Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sexy Polish Millionaire. Baller Japan / Getting Ripped / Crush Poker

1,808 Posty
207 Użytkownicy
545 Reakcje
174.2 K Wyświetlenia
Tubaris
Dołączył: 21.05.2012

teraz 10k $ w miesiąc robisz?? chore, 1,5 roku temu grałeś nl4 i 10 a teraz jesteś tu gdzie jesteś. Podziwiam za wytrwałość.


Odpowiedz
Cytat

A tak z ciekawości czy miałeś jakiś moment przełomowym, bo wiem ze zacząłeś od HU praca z Gordonem jego kursy, czy po prostu była to stała praca i powolnymi efektami. Drugie pytanie czy miałeś problem z move up na wyższe stawki wiem, że wiele graczy w tym ja tego doświadcza idziesz wyżej i jest więcej regów, agresji czy miałeś z tym problem i jeśli tak co ci najbardziej pomogło?


Odpowiedz
Cytat
ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

@deivid2
Tak miałem, było z 8-9 momentów 'aha'. Tak miałem problemy, nl400 shotowałem z 5-6 razy. BRM mi najbardziej pomógł. Schodziłem niżej jak nie miałem kasy, wchodziłem wyżej jak ją miałem.

@Tubaris
Przez te 1.5 roku zmieniło się mega dużo, przez ostatnie 10 lat nie zmieniłem się tak bardzo jak przez ostatnie 1.5 roku.

Ostatnie dni to jakaś patologia:

EDIT:
I tak jestem z siebie mega dumny, że miałem tylko jedno spew dzisiaj.


Odpowiedz
Cytat
r4c2k5
Dołączył: 03.07.2012

Podrecznikowa korekta :milord:


Odpowiedz
Cytat
ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

@r4c2k5
Normalny los pokerzysty ;)

Byłem na life in color, impreza gdzie ludzie polewani są farbą. Było całkiem spoko, nigdy na takim czymś nie byłem. Poza tym był to mój pierwszy raz na koncercie techno. Byłem na degustacji wina i próbowałem niby Kolumbijskiego żarcia. Mam trochę fotek Kolumbijskich panien. Wąchałem coś dziwnego z trzema Kolumbijkami, które poznałem na imprezie. Po weekendzie pewnie skrobnę coś dłuższego. Panna wpada za 20 dni mnie odwiedzić, zobaczymy co będzie.


Odpowiedz
Cytat
r4c2k5
Dołączył: 03.07.2012

Napisane przez ilidek
Mam trochę fotek Kolumbijskich panien.

No jakoś nie widzem X(

Czemu "niby żarcie Kolumbijskie"? Dali ci talerz z metką Made In China czy jak? :)


Odpowiedz
Cytat
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011

Napisane przez ilidek

Napisane przez r4c2k5
Co rozumiesz przez "osiągnąć cokolwiek"?

Cokolwiek = 2/3 krotność normalnej Polskiej pensji. Dla mnie poker wymaga zbyt dużo abym go robił kiedy nie zarabiam ładnych pieniędzy (na chwilę obecną 10k$+ pewnie w przeciągu pół roku to się większy) Lubię to, ma to dużo atutów ale trzeba się temu naprawdę poświęcić

Problem z tym, ze są osoby, które osiągneły to "cokolwiek" i czują się jak by złapały pana Boga za nogi. Grając full time faktycznie mamy przed sobą sporo wyzwań ale jest też inny problem. Nie mamy zagwarantowanej emerytury i nie mamy pewności jak długo i jak dużo będziemy w stanie wygrywać. To, że teraz ktoś ma np 5bb/100 na NLH200 6m nie znaczy, że za dwa lata gry będą na tyle słabe że nie będzie w stanie wygrywac na NLH50. Więc warto zgarnąć tyle hajsu ze stołów ile się da i robić to tak długo jak to możliwe. Mam wrażenie że za 5 lat część osób może obudzić się z 30stką na karku, brakiem perspektyw i 10kusd w skarpecie nie mając możliwości wygrindowania więcej.


Odpowiedz
Cytat
skylookx
Dołączył: 30.11.2010

Napisane przez roommate1000

Napisane przez ilidek

Napisane przez r4c2k5
Co rozumiesz przez "osiągnąć cokolwiek"?

Cokolwiek = 2/3 krotność normalnej Polskiej pensji. Dla mnie poker wymaga zbyt dużo abym go robił kiedy nie zarabiam ładnych pieniędzy (na chwilę obecną 10k$+ pewnie w przeciągu pół roku to się większy) Lubię to, ma to dużo atutów ale trzeba się temu naprawdę poświęcić

Problem z tym, ze są osoby, które osiągneły to "cokolwiek" i czują się jak by złapały pana Boga za nogi. Grając full time faktycznie mamy przed sobą sporo wyzwań ale jest też inny problem. Nie mamy zagwarantowanej emerytury i nie mamy pewności jak długo i jak dużo będziemy w stanie wygrywać. To, że teraz ktoś ma np 5bb/100 na NLH200 6m nie znaczy, że za dwa lata gry będą na tyle słabe że nie będzie w stanie wygrywac na NLH50. Więc warto zgarnąć tyle hajsu ze stołów ile się da i robić to tak długo jak to możliwe. Mam wrażenie że za 5 lat część osób może obudzić się z 30stką na karku, brakiem perspektyw i 10kusd w skarpecie nie mając możliwości wygrindowania więcej.

nie myślałes o czyms takim jak inwestycji jakiejś czesci srodkow na kapitał emerytalny ?
btw Imo z pokerem jest podobnie jak z kazdym innym biznesem, z poczatku nastepuje jego szybki rozkwit , kazdy zarabia kupe siana ,najlepszy kontroluje najwiekszy procent rynku i w pewnym momencie gdy juz nie da sie nic wiecej wyciagnac mamy stabilizacje i odgryzania wzajemnie sobie kawałka tortu.
Z pokerem i rozwojem umiejetnosci innych graczy zapewne bedzie podobnie pojawia sie nowe twarze , ktos tam odejdzie w cien, pozatym w kwesti strategi niektore odmiany zapewne sa juz odkryte w 100% wiec nadal zostanie to gra niewielkich przewag , bo co bys chcial wiecej wymyslic ?


Odpowiedz
Cytat
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011

Napisane przez skylookx

Napisane przez roommate1000

Napisane przez ilidek

Napisane przez r4c2k5
Co rozumiesz przez "osiągnąć cokolwiek"?

Cokolwiek = 2/3 krotność normalnej Polskiej pensji. Dla mnie poker wymaga zbyt dużo abym go robił kiedy nie zarabiam ładnych pieniędzy (na chwilę obecną 10k$+ pewnie w przeciągu pół roku to się większy) Lubię to, ma to dużo atutów ale trzeba się temu naprawdę poświęcić

Problem z tym, ze są osoby, które osiągneły to "cokolwiek" i czują się jak by złapały pana Boga za nogi. Grając full time faktycznie mamy przed sobą sporo wyzwań ale jest też inny problem. Nie mamy zagwarantowanej emerytury i nie mamy pewności jak długo i jak dużo będziemy w stanie wygrywać. To, że teraz ktoś ma np 5bb/100 na NLH200 6m nie znaczy, że za dwa lata gry będą na tyle słabe że nie będzie w stanie wygrywac na NLH50. Więc warto zgarnąć tyle hajsu ze stołów ile się da i robić to tak długo jak to możliwe. Mam wrażenie że za 5 lat część osób może obudzić się z 30stką na karku, brakiem perspektyw i 10kusd w skarpecie nie mając możliwości wygrindowania więcej.

nie myślałes o czyms takim jak inwestycji jakiejś czesci srodkow na kapitał emerytalny ?
btw Imo z pokerem jest podobnie jak z kazdym innym biznesem, z poczatku nastepuje jego szybki rozkwit , kazdy zarabia kupe siana ,najlepszy kontroluje najwiekszy procent rynku i w pewnym momencie gdy juz nie da sie nic wiecej wyciagnac mamy stabilizacje i odgryzania wzajemnie sobie kawałka tortu.
Z pokerem i rozwojem umiejetnosci innych graczy zapewne bedzie podobnie pojawia sie nowe twarze , ktos tam odejdzie w cien, pozatym w kwesti strategi niektore odmiany zapewne sa juz odkryte w 100% wiec nadal zostanie to gra niewielkich przewag , bo co bys chcial wiecej wymyslic ?

Nie mysle o inwestowaniu czegokolwiek do momentu az nie bede mial online jakichs 400k, regularne granie plo1k-2k i opcja grania 5k w momencie pojawienia sie jakiegos dobrego spotu zapewnia duzo wieksze roi niz jakikolwiek fundusz, lokata czy nieruchomosc. W pokerze tak jak w kazdym innym sporcie masz duzo wieksze mozliwosci majac 22-28 lat. Pozniej coraz ciezej skupic sie grajac 6-10h w ciagu dnia dla tego warto wykorzystac moment, w ktorym jest sie faktycznie w stanie cos osiagnac.


Odpowiedz
Cytat
r4c2k5
Dołączył: 03.07.2012

Jeżeli chodzi o skupienie i koncentrację to możesz być w błędzie, ponieważ podobnie jak mięśnie bajcepsa możesz trenować mięśnie mózgu. Tak samo jak masz panów 40+ jak nie więcej którzy są w lepszej formie niż niejeden nastolatek, tak samo możesz być sprawniejszy umysłowo...


Odpowiedz
Cytat
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011

Nope, potwierdzone u sporej ilosci graczy mid/high stakes. Po kilku-kilkunastu latach 'mecza' sie duzo bardziej po kilkunastu godzinnych maratonach. Z wiekiem organizm potrzebuje wiecej czasu na zregenerowanie sil i szybciej sie meczy. Obv jesli wezmiesz 22latka ktory wpierdala pizze i siedzi na dupie, pozniej porownasz go z 30latkiem ktory cale zycie o siebie dbal to wyniki beda na korzysc tego drugiego. Ale jezeli wezmiesz 22 latka i 30latka, ktorzy maja podobny tryb zycia to jednak ten drugi osiagnie gorsze rezultaty. Zawodowi piłkarze po 40stce nie mają lepszej kondycji niż zawodowi piłkarze po 20stce, nie chodzi o to żeby być lepszy niż avg tylko o to żeby być lepszym niż grupa która nas interesuje


Odpowiedz
Cytat
ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

@roommate1000
Po części się zgadzam. Emerytury i tak nie będzie miało nasze pokolenie. Będzie mniejsza niż u naszych dziadków do tego doliczmy inflację. Po drugie w żadnej innej pracy nie zarobilbyśmy po 30k PLN w miesiąc i o wiele więcej jesteśmy w stanie odłożyć, po trzecie dużo różnych rzeczy będzie można robić później, jak się wybijesz to o wiele łatwiej jest zrobić ze 100 000PLN 300 000 niż ze 100 PLN zrobić 350. Z koncentracją się zgadzam w 100%, chodzi o statystykę nie jednostki.

@skylookx
Inwestowanie w emeryturę jest głupie. Rząd zabierze kasę i tyle z tego masz. Zwrot z inwestycji nigdy nie przekracza 10% rocznie (nawet w książkach). W przeciągu roku byłem w stanie zwiększyć swoje hourly z 12 PLN na jakieś 120$ or so. Co daje wzrost o 3600%. Nic nie podnosi tak szybo ROI jak inwestowanie w siebie i rola. Poza tym na myśl o planowaniu czegoś na dłużej niż rok mam ochotę tupać nogami i odwrócić się do kąta. Jak się jest młodym, dużo się zarabia, ma się tyle możliwości i nowych opcji, że robienie dokładnych planów spowalnia zamiast przyśpieszać.

@r4c2k5
Bycie ochroniarzem nie daje większego bajca. Bycie pokerzystą nie daje większej koncentracji. Trzeba pracować nad tymi cechami. To co poker robi to zwiększanie dojrzałości emocjonalnej. Dziennie masz więcej emocji jako pokerzysta niż normalna osoba w przeciągu miesiąca. Jesteś zmuszony, żeby uczyć się jak radzić sobie z emocjami lepiej albo wylądujesz w psychiatryku / skoczysz z mostu / zaćpasz się. Ma to takie odbicie, że potem mają na nas mniejszy wpływ sytuacje, której u zwykłego zjadacza chleba powodują roztrzęsienie (może poza aspektami tracenia czasu, co mnie coraz bardziej i bardziej boli)

Wydaje mi się, że tak chujowego runa nie miałem przez długi czas. Nie tiltowałem, aż tak mocno również przez długi czas. Nie sprawdzałem wyników przez około tydzień. Dzisiaj wyszedłem z mieszkania, żeby się trochę ponapierdalać.... Przed wyjściem rozjebałem sobie rękę (walnąłem w ścianę) na dworzu nikogo nie było do była burza. Zawsze mnie to relaksowało więc przez 1.5h, przemokłem mocno i się w sumie zrelaksowałem. Tak sobie myślałem, że zawsze będę mógł powiedzieć, że mam na wszystko wyjebane i przeprowadzić się do jakiegoś hiszpańsko języcznego kraju, mieszkać spokojnie nad morzem, uczyć się języków ćwiczyć na siłce i spokojnie żyć. Najgłupszą rzeczą, którą robiłem było napierdalanie się z regami na nl400-nl600. Napieprzałem się z agro donkami i byłem b/e było to bardzo męczące psychicznie. Oczywiście zarobiłem o wiele więcej z rakebacku ale nie jest to warte takiego zmęczenia. Jestem nawet dość zadowolony, że wychodzę na zero waląc się w takich walkach w tygodniu w którym nadziałem się parę razy vs AA. Tak czy inaczej tiltowałem jak pojebany:


Odpowiedz
Cytat
skylookx
Dołączył: 30.11.2010

kapitał emerytalny to szerokie słowo i szerokie spektrum, możliwości wiadomo ze fundusze emerytalne które inwestuja wkladany przez nas na kapitał co miesiecznie to zly pomysl i ogolnie nie wychodzi sie na tym za dobrze, o ile firma nie zwinie żagli po parulatach dzialanosci.
wydaje mi ze sie przy dobrych mozliwosciach finansowych najbardziej stabilny jest rynek nieruchomosci w ktorych ceny nie miewaja wielkich swingów.
wiadomo malo kto chce w niego inwestowac z uwagi na niewielki zwrót z inwestycji ale gdy jest sie mlodym ciagle dobrze zarabiajacym taki strzal to napewno strzal w 10.
Duzo osob czesto sie tutaj nie zgadza twierdzac ze to marnotrawienie $$ jednak warto zauwazyc ze na przestrzeni lat dużo miejsc, miasto bardzo sie zmieniło i to co kiedys było bardzo nie atrakcyjna teraz stało sie centrum skupiajacym jakas spolecznosc, grupe mieszkańców, moze nie osobiscie ale znam pare osób które dzieki takiemu zbiegowi okolicznosci obecnie bardzo dobrze pasywnie zarabia .


Odpowiedz
Cytat
ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Napisane przez skylookx
kapitał emerytalny to szerokie słowo i szerokie spektrum, możliwości wiadomo ze fundusze emerytalne które inwestuja wkladany przez nas na kapitał co miesiecznie to zly pomysl i ogolnie nie wychodzi sie na tym za dobrze, o ile firma nie zwinie żagli po parulatach dzialanosci.
wydaje mi ze sie przy dobrych mozliwosciach finansowych najbardziej stabilny jest rynek nieruchomosci w ktorych ceny nie miewaja wielkich swingów.
wiadomo malo kto chce w niego inwestowac z uwagi na niewielki zwrót z inwestycji ale gdy jest sie mlodym ciagle dobrze zarabiajacym taki strzal to napewno strzal w 10.
Duzo osob czesto sie tutaj nie zgadza twierdzac ze to marnotrawienie $$ jednak warto zauwazyc ze na przestrzeni lat dużo miejsc, miasto bardzo sie zmieniło i to co kiedys było bardzo nie atrakcyjna teraz stało sie centrum skupiajacym jakas spolecznosc, grupe mieszkańców, moze nie osobiscie ale znam pare osób które dzieki takiemu zbiegowi okolicznosci obecnie bardzo dobrze pasywnie zarabia .

Jasne, nieruchomości są w porząku opcją, nie podobają mi się tylko dlatego, że:

1) Biznes jest w stanie przynieść zwrotu rzędu kilkuset / kilku tysięcy % rocznie. (Tak jest to bardziej ryzykowna opcja ale kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije :pokerface: )
2) Język, np niemiecki czy angielski pozwala robić to samo co się robi w PL za 3-4 razy większą kasę, gdzie warto dodać że w Ameryce wszystko jest tańsze niż w PL (nawet chujki doliczają mi vat do każdego ebooka)
3) Inwestowanie tej kasy w siebie, daje nam zwrot do końca naszego życia. Inwestowanie tej kasy w fundusze / nieruchomości / innych ludzi nie zwiększa naszych potencjalnych zarobków, jest mniej zależne od nas.
4) Najbardziej prozaiczny. Mieszkanie robi nam pewne skojarzenia. Mieszkając w miejscu, w którym mamy wiele wspomnień dobrych i złych rozpraszamy się i trudniej jest nam się zmienić. Zauważyłem, że o wiele łatwiej mi się zmieniać w nowym miejscu, przeprowadzka była dla mnie zawsze bardzo EV+ podróżując po świecie trzeba mieć kogoś kto będzie czuwał nad tymi mieszkaniami, co jeszcze bardziej pomniejsza nasze zarobki. Long story short nie zwróci się.

Co rozumiem poprzez rozpraszanie. Na ursusie, swojego czasu spotykałem się z różnymi pannami, z jedną mieszkałem. Siadałem do pracy przy biurku na którym uprawialiśmy seks, przez co byłem bardziej nakręcony... Szedłem dalej było inne biurko z tym samym zastosowaniem, znowu mi się przypomniał seks. Byłem bardziej pobudzony co mnie rozpraszało. Szedłem do łazienki, która była przy drzwiach wyjściowych pamiętam jak się tam kłóciłem 2-3 razy z byłą co również mnie rozpraszało. Nowe mieszkanie = nowa historia. Skoro wynajem nie daje dużo value a mieszkanie w nim samemu nie jest dla mnie idealną opcją to jest dla mnie dość łatwy wybór.


Odpowiedz
Cytat
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011

Kup wiekszy monitor zebys nie mial jak posadzic laski na blacie i masz po problemie.

Ilidek, wszystko pieknie, ladnie jesli chodzi o inwestowanie w siebie tylko co w momencie kiedy np nasz stan zdrowia nie pozwala nam w danym momencie na podjecie pracy ? Maksymalizacja ROI w wielu sprawach wiaze sie ze zwiekszona wariancja. W tym momencie mamy po 24-28 lat i ryzyko tego jest niewielkie, zwlaszcza ze nie mamy zbyt wielu zobowiazan przez co mozna maksymalizowac zyski kosztem mniejszej stabilnosci. Predzej czy pozniej jednak przychodzi moment kiedy czlowiek chce sie ustabilizowac. Ja zapierdalajac teraz po 200-260h/month nie mam ochoty prowadzic 'biznesu'/dzialalnosci w momencie kiedy bede mial 35 lat, wole zaczac na maksa korzystać z tego na co tak ciężko pracowałem. Dla tego nigdy w pokerze zarabianie 10-15k/month nie bylo czyms co mnie interesuje. Wiem ze dla mnie najlepsza opcja jest zarobic przez najblizsze pare lat conajmniej 2mlnusd i czesc hajsu wrzucic w dlugoterminowe inwestycje z niewielka stopa zwrotu ale tez duzo mniej ryzykowne. A co do języków, spoko, ale ja mając tylko papier z ogólniaka nigdzie kokosów nie dostanę i jeżeli podejmę się w przyszłośći jakiejś pracy to będzie to coś z czego najzwyczajniej będę miał frajdę a zarobki nie będą miały znaczenia.


Odpowiedz
Cytat
r4c2k5
Dołączył: 03.07.2012

No offence ale kiedy ktoś pisze o swoim "zamiarze" zarobienia xxx tys. Pln w jakimś nierealnie krótkim czasie to zastanawiam sie jaki procent tych "wizjonerow" faktycznie dorabia sie chociażby czesci z tej kwoty.

Plusem inwestycji w siebie jest jeszcze fakt, ze jest to dobro nienaruszalne, przynajmniej w teori


Odpowiedz
Cytat
bartix
Dołączył: 02.08.2014

Ilidek jak postąpiłeś na początku ze studiami ?
W pierwszym poście napisałeś że jesteś na III roku studiów.
Zrobiłes licencjat i poszedłeś w strone pokera czy poprostu przerwałeś ?


Odpowiedz
Cytat
roommate1000
Dołączył: 27.06.2011

Napisane przez r4c2k5
No offence ale kiedy ktoś pisze o swoim "zamiarze" zarobienia xxx tys. Pln w jakimś nierealnie krótkim czasie to zastanawiam sie jaki procent tych "wizjonerow" faktycznie dorabia sie chociażby czesci z tej kwoty.

Plusem inwestycji w siebie jest jeszcze fakt, ze jest to dobro nienaruszalne, przynajmniej w teori

No offence taken, jestem teraz na etapie shotowania PLO2k wiec nie sa to nieosiagalne kwoty. Przez ostatnie 4 miesiące grindując zooma500 robiłem średnio 30k/month. Jeżeli włożę wystarczająco dużo pracy żeby być w stanie bić większośc lineupów na 2k i w przyszłym roku shotować 5k w momencie pojawienia się fisha to nic nie stoi na przeszkodzie żeby mieć rok na 500k+ o ile run pozwoli :)


Odpowiedz
Cytat
r4c2k5
Dołączył: 03.07.2012

Jedli mówisz prawde to zwracam honor ;).


Odpowiedz
Cytat
Crimson
Dołączył: 08.05.2013

Napisane przez r4c2k5
Jedli mówisz prawde to zwracam honor ;).

roommate mówi prawdę, zresztą niedawno nawet nagrał filmik z lechrumskim. ;)


Odpowiedz
Cytat