden naukowiec nie twierdzi, iż poziom wód podniesie się z powodu topnienia lodowców... Poziom wód podniesie się z powodu topnienia lądolodów! To nie ma nic wspólnego z prawem Archimedesa, gdyż lód jest na lądzie. Należy też zwrócić uwagę na gęstość wody, która to jest najwyższa w okolicach 4 stopni Celsjusza. Zatem woda również zwiększy swoją objętość.
2. Bzdura numer dwa.
Ilość muzułmańskich dzieci, a europejskich.
Tu pan Korwin jedzie całkowicie po bandzie. Podaje jakieś liczby, nikt nie wie, skąd. Słyszałem, że mówił o 8 dzieciach muzułmańskich na 1 niemieckie. Tymczasem badania:
http://www.pewforum.org/future-of-the-global-muslim-population-regional-europe.aspx
pokazują, że różnica ta w całej Europie wynosi zaledwie 0.7 dziecka, a w samych Niemczech 0.5 dziecka.
Należy pamiętać, że jest to liczba dzieci na jedną kobietę - w Niemczech 1.8 muzułmańskich na 1.3 innych. Ale w Niemczech kobiety stanowią większość, bo 53%, a u muzułmanów kobiety stanowią mniejszość. Z czego to wynika? Ano stąd, że przyjeżdżają pracować głównie mężczyźni i wbrew pozorom nie sprowadzają swoich rodzin tak często.
Jest jeszcze coś!
http://pewforum.org/future-of-the-global-muslim-population-regional-asia.aspx
Imigracja ludności z krajów muzułmańskich stale spada! Z północnej Afryki w latach 2000-2005 przybyło prawie dziesięć razy mniej ludności niż w latach 90-95.
Oczywiście Korwin Mikke wykorzystuje muzułmanów do siania paniki i nabijania sobie głosów. Jego teorie nie mają poparcia w faktach.
3. Trzecia bzdura, która boli mnie najbardziej.
Ten człowiek często powtarza, że życie ludzkie nie jest najwyższą wartością. Mówi to i zaraz po tym podaje listę wartości - swoich wartości. Mówi o ojczyźnie i religii. Jakim prawem Mikke decyduje, jakie wartości warte są więcej od mojego życia? Czyż nie jest to sprawa indywidualna? Ojczyzna jest pojęciem abstrakcyjnym. Rodzimy się, gdzie się rodzimy, nie mamy na to najmniejszego wpływu. Żadnego. Chcecie umierać dla przypadku? Kompletna bzdura.
Nie wydaje się wam, że to furtka do zbrodni? Nim się obejrzycie Mikke wyśle was, żebyście ginęli w walce z wyimaginowanymi muzułmanami zalewającymi Europę. Umieranie dla jakiegoś celu, żeby innym było lepiej jest sprzeczne z naturą.
Mikke powtarza, że życie ludzkie nie jest największą wartością. A zatem dlaczego mamy się przejmować, że, jak on to mówi, przyjdą muzułmanie i nas wyrżną? On chce, żebyśmy wiarę w człowieka i jego życie zamienili w wiarę w Korwina i pieniądz. Nie brzmi to dla was groteskowo?
Okradają was -wrzeszczy ten krzykacz. - Kradną wasze pieniądze! Wasze życie nie jest najważniejsze. Muzułmanie przyjdą i nas zarżną. Lód nie podnosi poziomu wody.
Po co mi te pieniądze, które zyskam, dzięki rządom Korwina, jeśli za jakiś czas będę musiał ginąć, bo mu się zachce wojować?
4. Sugerowanie jakoby ateizm był powodem upadku Europy.
W jednym wykładzie Mikke zasugerował, że Europa nie wierzy w Boga, a muzułmanie tak i dlatego Europa upada (albo biały człowiek). Bo muzułmanie gotowi są oddać życie, wierząc, że czeka ich życie wieczne.
Jest to argumentacja zupełnie pozbawiona logiki. Jeżeli wiem, że Bóg nie istnieje i tym samym niebo, to nie chcę umierać, bo mam tylko jedną szansę. Nie wyrządzę innemu krzywdy, bo on jest w tej samej pozycji. Wszystkie dostępne badania pokazują, że ateiści stanowią zdecydowanie mniejszy odsetek w więzieniach niż w społeczeństwie. Małżeństwa ateistyczne rozpadają się rzadziej. Jako ateista chcę współpracować, nie chcę zabijać, ani ginąć. Chcę, żeby świat rozwijał się równomiernie z pożytkiem dla wszystkiego, co żyje. Gotów jestem do poświęceń.
Mikke próbuje posłużyć się religią do wywalczenia głosów. My, Europejczycy, powinniśmy dbać o kulturę i zarażać nią muzułmanów. Powinni nauczyć się od nas sceptycyzmu, mądrości, dążenia do prawdy i pogardy dla zabobonów. Tak powinniśmy ich pokonać, a raczej ich wierzenia.
5. Piąta bzdura.
Wojska szwedzkie wkroczyły do Polski przez zamarznięte morze Bałtyckie.
Owszem, zdarzały się wtedy tzw. małe epoki lodowcowej, było to zjawisko lokalne, nie mające nic wspólnego ze zmianami globalnymi, co sugeruje Mikke.
Czy morze było faktycznie zamarznięte? Bzdura. Od wiosny do zimy handel odbywał się normalnie drogą morską, więc chyba morze nie było zamarznięte w całości. Wyobrażacie sobie pochód wojsk po lodzie? Z całym zaopatrzeniem itd. Tymczasem potężna flota zostaje w portach? Wolne żarty.
Podsumowując, Korwin Mikke oszust jak każdy inny polityk. Propagandzista, manipulant i obiecujący złote góry. Z jego wypowiedzi wyziera nienawiść i chęć mordowania, czego zresztą nie kryje.




