zdziwiło mnie jak wiele osób pisze tylko o kupieniu czegoś, jako formę przekupstwa wręcz. Ja osobiście mieszkam z narzeczoną i nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem czasu na grę/naukę. Kluczem to wzajemne zrozumienie, tak sądzę. Dziwicie się że żona/dziewczyna nie rozumie, nie akceptuje?, a próbowaliście kiedyś szczerze o tym porozmawiać? Bo ja nie wyobrażam sobie sytuacji w której moja połówka przedstawia mi cokolwiek jako swoją pasję, w której chce się rozwijać, która daje jej mase frajdy i pozawala realizować jej osobiste cele, a ja robie jej pretensje że ma tego nie robić, lub też ograniczyć czas na to poświęcony. I tak też jest w drugą stronę.
Oto kilka moich sposobów na znalezienie dodatkowego czasu:
- śpij szybciej:) proste i skuteczne. Dla mnie standard obecnie to 6 lub 4,5 godziny na dobę.
- wykonywanie jak najwięcej czynności "około pokerowych" razem. I tak na przykład razem idziemy pobiegać (tzn ja biegam, narzeczona ze względu na zdrowie jedzie obok mnie rowerem), razem na basen itp. Dzięki temu spędzasz czas z lubą a jednocześnie robisz kilka rzeczy które i tak byś wykonywał w ramach pokerowego rozwoju, no i jakby co zawsze możesz powiedzieć że przecież byliście razem na basenie
- wykorzystanie "pustego czasu" na maxa. Mam tutaj na myśli czasu typu czas w komunikacji miejskiej, pociągach, do i z pracy i wiele innych. Ja akurat w podróży jestem od 5 do 20 godzin tygodniowo i zawsze jako pasażer, zawsze mam ze sobą książkę lub laptopa. To kilka godzin tygodniowo więcej każdego tygodnia.
- ostatnie i najważniejsze. Pasje! Jeżeli żona też będzie takową posiadać to po problemie:) U mnie akurat narzeczona mase czasu poświęca fotografii i obróbce zdjęć tak więc zawsze jak tylko ja mam swój czas to ona może posiedzieć nad zdjęciami. Jeżeli ona musi więcej czasu posiedzieć na swoją robotą, nie ma problemu, ja posiedzę więcej przy poksie.
Tak to wygląda u mnie, z perspektywy gracza cash, ale SnG też powinno dać rade.
Aha, dodam że w sezonie pracuje 7 dni w tygodniu, gdzie w weekend mam minimum około 20 godzin roboty, do tego 8h/dziennie w tygodniu i bez większych problemów znajduje 4+ godzin na pokera dziennie.
Dla wszystkich grających po nocach z dzieciątkiem na kolanach: You are my hero!