Przejdź do forum
poszanowanie pienią...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] poszanowanie pieniądza

65 Posty
32 Użytkownicy
0 Reakcje
6,608 Wyświetlenia
babel92
Dołączył: 23.07.2009
Oldschool Grinder

Witam :)

Mam pewien problem, który dziś uświadomił mi mój znajomy.

Zawsze byłem bardzo oszczędny, każdego grosza oglądałem wiele razy zanim go wydałem. Gdy zacząłem grać w pokera też tak było. Dziś po wielu przemianach i próbie pozbycia się jakiś oporów w czasie gry jest inaczej.

Coraz częściej stawiam znajomym różne pierdoły, nie upominam się o długi, nie zwracam uwagę na kwoty, które kiedyś były dla mnie wielkie. Spodnie się rozwaliły? Kupię nowe. Buty? Też. Znajomy chce się bawić w paintball? Też się pobawię. Co tam dla mnie 200-300zł, czy też 2-3tys zł. Samochód kosztuje więcej niż myślałem? "Co tam, stać mnie..."

Zdaje się, że straciłem już szacunek do pieniądza. Wszystko wydaje mi się łatwe do nabycia, kwestia pogrania iluś godzin, popracowania nad grą, stania się lepszym graczem i wygrania więcej.

Efekt jest taki, że rozpie*dalam sporo kasy i nie doceniam pracy innych. Dziś chyba nie mógłbym pracować za 1.400zł na rękę przez 8h 5 dni w tygodniu, bo wolałbym siedzieć na dupie. Nie patrzę za bardzo w przyszłość i zamiast inwestować pieniądze to albo leżą albo je wydaje. Mógłbym je w coś wsadzić, ale... "na lokacie zarobię 5%, a gdybym poczekał z wypłatą 2-3mc zarobiłbym 8% - co mi po tej lokacie?".

Może wyolbrzymiam, bo sprawa jest świeża, ale na pewno jest w tym sporo prawdy + przyda się innym.

Z góry dzięki za wszystkie wskazówki/rady _thumbsup:


64 odpowiedzi
sojowyjarz
Dołączył: 30.05.2010
PokerStrategist

Chwalisz się czy się żalisz? :) :)


babel92 Autor wątku
babel92
Dołączył: 23.07.2009
Oldschool Grinder

to dział mindset, więc raczej traktuję to jako problem => szukam rad, a nie podziwu, bo nie ma czego :facepalm:


fidelloz
Dołączył: 18.09.2010
BlackMember

A czym jest flipowanie ?

Bo to dla mnie jest wlasnie niezrozumialym nieszanowaniem pieniadza (tudziez granie w papier- kamien - nozyce)


YasQ
Dołączył: 14.12.2007
Oldschool Grinder

Poporstu zarabiasz wedlug innych standardow - Europejskich. Przez co wydajesz tez w normalny sposob, co w Polsce wydaje sie brakiem szacunku dla pieniadza. W Angli jak cos sie psuje to sie kupuje nowe, u nas wola sie sasiada/szwagra stawia 0,5l i naprawia. To nie problem to normalnosc :D


babel92 Autor wątku
babel92
Dołączył: 23.07.2009
Oldschool Grinder

masz sporo racji, jednak przy flipie każdy ma tyle samo % eq, więc przy założeniu, że jesteśmy graczami o porównywalnym poziomie tracimy tyle samo, co grając ze sobą. w pokerze mamy do czynienia z wieloma flipami i te "ustawione" są po prostu dodatkowymi zwiększającymi wariancje.

sęk w tym, że nie chodzi mi tu o kasę, którą obracam przy stołach (wielokrotnie spazzuje czy też tiltuje, ale to kwestia psychiki, a nie nieposzanowania dla pieniądza), tylko o tą, którą już zdecyduję się wypłacić, albo którą mam na koncie (z innych źródeł) i wydaję uzasadniając to tym, że przecież mam kasę na mb/net+/ftp i w każdej chwili mogę wypłacić, więc mogę sobie na to pozwolić.


piecykowy
Dołączył: 26.05.2009
BlackMember

ja też tak mam ... rozmyślałem nad tym już nie raz, ale doszedłem do wniosku, że ludzie zarabiający dobrą kasę jak na polskie warunki, też z reguły szastają kasą, a więc nie wiem czy to jest naszym problemem :)
jeszcze 2 lata temu, kiedy chodziłem do liceum, nie mogłem sobie pozwolić na niektóre raritasy, których teraz biorę ze sklepu/internetu bez większego bólu ...

życie jest sprawiedliwe, dlatego trzeba dążyć do maksymalizacji wykorzystywania swoich zdolności, predyspozycji ;)


fidelloz
Dołączył: 18.09.2010
BlackMember

ja z kolei mam odwrotnie, w zeszlym miesiacu ugralem w poksa ~~8k usd + dostalem wyplate z pracy, a kupujac HTC desire za 800zl (tylko dlatego ze popsulem poprzedni telefon) czulem poczucie winy :rage:

Dodatkowo jestem na tyle skapy, ze jezdze samochodem, ktory w tej chwili jest mniej wart niz telefon. Przez 2 miesiace na coachingi sie wdzwanialem z popsutym mikrofonem itp :D

Podczas gry prawie w ogole nie tiltuje, nie spazzuje. Gram ostroznie, pasywnie i asekuracyjnie ;-P

Wiec jak widzisz, w zadna strone przesada nie jest dobra :D


mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010
PokerStrategist

Polak to taki dziwny twór, co jak ma dużo to rozrzutny jest, ale zawsze mu mało... z jednej strony nadmiar daje efekt "nowobogactwa", a z drugiej i tak jest pustka, bo w zasadzie nasza biedacka natura się odzywa i mówi : " po kij mi ten nowy gadżet"... jesteśmy niedojrzali do posiadania zbyt dużych pieniędzy, ze względu na to, że nasi rodzice niekoniecznie mieli ich dużo.

Czasem rozmyślam nad tym problemem i w sumie jakieś rozwiązanie znalazłem dla siebie :

- określiłem rzeczywiste koszta życia
- określiłem swoje potrzeby w kategoriach życia prywatnego

w efekcie dostałem jakiś średni koszt / miesiąc i po prostu zacząłem się go trzymać.

Przyznam się szczerze, że dzięki temu rozwiązaniu zredukowałem wydawane pieniądze blisko 2-krotnie.

Oprócz tego jest jeszcze jedna rzecz, o której warto myśleć, jeśli żyjemy z pokera:
- przyszłość - nigdy nie wiemy, co będzie jutro i po prostu w moim osobistym odczuciu musimy nauczyć się dbać o zdrowie, dbać o to aby inwestować, odkładać i pomagać innym, aby oni kiedyś nam pomogli.


yac
Coach
yac
Dołączył: 22.12.2008
BlackMember

Poczytaj sobie "bogaty ojciec, biedny ojciec", może zmienisz podejście do pieniądza.

W świadomości powszechnej panuje przekonanie "im więcej zarabiasz tym więcej wydajesz". Tak w moim mniemaniu myślą ludzie, którzy mają niewolnicza naturę. Bo jeśli cały czas będą wydawać to, co zarobią to cały czas będą musieli pracować i nawet zarabiając na super-stanowisku 10-12k pln (co dla przecietnego Polaka jest kosmosem) będą de facto biedakami - bo nie mają żadnych aktywów.

Kiedyś pracowałem w firmie, gdzie właściel zarabiał paredziesiat tysiecy - i jeździł 13-letnią, rdzewiejącą Astrą. Takich przykładów można mnożyć itd., ale sedno jest jedno. Tak jak w pokerze trzeba być decision oriented, a nie results oriented, tak pieniądze należy traktować podobnie jeśli chce się w życiu za jakiś czas mieć niezależnośc finansową Czyli trzeba mieć odpowiednią STRATEGIE traktowania pieniądza.

Teraz wielu młodych ludzi związanych z pokerem ma szanse zrobić niezły kapitał i ustawić się do końca życia jeszcze przed trzydziestka, ale jak się wywala kasę na konsumpcje, imprezy, kreowanie na siłę nowych potrzeb to wszystko przecieknie między palcami. Dla mnie to taki dysonans poznawczy, bo w świecie pokera potrafią wkroczyć na wyższe poziomy myslenia (longrun, EV), a kiedy kasa z poker roomu pojawia się w ręku to stają się nagle innymi ludźmi i robią głupoty jak cała reszta społeczeństwa.

Ja od niespełna 3 lat jeżdżę samochodem, który kupiłem za 3500 zł :D - a w różnych poczynionych przez ostatnie 2 lata inwestycjach mam dziesiatki tysiecy. Na lexusy z 5litrowym silnikiem przyjdzie jeszcze czas i to wcale nie tak daleko jeśli teraz dobrze zasieje :)


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

A ja tam myślę inaczej. Po co grasz w pokera? Po co zarabiasz pieniądze?

Pieniądze nie są żadną wartością samą w sobie. Wartość nadaje im dopiero to, co możemy z nimi zrobić

Jeżeli pieniądze leżą na koncie, to nie posiadają żadnej wartości, są tylko cyferkami. Wartość posiadają dopiero w momencie, gdy je wydajemy, lub mamy co do nich konkretne plany

A po co grać, po się uczyć, po się męczyć, aby zdobyć coś, co nie ma wartości?

Ergo, pieniądze zarabia się po to, aby je wydawać! Jeżeli nie masz żadnych zobowiązań, poza utrzymywaniem samego siebie, to nie czuj się winny

Jasne, co innego obnoszenie się, ale osobiście uważam za skrajnie nienaturalne nie wykorzystywanie pieniędzy gdy się je ma

Up, Jacku, tu nie chodzi o to, że muszę wydawać, skoro mam, tylko po co mam zarabiać skoro nie chcę wydawać? ;)

Pozdrawiam


yac
Coach
yac
Dołączył: 22.12.2008
BlackMember

Napisane przez Urbi23
tylko po co mam zarabiać skoro nie chcę wydawać? ;)

Pozdrawiam

Po to, abyś jak najszybciej w swoim życiu mógł wydawać nie musząc zarabiać


fidelloz
Dołączył: 18.09.2010
BlackMember

zeby moc wydawac , nie pracujac , to trzeba tak z 1mln~~ kapitalu zgromadzic, a majac rodzine to wiecej.

Oczywiscie mozliwe sa ekwiwalenty.


VictoriaSecret
Dołączył: 18.01.2007
Oldschool Grinder

Niekoniecznie. Wystarczy 10k które rozmyślnie lokując i mnożąc po paru latach dadzą milion. Yacowi nie chodzi o to żeby zbierać pieniądze, aż będziemy w stanie żyć z odsetek, tylko żeby nadwyżki tego co zarobimy, odpowiednio inwestować, zamiast wydawać na zbędne rzeczy.

Tak jak w pokerze głupotą jest wypłacanie tego co zarobimy na nl10 i bycie zadowolonym z przykładowo 300zl miesięcznie, tylko lepiej jest to odłożyć, żeby za rok móc grac nl1000 i zarabiać 30000, które przy równie dobrych dalszych inwestycjach, sprawia ze w wieku 35 lat nie będziemy musieli grindowac po 8h dziennie, żeby mieć na benzynę do naszego v8 i na spłatę kredytu za naszą wille z basenem, tylko peniadze będą same pracowały na nas i nasze wydatki.


Oksiu
Dołączył: 22.11.2010
PokerStrategist

Coraz częściej stawiam znajomym różne pierdoły, nie upominam się o długi, nie zwracam uwagę na kwoty, które kiedyś były dla mnie wielkie. Spodnie się rozwaliły? Kupię nowe. Buty? Też. Znajomy chce się bawić w paintball? Też się pobawię. Co tam dla mnie 200-300zł, czy też 2-3tys zł. Samochód kosztuje więcej niż myślałem? "Co tam, stać mnie..."

w.g. mnie to jest zdrowe podejście.
Pieniędzy nie zabierzesz do grobu, wydawaj póki możesz, po to są. Jeżeli nie odłożysz a kiedyś przyjdzie kryzys to zaciśniesz pasa, a potem znów do przodu.
Nie zmieniaj nic, nie ma sensu.
Pozdrawiam


ilidek
Dołączył: 06.07.2010
Oldschool Grinder

babel przed każdą wypłatą odkładaj sobie odkreślony % hajsu którego nie ruszasz. Ja np odkładam minimum 20% od każdego tipu. Wychodź z takim założeniem że resztę możesz przerżnąć a wybrany przez Cb odsetek będziesz wydawał bez wyrzutów.


Widze, ze niektorzy maja ciekawe podejscie do pieniedzy... :f_rolleyes:
Wydaja od razu co w raczki wpadnie. Nie dziwne, ze szczesciaze ktorzy wygrali w lotto po paru latach zostaja z willami za ktore nie stac ich zaplacic podatkow i rachunkow. Albo z samochodem, ktorego nie maja za co zatankowac. :f_rolleyes: Imo pokera nie bedzie wiecznie i trzeba lapac hajs i probowac zainwestowac go w cos innego co tez przyniesie zysk.


BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009
Elite Grinder

To jest duży minus i złe podejście, polecam książke Bogaty ojciec, ale zauważ jedno. Myślisz że na pokerze będizesz zarabial do końca życia? Co jeśli nie? Co wtedy zrobisz mając 35 lat- 40 lat? Pójdziesz do roboty? Ciężko Ci się będzie odnaleźć, najlepiej odłożyć sobie i założyć firme by kasa która wracała do Ciebie Cię cieszyła. Kase taką mógłbyś wydawać gdybyś był zajebistym fachowcem, nie obchodziła Cię zbytnio przyszłość bo i tak znajdziesz dobrą robotę, nie obchodziło Cię czy opłacisz studia dzieciom. Wydawanie pieniędzy jest ev+, bo masz lepsze samopoczucie, ale szastanie pieniędzmi jest zdecydowanie ev-


Fil1987
Dołączył: 24.12.2008
PokerStrategist

@yac nie mogę się z nikim bardziej zgodzić niż z Tobą, za to Urbi mnie ultra zaskoczył..o.O Kazdy jest leniwy, a chce zyc na odpowiednim poziomie. Dzieki inwestycjom takie marzenie moze stac sie zupelnie realne. Co wiecej Urbi - jak nie daj Boze kiedys bys stracil kase i stal sie "przecietniakiem" to chcac nie chcac wielu znajomych zmieni swoje podejscie do Ciebie, a Ty sam popadniesz w gleboka depresje. Just think about it - nie ma nic zlego w wydawaniu jesli sie to robi rozsadnie i w granicach zdrowego rozsadku.

Dodatkowo czasy staja sie coraz trudniejsze, gospodarki swiatowe wariuja i coraz ciezej okreslic ich kierunek. W takich czasach coraz wiecej poparcia zyskuja skrajne opcje polityczne typu nazisci, komunisci etc. Zyjemy w BARDZO NIEPEWNEJ przyszlosci (macie swiadomosc ze chocby paliwo za 20 lat bedzie wybitnym luksusem?) i nie mozna sobie tak bezkarnie wydawac kazdego grosza. Pomijajac to czy zarabiasz 1,5k czy 15k to glupota jest roztrwonienie tej kwoty. Z ta roznica, ze z 15k masz realne szanse "utkać" sobie niezla przyszlosc. INWESTOWAC, INWESTOWAC, INWESTOWAC!!

Bardzo mi zaimponowales babel92, bo sam zauwazam, ze moje podejscie do pieniadza bardzo, ale to bardzo sie zmienia i czekaja mnie glebokie przemyslenia.


mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010
PokerStrategist

jeszcze dodam coś od siebie - to oczywiste, że trzeba wydawać pieniądze, gdyż żyjemy w świecie, który oparty jest o model monetarny.

Warto jednak pamiętać o rozbieżnościach jakie serwuje nam świat, a jakie są nasze rzeczywiste potrzeby. Myślę, że to dlatego, że nasza cywilizacja jest zacofana duchowo w stosunku do postępu technologicznego.

To powoduje ciągłe niezadowolenie, ciągłą potrzebę wydawania na nowe rzeczy - łudząc się, że to nas uszczęśliwi - w efekcie pare miesięcy i buch - jak narkotyk przestaje działać.

Przez ostatnie lata zmieniłem się pod tym względem dość bardzo. Z wieloma ludźmi rozmawiałem i doszedłem do wniosku, że ja praktycznie nic nie potrzebuję.

Nie kupuję pamiątek, nie potrzebuję najnowszych technologii, samochodem jeżdzę takim, który ma 4 koła. Jedyne na co nie żałuję pieniędzy to dobre, zdrowe jedzenie i książki. Oprócz tego lubię pamiątki sentymentalne, które przypominają mi o jakimś wydarzeniu ( kufle z rajdów, kieliszki, zdjęcia ... ).

Cała reszta jest w rzeczywistości zbędna.