Witam pewnie wielu z was czytając temat pomyślało zupełnie o czymś innym niż o tym o czym będę pisał
. Mój problem polega na tym że mając nadmiar wolnego czasu nie potrafię go spożytkować przykładowo wstaję sobie coś koło 10-11 robię jakieś śniadanko i zasiadam do kompa przy czym nie robię na nim nic co przynosiłoby mi jakieś korzyści odświeżam fb , przeglądam fora , youtube , jakiś serial film i tak leci mi cały dzień praktycznie , oczywiście jak jest opcja wyjścia na jakiś rower czy pograć w cokolwiek to od razu się na to piszę , wieczorkiem zazwyczaj jakieś wyjście piwko/imprezka/miasto . Za niedługo zacznie się rok akademicki chciałbym sobie zacząć wyrabiać nawyk który podczas roku ak. pozwoli mi na nie marnowaniu czasu na jakieś pierdoły typu wyżej wymienione rzeczy , wiadomo jakieś 1/3 tego wolnego czasu zostanie zapełnione przez zajęcia ale w październiku chciałbym rozpocząć swój mały challenge związany z SnG a do tego będzie mi potrzebny poukładany dzień w którym będą ściśle wyznaczone godziny na konkretne rzeczy . Jakie są wasze sposoby na poukładanie dnia ? Już nie raz próbowałem dzień wcześniej zaplanować sobie dzień ale niestety wolnego czasu i tak zostawało co nie miara , czekam na wasze propozycje
Mój Plan.
Obowiązki, które trzeba wykonać.
Rower lub bieganie w wolnym czasie.
A co do gry w pokera... Mnie motywuje wydawanie $$. Gram tak długo, aby osiągnąć wyznaczoną granicę $$$ ( a, że trzeba płacić rachunki za telefon, za szkołe, trzeba mieć na życie to gram i gram i gram.... )
MOJA MOTYWACJĘ SĄ PLAYMONEY I TYLE W TEMACIE
Witam,
Już nie raz próbowałem dzień wcześniej zaplanować sobie dzień ale niestety wolnego czasu i tak zostawało co nie miara , czekam na wasze propozycje
Najwyraźniej Twoim problemem nie jest niepoukładany dzień, tylko brak zajęć. A to już chyba nie jest taki znowu problem. Czymś się musisz po prostu zająć. Nikt Ci raczej nie będzie powie, co masz robić w życiu. Mówię tutaj właśnie o długoterminowych czynnościach, czyli czym ogólnie się zajmujesz.
Jedyne, co mogę zaproponować, to nauka pokera od rana. ^^
Ewentualnie, jeśli masz problem z wczesnym zaczęciem działań (piszesz, że wstajesz o 10-11 i nic-nie-robisz), z czym ja też miałem nieco problemu jakiś czas temu, to dobrze jest zacząć dzień od czegoś, co z chęcią zrobisz. Tak aby się łatwiej wstawało wiedząc, że już zaraz będziesz mógł się tym zająć. Czynności mozolne raczej nie są tym czymś. Jak dla mnie analiza rozdań z poprzedniego dnia to akurat nie jest czynność na zaraz-po-pobudce. Raczej chodzi o rzeczy niecodzienne.
U mnie, ponieważ generalnie pracuję przy komputerze, dobrym początkiem dnia było wyjście na dwór w jakimkolwiek celu. Coś do załatwienia na mieście, to jest z pewnością dobry początek dnia dla mnie.
Pozdrawiam.
I tak się do tego planu który ułożysz nie zastosujesz. Jak jesteś leń to żaden plan nie pomoże. Ty się musisz mocno kopnąć w dupę i ciężko zastanowić na tym czego chcesz w życiu a potem szukać niesamowitego zaparcia każdego dnia i realizować to co zamierzyłeś i chcesz osiągnąć. Wypunktowana kartka papieru gówno Ci da ... :challenge
Pozdrawiam
polecam posłuchać wykładów na temat zarządzania czasem Brian'a Tracy. Daje niezłego motywacyjnego kopa. Naprawde polecam
Kurcze chyba właśnie brak motywacji do działania jest moim problemem , w chwili obecnej jest tak z większością rzeczy ,że za cokolwiek trudno jest mi się zabrać do roboty jest kilka rzeczy na które naprawdę czekam i mam w nich 100% motywacji ale jest to nie wielka część czasu jaki mam do rozdysponowania a najgorsze jest to , że wiele ważnych rzeczy po prostu odkładam na później a nie powinienem. Od października się to zmieni bo wolnego czasu będzie dużo mniej ale nie chcę aby ta końcówka wakacji polegała na marnowaniu czasu który jakoś mógłbym spożytkować .
Zauważyłem również , że mam problemy z koncentracją nie potrafię skupić się na jednej rzeczy moją głowę zawraca 100 różnych spraw zazwyczaj naprawdę błahych , łatwo mnie rozproszyć jak z tym sobie radzicie ? Wiem że są środki na koncentrację ale nie tędy droga bo musiałbym brać co godzinę
Mam ten sam problem :fdrink
Kiedy mam cały dzień wolny to nie potrafię sobie go zorganizować nawet jeżeli wypiszę plan dnia na kartce to i tak nic z tego zazwyczaj nie wychodzi. Próbowałem już wielu rzeczy i nadal brak mi motywacji i kończy się na słomianym zapale.
Za to kiedy mam jakąś robotę która zabiera 1/3dnia to potrafię sobie resztę tak zorganizować że nie tracę 15min z tego dnia i robię więcej niż w dzień wolny
Więc też chętnie posłucham jakichś rad jak na razie dla mnie najlepsza trymer na mnie nie działają żadne plany filmy motywacyjne etc (działa ale na chwilę ) więc też jestem zdania że nic nie zastąpi wiedzy czego tak naprawdę chcemy od życia i dążenia do tego, jednak łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Napisane przez czak2
Mam ten sam problem :fdrinkKiedy mam cały dzień wolny to nie potrafię sobie go zorganizować nawet jeżeli wypiszę plan dnia na kartce to i tak nic z tego zazwyczaj nie wychodzi. Próbowałem już wielu rzeczy i nadal brak mi motywacji i kończy się na słomianym zapale.
Za to kiedy mam jakąś robotę która zabiera 1/3dnia to potrafię sobie resztę tak zorganizować że nie tracę 15min z tego dnia i robię więcej niż w dzień wolny
![]()
Więc też chętnie posłucham jakichś rad jak na razie dla mnie najlepsza trymer na mnie nie działają żadne plany filmy motywacyjne etc (działa ale na chwilę ) więc też jestem zdania że nic nie zastąpi wiedzy czego tak naprawdę chcemy od życia i dążenia do tego, jednak łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Mam to samo, jestem śmierdzącym leniem ale gdy się za coś wezmę to mogę to robić cały dzień. Przyklad:
Pomagam bratu w remoncie, jest nas 3 to ja jako jedyny nie lubię się opierdzielać tylko 100% work.
Przy każdej czynności jaka w życiu robisz zadawaj sobie pytanie "Po co to robię?" Problem z celami jest taki że ludzi mówią o będę wstawało 9 i będę ćwiczył, medytował a jak się ktoś zapyta po co to odpowiedź pada w stylu "regi tak robią" . Wtedy nigdy nie będzie motywacji. Przyjdzie ona wtedy gdy znajdziesz silne pragnienie osiągnięcia celu i będzie to zgodne z Twoimi przekonaniami, wierzeniami oraz wizją życia.
PS.
chciałbym mieć kiedyś problem z nadmiarem wolnego czasu i móc się zastanawiać jak go rozwiązać...
poczytaj w internecie o prokrastynacji , jest to choroba, jak uswiadomisz ze jestes chory to latwiej bedzie to zwalczyc
najlepiej zaczac od najdrobniejszych rzeczy, jak masz wyniesc smieci to bierzesz i je po prostu wynosisz, jak masz pozmywac to zmywasz itp itd
Ja nieraz mam ten problem, ale zazwyczaj nie mam czasu bo :
1. Pracuje, rozwijam sie w tym kierunku a latwo nie jest, poki co z pokera kasy nie mam nic(jakies drobne wygrane i budowa rolla)
Znajdz sobie jakas prace ale skoro studiujesz to moze to byc nauka pokera poprzez artykuly, filmiki (Rano gdy trafic jest mniejszy) a wieczor pozny gra w pokera i stosowanie sie do zasad.
2. Trening/hobby : czy to ciała poprzez siłownie, sporty walki czy poprzez bieganie itd. Najlepiej z rana biegać potem prysznic , sniadanie i zabieranie sie za prace/nauke czegos.
Hobby moze byc poker ale powinno byc tez takie hobby dzieki ktoremu nawiazujesz kontakty z innymi ludzmi face to face jak nauka jezyka obcego, taniec czy chocby wspolne sklejanie modeli
3. Poswiecenie czasu bliskim osobom i nawiazywanie kontaktow z ludzmi.
To jest bardzo wazna kwestia, nie mozna jej zaniedbac. W tym punkcie znajduje sie tez relacja z kobieta, wspolne spedzanie z nia czasu.
Gra na instrumencie tez jest ciekawa i dosyc fajna ;).
Kolejna sprawa dlaczego zauwzylem ze czesto mi sie nic nie chce?ano dlatego ze WLACZAM KOMPUTER I SIEDZE CZESTO PRZEGLADAJAC GLUPOTY.
Dlatego rada na przyszlosc, niech twoja pierwsza czynnoscia nie bedzie wlaczenie komputera a np bieganie i zalatwienie spraw. Wlacz komputer w celu sprawdzenia czegos albo nauki. Staraj sie najpierw zalatwic wszystkie sprawy nie zwiazane z wlaczeniem komputera.
Np . moja praca sklada sie z tego ze siedze przy komputerze wiec robie najpierw swoja prace potem nie siadam do komputera do wieczora , spotykam sie z ludzmi, trenuje robie wszystkie rzeczy zwiazane nie z komputerem a wieczorem siadam by przejrzec maile, pograc w pokera czy obejrzec jakis film.
Pozdrawiam!
Spoiler
Postępowanie prokrastynatora można podzielić na następujące etapy:
1, Chęć zrobienia czegoś
2, Decyzja o zrobieniu tego
3, Odkładanie czynności z obawy przed porażką
4, Uświadomienie sobie niekorzystnych skutków odkładania czynności
5, Kontynuacja odkładania
6, Szukanie wymówek bądź odejście od problemu
7, Odkładanie zadania
8, Wykonanie zadania pod działaniem stresu w ostatniej chwili lub ukończenie go za późno bądź też niezrobienie go wcale
9, Postanowienie niepostępowania w ten sposób w przyszłości
10, Powtarzalność powyższego schematu myślowego przy kolejnym zadaniu
Wlasnie zdalem sobie sprawe, ze to dotyczy mnie...
A ja ci radze ZNAJDŹ SOBIE PRACE. Przelamywanie zlych nawykow jest latwiejsze gdy zostajesz postawiony w sytuacji bez wyjscia. Jak pójdziesz do roboty nadmiar czasu sie skonczy i problem zniknie. Wyjscie latwiejsze niż szukanie codziennie od nowa motywacji no i przy okazji troche zarobisz. Zapierdalac trzeba.
Napisane przez qsiex
A ja ci radze ZNAJDŹ SOBIE PRACE. Przelamywanie zlych nawykow jest latwiejsze gdy zostajesz postawiony w sytuacji bez wyjscia. Jak pójdziesz do roboty nadmiar czasu sie skonczy i problem zniknie. Wyjscie latwiejsze niż szukanie codziennie od nowa motywacji no i przy okazji troche zarobisz. Zapierdalac trzeba.
rotfl
W chwili obecnej nie potrzebuje pracy rzuciłem ją jakiś tydzien temu
. Plan na nowy rok akademicki nie jest najgorszy ale zapełni większą lukę czasie także pewnie problem się rozwiąże , obecnie poświęcam trochę czasu na szukanie swoich leaków nie tylko tych pokerowych , robię przerwę od pokera na jakiś tydzien aby od pierwszego ruszyć pełną parą , a przy okazji wolny czas poświęcę na naukę wypadałoby zamknąć wkoncu zaległy semestr
pozdro
Też sobie robię tę prokastynację całe życie, strasznie chujowa sprawa. Wmawiam sobie, że coś zmienię, ale przez lata ciągle to samo. W "Obudź w sobie olbrzyma" jest dużo metod na wzięcie się do realizacji celów i marzeń, ale nie mogę się zebrać, żeby siąść do lektury