
Wczoraj miałem wypadek, ja prowadziłem. W sumie to nic powaznego mi nie jest.
Moja dziewczyna trochę bardziej ucierpiała.
Ogólnie to cud.
Pozdrawiam crx ;/

Wczoraj miałem wypadek, ja prowadziłem. W sumie to nic powaznego mi nie jest.
Moja dziewczyna trochę bardziej ucierpiała.
Ogólnie to cud.
Pozdrawiam crx ;/
no szczescie miales. z trawmwajami nie ma co zadzierac bo troche masy maja. swoja droga powaznie wyglada to wgniecenie od strony kierowcy. wiec az dziwne ze pasazerka doznala wiekszych obrazen niz Ty. w kazdym badz razie rozgladaj sie czesciej przy przejezdzie przez tory bo nastepny raz moze nie byc taki szczesliwy.
"przytarl"
?? chyba zrobil raczej niezly wjazd.
Gratuluje sukcesu. Ja kiedyś wpadłem pod samochód na przejsciu dla pieszych, lecz niestety nie mam screena
No ładnie ładnie - dobrze że nic Ci się nie stało - niestety będę jednak zmuszony przenieść Twój temat do pogawędek
Pokazuje ono jak ulotne jest nasze życie - pokazuje że czasami nie ma sensu przejmować się błahostkami.
Ja kiedyś prawie wjechalem w ten sposób pod tramwaj, zobaczyłem go dopiero jak już byłem na torach. Jakimś cudem udalo mi sie przejechac i śmignął mi tuz za kufrem dzwoniąc tym swoim dzwonkiem
Napisz coś więcej proszę
nie mam wyboru, masz murowane miejsce w wątkach tygodnia
Pozdrawiam
Dobrze, że obyło się bez poważniejszych urazów.
A co z autem? Takie uderzenia w bok często skutkują kasacja niestety.
No więc pisze na prośbę damiana.
Wyjechałem na skrzyżowanie i jakimś cudem nie zauważyłem z lewej nadjeżdżającego tramwaju. Uderzył bezpośrednio w moje drzwi. Obok siedziała moja dziewczyna, siła uderzenia spowodowała że na nią wpadłem i uszkodziłem jej bark. Ogólnie to oboje straciliśmy przytomność bo nie pamiętam samego uderzenia tylko jak skręcam i już stoję daleko daleko na poboczu. Przelecieliśmy jakieś 40-60 m po tym spotkaniu.
Pozdrawiam.
Kurde to faktycznie konkretny dzwon
Całe szczescie ze nic powaznego wam sie nie stalo....
PS dobrze ze nie jechaliście Tico
Bilson napisał
PS dobrze ze nie jechaliście Tico![]()
taa bo chyba by się tak nie skończyło - tam to jak w maluchu - strefa zgniotu w maluchu zaczyna się na silniku