2.86-jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń?
Dolar kontynuuje swój marsz w górę. Nad ranem kosztował rekordowe 2,9, teraz po drobnej korekcie spadł do 2,86.
Dwa tygodnie temu, w tym newsie Rekordowo wysoki kurs dolara wyrażałem swoją radość z umocnienia się naszego zielonego przyjaciela. Pewien poeta okazał się być wieszczem "Zobacz ile jesieni, pełno jak w cebrze wina, a to dopiero początek, dopiero się zaczyna". Tylko najlepsi znawcy przepowiedni wiedzieli, że prognozuje on kurs dolara w roku 2008.
Temat ten nie uszedł również Waszej uwadze, zapraszam więc do odwiedzania tego wątku. Dolar idzie w górę aż miło:D
Popatrzmy na aktualny wykres:
Sami musicie zdecydować co zrobić ze swoim bankrollem. Jesteście pokerzystami, umiecie podejmować ryzyko.
Niektórzy postanawiają wypłacić większość pieniędzy i zostawić tylko te
niezbędne do gry. Inni pewnie będą zdecydowani czekać na dalsze
umocnienie, zaś Ci, którzy dokonywali wypłat wcześniej, muszą być teraz
nieźle poirytowani. Tego nie dało się przewidzieć i nie ma czego
żałować. Moim zdaniem każda decyzja podjęta przez Was w tej sytuacji,
nie będzie zła. Dolar pójdzie jeszcze trochę w górę, lub spadnie i po
pewnym czasie ustabilizuje swój kurs wobec złotego. Pytanie brzmi
tylko, jak duże będą to zmiany i jak długo potrwa "pewny czas". Każdy
życzyłby sobie tak dużego skoku jakościowego, jak ten, który dane nam
było oglądać w ostatnich miesiącach z 2,00 na 2,88. Jeden z graczy na forum podsumował to w następujący sposób: "Wzrost kursu dolara szybciej ode mnie powiększa mój bankroll".
Razem z dolarem bardzo umocniło się również euro do poziomu 3,69 i frank
szwajcarski do 2,45 co wskazuje na gwałtowny spadek wartości złotego.
Miejmy nadzieję, że spłacający kredyty we frankach szwajcarskich mają
mocne nerwy.
Faktem jest to, że sytuacja ta, a zwłaszcza dzisiejszy poranek
zaskoczyła dosłownie wszystkich. Po twarzach analityków zaproszonych do
TVN CNBC BIZNES widać było, że nie do końca wiedzą co
powiedzieć. Prognozowanie dalszego przebiegu sytuacji przypomina
wróżenie z fusów. Są oczywiście pewne podstawy, na których można się
opierać.
Złoty był obficie przeceniony, ze względu na wysokie stopy procentowe
stanowił ulubioną walutę inwestorów. Fala paniki i to, że nad trzeźwy
rachunek ekonomiczny zaczęły górę brać emocję, sprawiły, że kapitał zaczął być wycofywany z naszej części Europy. Wpłynęła na to niewątpliwie złą sytuacja gospodarcza na Węgrzech i Ukrainie, która zdaniem inwestorów rzutuje na cały region.
Doszło do paradoksalnej sytuacji, najbezpieczniejsze wydają się być teraz inwestycje w samym centrum szalejącego cyklonu.
Mało ważne wydaje się to, że są tam bardzo niskie stopy procentowe.
Ważne jest bezpieczeństwo. Sytuację tą można porównać do mężczyżny,
które przez całe życie jeździł Subaru Imprezą, czerpiąc z tego wiele
przyjemności, ale po urodzeniu dzieci przesiada się do statecznego
Volvo, bo uważa, że tak trzeba.
Ameryka nie może zbankrutować i wszyscy to wiedzą. Możliwe reperkusje przypomniałyby wspomniany przez sędziego stanu Kentucky dzień zagłady, dlatego
pewne jest to, że w razie jakiegoś większego niebezpieczeństwa
wszystkie kraje urządziłyby małą zrzutkę. To nie malutka Islandia,
której losem niemalże nikt się nie przejmuje i której z cudem udało się
wyżebrać skromne 6 mld dolarów na ratowanie gospodarki.
Zapraszam do dyskusji na forum, na temat tego jak zachować się w tej
nieoczekiwanej sytuacji. Kupować, sprzedawać? Czy leci z nami jakiś
znawca ekonomii? Jeśli tak, prosimy go o wypowiedź w tym temacie.
Pozostaje liczyć na to, że doświadczenia związane z BM i oceną ryzyka
okażą się być pomocne, w tej jakże nowej dla nas sytuacji.
Z ostatniej chwili - godz. 12- Dolar ponownie wrócił do 2.9, widoczne są dzisiaj bardzo duże wahania kursu, zmienia się co kilka minut, tytułowa cena miejmy nadzieję, będzie minimalną dzisiaj.