Jestem pewien, że nie raz zdarzyło wam się zagrać przy stole z kimś, kogo kojarzycie z naszego forum. Jak podchodzicie do gry z kimś, kogo tak na prawdę znacie, chodzi tu przede wszystkim o jego strategie. Zakresy karty, standardowe linie rozgrywania itp itd. Uważacie, że łatwiej się gra przeciw takiej osobie, czy wręcz przeciwnie, powinno się unikać gry z osobami, o których wiemy, że stosują się do zasad zawartych w artykułach? Bardzo ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat, chętnie zapoznam się z Waszymi opiniami.
hehe, powiedział co wiedział
na titanie lubilem grac z kolesiem o nicku "zadlo". Czy to nie byles ty Damianie?
z lukasusem tez mi sie zdarzylo, podobnie jak ze Szczepansem.
Kiedys mialem zabawna sesje z maggmanem. Spotkalismy sie na 0.5/1 na ftp. Mowil ze nagrywa filmik. akurat sie zlozylo, ze nic mu nie szlo a mi wrecz przeciwnie i w koncu nagrania nie skonczyl i mowil ze bedzie musial powtorzyc
Co do tego jak sie z takimi graczami gra to zalezy ale raczej latwiej niz trudniej. Mozna latwiej grac blefy w stylu jesli wiadomo ze dany gracz spasuje na call flop raise turn jesli nic nie ma. Ponadto latwiejsze jest ocenianie zakresu takiego "przeciwnika". Ale jakbym mial wybierac czy grac z fishami 45/2/.04 a "naszymi" TAG-ami, to wole tych pierwszych.
Tak to byłem ja
mi też się z Tobą fajnie grało, choć trochę za bardzo Tagowato grasz jak dla mnie
No ale twoj styl byl dla mnie niezrozumialy. 37/15 kto cie tego uczyl? Na pewno nie Panadol i Maggman
Można by zorganizować jakąś gierke z ludzi z PS. Na jakimś 05/1 albo 1/2. troche smiechu by bylo na pewno
Masqb, graliśmy razem przez chwilę na 0.1/0.2; pewnie nie pamiętasz, ale m. in. dlatego później do Ciebie zagadałem.
Mnie zawsze mobilizuje obecność przy stole kogoś znajomego i wtedy gram nita a nie LAG/TAG-a:P
Mnie to również mobilizowało (w czasie przeszłym, bo ostatnio nie rozpoznaję nikogo z forum), żeby nie robić żadnych głupich ruchów. Z osób udzielających się na forum to pamiętam, że grałem jeszcze incydentalnie z Walderamem, Pazurrrem, murkinsem, a najwięcej (ale też nie bardzo dużo) z toolem8.
Ja grałem z kilkoma osobami z forum; Kaczubą, Pazurrem, Qsypalem (nick MichaelQsy to chyba Ty?), LeonidasemPL, Maciasem09 i raz z Panadolem
Na pewno większa mobilizacja do obserwacji przeciwników.
Często swego czasu grałem z Panadolem nawet do 5/T, ale to nieopłacalne, bo to wojna ambicjonalna była i częstotliwość blefów była wyższa niż normalnie.
No i Toony mi zabrał kilka BI na NL50:D
Nie wiem dlaczego, ale zawsze jak gram na kilku stołach, to tam gdzie gra ktoś od nas jestem na +, a na innych tak, jakbym się mniej starał albo karta mniej podchodziła i zawsze do tyłu. Może podświadomie gram lepiej na tych stolikach, bo chyba staram się grać jednakowo na wszystkich, czy po prostu wiedząc jak gra jeden z 5 przeciwników, jest mi łatwiej
często grałem z maggmanem, cieżko opisac czy to było +EV ponieważ to były pojendynki ambicjonalne, więc raczej teraz nie gramy ze sobą...
Panadol1 napisał
często grałem z maggmanem, cieżko opisac czy to było +EV
No dla Ciebie raczej nie, ja tam lubie grać z fishami, więc nie było problemu.
HU 4 rollzzzz?
maggman napisał
Panadol1 napisał
często grałem z maggmanem, cieżko opisac czy to było +EVNo dla Ciebie raczej nie, ja tam lubie grać z fishami, więc nie było problemu.
:D:D