Odpadłem z satki - 185 entrants, 35 ticketów, out około 95-100 miejsca.
Startowy stack 3000, rebuy 3000, addon 6000. W fazie rebuy (1h20min gry) nabudowałem się do ok. 27k, potem szło dość ciężko - stolik 10-max, wolna akcja, mimo że poziom słaby to trzeba było coś trafiać. Trafiłem raz - top two pairs i wypłaciłem trzy beczki na seta aggro ziomka.
Spadłem do kilkunastu tysięcy, powalczyłem trochę non-SD i na blindach 600/1200 przyszła ostatnia ręka. Limp z MP, izolacja 2.5x z BTN od aggro ziomka, ja na SB podnoszę A7o i wsuwam ok. 23-24k. Limper fold, izolujący tank i call z KQs - król w okienku i pożegnałem się z satką
Szkoda spota, bo double up na ~50k dawałby komfortową sytuację - średni stack na bubblu miał wynosić w granicah 55-60k, więc byłaby szansa zgarnąć bilet tylko dobrymi stealami.
Na jutro jestem już regnięty na Main Event 1A, postaram się dawać update'y w trakcie gry w przerwach.
Dziś zużyłem 1 rebuy i 1 addon, czyli w sumie 210€, co daje nam 10€ zwrotu za dziś plus 310€ zwrot za jutrzejszą satkę do EPT.