Zaktualizowano 03 mar 26 przez

APPT Auckland - dzień 3 review

Po trzecim dniu walki wyłoniono skład stolika finałowego APPT Auckland 2009. Zapraszamy na obszerne review!

APPT

Gerome Gitteau zdominował walkę o miejsca przy stoliku finałowym turnieju APPT Auckalnd. Na starcie dnia stanęło 32 graczy, z których pozostało tylko 9 finalistów. Francus dzięki bardzo agresywnej oraz luźnej grze z domieszką znaczniej ilości szczęścia uzbierał niebotyczne wręcz1 204 000. Na drugim miejscu znajdował się Jason Brown, który wrzucił do zabezpieczanej koperty 709 000, natomiast trzecią siłą w turnieju okazał się stack Michaela Shinzaki w wysokości 620 000.

 ASIA PACIFIC POKER TOUR Auckland- DZIEŃ 2
Graczy: 32 Wpisowe: 3250 NZD 
Pozostało: 9

Bonus 100% aż do 600$

PokerStars
Bonus: 100% aż do 600$
Kod bonusowy: STARS600

Zgarnij bonus

 

Typowy
dzień czyszczenia pola aż do stolika finałowego rozpoczął się
przy 16. poziomie blindów 3000 / 6000 i ante 500. Praktycznie rzecz
biorąc był to all-in festiwal, a gracze padali w boju niczym muchy.
Przez pierwszą godzinę aż 13 z nich udało się do stolika wypłat
po swoje nagrody. Jako pierwszy udał się tam Mathieu
Louisy-Gabriel, który zdecydował się na shove z 8c. Dostał
sprawdzenie od Sama Fazzino z i po wyłożeniu boardu Td 4h padł od flusha, którego Sam złapał na riverze. Za zajęcie
32. miejsca Mathieu otrzymał 5523 $ nowozelandzkich (NZD) nagrody.

Niedługo
później z turniejem pożegnał się Daniel Craker, który zarobił
identyczną ilość gotówki za zajęcie 29. miejsca w turnieju.
Daniel wszedł all-in przed flopem z i niestety dla niego,
nadział się na rakiety Boba Toleafoa'ego. Board 4s 2d okazał się totalnie beznadziejny dla Crakera, który tym
sposobem zakończył swoją karierę w turnieju.

Po
serii all-inów przed flopem, w końcu zobaczyliśmy karty na
pierwszych trzech streetach i jakąś grę na post flopie. Flopa w
postaci Js zobaczyli Michael Shinzaki oraz Charlie Swan. Będący
bez pozycji Swan zagrał check do Michaela, który kontynuował
natarcie sprzed flopa betem za 22 000. Wówczas Swan bez większego
namysłu zagrał all-ina za 113 000. Shinzaki sprawdził z pocketem
Td stawiając swojego rywala na drawa. Call okazał się bardzo
dobry, ponieważ Swan rzeczywiście pokazał drawa, ale był to
niestety combo draw z 6s 7s. Praktycznie rzecz biorąc, to Swan miał
teraz większe szanse z flush drawem oraz open ended straight drawem,
aby zakończyć do rozdanie na swoją korzyść. Tak też się stało
już na turnie, gdzie spadł dający mu flusha. Shinzaki był
drawing dead, a 6c została wyłożona na ostatnim streecie tylko ze
względów formalnych. Po tym rozdaniu Swan podwoił się do około
230 000, natomiast Shinzaki spadł do 215 000.

Assadourian
Eric Assadourian

Walkę
o życie toczył natomiast Eric Assadourian, który był już bardzo
krótki i miał u siebie około 40 000. Przed flopem sprawdził open
raise Jensa Walthera do 14 000, a po zobaczeniu 2d na
pierwszych trzech streetach zagrał all-in za swoje ostatnie 25 500 z
Ts. Eric z całą pewnością stawiał Walthera na dwie over
carty, które nie trafiły tego flopa i łudził się, ze Jens
odpuści. Tak się nie stało. Walther sprawdził z lepszymi .
Wszystko zmieniło się na turnie, gdzie spadła Td dająca Ericowi
parę i prowadzenie. Na riverze spadła tylko blank 8c i po raz
kolejny Assadourian podwoił się ze zdominowanym układem. Tym razem
do 90 000. Sick, so sick...

Kilka
chwil później, Eric ponownie znalazł się na all-inie. Tym razem
Charlie Swan otworzył za 18 500, na co siedzący na small blindzie
Eric postanowił wsunąć się do pota za swoje ostatnie 43 500.
Dostał jednak niespodziewane sprawdzenie od siedzącego na big
blindzie Boba Toleafoa'ego. Swan również nie chciał odpuścić
tego spota i wykonał call. Obaj żywi w rozdaniu gracze stukali w
stół przez wszystkie rundy licytacji i w końcu na boardzie 2s mieliśmy showdown. Swan oraz Rob pokazali Ax
Kx
,
natomiast Eric uraczył ich widokiem pocketa , który okazał
się tutaj najlepszy i dał mu potrojenie stacka do 135 000.

Swoją
przewagę nad rywalami powiększał natomiast Jason Brown, który
porządnie doładował swoje konto wyrzucając z turnieju Boba
Browninga. Ponownie było to klasycznie rozegrane rozdanie z
all-inami przed flopem. Rozpoczął open raisem Bob, na co Jason
zareagował 3-betem. Browning nie zastanawiał się długo i wszedł
za wszystko z . Brown również nie tracił czasu, sprawdził i
pokazał dominujące cowboye . Board 3d Ts 2c Js niczego nie
zmienił w układzie sił i tym sposobem stawka skróciła nam się o
jednego gracza, a bogaty stał się jeszcze bogatszy z 850 000 w
stacku. Za zajęcie 24. miejsca Browning otrzymał 7101 NZD.

Kosił
również wariacki Francuz, który na 22. miejscu z identyczną
nagrodą, jaką zdobył Rob Browning, wyrzucił Jasona Mui. Tutaj
Gerome dominował z Ax
Qx
przeciwko
Ax
Jx
rywala.
Board i tutaj niczego nie zmienił i tym sposobem Guitteau nabudował
się do 500 000.

Wielki
exodus ze stolików podczas pierwszej godziny gry zakończył Chris
Tau, który padł pod siłą ręki Jasona Browna. Tau był już
bardzo krótki, ale czekał na swoją kartę. W końcu się doczekał
i zagrał all-in za 25 000 z pocketem . Brown sprawdził i
okazało się, że będzie potrzebował szczęścia na boardzie ze
swoimi . Szczęście zobaczył on już na miażdżącym rywala
flopie . Dalej wszystko odbyło się bardzo spokojnie. Na
turnie spadła blank Td, natomiast na riverze równie nieistotna 2s.
Po tym rozdaniu stack Browna sięgał niemal 1 000 000! Za zajęcie
20. miejsca Chris Tau otrzymał 7101 NZD.

Po
podniesieniu blindów do 17. poziomu 4000 / 8000 i ante 500,
zobaczyliśmy w końcu rozdanie rozegrane między deepstackami, które
nie zakończyło się wyeliminowaniem żadnego z graczy. Ładne
doładowanie dostał Michael Shinzaki, który nie był w zbyt dobrej
formie przed jego rozpoczęciem. Po open raise Shiltona Smitha, dwóch
graczy na blindach zobaczyło flopa . Byli nimi Jason Brown
oraz Michael Shinzaki, którzy po wyłożeniu kart na pierwszych
trzech streetach zagrali check do Shiltona Smitha okupującego
pozycję na buttonie. Ten postanowił kontynuować natarcie betem za
35 000. Brown sprawdził, natomiast Shinzaki przez chwilkę się
zastanowił i w końcu zdecydował podnieść koszt zobaczenia karty
na turnie 70 000. Smith sprawdził, natomiast dla Browna rozdanie się
w tym momencie zakończyło. Gdy na turnie spadł , obaj panowie
zagrali check i krupier szybko pokazał na ostatnim streecie.
Ponownie check / check i Shinzaki, który pewnie liczył na agresję
rywala pokazał z dwoma parami. To wystarczyło, aby zgarnąć
pota i podbudować się do 370 000.

Brown
Jason Brown

Chwilkę
później z turniejem pożegnał się Eric Assadourian, który wtopił
z trafiającym wszystko i w każdej sytuacji Jamesowi Brownowi. Przed
flopem open raisem rozpoczął Brown, natomiast Eric zdecydował się
na call. Pierwsze trze streety przyniosły i właśnie wtedy
wszystko się rozegrało. Assadourian zagrał momentalnie all-in za
nieco ponad 100 000, które pozostawały w jego stacku. Brown równie
momentalnie sprawdził i pokazał rywalowi rakiety . Eric był w
kłopotach, ponieważ miał tylko z open ended straight drawem.
Komu wchodziło podczas tego dnia przypieczętowały dwa ostatnie
streety. Na turnie spadł bowiem dający seta Brownowi, natomiast
na ostatnim streecie spadła podwajająca board 8c, która
jednocześnie dała mu full house'a. Za zajęcie 19. miejsca Eric
Assadourian otrzymał 7101 NZD.

Tuż
za Assadourianem do stolika wypłat udał się Kani Edwards, który
nie podołał Shiltonowi Smithowi. Cała akcja rozegrała się na
flopie 2d 3d. Kani zagrał check do Shiltona, a ten potraktował
go momentalnie all-inem. Edwards przez dłuższą chwilkę tankował
swojego rywala i w końcu doszedł do wniosku, że ten drawuje i
sprawdził z . Niestety dla niego, call okazał się zły,
ponieważ Smith owszem drawował do koloru, ale z top parą i lepszym
kickerem - pokazał . Teraz Kani miał tylko dwa outy w talii,
aby pozostać w turnieju. Żaden z nich nie pojawił się dalej. Na
turnie spadł , natomiast na ostatnim streecie uzupełnił
dodatkowo drawa Smithowi i dał cały stack Edwardsa. Po tym rozdaniu
Shilton nabudował się do około 500 000, natomiast Kani mógł iść
po 7101 NZD nagrody za zajęcie 18. miejsca w turnieju.

Za
pomocą wręcz maniakalnej agresji swój stan posiadania budował
Francuz Gerome Guitteau. Po otwarciu przez Charliego Swana do 28 000
ze small blinda, Gerome sprawdził z dużej w ciemno i obaj gracze
zobaczyli 6s 4s na pierwszych trzech streetach. Swan zagrał
continuation bet za 24 000 zostawiając sobie zaledwie 50 000 do
dalszej gry. Wtedy Gerome poczęstował go momentalnie all-inem. Po
dłuższym namyśle, Charlie odpuścił i zostawił pota Francuzowi.
Guitteau pokazał Js z czystym flush drawem.

Po
wyrzuceniu Kaniego Edwardsa, Shilton Smith zmniejszył swój stack o
połowę. Wtedy przyszło rozdanie, które miało zdecydować o jego
dalszej grze w tym turnieju. Na boardzie , Smith zagrał
bet w wysokości 76 500 i dostał momentalne sprawdzenie od Browna,
który czekał na pojawiającą się 3d na riverze. Smith ponownie
uderzył, tym razem za wszystkie swoje żetony. Brown ponownie bardzo
szybko sprawdził, ale równie szybko przesunął karty do mucka,
kiedy zobaczył Td ze straightem u Shiltona. Po tym rozdaniu Smith
wrócił do poziomu 500 000, natomiast Brown spadł do 650 000.

Na
prowadzeniu w turnieju przysunął się Michael Shinzaki, który
pozbył się z gry Boba Toleafoa'ego. Michel rozpoczął open raisem
do 20 000 przed flopem z under the gun. Bob sprawdził z jednego z
blindów i obaj gracze zobaczyli 2s na pierwszych trzech
streetach. Toleafoa zagrał check, a następnie sprawdził
continuation bet od Shinzakiego za 37 000. Na turnie krupier wyłożył
, na widok którego Bob uderzył betem w wysokości 60 000. Michael
momentalnie sprawdził i na ostatnim streecie spadł . Wówczas
Toleafoa postanowił swoje ostatnie 160 000 za linią. Po dość
długim tankowaniu swojego rywala, Michael zdecydował się na call z
. Sprawdzenie okazało się świetne, ponieważ Bob miał tylko
z gorszym kickerem. Tym sposobem Shinzaki objął prowadzenie w
turnieju ze stackiem wysokim na 880 000, natomiast Toleafoa musiał
zadowolić się 7101 NZD nagrody za zajęcie 17. miejsca w turnieju.

LAPT Auckland Main Event
Dzień 3. Dwa ostatnie stoliki
Stolik #8

Seat / Gracz
Stack
1. Ray Cook  17 000
2. Sam Hill  78 000
3. Ke Sijia  90 000
4. Oleg Epp  90 000
5. Michael Shinzaki  880 000
6. Charlie Swan  60 000
7. Ben Butcher  245 000
8. Gerome Guitteau  580 000
LAPT Auckland Main Event
Dzień 3. Dwa ostatnie stoliki

Stolik #9
Seat / Gracz
Stack
1. Shilton Smith  672 000
2. Assadour Assadourian  115 000
3. Jason Brown  610 000
4. Simon Watt  450 000
5. Richard Lancaster  340 000
6. Lance Climo  330 000
7. Mike King  25 000
8. Jens Walther  360 000

Niedługo
po wznowieniu gry przy wyższych już blindach na 18. poziomie 5000 /
10 000 i ante 1000, Michael Shinzaki stracił swoją pozycję, gdy
suckoutem przegrał rozdanie z Benem Butcherem. Wszystko wyglądało
dość spokojnie. Akcja foldem przeszła do siedzącego na small
blindzie Michaela, który skompletował tylko do dużego, a Ben
stuknął w stół, aby zobaczyć darmowego flopa. Tam spadły 9s i obaj gracze zagrali tylko check. Akcja zaczęła się po
wyłożeniu na turnie. Shinzaki ponownie stuknął w stół,
natomiast Butcher zdecydował się na atak za 25 000. Wówczas
Michael przeszedł do kontrataku i podbił mini raisem do 51 000.
Butcher nie zastanawiał się wiele i zagrał all-in. Shinzaki musiał
mieć reada na swojego rywala, ponieważ bez żadnego żalu sprawdził
i pokazał 3c z top parą. Faktycznie plan Michaela powiódł się
świetnie, ponieważ Ben pokazał mu tylko Td z open ended
straight drawem. Jednakże cały plan wziął w łeb, kiedy na
ostatnim streecie krupier pokazał uzupełniającą drawa . Tym
sposobem Butcher podwoił stack do 460 000, natomiast Shinzaki spadł
do około 600 000.

Jednakże
nawet Butcher nie był w stanie powstrzymać Gerome Guitteau.
Rozdanie rozpoczął Sam Hill, który open raisem do 38 000 postawił
się na all-inie. Sprawdził go Ben oraz Francuz. Na pierwszych
trzech streetach spadły Td, na co Butcher wypalił bet za 25
000. Guitteau chwilkę się zastanowił, po czym tylko sprawdził. To
już mogło być podejrzane. Gdy na turnie pokazała się , Ben
stuknął w stół do Gerome, który odpalił bet za 60 000. Ben
bardzo szybko sprawdził i na ostatnim streecie pokazała się 3c.
Ponownie check Butchera i ponownie atak Guitteau, ale tym razem był
to all-in, który stawiał Bena pod ścianą. W końcu stwierdził
on, że ten tylko
call
na
flopie nie był w stylu Francuza i spasował twarzami do góry swoje
Kx
Qx
.
Miał zupełną rację! Będący na all-inie od pre flopa Hill
pokazał pocketa , natomiast Gerome ... c z trafionym na
pierwszych trzech streetach full housem! Sam Hill musiał oczywiście
pożegnać się z turniejem na 13. miejscu z 8679 NZD nagrody.

Assadourian
Assadour Assadourian

Całkiem
nieźle szło Shiltonowi Smithowi po tym, jak podwoił się kosztem
Jasona Browna. Podbudował się jeszcze bardziej i bez pardonu
atakował szczyty tabeli. Wszystko jednak do czasu, kiedy nie starł
się w dwóch rozdaniach z Assadourem Assadourianem. W pierwszym z
nich, Smith otworzył z Td i dostał all-in od Assadoura, który
miał pocketa 6d 6c. Smith sprawdził, ponieważ stack starszego z
klanu Assadourianów nie był specjalnie wielki i na boardzie 3d nie udało mu się nic złapać, co poskutkowało
podwojeniem shorta. Dosłownie dwa rozdania później, Smith otworzył
przed flopem za 24 000 i dostał flat call od Assadoura. Na
pierwszych trzech streetach pokazały się 4s 6s i tutaj obaj
gracze tylko stuknęli w stół. Gdy na turnie spadła , Smith
zagrał check i dostał bet od Assadouriana w wysokości 35 000.
Trzymając u siebie Td , postanowił wykonać raise do all-ina.
Assadourian tylko na to czekał, ponieważ w jego ręku krył się
pocket Js z setem trafionym już na pierwszych trzech streetach.
Smith był drawing dead, a pojawiająca się na riverze miała
charakter wyłącznie formalny. Po tym rozdaniu Assadourian podwoił
się po raz kolejny i miał już na swoim koncie 300 000. Smith
natomiast spadł do około 620 000.

Shilton
Smith wyraźnie uwziął się na Assadoura Assadouriana i za wszelką
cenę chciał go wyrzucić z turnieju. To jednak nie było takie
proste, ponieważ temu drugiemu karta szła porządnie. Obaj gracze
ponownie znaleźli się na all-inach przed flopem kilkanaście minut
po wcześniejszych double-upach Assadoura. Akcja foldem przeszła do
siedzącego na small blindzie Shiltona, który rozpoczął wojnę
open raisem do 25 000. Assadour jednak nie miał zamiaru tak tego
zostawiać i zareagował raisem do 60 000 z dużej w ciemno. Smith
wówczas wstał z krzesła i zaanuncjował all-in. Wówczas Assadour
spokojnie oparł się o siedzenie i zawołał swojego syna Erica, aby
obserwował to rozdanie. Gdy junior podszedł do stolika, senior
powiedział - Dobra,
czas na kolejne podwojenie -
i
sprawdził. Smith wyłożył , na co Assadourian uraczył go
bardzo nieprzyjemnym widokiem rakiet . Na pierwszych trzech
streetach pokazały się 4h 7s, które nie zwiastowały żadnej
możliwości obronienia się Smitha przed utratą pokaźnej już
kwoty. Szansa pojawiła się na turnie, gdzie krupier wyłożył 2s.
Shilton złapał wówczas gutshot straight drawa. Teraz musiał
zobaczyć piątkę na ostatnim streecie, aby podzielić pota.
Faktycznie na riverze krupier wyłożył cudowną wręcz ! Ta dała
obu graczom wheel i pot został podzielony między rywali.

Guitteau
Gerome Guitteau

Po
podniesieniu blindów do 19. poziomu 6000 / 12 000 i ante 1000,
mieliśmy największego pota zbudowanego dotychczas w turnieju.
Wszystko w rozdaniu Jasona Browna oraz Gerome Guitteau. Jason
rozpoczął open raisem z buttona do 27 000, na co siedzący na big
blindzie Guitteau zareagował mini 3-betem do 58 000.Brown spokojnie
sprawdził, aby zobaczyć na pierwszych trzech streetach.
Gerome kontynuował natarcie za 71 000, na co Brown momentalnie
poczęstował go all-inem. Gerome bez większych oporów sprawdził i
pokazał z top parą i top kickerem. To wystarczyło na totalne
nic Browna, który miał zaledwie i musiał liczyć na runner
runner cud. Gdy na turnie spadła , Brown nagle złapał całą
masę outów. Miał teraz flush drawa oraz gutshota do straighta.
Niestety dla niego, na ostatnim streecie spadła tylko blank i
Jason musiał przełknąć gorycz porażki. Po tym rozdaniu Guitteau
znalazł się na prowadzeniu ze stackiem wysokim na 900 000,
natomiast Brown spadł w okolice dna z 330 000 w stacku.

Jason
Brown odzyskał parę już niedługo. Najpierw zgarnął ładnego
pota bez pokazywania kart, a następnie zakończył na 11. miejscu
karierę Bena Butchera w turnieju. Przed wyłożeniem flopa Jason
wykonał limp ze small blinda do znajdującego się na dużej w
ciemno Bena, a ten tylko stuknął w stół, aby zobaczyć darmowego
flopa. Tam pokazały się 3c 2d i Brown zagrał check do Bena,
który uraczył go betem w wysokości 15 000. Brown spokojnie
sprawdził i na turnie pokazał się . Ponownie check Jasona i
ponownie call beta od Bena w wysokości 15 000. Na riverze spadła
i wtedy się zaczęło. Brown momentalnie powiedział ceremonialne -
All-in.
Butcher
sprawdził równie szybko i również prędko pożałował swojej
decyzji, ponieważ jego z top parą nie były w stanie pokonać
Jasona, który złapał na ostatnim streecie straighta. Po tym
rozdaniu Jason powrócił na szczyty tabeli ze stackiem w wysokości
750 000, natomiast Butcher został z zaledwie 11 046 NZD nagrody za
zajęcie 11. miejsca w turnieju.

Po
wyeliminowaniu Butchera, gra przeniosła się do ostatniego stolika,
z którego jeszcze jedna osoba musiała odpaść, aby wyłoniony
został skład treściwego final table. Gra wyraźnie zwolniła w tej
fazie turnieju, co nie powinno dziwić, ponieważ 10. miejsce było
równie dochodowe, co 12. a każde kolejne profitowało znacznie
większą sumą nagród.

Watt
Simon Watt

Swojego
szczęścia w zakończeniu walki podczas trzeciego dnia próbował
Simon Watt, który pograł na stacki z Niemcem Jensem Waltherem.
Przed flopem Jens otworzył za 35 000 siedząc na early position, na
co Watt zareagował 3-betem ze small blinda do 126 000. Siedzący za
nim Richard Lancaster dość niechętnie spasował, natomiast Walther
zagrał all-in. Watt momentalnie sprawdził z , które musiały
znaleźć pomoc na boardzie przeciwko pocketowi Js Walthera. Pomoc
faktycznie spadła już na pierwszych trzech streetach, gdzie
pokazały się Td. Teraz Jens musiał się martwić o to, co
dalej. A dalej pokazała się , która dała mu flush drawa i
dodatkowych 9 outów na pozostanie w turnieju. Faktycznie marzenie
się spełniło, ponieważ na riverze krupier wyłożył ironicznego
bardzo , który dał Wattowi dwie pary, ale zarazem flusha
Niemcowi. Po tym rozdaniu Jens podwoił się do około 500 000,
natomiast Watt został z zaledwie 385 000 w stacku.

Blindy
ponownie poszły w górę i teraz, na 20. poziomie gracze płacili
8000 / 16 000 i ante 2000. Simon Watt dość szybko odzyskał to, co
stracił na podwojeniu Jensa Walthera. Najpierw zgarnął kilka
mniejszych potów, a następnie jednego dość znacznego zabrał
Niemcowi w drodze odwetu. Walther rozpoczął open raisem do 32 000 z
under the gun i akcja przeszła foldem aż do siedzącego na buttonie
Watta, który zdecydował się na sprawdzenie. Gracze na blindach
odpuścili i krupier szybko pokazał na pierwszych trzech
streetach. Tutaj Jens zaniechał kontynuowania natarcia i stuknięciem
w stół posłał pałeczkę do Watt, który uraczył go betem za 40
000. Walther zdecydował się na call i na turnie pojawiła się .
Obaj gracze zdecydowali się tutaj zwolnić tempo i po dwóch
checkach zobaczyliśmy spadającą na ostatnim streecie. Jens
ponownie zagrał check do Watta, który lekkim value betem w
wysokości 40 000 uderzył na zakończenie rozdania. Jens przez
chwilkę się zawiesił, następnie spojrzał swojemu rywalowi
głęboko w oczy i wykonał call. Simon uraczył go wówczas widokiem
z trafioną na flopie top parą. To wystarczyło, aby zgarnąć
pota i nabudować się do 600 000. Walther spadł wtedy do około 300
000.

Wydawało
się, że tylko katastrofa może zakończyć walkę podczas tego dnia
i faktycznie tak się stało. Pechowcem okazał się Shilton Smith,
który był bardzo bliski wyeliminowania Richarda Lancastera, ale
skończyło się na podwojeniu tego drugiego i spadkiem do
najczarniejszych rejonów shorta. Shilton otworzył raisem za 39 000,
na co Lancaster zagrał all-in za około 275 000. Smith bez żadnego
zastanawiania się sprawdził i pokazał cowboye , które
dominowały Richarda. Wszystko nabrało dramaturgii już na
pierwszych trzech streetach, gdzie pokazały się 4s. Teraz
oprócz trzech asów w talii, Lancaster miał jeszcze pełnego flush
drawa. Na turnie spadła niczego nie zmieniająca 9s, ale już na
ostatnim streecie pokazała się uzupełniająca flusha Td. Po tym
rozdaniu Lancaster podwoił stack do około 600 000, natomiast
Shilton został z zaledwie 52 000 w stacku.

Niedługo
po tym fakcie, Shilton siedząc na big blindzie, sprawdził za
wszystkie swoje żetony podbicie Jensa Walthera. Smith ze swoimi Ts 9s liczył z całą pewnością na 40 % szans, ale niestety nadział
się na dominujące Niemca. Na pierwszych trzech streetach
pokazały się 6s , które dały obu graczom po parze, ale
oczywiście kickerem prowadził Walther. Światełko nadziei zapaliło
się dla Smitha, gdy na turnie spadła dająca mu flush drawa 2s.
Jednakże na ostatnim streecie nic już nie uległo zmianie w
układzie sił. Tam pojawiła się tylko blank i tym sposobem
dzień 3. w SkyCity Casino dobiegł końca. Za zajęcie 10. miejsca w
turnieju Shilton Smith otrzymał 11 046 NZD nagrody.

PokerStars APPT Auckland
Klasyfikacja po trzecim dniu
Miejsce Nazwisko Stack
1 Gerome Guitteau 1 204 000
2 Jason Brown 709 000
3 Michael Shinzaki 620 000
4 Simon Watt 581 000
5 Richard Lancaster 568 000
6 Lance Climo 350 000
7 Jens Walther 335 000
8 Ke Sijia 294 000
9 Assadour Assadourian 231 000

Linki