Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik miesiąca: Wywiad z Janosikgdy

Druga edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" zakończona. Dziś przedstawiamy Wam wywiad z laureatem konkursu, którym został Janosikgdy. Serdecznie zapraszamy

Druga edycja promocji Użytkownik Miesiąca za nami. W ankiecie 25% głosów otrzymał janosikgdy, który w rywalizacji wyprzedził między innymi TheNaturata oraz meda1ika. Z tej okazji postanowiliśmy przeprowadzić z Janosikiem wywiad, do przeczytania którego serdecznie Was zapraszamy

thorek: Jak się czujesz z tytułem Użytkownika Miesiąca?

janosikgdy: Jestem przede wszystkim zaskoczony. Dowiedziałem się o tym dwa dni temu od Olorka na gg. Byłem w trakcie sesji, kiedy Olorionek złożył mi gratulacje. Zapytałem o co chodzi, a on na to, że zostałem Użytkownikiem Miesiąca na PokerStrategy.com. Na początku nie uwierzyłem mu i byłem na 100% pewny, że robi on sobie ze mnie przysłowiowe jaja. Wszedłem jednak na forum i doznałem szoku widząc wyniki. Jeszcze kilka godzin wcześniej byłem ostatni w ankiecie. Jest to miłe uczucie, tym bardziej że nie mam ani wyników jak TheNaturat, ani nie prowadzę bloga, który cieszyłby się taką popularnością jak wpisy damianapata czy meda1ika.

thorek: Starałeś się w jakiś sposób zbierać elektorat podrzucając linki znajomym, czy może zdałeś się na całkowitą łaskę użytkowników forum?

janosikgdy: Zdecydowanie to drugie. Gdybym od początku uznał, że mam realne szanse na zwycięstwo, to zapewne podrzucałbym link znajomym. Jednak widząc, że mam zaledwie 8 głosów, a TheNaturat ma ich 25, uznałem, że nie ma sensu nawet podejmować walki, ponieważ na pewno nie zbliżę się do jego wyniku. Traktowałem to raczej jako zabawę. Ciekaw byłem czy uda mi się zająć chociaż przedostatnie miejsce.

thorek: A jak Ci się podoba pomysł promocji Użytkownik Miesiąca?

janosikgdy: Uważam pomysł za strzał w przysłowiową dziesiątkę. W przeciwieństwie do wcześniejszego pomysłu ("diamentowa promocja"), gdzie faworyzowani byli gracze, którzy grindują na najwyższych limitach, w promocji Użytkownik Miesiąca szanse ma dosłownie każdy, czego żywym przykładem jestem ja. Po pierwszym miesiącu obawiałem się, że ludzie zawsze będą głosować na gracza, który ma najlepsze wyniki, a przecież w samym wyborze użytkownika miesiąca można kierować się dużo szerszym spektrum jak na przykład aktywność, pomysły na rozwój forum czy też wieloma innymi przesłankami. Sam na własnej skórze przekonałem się jednak, że moje obawy okazały się bezzasadne. Gratuluję Filipowi inwencji.

thorek: Oprócz satysfakcji i wywiadu udzielonego w naszym serwisie, będziesz miał możliwość skorzystania z prywatnego treningu z jednym z naszych trenerów. Kogo wybierzesz?

janosikgdy: Bez cienia wątpliwości będzie to Ninjai. Ocenia mi dużo rąk na forum i z każdej jego oceny jestem zadowolony. Ostatnio zaczął on także prowadzić treningi, na które uczęszczam. Każdemu je gorąco polecam. W ostatnich kilkunastu dniach straciłem trochę pewność siebie i nie ukrywam, że taki trening bardzo mi się przyda. Rozważam także wzięcie kilku prywatnych godzin, kiedy uda mi się pokonać aktualny limit. Dzięki temu darmowemu treningowi, będę mógł zobaczyć jak taki coaching wygląda.

thorek: Jeśli już wspomniałeś o limitach, to powiedz nam na jakich stawkach grywasz?

janosikgdy: Obecnie grinduje NL25 shorthanded na Everescie. Zaliczyłem kilka shotów na NL50, ale jako zwolennik konserwatywnego bankroll managment pewnie czuję się na danym limicie, dopiero gdy mam około 50 buy inów, ewentualnie gdy mam zdecydowany edge nad przeciwnikami. Ponieważ zdarzają mi się często niepewne decyzje, to póki co walczę zacięcie na NL25.

thorek: A jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z pokerem?

janosikgdy: Na początku 2007 roku u brata razem ze szwagrem obejrzeliśmy kultowy już w naszych kręgach film "The Rounders". Film nas na tyle wciągnął, że zaczęliśmy regularnie grać na wirtualne pieniądze na amerykańskim serwisie w stylu naszej rodzimej wp. Z czasem zarejestrowałem się na jakiejś platformie i zainteresowałem się freerollami. Zacząłem szukać strategii i w ten sposób znalazłem się na pewnym polskim forum o pokerze, gdzie dowiedziałem się o PokerStrategy.com. Był to rok 2007, a kapitał startowy oferowany był tylko na platformę PartyPoker po wcześniejszej weryfikacji telefonicznej. Telefonu nigdy się jednak nie doczekałem i przestałem interesować się pokerem na jakiś czas. W czerwcu 2008 roku postanowiłem dać ponowną szansę PokerStrategy.com i od tamtego czasu z powodzeniem udzielam się na forum.

thorek: Wśród użytkowników naszego forum przewija się opinia, że atmosfera wśród polskiej społeczności się zmieniła. Podzielasz ten pogląd, czy może masz inne zdanie na ten temat?

janosikgdy: Podzielam ten pogląd. W pewnym momencie forum stało się mniej pomocne dla nowych użytkowników. Wiadomo, że jak coś się rozwija i staje się coraz większe czy też popularniejsze, to różni ludzie się przewijają i nie da się utrzymać rodzinnej kameralnej atmosfery mając kilkuset aktywnie udzielających się forumowiczów. Niestety uważam, że do tej zmiany najbardziej przyczyniają się tak zwani stali bywalcy. Coraz częściej szydzi się z początkujących użytkowników, czy też z braku wiedzy na jakiś temat. Ludzie często zamiast pomóc, to wolą sobie żartować z innych. Nie będę udawał świętego, gdyż i ja czasami napiszę coś niemiłego, ale nigdy w stronę nowicjuszy, którzy na początku swojej drogi zdają się być lekko zagubieni.

thorek: Jak oceniasz zmiany w serwisie zachodzące w ostatnich miesiącach?

janosikgdy: Moim zdaniem zmiany idą w dobrą stronę. Admini nie wpadają w stagnację i zaskakują nas kolejnymi pomysłami, które przyjmuję z aprobatą. Promocja Użytkownik Miesiąca, zlot w Łodzi, czy najnowsza akcja „status za statusem”, to nowatorskie i pozytywne aspekty działalności nowej administracji. Są rzeczy niezależne od naszych adminów, których nie da się przeskoczyć, jak na przykład większy rakeback i ja to rozumiem. Mam nadzieję, że nie spoczną oni na laurach i będą nas zasypywać kolejnymi ciekawymi pomysłami.

thorek: Dlaczego wybrałeś stoliki shorthanded, a nie full ring?

janosikgdy: Po otrzymaniu kapitału startowego, tak jak większość graczy PokerStrategy.com zacząłem grać SSS. Była to męczarnia. Gdybym nie przerzucił się na fixed-limit, to pewnie byśmy teraz nie rozmawiali ze sobą. W pewnym momencie, kiedy Panadol i Maggman przerzucali się na inne odmiany, stwierdziłem, że chyba pora opuszczać tonący statek. Nie ma sensu dłużej inwestować w wiedzę, która może w niedługim czasie być bezużyteczna. Wróciłem do No-Limit Hold’em. Czemu na stoliki shorthanded? Uraz do short stack strategy pozostał i nie chciałem mieć do czynienia z tymi graczami, nawet grając pełnym stackiem. Co za tym idzie zdecydowałem się na SH, gdzie inteligentnych short stacków nie ma. Poza tym osobiście preferuję grę do 4 stołów. Nie jestem multitablerem. Lubię wspinać się po limitach, a SH ma ich więcej do pokonania niż FR. I ostatnia rzecz - grając 3-4 stoły jednocześnie, z tego co się orientowałem statystyki $/h są wyższe na SH, aniżeli na FR.

thorek: Jak wygląda sprawa z turniejami. Jeśli chodzi o mnie, to po sukcesach simona, mam ochotę usiąść przy kilku turniejach, a i na treningi zacząłem uczęszczać. Nie ciągnie Cię do spróbowania swoich sił w tej odmianie?

janosikgdy: Pokusa rzeczywiście jest bardzo duża, a najbardziej do turniejów live z wpisowym od 1000 euro w górę. Ustanowiłem sobie plan rozwoju "kariery" pokerowej, którego skrupulatnie się trzymam. Wspinam się do NL200 SH i kiedy będę wygrywającym graczem na tych stawkach, to rozpocznę naukę NL100 head’s up. W momencie kiedy dojdę do limitów NL400 SH i NL200 HU, to ze spokojnym sumieniem będę mógł zabrać się na poważnie za turnieje, głównie aby zdobyć ogranie do turniejów live. Chciałbym z czasem tak się rozwinąć, aby jeździć po Europie i brać udział w największych cyklach pokerowych, łącząc grę w pokera ze zwiedzaniem, ponieważ podróżowanie jest moją największą pasją i od zawsze chciałem być globtroterem. Plany są bardzo odległe, ale uważam, że człowiek, aby gdzieś dojść, musi wiedzieć dokąd zmierza. Póki co możecie mnie spotkać przy stołach PokerStars w lidze CHIPTOGEAR. Jest to seria turniejów z niskim wpisowym w wysokości 3 $ + 0.3 $, która jest skierowany tylko do Polaków.

thorek: Jaki wynik osiągnąłeś w pierwszym turnieju tej serii?

janosikgdy: 36. miejsce. Ostatnie kilka akcji spędziłem na stole z późniejszym zwycięzcą całego turnieju (pozdrawiam Sebczuks). Odpadłem dość pechowo, ponieważ mając niezły stack w wysokości około 16 dużych blindów, nadziałem się moim pocketem JJ na QJ przy damie na flopie. Później musiałem pushować niemalże z any two i moje A8 poległo na KJ przeciwnika.

thorek: A jeśli chodzi o wspomnianą wyżej grę live, to próbowałeś już swoich sił w tego typu turniejach?

janosikgdy: Startowałem regularnie w Poker Summer Club, czyli darmowej lidze organizowanej w Trójmieście. Była to seria darmowych turniejów, w którym każde Top 3 dostawało pewne upominki, a po całym cyklu miał miejsce finał, w którym brało udział 36 najlepiej punktowanych pokerzystów. W ostatnim turnieju najlepsza szóstka otrzymała cenne nagrody rzeczowe. Pochwalę się i powiem, że udało mi się zająć miejsce w ścisłej czołówce finału, zgarniając jedną z nagród. Przy okazji pozdrawiam Gajowego - organizatora ligi, który przez 2 miesiące odwalał kawał dobrej roboty.

thorek: Wiadomo, że w pokera gra się dla przyjemności, ale również dla pieniędzy. Czy oprócz nagrody rzeczowej, którą dostałeś za wysokie miejsce w wyżej wymienionym turnieju, masz jeszcze jakieś inne korzyści z gry? Innymi słowy czy robiłeś cashouty, aby móc kupić sobie coś za grę, czy może póki co skupiasz się na budowaniu bankrolla i unikasz cashoutów?

janosikgdy: Traktuję pokera jako inwestycję. Staram się rezygnować z tego co mam teraz, na rzecz przyszłych większych korzyści. Jedyne wypłacane pieniądze pochodzą z bonusów i rakebacku. Do tej pory z pokera zakupiłem sobie bilet na koncert Rammstein'a w Łodzi, którego nie mogę przegapić, ponieważ jest to moja ulubiona kapela. Swego czasu opłaciłem sobie również koszty wycieczki do znajomych w Hamburgu. Zrobiłem to, aby poczuć smak pieniądza pokerowego i żeby uzmysłowić sobie, że to co robię, przekłada się na wymierne korzyści. Zamierzam robić regularne cash-outy, kiedy zadomowię się na dobre na NL100. Też będzie to głównie wypłacany rakeback, ale będą to już kwoty odczuwalne dla portfela.

thorek: Pochodzisz z Gdyni, ale studiowałeś w Warszawie. Wiązało się z koniecznością pracy w celu utrzymania. Jak udawało Ci się znajdować dodatkowy czas na pokera?

janosikgdy: W tamtym czasie poker był dla mnie głównie rozrywką. Nie byłem nawet świadomy, że jest grupa ludzi, którzy w ciągu miesiąca wyciągają kilka średnich krajowych i robią to w dodatku regularnie. Poker był dla mnie taką samą rozrywką, jak wyjście do kina, partyjka w Tekkena, czy też wyjście do pubu. Każdy pracujący człowiek znajduje czas na rozrywkę w wolnych godzinach. Podobnie było u mnie z pokerem.

thorek: Czy stwierdzenie "partyjka Tekkena" oznacza, iż jesteś fanem gier konsolowych?

janosikgdy: Zgadza się. Konsolami interesuję się od dzieciństwa. Miałem praktycznie każdą poza PS3, poczynając od 8-bitowych, a kończąc na najnowszym XBOX-ie. W głębi duszy czuję się graczem i nawet jak mam dłuższe przerwy od pada, to i tak z pasją przeglądam każdy numer PsxExtreme. Obecnie ostrzę sobie zęby na najnowszego Tekkena oznaczonego numerem 6. Szczerze mówiąc, na wszystkich forach internetowych mam nick Kazama i cześć osób w realu tak do mnie mówi. Tylko na forum Pokerstrategy.com zarejestrowałem się pod obecnym nickiem, co chętnie bym zmienił, ponieważ można dostać schizofrenii, gdy część ludzi na jednej imprezie woła Janosik, a druga część Kazama.

thorek: Dziękuję Ci za rozmowę. Na koniec standardowo czas na pozdrowienia.

janosikgdy: Pozdrowienia dla Maciasa za to, że motywuje mnie do szybszego wejścia na wyższe limity oraz dla wszystkich, którzy oddali na mnie głos w ankiecie na Użytkownika Miesiąca.

Linki