Przejdź do forum
minimalizacja upswi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] minimalizacja upswingu, maksymalizacja downwingu(FL)

15 Posty
10 Użytkownicy
0 Reakcje
1,182 Wyświetlenia
emomaniac
Dołączył: 11.08.2006
Oldschool Grinder

Może się przedstawię - Nie pomyliłem się w temacie. Chodzi właśnie o to.

Byłem swego czasu na couchingu Jariego i Panadola na temat logicznie odwrotny (?).
Już wtedy miałem problem, ale myslałem, że to tylko chwilowy upswing.
Niestety, upswing dopada mnie coraz częściej - otwieram 5 stołów (przeważnie tyle gram), rozegram 200-300 rąk, mam 10-20BB/100 i mam dość.
Koniec gry w dniu bieżącym...a przecież jak karta idzie to powinno się ją rżnąć do końca...Ja nie mogę (nie fizycznie) ; pewnie psychicznie?

Innym razem, gdy nie idzie (nie mam dnia) potrafię siedzieć od 16.00 (PM) do 10.00 (AM) tylko po to, żeby wyjść na 0.

Jak się więc motywować do gry ?
Zakładać rozegranie xx rąk ?
U mnie nie działa.
Zakładać dojście do wyższego limitu?
U mnie nie działa.

Grinduję sobie spokojnie, na co mnie więcej...

Panowie psychologowie (takich u nas 38 mln) może mnie pomogą ? Jak

zaatakować 5/T?

P.S. Gram 0.25/.5


14 odpowiedzi

Cześc. Niestety na pytanie pewnie nie umiem ci dobrze odpowiedziec. Ale powiem szczerze- rozśmieszyła mnie twoja wypowiedź:) Bez urazy, ale napisałeś takie zdanie: "NIestety upswing dopada mnie coraz częściej".Wolisz miec ciągły downswing? Jest downswing-jest źle, jest upswing- jest jeszcze gorzej:) Może chodziło ci o to, że przy dobrych sesjach często tiltujesz? Pozdrawiam


grabarz666
Dołączył: 07.10.2008
BlackMember

Nie patrz na stan bankrolla w czasie gry i staraj sie rozgrywac duzo rozdan podejmujac tylko decyzje ktore sa EV+ :)


Mimo, że nie umiem grać FL to sądzę, że aby zmaksymalizować downswing powinieneś rozgrywać każde karty capem na każdym streecie.


Mam nieraz podobnie, początek sesji - świetnie idzie i szybko kończe "zeby nie przegrać tego co ugrałem" , a jak idzie do bani to molestuje pokera po pare godzin. wtf : D


emomaniac napisał

Niestety, upswing dopada mnie coraz częściej - otwieram 5 stołów

Dzieki za usmiech na mojej twarzy. Cytat dnia:D

Rozumiem Twoj problem. Sam się na tym czasem łapię, więc pracuje nad tym obecnie. Niestety poker to dziedzina, gdzie czasem naturalne procesy emocjonalne przeszkadzają. To normalny tok myslenia dla wielu ludzi, że jeśli wygraliśmy jakąś sumę pieniędzy, nie chcemy jej stracić, a gdy przegraliśmy - chcemy ją za wszelką cenę odzyskać. To prowadzi do takich sytuacji jak w Twoim przypadku. Jak z tym walczyć?

Wszyscy znamy powiedzenie "Poker to jedna wielka sesja" do bólu, aż staje się to banałem, ale musisz zdać sobie sprawę co to tak naprawdę oznacza. Poker to gra dużej ilości rozdań, a już napewno FL. Pieniądze robi się grając jak najwięcej przy zachowaniu A-game. Pieniędzy nie zarobisz nie grając. Nie grając można tylko nie przegrać i to jest dobre rozwiązanie w jednym przypadku - gdy grasz źle i niedochodowo, najczęściej z powodu emocji, strachu, zdenerwowania, itd. Rzecz którą musisz zrobić, to - kolejny banał - uświadomić to sobie. Musisz być świadomy tego w czasie gry, a nie tylko wtedy, gdy nie grasz.

Problem jest tego typu, że tych wszystkich negatywnych emocji nie dasz rady wyłączyć pstryknięciem palców. Podświadomość da się niejako programować, ale ten proces trwa i jest trudny. Dlatego moim zdaniem nie możesz starać się na początku zwalczać np. strachu przed przyszłością, gdy masz upa, bo nie dasz rady. Musisz wykształcić mechanizmy obronne, czyli kontrolę Twojej świadomości nad tym podświadomym uczuciem. Jak to zrobić?

Napewno w czasie gry jesteś mimo wszystko świadomy swoich podświadomych odczuć. Mówiąc prosto- czujesz, że nabierasz ochoty na skończenie sesji na przykład. Powinieneś wtedy nauczyć się - ja tak obecnie robię - robić mały mentalny checkpoint - szybka seryjka pytań do siebie:

- gram dobrze, najlepiej jak umiem - tak czy nie?
- czy czujesz się emocjonalnie zdolny do dalszej gry, odczuwasz zmęczenie, znużenie, zdenerwowanie, strach i czy mogą uniemozliwić Ci granie najlepiej jak umiesz?
- stoły są dobre - tak czy nie a jeśli nie - czy znajdę inne dobre?

czy coś w tym stylu, ułóż sobie samemu szybką seryjke jak nakrótszych pytań, możesz nawet na początku wydrukować i powiesić nad monitorem i szybko przechodzić przez odpowiedzi, gdy podświadomość podopowiada jakieś głupoty. Chodzi o to, żeby wyrobić nawyk, że to świadomość podejmuje decyzje i kontroluje poziom emocji.

Postaw sobie jakiś konkretny cel, nie za duży i też powieś nad monitorem. Może byc jakiś wizualny np. wykres z trackera do jakiejś sumy czy coś w tym stylu. Zerknij co jakiś czas na to przy okazji checkpointa i pomyśl bazując na odpowiedziach z chceckpointa - jaka decyzja - skończenie, czy gra dalej jest najlepsza do osiągnięcia tego celu. Grasz dobrze, nie jesteś zmęczony, to oczywiste jest, że kończenie nie ma sensu niezależnie od wyniku w $, jeśli jest inaczej - kończ, zrób przerwę, etc. Znów - banał - ale musisz być tego świadomy i podjąć jasną i prostą decyzję bazując na konkretnych przesłankach. To wszystko brzmi prymitywnie, ale u mnie działa. Po jakims czasie kartka nad monitorem nie będzie potrzebna, a może i te decyzje zejdą totalnie do podświadomości, tego jeszcze nie wiem:D

Możesz ustawiać sobie długość sesji - choćby nie wiem co, jeśli na którymś checkpoincie nie złape się na monkey tilcie - gram 2h. Niektórzy tak robiąi działą dla nich, ja uważam, że to niedobre rozwiązanie i staram się byc coraz lepszy w tym o czym pisałem wyżej - kontrolujesz poziom swojej gry i emocji i na bazie tej kontroli podejmujesz decyzję.

Na koniec - jako, że grasz FL - używaj tiltblockera. Wyguglaj to. Prosty programik, który zasłania kwote jaką masz przy stole (jeśli grasz na roomie, gdzie siedzisz zawsze w tym samym miejscu przy stole i uzywasz HM, możesz zasłonić swojego stacka ramką ze swoimi statsami z HUDA). Wierz mi często się złapiesz na tym, że po godzinie gry nie będziesz miał pojęcia czy jesteś up czy down. Jedyne co będziesz mógl ocenic, to czy grasz najlepiej jak umiesz czy nie.

cd (być może) n... jak będzie odzew


evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Ja gram z tiltblockerem i zauważyłem, że bardziej przykładam się do gry, gdy nie wiem czy jestem na + czy -. Do elephanta zerkam dokładnie co pół godziny aby zobaczyć wynik. Dzięki temu staram się grać jak najlepiej i tilt mnie nie łapie ;).

btw. proszę maggmana o ciąg dalszy


evog napisał
Do elephanta zerkam dokładnie co pół godziny aby zobaczyć wynik.

a po co?:D


Castro080
Dołączył: 21.12.2007
Oldschool Grinder

Miałem ten sam problem i właśnie pracuje nad nim. Oczywiście Maggman jak masz coś jeszcze do powiedzenia to też czekam na cd.

PS. a do elephanta też zaglądam czy jestem na + czy - , poprostu lubie wiedzieć jak jest ;)


Castro080 napisał

PS. a do elephanta też zaglądam czy jestem na + czy - , poprostu lubie wiedzieć jak jest ;)

Rozumiem doskonale, ale jeśli na kogoś wpływa informacja czy jest na + czy na - i na podstawie tego podejmuje decyzje, to chyba warto się tego tym bardziej oduczyć i starać sie zwracać uwagę tylko na jakość swojej gry i nauczyc się tak naprawdę to robić. Zupełnie nie widze sensu zaglądania co 0.5 h do Elephanta i jednocześnie uzywania tiltblockera. Powstrzymanie się od tego zaglądani to imho jest jakiś sposób na trening mentalny przydatny w grze, bo jeśli masz rolla - półgodzinne wahania nie mają najmniejszego znaczenia

Są gracze FL, którzy do trackera patrzą tylko na koniec miesiąca, a jaky mogli nie oglądać swojego stanu kont na pokeroomach, wzieliby taką opcje w ciemno.


Masqb
Dołączył: 23.02.2008
BlackMember

Leatherass jak robił chyba 2007 pierwszy raz 1kk (taki miał cel) to był trochę w dołku tak koło listopada bo sporo mu brakowało. Ogólnie skupiał się na tym, że mu nie idzie. Ktoś mu doradził, żeby olał to wszystko i nie patrzył do PT czy nawet do lobby (na FTP i P* trzeba wejść w cashiera, żeby zobaczyć ile się ma kasy) tylko poprostu grał. On się tego posłuchał i jak na koniec grudnia sprawdził jak mu poszło to się okazało, że wszystko się udało. Nie wiem ile w tym prawdy ale warto o tym pomyśleć.


evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Zawsze korci mnie, aby spojrzeć jaki jest wynik. Dzięki tak checkpointom co 0.5h mniej zawracam sobie tym głowę. Jednak czas oduczyć się złych nawyków ;).


przeczytaj poker mindset a dowiesz sie ze nie ma czegos takiego jak downswing ;)


emomaniac Autor wątku
emomaniac
Dołączył: 11.08.2006
Oldschool Grinder

chesster117 napisał
Cześc. Niestety na pytanie pewnie nie umiem ci dobrze odpowiedziec. Ale powiem szczerze- rozśmieszyła mnie twoja wypowiedź:) Bez urazy, ale napisałeś takie zdanie: "NIestety upswing dopada mnie coraz częściej".Wolisz miec ciągły downswing? Jest downswing-jest źle, jest upswing- jest jeszcze gorzej:) Może chodziło ci o to, że przy dobrych sesjach często tiltujesz? Pozdrawiam

Chodziło o to, że gram swoje i mam nagle mam 30-50 BB/100 ...gram sobie, gram i mam tak samo...myślę "too easy game". So, I'm out.


emomaniac Autor wątku
emomaniac
Dołączył: 11.08.2006
Oldschool Grinder

Tak ogólnie to dzięki za zainteresowanie tematem (sorry, ale dopiero dzisiaj miałem czas zajrzeć) , dzięki maggman za treściwą wypowiedź, z czego to cytat ?:D) - wszystko to można w moim przypadku skwitować stwierdzeniem - wiem, rozumiem, ale i tak...

P.S. Jeśli z czegoś podobnego do "crashing souls" to respect.