W życiu bym nie przypuszczał, że jeszcze kiedykolwiek założę blog na Pokerstrategy, ale jak widać nigdy nie mów nigdy. W ostatnim blogu napisałem, że wrócę do pisania jak mój bankroll będzie wynosić 300 dolarów i oto jestem.

Zakładam nowy blog, gdyż poprzedni zniknął w otchłani micro blogów cashowych, a ponadto nie chcę narażać potencjalnych nowych czytelników na czytanie moich ówczesnych rozterek. Wspomniałem, że nie przypuszczałbym, że będę jeszcze kiedyś prowadził blog na tej stronie, ale życie poukładało się inaczej. Ponad 6 tygodni temu złamałem nogę i uziemiony, z nudów przypomniałem sobie, że chyba mam jeszcze jakieś drobne na Pokerstars. Z niecałych dziewięciu dolarów zrobiłem na zoomie 120, potem grałem jeszcze regularne stoliki, HU SnG turbo i hyper aż trafiłem na Spiny, o których wcześniej nie miałem zdania. Ot były sobie i już.
Zacząłem od razy o wpisowego 3 dolary i bardzo mi się spodobały. Wprawdzie nie do końca wiem jak je grać i w sumie dlatego zakładam ten blog. Mam nadzieję, że znajdę kogoś na podobnym poziomie, z kim mógłbym sobie przeanalizować grę i pograć wspólne sesje. Brakuje mi materiałów szkoleniowych, więc do tej pory wszystko opieram na analizie rozegranych turniejów i własnej czutce.
Szukam jednej, maksymalnie dwóch osób do wspólnych analiz, gdyż z doświadczenia wiem, że większe grupy zwykle nie potrafią przetrwać próby czasu. Gdyby ktoś miał ochotę na współpracę, to witam z otwartymi rękoma.
Cel jaki sobie obrałem, to dobicie do 500 dolarów i zaatakowanie piątek, gdzie z racji możliwości wygrania miliona, powinno być sporo rybek. Myślę, że 100bi będzie w porządku.
No to by było chyba na tyle, aha, gram jednorazowo dwa stoły, jak kiedyś włączyłem trzy i wszędzie doszedłem do fazy HU, to nie wiedziałem co się dzieje. Na koniec dam jeszcze wykres, jak widać fart dopisuje
Spoiler

Gdyby ktoś miał jakieś pytania, to walcie śmiało.
Pozdro.







