Przejdź do forum
Jak z gamblera stać...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Jak z gamblera stać się pokerzystą ?

20 Posty
14 Użytkownicy
0 Reakcje
2,073 Wyświetlenia
marcinos
Dołączył: 25.03.2007
BlackMember

Witam

Czy ktoś mógłby mi poradzić jak zmienić swoją osobowość z gamblera na pokerzyste ?

Jak zrobić żeby przestrzegać BM?

Co zrobić żeby nie kusiły gry na wyszych stawkach ?

Jak zmienić swoją osobowość ? Czy wogle się da ? Czy poker nie jest dla każdego ?


19 odpowiedzi
Tyb3r
Dołączył: 03.01.2009
PokerStrategist

Ja sobie uświadomiłem, że nie cieszą mnie różne wyskoki z J4o, lecz wygrane
(no niekoniecznie, dobre zagrania też) i po prostu się uszczęśliwiam ^^

Hmmm, dwuznacznie to brzmi ?(


diablik7
Dołączył: 11.06.2008
PokerStrategist

Sorry, ale to jest chyba choroba... Troche jak alkoholizm. Jak nie dajesz sobie z tym rady, to moze po prostu powienienes zglosic sie z tym do psychoterapeuty. Taki koles pomoze Ci zmienic nastawienie i stac sie wygrywajacym graczem :) Albo w ogole rzucic pokera. Chociaz z drugiej strony zwykle taki psycholog nie ma pojecia o pokerze. Nie wiem...

Polecam ksiazke "Ace on the River" Barry'ego Greensteina. Gosc pisze bardzo duzo o nastawieniu, psychice gracza. Uczy profesjonalnego podejscia. Bardzo mi pomogla ta ksiazka, bo tez bylem takim troche gamblerem ;) Wiecej cierpliwosci i upewnij sie czy Twoja gra jest +EV. Bo to, ze jestes w stanie z 50$ zrobic 2000$ w tydzien nie swiadczy prawie w ogole o Twoich umiejetnosciach.


ebdul18
Dołączył: 05.02.2008
Elite Grinder

Przestań grać dopóki jest jeszcze czas.

Teraz jeszcze dwa zdania, które nie są skierowane koniecznie do Marcinosa (więc no offence ;))
Prawda jest taka, że poker nie jest dla każdego i to forum świetnie to pokazuje. Jak ktoś leci z 2 BI na stawki, na których nie ma szans to albo jest idiotą albo poker nie jest dla niego. Nie widzę tu innych opcji.
Zauważyłem, że wielu użytkowników tego portalu jak zaliczy jakiś swing to idzie na wyższe stawki żeby to odrobić. To pokazuje, że nie mają pojęcia o pokerze i nie powinni grać w tą grę. (ofc im więcej takich ludzi tym lepiej dla tych dobrych pokerzystów). Pomijam fakt, że skoro nie radzą sobie na niższych stawkach to jakim cudem mają sobie poradzić na wyższych. To ostatnie zdanie ponownie pokazuje, że albo są retarded (skoro nie potrafią zrozumieć tak prostej implikacji) albo poker nie jest dla nich.

Nie twierdzę, że nigdy nie tiltowałem czy nie tiltuje. Nigdy natomiast nie szedłem na wyższe stawki żeby cokolwiek odrabiać, bo szanuje swoje pieniądze, a przede wszystkim czas jaki musiałem poświęcić na zarobienie ich i nie mam zamiaru ich za darmo rozdawać lepszym regularsom z wyższych limitów. Jeżeli ktoś nie rozumie, że poker jest grą z elementami losowości i nie da się zawsze wygrywać to niech po prostu przestanie w to grać.

Pisząc ten post nie miałem zamiaru nikogo obrazić, ale prawda jest brutalna :].

ps. Co do tematu to książki typu "The poker mindset", "elements of poker" czy "psychology of poker" powinny rzucić Ci nowe lepsze światło na kilka podstawowych i fundamentalnych spraw dotyczących tej gry.


VictorM
Dołączył: 05.10.2007
Oldschool Grinder

W książce Greenstaina są też bardzo ładne zdjęcia z Vegas. Aż chce się tam być. Ale żeby się tam dostać pasuje przestrzegać BRM :).

Ale bardzo dobra jest pozycja Taylor/Hilger "The Poker Mindset". Warto przeczytać i przemyśleć. Jak to nie pomoże, to pewnie nie nadajesz się do pokera. ;)


A1varo
Dołączył: 29.08.2008
Poker Player

Ale w Vegas poziom na nl1000 jest jak nl10 w online :)


diablik7
Dołączył: 11.06.2008
PokerStrategist

Dlatego trzeba tam leciec. Ktos chetny?


Jak dla mnie najlepszy sposób to praca z psychologiem sportowym. Pewnie jest to jednak trudne i kosztowne, wiec trzeba zacząć od książek typu wspomniany"Poker mindset" albo "Elements of poker" Tommego Angelo, jednak te książki same w sobie nie powodują zmiany nastawienia, ale daja raczej materiał do przemysleń, taką teoretyczną podbudowę do dalszej pracy nad sobą.


marcinos Autor wątku
marcinos
Dołączył: 25.03.2007
BlackMember

No to już wiem co kupie jak wygambluje jakąś kase :)

Podoba bardzo mi się zdanie:

"szanuje swoje pieniądze, a przede wszystkim czas jaki musiałem poświęcić na zarobienie ich"

Chyba napisze sobie to na kartce i przykleje na monitorze :) dla mnie w dalszym ciągu poker to gra bardziej z samym sobą niż z przeciwnikami.

Jakby ktoś miał jeszcze coś do dodania w temacie jak sobie z tym poradził to bardzo chętnie wysłucham.


InTooDeep
Dołączył: 31.07.2008
PokerStrategist

myślę, że każdy ma w sobie trochę gamblera. Ja tam codziennie czytam cytat z Diuny, Herberta i to długo zanim w pokera zacząłem grać.

"Szukaj swobody, a staniesz się niewolnikiem własnych pragnień. Szukaj dyscypliny, a znajdziesz wolność."

Tak więc każde marzenie/sukces należy sobie wypracować.


DrugsOrMe
Dołączył: 17.05.2008
Oldschool Grinder

InTooDeep napisał
myślę, że każdy ma w sobie trochę gamblera. Ja tam codziennie czytam cytat z Diuny, Herberta i to długo zanim w pokera zacząłem grać.

"Szukaj swobody, a staniesz się niewolnikiem własnych pragnień. Szukaj dyscypliny, a znajdziesz wolność."

Tak więc każde marzenie/sukces należy sobie wypracować.

Amen :]


Ja sie z wami do konca nie zgodze, a szczegolnie z tym:

Jak ktoś leci z 2 BI na stawki, na których nie ma szans to albo jest idiotą albo poker nie jest dla niego. Nie widzę tu innych opcji.

Jest cos takiego jak granica psychiczna czlowieka, czyli moment w ktorym emocje sa na takim poziomie, ze gra racjonalna jest bardzo trudna, albo wrecz niemozliwa. U kazdego taki moment przychodzi w innym czasie, najczesciej da sie do niego nie dopuscic, jednak czasem takie rzeczy nas przerastaja. Bardzo dobrym przykladem jest niedawne wydarzenie z naszego polskiego PokerStrategy, czyli bankructwo EnTa, ktorego uwazalem i nadal uwazam za jednego z najlepszych graczy polskiego PS. Kazdy z nas jest czlowiekiem i nie mozna od razu mowic ze jest idiota nie znajac przyczyn takich postepowan.
Przypomnial mi sie cytat Doyla Brunsona z HSP:

"When you don't get a pair for like eight hours, you go crazy" (Bylo to wtedy jak wygral pule 800k~ z top pair. )


marcinos Autor wątku
marcinos
Dołączył: 25.03.2007
BlackMember

A ja dzięki entowi moge się pocieszać że są ludzie którzy grali lepiej i dłużej i popełniają ten sam błąd ;)


marcinos napisał
A ja dzięki entowi moge się pocieszać że są ludzie którzy grali lepiej i dłużej i popełniają ten sam błąd ;)

Ładnie to się cieszyć z czyjegoś nieszczęścia?? Wstyd :)


marcinos Autor wątku
marcinos
Dołączył: 25.03.2007
BlackMember

mi kiedyś ostre słowa krytyki jak powiedziałem kumplą ile przegrałem na jakiś czas pomogły :D no ale nie zmądrzałem na długo :P

myślę że EnT się nie obrazi i przyzna ze moje jak i jego przegrane są głupie...


damianpat
Dołączył: 20.12.2007
BlackMember

Ta jeszcze się przytulcie po wszystkim ;)


fessnic
Dołączył: 21.06.2008
Elite Grinder

damianpat napisał
Ta jeszcze się przytulcie po wszystkim ;)

dobre :D


szok38
Dołączył: 19.04.2008
Elite Grinder

Wszystko co trzeba aby stać się Dobrym Graczem jest na naszej stronie.Jakie artykuły w dziale strategii są najważniejsze ?Jeśli się chwilę pomyśli łatwo mozna sobie odpowiedzieć na to pytanie.Dopiero wczoraj dowiedziałem się o tym co sobie zrobił Ent , poświęciłem wieczór na przeczytanie Jego bloga.Ent za to nie poświęcił w calej swojej błyskotliwej karierze więcej niz 5 minut na to co najważniejsze. Jak z gamblera stać sie pokerzystą? Bardzo proste ,ale nie łatwe :). Trzeba Zmusić się do zrozumienia tego co jest zawarte w artykule o BM.Gwalcić swój umysł aż ujrzy jasność ! Droga ku temu prowadzi przez artykuły w sekcji psychologii.Nie trzeba czytać miliona ksiązek nie o ilość tu chodzi.To co mamy tutaj powinno wystarczyć .Jeśli ktos zda sobie sprawę ,że jest gamblerem to dobrze , to juz jakis krok do przodu.Następny to zdiagnozować to jako problem, który bezwzględnie należy rozwiązać.Bardzo prostą receptę podałem.Powodzenia.Pozdrawiam :)


Podbijam tezę Szok38 :) Nie o ilość chodzi przeczytanych artów, nie o zrozumienie nawet i przyjęcie za słuszne, ale wdrożenie w życie tej wiedzy. I to jest na prawdęw tylko kilka zasad do opanowania, no ale niektórzy potrzebują zbankrutować, czasem nie jeden raz, aby w końcu przyjąć te proste zasady i wprowadzić w swoją grę. Nawiasem mówiąc, bardzo ciekawy blog Enta, polecam każdemu :) Ja to Ent napisał, o ile pamiętam "Tylko Ci madrzy umieja sie uczyc nie na swoich ale na czyichs bledach"


diablik7
Dołączył: 11.06.2008
PokerStrategist

Ja mysle, ze kazdy pokerzysta ma na swoim koncie jakies epizody gamblerstwa. Przyznam sie, miesiac temu chcialem szybko wyrobic bonus (dla gownianych 10$!) i zamiast grac SnG 5$ gralem SnG 10$. No co? 2x szybciej. Efekt: -200$ po 2 dniach. Nie dlatego, ze przeciwnicy sa tacy dobrzy. Zwykla wariancja, swing. Rownie dobrze moglem miec taki swing w gore, podejrzewam, chociaz nie wiem co jest bardziej niebezpieczne. Na szczescie mialem taki limit wyznaczony: jak tylko skoncze bonus to koncze gre niezaleznie od wyniku koncowego. Wiedzialem ile moge przegrac jesli przegram kazdy nastepny turniej i moglem to zaakceptowac.

Mialem kaca moralnego przez tydzien. Humor poprawilo mi wygranie 150$ w turnieju za punkty :) Bylo troche emocji przy grze na wieksze stawki, ale zaplacilem za to tygodniem nudy przy odrabianiu strat na NL25 :(

Marcinos, powiedz tylko jedno, kiedys bylem na Twoim blogu i jedna rzecz mnie zastanawia. Czy z pokera wiecej wyplaciles pieniedzy czy wiecej wplaciles na gre? Po prostu mam troche watliwosci co do tego czy w ogole wygrywasz? Bo jesli wplacasz 50$ robisz z tego 1000$, grasz na NL400 i przegrywasz wszystko, mowisz sobie: "Co ja zrobilem? Tak mi dobrze szlo, ale wszedlem na za wysokie stawki i przegralem. Ale i tak jestem bardzo dobry, mam 5BB/100", wplacasz znowu i robisz tak co tydzien, miesiac, a czasem z dnia na dzien to znaczy, ze jestes regularnie przegrywajacym hazardzista. Jak jest naprawde?