Cześć
Ponad rok od zapisania się na PokerStrategy, po długim okresie ogarniania się, jest szansa na stabilniejszy okres: mam dużo wolnego czasu i nie mam zbyt wielu zmartwień, w związku z tym nie chcę tego czasu zmarnować i stąd ten blog.
Blog ma przede wszystkim motywować, żeby się nie migać i zrobić co jest do zrobienia, jeśli chodzi o cele to szału nie ma, ale myślę że powoli będę się rozkręcał. Oprócz motywacji liczę że dzięki blogowi czegoś się nauczę, i po prostu stanę się lepszym graczem.
Będę tu wrzucał moje wyniki, mój progres, regres czy stagnację.
Powinny też co jakiś czas pojawiać się tu rozdania, pytania odnośnie gry.
Czy będzie coś jeszcze to się zobaczy.
„Skrót” mojej przygody z HU:
Ponad pół roku temu zaczęła się moja przygoda z tą odmianą, po dość powszechnym chyba początku przy 9-osobowych stołach + freerole, gierki ze znajomymi itp. postanowiłem wybrać sobie odmianę w którą mógłbym popykać dłużej.
Z wielu względów padło na heads-upy, skusiły mnie do siebie m. in. perspektywą sensownego grania mniejszej ilości stolików(miałem obecnie lapka 11,6, poza tym moja podzielność uwagi mocno kuleje, wolę też raczej dbać o detale niż klepać volume), krótszym czasem gry pojedynczych turniejów, dodatkowo jak się później okazało HU dają akcję bez której chyba długo bym nie pograł.
Tu pojawiło się pytanie: HU cash czy sng? Odpowiedź padła błyskawicznie jako że: a)nigdy zbytnio mnie nie ciągneło do cashy, łatwiejsze liczenie fee na sng, wolę raz wrzucić kasę do puli a potem tylko starać się wygrać b)chyba ciężko byłoby mi wtedy zdobyć odpowiedni bankroll, to chyba główne powody, możliwe że było ich więcej.
Kolejne pytanie: Jaka prędkość? Tu znowu padła szybka odpowiedź, w regularne HU chyba nigdy nie grałem a przynajmniej nie pamiętam żebym grał, a nawet jeśli grałem to szybko przestałem bo nuuuda, zaś hyper-turbosy straszyły zaawansowaną matematyką w tym bezlitosną wariancją, a więc padło na turbo.
HU turbo zacząłem grać na real-gównostawki dopiero po jakimś miesiącu, dwóch nauki teorii(jak był czas :yaoming:, głównie podstaw pokera) i nauki specyfiki HU na wirtualnych.
W końcu zacząłem grać wspomniane gównostawki(0,11€) na świętej pamięci Poker Heaven i szło mi to całkiem ok, niestety pojawił się problem o którym już wcześniej wspomniałem a mianowicie NUUUDA powodująca tilt, w związku z czym zacząłem grać 2 stoliki, na których niestety nie czułem się komfortowo, a gdy wracałem do 1, wracała ze mną nuda.
W tym momencie mimo strachu przed matmą postanowiłem spróbować swoich sił w super-turbo. Od postanowienia do realizacji droga była u mnie dłuuuga. Najpierw z tego co pamiętam znowu przysiadłem przy teorii + gra na wirtualne, potem chyba chwilę próbowałem grać bez hud'a i ogólnie niezbyt mi szło.
W międzyczasie zamknęli Poker Heaven a ja stwierdziłem że nie ma co grać bez hud'a(nie tylko ze względu na staty, głównie zależało mi na możliwości śledzenia swoich wyników i obserwacji ev). Tu nastąpiły problemy techniczne, niewydalający sprzęt + organizowanie gotówki na trackera.
Chyba na trialach HM2 i PT4(Xeester też się przewinął) zacząłem grać na 24hBet z bankrollem +/-20€, niestety dalej mi nie szło + mało grałem i znów wróciłem do teorii...
Po tygodniu, dwóch udało mi się stworzyć strategie która pozwoliła mi na bycie graczem wygrywającym/break even na przyprawiających o zawrót głowy stawkach 0,11€ <euforia>
Po oszałamiającej próbce +/-350 turniejów na tych stawkach byłem nieco na plus, dodatkowo w zimowej promocji udało mi się wygrać 2 bilety po 22€ i pofarciło mi się na dwóch HU które za nie zagrałem, zauważyłem że mój bankroll urósł do ponad 100€.
W tym czasie przerwałem studia i trzeba było się chycić jakiejś roboty, mojej pierwszej uczciwej pracy, jako że wcześniej niezbyt mnie do niej ciągneło. Skończyła się pierwsza praca której źle nie wspominam, no ale dodała trochę motywacji żeby przyspieszyć z pokerem.
Zdecydowałem więc że skoro i tak chce się przenieść na inny room(nie chciałem grać na roomie na którym można zmieniać nicki) to z takim bankrollem mogę to zrobić teraz, a jakby coś nie poszło to wracam na dno pokerowego ekosystemu. CHCIAŁEM, NAPRAWDĘ CHCIAŁEM, NICZEGO W ŻYCIU NIE CHCIAŁEM JAK TEGO żeby przenieść się na ipokera i tam na spokojnie zacząć grać od 0,50€, niestety ich wieczne problemy z softem i jak czytałem na forum, przymusowe wprowadzanie nowego, którego jeszcze ani razu nie udało mi się odpalić, zmusiły mnie do depozytu na ósemkach, no i się zesrało...
...na ósemkach liczyłem na łaskawe potraktowanie przez los nieogranego, niepewnego i grającego z niekomfortowym bankrollem grajka, niestety słaby run, słaby skill + tilt i nie pykło.
Po niecałych 17$ na minus zdecydowałem że wracam na stare śmieci i robię wszystko porządnie od początku, ze 100€ po przegranych na 888, przewalutowaniach i różnych innych opłatach wróciłem na 24hBet z 71€, obecnie jestem po 54 grach na 0,11€, z ev nie jest najgorzej, dodatkowo oprócz tego bloga jest inna szansa na znaczące poprawienie swoich umiejętności, więc zobaczy się jak to będzie, to be continued...
To co tygrysy lubią najbardziej:
Wykres całościowy z 24hBet(tylko profit):
Spoiler

Wykres z 1$ na 888:
Spoiler

Wykres po powrocie na 24hBet:
Spoiler

Cele:
Pokerowe:
- Zagranie do końca kwietnia 500 gier na stawkach 0,11€(średnio 125 na tydzień)
Życiowe:
Nauka angielskiego:
- 100 zwrotów tygodniowo z poniższej książki(średnio 20 zwrotów 5x w tygodniu)
Spoiler

- 21 lekcji na Duolingo tygodniowo (codziennie 3 lekcje)
Spoiler






