Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Pokerowe bariery - jak w końcu awansować na wyższe stawki!

Dlaczego pokerzyści mają problemy z awansowaniem na wyższe stawki? Mamy odpowiedzi.





Co jest główną przeszkodą, stojącą na twojej drodze w awansie na wyższe stawki?

W kwietniu tego roku, popularny bloger i "crusher" niskich stawek blackrain79 zadał swoim czytelnikom pytanie - co jest główną przeszkodą, stojącą na twojej drodze w awansie na wyższe stawki?

Na pytanie to odpowiedziały mu 1124 osoby. Oto wyniki:

  • Tilt/brak dyscypliny - 185
  • Niedobór czasu - 160
  • Granie dobrze regularnie/skupienie - 125
  • Bankroll/wypłacanie pieniędzy - 95
  • Postflop i brak wiedzy, co robić - 80
  • Brak pewności siebie/strach przed przegraną - 55
  • Złe calle/nie wierzenie przeciwnikom - 55
  • Wiedza co studiować/niedobór wiedzy - 55
  • Volume/Motywacja do grindu/etyka pracy - 45
  • Cierpliwość/Wiara w proces - 35
  • Bad beaty/downswingi - 35
  • 3bety preflop i postflop - 30
  • granie zbyt tight/pasywne/strach - 30
  • niewierzenie stronie pokerowej - 10
  • czytanie rąk/range - 20
  • radzenie sobie z LAGami - 10
  • granie zbyt luźne/agresywne/blefowanie - 10
  • GTO - 5
  • Brak wiedzy na ZOOM Poker - 5

Przyczyny można podzielić (z grubsza) na:

  • mindsetowe - skupienie, tilt, strach przed porażką, złe calle i niewiara że przeciwnik trzyma silną  rękę, volume, motywacja i etyka pracy
  • techniczne - czytanie rąk i range, gra przeciwko LAGom, granie zbyt luźne i agresywne, granie zbyt pasywne i ciasne, GTO, niewiedza jak grać postflop, 3bety preflop i postflop, info na ZOOM poker/Fast FOLD
  • niezależne - nieufanie stronie, bankroll i cashouty, bad beaty i downswingi
  • edukacyjne - niedobór czasu, cierpliwość i wiara w proces, niewiedza co studiować

Oczywiście na odpowiedzi patrzeć trzeba z przymrużeniem oka, ponieważ ciężko być sędzią we własnej sprawie. Osoba, która sądzi, że główną przyczyną jej porażek jest brak skupienia i że "jeśli gra w pełni skupiona, to gra dobrze", w rzeczywistości może posiadać techniczne niedostatki, które są główną przyczyną jej porażek.

Tak samo gracz, który uważa że gra zbyt ciasnymi zakresami, może mieć odpowiednie zakresy, a głównym problemem może być właśnie tilt albo problemy z postflopem.

Jednak doświadczenie mówi, że te przyczyny rzeczywiście mogą zgadzać się ze stanem faktycznym.

Żadna z powyższych grup problemów nie jest bez znaczenia. To co dla jednego nie jest problemem, drugi może widzieć jako duże wyzwanie. W tej krótkiej serii porozmawiamy o różnych przyczynach problemów z awansem oraz o tym, jak można je rozwiązać. Dziś skupimy się problemach "niezależnych", które są najłatwiejsze do rozwiązania.

Bankroll i wypłacanie pieniędzy (95 osób/8% ankietowanych)

Wśród czynników niezależnych jest to najczęściej wskazywana przyczyna niewchodzenia na wyższe stawki i czwarty główny powód ogólnie (za tiltem/brakiem dyscypliny, niedostatkiem czasu i skupieniem/regularną dobrą grą).

Rozwiązanie jest proste - pomyśl nad ograniczeniem wydatków zarówno tych dużych, jak i tych mniejszych, codziennych.

Czy naprawdę potrzebujesz nowy model telefonu? Jeśli twój telefon działa dobrze możesz wstrzymać się z wymianą. Czy priorytetem jest kupić telefon z aparatem z większą matrycą i bardziej płynnym ładowaniem programów, czy może wejście na wyższy limit?

Jeśli jesteś graczem NL10, który potrzebuje 50 buy-inów na limit NL25 i obecnie masz w bankrollu 800 $, to wymiana telefonu na nowy model może kosztować cię dwa tygodnie pracy (oczywiście to tylko przykład). Zrobiłeś to - kupiłeś nowy telefon? Gratulacje, właśnie wydałeś połowę swojej miesięcznej pokerowej pensji i zafundowałeś sobie dodatkowe dwa tygodnie gry na limicie z którego chcesz się wyrwać.

Gdybyś poczekał z wymianą do czasu awansu (i zadomowienia się) na NL25, na tego samego smartfona musiałbyć pracować około połowę czasu mniej.

Gdybyś jednak stwierdził, że możesz się jeszcze wstrzymać z wymianą do czasu aż będziesz grał z sukcesami na NL50, to kupno telefonu będzie dla ciebie właściwie nieodczuwalne!

Jeszcze bardziej podstępne są małe wydatki. Są one niewielkie, ale przez swoją regularność zabójcze dla budżetu!

Mowa tu zarówno o wydatkach cotygodniowych i comiesięcznych, jak i codziennych.

Policz, ile buy-inów z wyższego limitu byś oszczędził, gdybyś tylko:

- ograniczył wypalane papierosy o 25%/50% (lub rzucił całkowicie)

- zmniejszył rachunki za telefon, Internet - czy wykorzystujesz 100% pakietu telefonicznego? Może nawet o "jedno oczko" niższy pakiet by ci wystarczył? Czy potrzebujesz najszybszy pakiet internetowy na rynku, bo grasz w FPS, w których nawet najmniejsze lagi decydują o porażce lub zwycięstwie? Może mógłbyś bez problemu poczekać 5 minut dłużej na ściągnięcie filmu?

- nie pił codziennie puszki Red Bulla/kawy w kawiarni, a zamiast tego zrobił sobie kawę w domu

Przykładów takich małych, niepotrzebnych wydatków, które na koniec roku sumują się do sporych sum można znaleźć mnóstwo. Być może powyższe cię nie dotyczą, ale są spore szanse, że przy przyjrzeniu się swoim wydatkom znajdziesz coś, z czego możesz zrezygnować bez większego problemu i umożliwić sobie awans na wyższe stawki.

Oczywiście możesz również skorzystać z prostszego rozwiązania i zapisać się do SpinLegends. Szkoła ta zapewni ci bankroll na grę, dzięki czemu będziesz mógł skupić się na nauce.

Bad beaty i downswingi (35 osób/3% ankietowanych)

Jest to problem złożony, którego rozwiązanie zależne jest od wielu czynników: pracy nad mindsetem, zarządzania bankrollem i pracy nad stroną techniczną gry.

Każdy ma w pokerze gorsze i lepsze okresy. Nie ma tu żadnej magii, czy sił nadprzyrodzonych - taka jest natura tej gry.

Jeśli krótkotrwały downswing wpływa na to, że nie możesz awansować oznacza to, że problem leży najprawdopodobniej w bankrollu i zarządzaniu budżetem. Przeczytaj jeszcze raz punkt wyżej i pomyśl, jak poprawić te aspekty.

Jeśli downswing trwa bardzo długo, może to oznaczać że nie jest to downswing, a z jakiegoś powodu jesteś po prostu graczem break-even lub przegrywającym. Może to być ciężkie do zaakceptowania - ego jest okropnym przeciwnikiem, ludziom ciężko jest zaakceptować fakt, że nie są w czymś dobrzy.

Rozwiązaniem jest tutaj praca nad swoją grą. Po godzinach wypoconych nad filmami, dyskusjami z innymi pokerzystami i samodzielną pracą w Equilabie może okazać się, że downswing w jakiś cudowny sposób się skończył.

Jeśli faktycznie zielona linia na twoim wykresie wskazuje w ciągu ostatnich 100 tysięcy rąk, że powinieneś wygrywać 5bb/100 rąk, a czerwona kończy się dokładnie na zero, to praca nad grą może tylko pomóc. Jeśli nawet hipotetycznie w ciągu kolejnych 100 tysięcy rąk spotka cię taka sama sytuacja (mało prawdopodobne), ale będziesz grał z wynikiem 8bb/100 rąk, i tak zakończysz ten kiepski okres z profitem 3bb/100!

Czy naprawdę grasz perfekcyjnie? Porównaj swoje wyniki (z dużej próbki) do wyników najlepszych graczy regularnych ze swoich stawek. Jeśli twoje wyniki to 5bb/100 rąk, a ich 10bb/100 rąk, to znaczy, że przed tobą jeszcze sporo do poprawy.

Nieufanie stronie (10 osób/1% ankietowanych)

Niewielka grupa ankietowanych przez blackraina79 ma problem z tym, by zaufać operatorom internetowym i uważa, że to operatorzy poker roomów są głównym powodem, dla których nie mogą awansować na wyższe stawki.

Prawdziwa przyczyna braku awansu tych osób jest najprawdopodobniej całkowicie inna.

Wybranie teorii spiskowej jest tu najprostszą drogą i jedyną, która zrzuca odpowiedzialność całkowicie na czynniki zewnętrzne, a gracza zwalnia z całej odpowiedzialności - "nieważne, co zrobię, bo i tak będę przegrywał". Jest to bardzo wygodne dla ego.

Godne zaufania poker roomy nie mają żadnego celu w tym, by w jakikolwiek sposób wpływać na generatory liczb losowych i modyfikować to, jakie karty otrzymają gracze.

Gdyby jakakolwiek kontrola niezależnych podmiotów - wyznaczanych przez krajowych i międzynarodowych regulatorów rynku hazardowego - wykazała nieuczciwe wpływanie na wyniki gier, problemy prawne (łącznie z potencjalnym zamknięciem poker roomu) oraz skandal dający do ręki przeciwnikom pokera bombę atomową, byłyby dla takiego poker roomu wyrokiem śmierci.

Dużym firmom, świadczącym swoje usługi (nie tylko pokera, który odpowiada za kilka, czy kilkanaście % przychodów, ale i kasyna, czy zakłady bukmacherskie) nie opłaca się ryzykować setek milionów dolarów dla kilkuset tysięcy.

Jeśli jednak ktoś ma wrażenie, że poker room na którym gra, reklamowany przez "nigeryjskiego księcia", może pomagać lokalnym graczom, warto zastanowić się nad przeniesieniem bankrolla do renomowanego operatora.

Poza tym pomóc może praca nad grą - tak samo jak i w przypadku bad beatów i downswingu, po wytężonej pracy okazać się może (i pewnie tak się stanie), że wyniki się poprawiły.

W przyszłym tygodniu zajmiemy się kolejną grupą problemów uniemożliwiających awans na wyższe stawki. Pełne wyniki ankiety znajdziecie tutaj.