Kenny Tran jest znany jako 'Sick Call Kenny' nie bez powodu. A co powiecie na ten przykład? Świetny read? Hero call? Bezmyślność? Geniusz? Zapraszamy do obejrzenia filmu i udziału w dyskusji na naszym forum.
Na moich limitach zdarzają się tysiące takich calli każdego dnia. "Pro" gracze nazywają je donkey calls, a sprawdzających donkami lub fiszami. Rozumiem, że tego Pana nikt tak nie nazwie ze względu na to, że jest super graczem lajf, srajf itp. Zaraz się zresztą posypią komentarze typu "amazing reaD"
Za samo zachowanie po showdownie można go nazwać donkiem. Skandalicznie się zachował.
W samo rozdanie nie wnikam, bo nie jestem graczem MTT.
Call jakoś tam w MTT pewnie da się uzasadnić. Tym bardziej że 3 barrel poszedł na sparowanym boardzie co zmniejszało jego sens. Jednak jak pisał przedmówca, to zachowanie tego typa to porażka.
czutka ftw!;d
zachowanie swietne - poprsotu cieszyl sie ze mu sie udalo to, ze przy okazji bluffujacy sie jeszcze bardziej zagotowal jest tylko plusem ;d gdyby zaczal wyzywac przeciwnika czy smiac sie z jego bluffu to co innego.. chociaz na takie zachowanie kazdy powinien byc przygotowany i odporny przy stole
Jak dla mnie to ten bleff był czytelny, bo jeżeli to jest super ogarnięty gracz to on nigdy nie walnie tak szybko beta jak ma grubo bo nie będzie chciał wystraszyć opponenta, a tutaj jest bardzo szybki bet na riv, spowodowany chęcią wywalenia kogoś z rozdania, w stylu może się przestraszy szubkiego beta
Napisane przez tolari
zachowanie swietne - poprsotu cieszyl sie ze mu sie udalo to, ze przy okazji bluffujacy sie jeszcze bardziej zagotowal jest tylko plusem ;d
agree,
widac, ze pozytywny koles:)
Napisane przez MateuszT777
Jak dla mnie to ten bleff był czytelny, bo jeżeli to jest super ogarnięty gracz to on nigdy nie walnie tak szybko beta jak ma grubo bo nie będzie chciał wystraszyć opponenta, a tutaj jest bardzo szybki bet na riv, spowodowany chęcią wywalenia kogoś z rozdania, w stylu może się przestraszy szubkiego beta![]()
koles reprezentowal kolor, ktory mial juz na turnie. Jedyne nad czym mial sie zastanawiac przed postawieniem zakladu to ilosc jaką mial postawic... jak blefowal turn to nie mogl odpuscic rivera, nie bylo czego rozkminiac na river, trzeba bylo uderzyc
Szybkie bety, bez zastanowienia i easy autobet na river po sparowaniu boardu. Ale, z drugiej strony, radość "sick call Kennyego" powoduje, że robi mi się smutno
ez instant call vs villain. Gorzej jeśli dostanie calla od A high i wygra kickerem
pzdr
Napisane przez LoveTheWayYouBluff
Na moich limitach zdarzają się tysiące takich calli każdego dnia. "Pro" gracze nazywają je donkey calls, a sprawdzających donkami lub fiszami. Rozumiem, że tego Pana nikt tak nie nazwie ze względu na to, że jest super graczem lajf, srajf itp. Zaraz się zresztą posypią komentarze typu "amazing reaD"![]()
![]()
Zasadnicza różnica jest taka że donki z twoich limitów robią calle z zupełnie innych powodów niż prosi a w zasadzie to bez powodu.
zapewne sugeruje sie wynikiem, ale wydaje mi sie ze blef gosciu mial wypisany na twarzy... chyba ze to jego poker face i tak wyglada rowniez, kiedy ma monstera.
Tak tak tak , easy call hahaha juz bym chcial zobaczyc jak w jakims duzym turnieju robicie takiego calla po 3 barrelach hahahaha.
Co do zachowania Kennego to bardzo fajne.Widac ,ze cieszy sie gra i motywuje siebie samego.Niektoych jak sie czyta to po prostu mi ich zal =]
co do jego zagrania to sick call kenny :DDD
a co do jego reakcji i ogolnie zachowania
i to chyba wszystko mowi o sick call kennym
długo nie szukałem
Wie ktoś mniej więcej jakie były stacki i jaka to faza turnieju?
Bo jak na razie to niewiele wiadomo, może byli 300bb deep
Zresztą...co Wy tam wiecie o sick callach
http://www.pokernews.com/news/2008/02/he-said-she-said-vol-07-stuey-ungar.htm