Czy waszym zdaniem poker można uznać za dyscyplinę sportu? Czy o końcowym rezultacie decydują umiejętności pokerzysty? A może najważniejszym czynnikiem jest wariancja, która niczym fatum kieruje losami wszystkich rozgrywek? Czy podczas turniejów istnieje duch sportowej rywalizacji, czy też chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, a reszta nie jest istotna?
Napisane przez marinhos
Czy waszym zdaniem poker można uznać za dyscyplinę sportu?
To zależy od przyjętej definicji sportu:
sport, z założenia pokojowe współzawodnictwo, którego istotę stanowi indywidualna bądź zespołowa rywalizacja (wg określonych reguł) prowadzona zgodnie z zasadami fair play oraz dążenie do osiągania jak najlepszych wyników, podejmowane także m.in. w celu rekreacji i doskonalenia własnych cech fizycznych;
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3978430
Pasuje do pokera.
sport «ćwiczenia i gry mające na celu rozwijanie sprawności fizycznej i dążenie we współzawodnictwie do uzyskania jak najlepszych wyników»
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2523172
Nie pasuje do pokera.
Nie bawiąc się przerzucanie słownikami i encyklopediami: widzicie różnicę między skokiem w dal a pokerem? między łucznictwem a pokerem? a nawet curlingiem a pokerem?
Udowadnianie na siłę, że poker to sport to głupota, bo każdy laik mający w głowie Wielkiego Szu tylko zaśmieje się i wzruszy ramionami. Pokera trzeba prezentować jako strategiczną grę umiejętności i informacji. Porównujmy go z szachami, z brydżem, z grą na giełdzie, a nie smućmy się, że na IO Phil Hellmuth nie maszeruje obok Phelpsa pod flagą amerykańską.
Napisane przez casalinga87
Nie bawiąc się przerzucanie słownikami i encyklopediami: widzicie różnicę między skokiem w dal a pokerem? między łucznictwem a pokerem? a nawet curlingiem a pokerem?Udowadnianie na siłę, że poker to sport to głupota, bo każdy laik mający w głowie Wielkiego Szu tylko zaśmieje się i wzruszy ramionami. Pokera trzeba prezentować jako strategiczną grę umiejętności i informacji. Porównujmy go z szachami, z brydżem, z grą na giełdzie, a nie smućmy się, że na IO Phil Hellmuth nie maszeruje obok Phelpsa pod flagą amerykańską.
A dla mnie poker jest sportem, ponieważ aktywność fizyczna, czy też odpowiednia dieta są elementami niezbędnymi do stabilizacji mentalnej i rekompensacji stresu psychicznego. (Nie piszę o NL100... tylko poziomie igrzysk olimpijskich)
Czy każdy sport musi być formą aktywności fizycznej? Moim zdaniem nie.
Spoiler

Spoiler
Spoiler

Spoiler

Napisane przez soekholdem
A dla mnie poker jest sportem, ponieważ aktywność fizyczna, czy też odpowiednia dieta są elementami niezbędnymi do stabilizacji mentalnej i rekompensacji stresu psychicznego.
Ale przyznasz, że znajdziesz mnóstwo dziedzin życia, w których dobra forma fizyczna pomaga osiągać sukcesy, a nie nazwiesz ich sportem.
Napisane przez casalinga87
Napisane przez soekholdem
A dla mnie poker jest sportem, ponieważ aktywność fizyczna, czy też odpowiednia dieta są elementami niezbędnymi do stabilizacji mentalnej i rekompensacji stresu psychicznego.Ale przyznasz, że znajdziesz mnóstwo dziedzin życia, w których dobra forma fizyczna pomaga osiągać sukcesy, a nie nazwiesz ich sportem.
stanie na bramce w dyskotece
Oczywiście bo sport to także aktywność wykorzystująca możliwości zdolności analitycznych jak szachy i brydż. Sport to nie tylko zdolności fizyczne. Tam gdzie jest jakakolwiek forma rywalizacji wykorzystująca umiejętności zawsze będzie to sport. Również do kategorii sportu zalicza się sport elektroniczny esport z kategorii nieolimpijskiej. SEX może też być sportem jeżeli ktoś w ten sposób chciałby rywalizować ♠_biggrin: W innym przypadku będzie to ♠_love:
Napisane przez SeBiX7
Napisane przez casalinga87
Napisane przez soekholdem
A dla mnie poker jest sportem, ponieważ aktywność fizyczna, czy też odpowiednia dieta są elementami niezbędnymi do stabilizacji mentalnej i rekompensacji stresu psychicznego.Ale przyznasz, że znajdziesz mnóstwo dziedzin życia, w których dobra forma fizyczna pomaga osiągać sukcesy, a nie nazwiesz ich sportem.
stanie na bramce w dyskotece
![]()
Musi być jeszcze element rywalizacji
UMIEJĘTNOŚCI+RYWALIZACJA=SPORT
Poker jest sportem, czasem żeby zdążyć postawić przysłowiowego 'klocka' w przerwach podczas mtt robię sprint w jedną i drugą do kibla. Wymaga to dość sporej szybkości, zwrotności na zakrętach oraz wyćwiczonych mięśni zwieracza odbytnicy, gdyż czasu na refleksję podczas robienia 'tego czegoś' niewiele. Stwierdzam że aby się wyrobić i nie tracić value z rozgrywanych rozdań, ten sport wymaga fizycznych atrybutów.
Przeciez poker jest oficjalnie sportem umyslowym, ciezko tu dyskutowac na ten temat.
Napisane przez Kuubek
Poker jest sportem, czasem żeby zdążyć postawić przysłowiowego 'klocka' w przerwach podczas mtt robię sprint w jedną i drugą do kibla. Wymaga to dość sporej szybkości, zwrotności na zakrętach oraz wyćwiczonych mięśni zwieracza odbytnicy, gdyż czasu na refleksję podczas robienia 'tego czegoś' niewiele. Stwierdzam że aby się wyrobić i nie tracić value z rozgrywanych rozdań, ten sport wymaga fizycznych atrybutów.
Nieraz bylem swiadkiem (podczas gdy railowałem skype/mikogo) jak Kuubek robi to podczas 5 minutowych przerw (średnio po 1-1,5 minuty wracał), jego szybkość jest powalająca. Ofc. głowy nie dam urwać, że ręce też zdąży umyć w tym czasie
Napisane przez Prestiqe
Napisane przez Kuubek
Poker jest sportem, czasem żeby zdążyć postawić przysłowiowego 'klocka' w przerwach podczas mtt robię sprint w jedną i drugą do kibla. Wymaga to dość sporej szybkości, zwrotności na zakrętach oraz wyćwiczonych mięśni zwieracza odbytnicy, gdyż czasu na refleksję podczas robienia 'tego czegoś' niewiele. Stwierdzam że aby się wyrobić i nie tracić value z rozgrywanych rozdań, ten sport wymaga fizycznych atrybutów.Nieraz bylem swiadkiem (podczas gdy railowałem skype/mikogo) jak Kuubek robi to podczas 5 minutowych przerw (średnio po 1-1,5 minuty wracał), jego szybkość jest powalająca. Ofc. głowy nie dam urwać, że ręce też zdąży umyć w tym czasie
![]()
klocek + zrobienie jajecznicy podczas jednej przerwy też bywało, mistrzostwo świata, powinienem po takim wyczynie odśpiewać hymn narodowy
Wszystko zależy od tego co rozumiemy pod pojęciem sportu, dla mnie osobiście poker nie jest sportem, jest natomiast grą strategiczną w której kluczową rolę odgrywają umiejętności, dla niektórych poker jest hazardem z racji tego że siadają do gry bez wiedzy potrzebnej do wygrywania, czyli z góry skazani są na szybszą bądź wolniejszą przegraną.
A tak na poważnie im większa wiedza danego gracza tym bardziej zmniejsza się atrubyt 'hazardu' a zwiększa się artybut sportu w tym wszystkim. Jednakże poker zawsze będzie balansował między sportem umysłowym i hazardem, a różnice na jedną czy drugą korzyść w odniesieniu do poszczególnego gracza będą właśnie ściśle zależne od posiadanej przez niego wiedzy teoretycznej oraz mindsetu. Poker nie tylko jest sportem umysłowym ale także może być drogą do rozwoju osobistego, gdyż aby wzbić się na sam szczyt trzeba rozwijać się w wielu kierunkach jednocześnie zarówno osobościowo jak i teoretycznie.
Piszecie, że poker to gra umiejętności, sport. Porównujecie do szachów czy brydża (gdzie na turniejach, karty są układane w celu wyeliminowania czynnika losowego). Tylko czemu wszędzie piszecie o longrunie? Odpowiedzcie sobie na pytanie ile trzeba rozegrać partii HU, żeby wyłonić, który z zawodników jest lepszy, biorąc pod uwagę, że RIO na poziomie 5% jest świetne przy selekcji przeciwników. To co czytam na PS odnośnie pokera to dla mnie totalne bzdury. Poker jest grą hazardową, ale dzięki swoim umiejętnością możesz zwiększyć szansę na wygraną. Ale nigdy umiejętności nie zapewnią znaczącej przewagi nad przeciwnikiem, takiej aby czynnik losowy był pomijalny. W pojedynczym turnieju (bo o takim mowa w kontekście sportu) zawsze decydujące znaczenie będzie miał czynnik losowy, bo dzięki umiejętnością nie jesteś w stanie zagwarantować sobie dostatecznej przewagi.
W brydzu na jednym turnieju jest masa szczescia. Co prawda retard nie shipnie jak w poksie, ale mozesz byc sredniakiem i na turnieju 30 rozdaniowym zajac pierwsze miejsce. Grac zle (na najmniejsza szanse) ktora akurat wychodzi, a na najwieksza sie wpada. Wynik? Cala sala przegrywa kontrakt, Ty wygrywasz. Na plaskim rozdaniu gdzie cala sala gra to samo, trafiasz na tardow, co robia obrot i turniej wygrany. Tam tez jest long run =x
Moim zdaniem tutaj nie ma się nad czym rozwodzić.
Spoiler
Poker jest grą, w której decydujący wpływ na jej wynik ma element losowy. Dzięki stosowanym strategiom oraz zwiększaniu wielkości próBki (ilości gier), pokerzysta ma możliwość minimalizacji elemtnu losowego, zdobywając niewielką przewagą matematyczną nad jego wpływem.
Z powodu, że przewaga ta jest niewielka (w zależności od odmiany pokera), niektórzy gracze nie są w stanie rozegrać w ciągu swojego życia odpowiednio dużej próbki, aby uzyskać wynik, który mógłby wskazywać na ich zwycięstwo.
Poker z całą pewnością nie jest sportem w dosłownym znaczeniu tego słowa, ale również z całą pewnością nie jest też hazardem. Poker leży na pograniczy sportu i hazardu, jest czymś na kształt formy pośredniej.
Możnaby, co prawda żartobliwie stwierdzić, że poker to hazard, zawierający niektóre elementy sportu, ale raczej nie w drugą stronę, że poker to sport, zawierający niektóre elementy hazardu.
To, że da się zarabiać na pokerze dzięki umiejętnościom nie oznacza, że jest to sport.
W ten sposób można nazwać sportem grę na forexie, giełdzie, prowadzenie własnej firmy, nawet jakąkolwiek pracę, choćby kopanie rowów, bo w końcu potrzeba tam umiejętności fizycznych i umysłowych, formy i też istnieje rywalizacja, jak nie dajesz rady - wylatujesz.
O ile szachy, mimo, że jest to gra w której siedzimy na stołku można nazwać sportem umysłowym, bo zaczynamy z takim samym układem pionków, o tyle w pokerze bardzo istotną rolę pełni to jakie karty wylosujemy, co prawda w long runie dostaniemy mniej więcej tyle samo takich samych kart, jednak nie identyczne, więc nawet w long runie poker nie jest do końca sprawiedliwy.
Co z tego, że umiejętności pomagają w wygrywaniu, dają przewagę, skoro i tak w pojedynczym turnieju, sesji gry cashowej czynnik losowy ma znaczącą rolę, a w sporcie chodzi o to, aby szanse każdego były równe.
Nie odrabiałbym więc zbędnej mitologgi i filozoffi, że poker jest sportem, jak w niego grasz to uprawiasz sport, czy jesteś sportowcem.
Można oczywiście pokonać wariancę swoimi umiejętnościami i to nie ona decyduje o wszystkim i nie pozwala nikomu wygrać, ale nawet jak ktoś regularnie gra i wygrywa to jest po prostu zawodowym graczem, a nie sportowcem, poker jest wtedy jego pracą.
O ile sport nawet w wydaniu amatorskim mimo kontuzji ma pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie, o tyle amatorska gra w pokera bez przygotowania może stać się bardzo szkodliwym i stresogennym wręcz nałogiem i hazardem, niczym gra w ruletkę i może prowadzić do bardzo zgubnych skutków typu utrata majątku itp.
Dlatego bez przygotowania nie ma się co zabierać do gry, to tak jak grać na giełdzie bez żadnej wiedzy.
Traktuję więc pokera jako biznes.
Sport to równa rywalizacja, a o pokerze tego nie można powiedzieć.