Wszedzie pisze się, że connectory są lepsze, mające lepsze equity niż gappery. Zastanawiam się tak właściwie dlaczego? Wydaje mi się, że takie samo jest prawdopodobieństwo ze spadnie nam X oraz X-1 na boardzie oraz ze spadnie np. X oraz X-5, to samo przy tworzeniu straightów etc.
Gdzie robie błąd?
Masz powiedzmy JT żeby mieć strita potrzebujesz AKQ, KQ9, Q98, 987. Powiedzmy że mamy 4 "kombinacje". W przypadku gdy mam gappera np. J9 musi spaść ta T, czyli mamy KQT, QT8, T87, i tu mamy 3 "kombinacje".
Mając na ręce connectora masz możliwość stworzenia strita na 4 sposoby:
Ręka 89:
56789
6789T
789TJ
89TJQ
Z gapperem natomiast musisz liczyć, że spadnie ta jedna konkretna karta i masz możliwość utworzenia tylko trzech stritów:
Ręka 79:
56789
6789T
789TJ
Napisane przez queristo
http://www.texasholdem-poker.com/calculator?card1=9&card2=8&suit=Suited&chance_format=percentage&decimals=3
dzięki, prawdopodobieństwo znam, ale byłem ciekawy z czego ono wynika, koledzy dobrze wytlumaczyli
Rozumiem,ze roznica wynika tylko i wylacznie z mozliwosci budowania stritow?
Posłużę się przykładami, które podał Szkodnick. Ważne jest jeszcze czy strit jest nutsowy moim zdaniem. Jeśli na stole nie ma innych kart budujących wyższego lub niższego strita to:
Ręka 89:
56789 - strit nutsowy
6789T - strit nutsowy
789TJ - strit nutsowy
89TJQ - nienutsowy, bije Cię 9K, KA
Ręka 79:
56789 - strit nutsowy
6789T - strit nutsowy
789TJ - nienutsowy, bije Cię 9Q
Jeden możliwy nuts mniej to też różnica
Choć może większa w PLO niż NLH, ale zawsze
Napisane przez Maksymus007
Rozumiem,ze roznica wynika tylko i wylacznie z mozliwosci budowania stritow?
Tak. Poza trafianiem stritów na flopach, konektory częściej trafią 8 outowego drawa, dzięki czemu mają lepszą grywalność postflop.