Witam
Mam pewien problem, który dziś uświadomił mi mój znajomy.
Zawsze byłem bardzo oszczędny, każdego grosza oglądałem wiele razy zanim go wydałem. Gdy zacząłem grać w pokera też tak było. Dziś po wielu przemianach i próbie pozbycia się jakiś oporów w czasie gry jest inaczej.
Coraz częściej stawiam znajomym różne pierdoły, nie upominam się o długi, nie zwracam uwagę na kwoty, które kiedyś były dla mnie wielkie. Spodnie się rozwaliły? Kupię nowe. Buty? Też. Znajomy chce się bawić w paintball? Też się pobawię. Co tam dla mnie 200-300zł, czy też 2-3tys zł. Samochód kosztuje więcej niż myślałem? "Co tam, stać mnie..."
Zdaje się, że straciłem już szacunek do pieniądza. Wszystko wydaje mi się łatwe do nabycia, kwestia pogrania iluś godzin, popracowania nad grą, stania się lepszym graczem i wygrania więcej.
Efekt jest taki, że rozpie*dalam sporo kasy i nie doceniam pracy innych. Dziś chyba nie mógłbym pracować za 1.400zł na rękę przez 8h 5 dni w tygodniu, bo wolałbym siedzieć na dupie. Nie patrzę za bardzo w przyszłość i zamiast inwestować pieniądze to albo leżą albo je wydaje. Mógłbym je w coś wsadzić, ale... "na lokacie zarobię 5%, a gdybym poczekał z wypłatą 2-3mc zarobiłbym 8% - co mi po tej lokacie?".
Może wyolbrzymiam, bo sprawa jest świeża, ale na pewno jest w tym sporo prawdy + przyda się innym.
Z góry dzięki za wszystkie wskazówki/rady ♠_thumbsup: