Moje ulubione są plastikowe skarpetki! Teraz wsztscy walą jak najmniej bawełny do skarpet jak najwięcej plastikowego gówna co by to się ładnie rozciągało przylegało i nie zużywało. Po całym dniu chodzenia w takich szitach ściągasz buty i można wylać z nich pot :/
Bawełna wydawała mi się od zawsze najlepszym rozwiązaniem. Ostatnio byłem na jakiejś prezentacji odzieży lnianej. Ci co tam się wypowiadali nie mogli mówić nic innego, poza tym że len to cud miód i orzeszki. Choć faktura tych ubrań przypominała lekko worek na ziemniaki to możliwe, że coś w tym jest. Nie próbowałem.
Nigdy mi specjalnie nie zależało na tym, żeby ubrania takie na dzień powszedni wyglądały jakoś szałowo. Jak jest okazja ku temu, aby wyglądać reprezentatywnie to wkładam gajera idę robie swoje wracam i pierwsze co robie to ściągam go wrzucam do szafy i staram się o nim jak najszybciej zapomnieć. Jak nie muszę nigdzie wychodzić to siedzę w bawełnianych dresach jak trzeba gdzies wyjść czy w firmie posiedzieć to standardowo bojówki bluza.
Jak masz kopoland jakieś ciekawnostkowe materiały to z chęcią przetestuje
Ważne, żeby były "oddychające" i nie syntetyczne.