Spotkanie w Łodzi - przygotowania i before party
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z relacją z najciekawszej imprezy roku.
Sam pomysł pojawił się już jakiś czas temu. Niestety organizacja niosła
ze sobą wiele problemów, więc do tej pory podobne spotkania
organizowała tylko społeczność niemiecka. Wyraźnie widać, że tu również
jesteśmy w czołówce. Pojawienie się Jacka było swoistym katalizatorem.
Nasz aministrator mieszkał i pracował w Łodzi zajmując się branżą
hotelerską, w której pełnił kierownicze stanowiska. Dobra znajomość
miasta, możliwość wynegocjowania zniżki w hotelach, były kluczowe dla
dobrej organizacji. Łódź to również miasto, które jest położone bardzo
niedaleko od nieoficjalnej polskiej stolicy PokerStrategy. Pozostało
tylko zapewnić naszym użytkownikom porządny nocleg. Wybór padł na hotel
Focus, z którego na szczęście byliście bardzo zadowoleni.

nie myślałem, że płacąc tylko 90zł dostanę lucXsus na tak wysokim poziomie:
-zajebisty hotel
-ogromną kolację
-śniadanie w którym Bóg musiał maczać palce bo człowiek sam by czegoś takiego nie stworzył
![]() |
| Piękny powód, dla którego, a właściwie której postanowiliśmy zorganizować turniej w kasynie |
Wszystko było dla nas nowe. Do końca nie wiedzieliśmy czy dopisze
frekwencja. Na kilka dni przed zamknięciem terminu wpłat - 10
października, tylko trochę ponad połowa miejsc była zarezerwowana. Był
to swoisty bubble. Pękł, jak się później okazało w dniu deadline,
ponieważ wtedy wpłat dokonało jakieś 50 osób. Inni orientując się
poniewczasie, że to może być świetna impreza postanawiali dołączyć.
Postawiło to Jacka pod ścianą (Simoo korzystał wówczas z bardzo
zasłużonego urlopu, pierwszego od dwóch lat) i zmuszało do podejmowania
trudnych decyzji. Upadła idea organizowania turnieju w hotelu i wybór
padł na kasyno Orbis, położone w samym centrum Łodzi. Po trudnych
biznesowych negocjacjach nasz admin zdołał namówić dyrektora na
zorganizowanie 3 3-godzinnych sesji zakończonych wielkim finałem.
Odętchneliśmy z ulgą, baliśmy się, że organizacja zlotu mogłaby
poróżnić naszą społeczność.
W ten sposób spotkanie pierwotnie planowane na 60 osób, których
zgromadzenie wydawało nam się być wielkim sukcesem, rozrosło się ponad
dwukrotnie. Olbrzymi sukces? Sami musicie to ocenić.
Wcześniejsze przyjmowanie wpłat zapewniło nam swoisty komfort
psychiczny, ponieważ wiedzieliśmy, że możemy liczyć na obecność tych
osób. Tak też było i z różnych przyczyn nie mogło być z nami tylko 6
osób, z pośród tych, które wpłaciły pieniądze. Okazało się, że turniej
sam w sobie wydawał się być dla niektórych wielką atrakcją. Różni
ludzie zapisywali się tylko po to, by spróbować powalczyć o pieniądze.
Całkowicie zrozumiale, lecz myślę, że większości użytkowników zależało
przede wszystkim na wspólnym poznaniu i na dobrej zabawie. Wprowadzone
zostało więc pewne ograniczenie, nie pozwalające na wzięcie udziału graczom,
którzy mają mniej niż 100 strategy points. Warto tu zaznaczyć, że
wpisowe wynoszące 40 zł, było symboliczną opłatą, zważywszy na
zapewnione atrakcje, do których należały:
-karnet na drinki warty ponad 20 zł
-bardzo smaczna i sycąca kolacja
-firmowe, unikalne karty do gry, zapalniczka i identyfikator
-wiele rozdanych koszulek i wylosowanych nagród
Ponadto Panadol, Maggman i Damianpat wrócili bogatsi o jakieś pięć
kilo, czyli zestaw żetonów do gry, dawany w nagrodę diamentom. Mi
przypadła w udziale najgorsza rola polegająca na zebraniu kasy na
turniej i rozdaniu jej. Nie muszę ukrywać jaką radością napawały mnie
codzienne wizyty w bankomacie i jazda pociągiem z ponad 4k PLN w
kieszeni.
![]() |
| Panadol niesie swoje żetony, nocna eskapada po pietrynie, po lewej Simoo, jeszcze bardziej po lewej LeonidasPL |
Simoo i Jacek przylecieli do Polski już we wtorek późnym wieczorem.
Taksówka z Warszawy do Łodzi i Simoo do hotelu, zaś Jacek wraz z żoną i
dziećmi do swojego mieszkania na RTK (łodzki slang taki). Jacka dane nam było poznać osobiście dopiero w piątek, zaś z Simoo zobaczyliśmy już w środę. Razem z Panadolem i Maggmanem odebraliśmy go z hotelu i udaliśmy się do słynnego łodzkiego pubu Rooster. Simoo wyglądał dokładnie tak, ja oczekiwaliśmy po rozmowach z nim, przystojny, wyluzowany, z poczuciem humoru.

Wypij 4 shoty, a zostaniesz supermoderatorem, kusił Simoo, lecz niestety zaprzepaściłem swoje szanse na szybki awans. Przyszła pora na retrospekcje. W lizardzie postanowiłem szybko pójść do toalety, która była piętro niżej. Mój zdruzgotany umysł stwierdził, że schody są zbyt trudne zważywszy na ilość promili we krwi. Ochoczo więc przeskoczyłem barierkę, lądując na stoliku, który się złamał, lub złożył. Ponoć wylądowałem z gracją Małysza, nawet się nie zachwiałem, ani odwróciłem i elegancko poszedłem do toalety. Nie wiem czemu wyprosili nas stamtąd. Trafiliśmy do Łodzi Kaliskiej, gdzie zniknąłem na kilka godzin. Maggman dzwonił po moich kumplach, ale nigdzie mnie nie było. Nikt łącznie z mną, nie wiedział co się ze mną działo. Uprowadzenie przez kosmitów? Simoo już pogodził się z moją stratą, że znajdą się nowi pracownicy, pomyślał pewnie i zmierzali do wyjścia. Przyprowadził mnie ochroniarz, twierdząc, że coś tam wyczyniałem w toalecie i że spałem. Nie wierzę mu. Gdy odzyskałem świadomość w Sphinxie dokładnie obejrzałem całe ubranie. Było czyste, zaś poza stratą okularów przeciwsłonecznych, które są bardzo pomocne nocą, nie zauważyłem żadnych ubytków. Bywało gorzej...
Niestety o 4 rano wyprosili nas z lokalu, mimo, że bawiliśmy się w najlepsze. Panadol z Maggmanem z trudem dotarli na pociąg, ja zaś z Simoo skorzystałem z taryfy. Kumpel, który powitał mnie o 5 rano powiedział tylko: Damian, dobrze, że jesteś.
O ósmej rano byłem już w sekretariacie medycyny praktycznej umawiając się na odrabianie ćwiczeń. Proszę wyjść, pan i tak niczego nie zapamięta, usłyszałem.
W czwartek byliśmy przytłoczeni dniem wczorajszym, dlatego zabraliśmy Simoo do Manufaktury, czyli największego centrum usługowo - kulturalnego w całej Europie. Polecam Wam odwiedzenie tego miejsca, gdy następnym razem będziecie w Łodzi. O dziwo nikt z nas nie wypił piwa, lecz posiłkowaliśmy się colą, która okazała się być droższa niż narkotyki.
Bardzo ciekawy był piątek. Poznaliśmy Jacka, Kingstona i Gumę. Panadol stwierdził, że Jacek ma ADHD, mi wydał się być bardzo sympatyczny, choć może trochę nerwowy. Rzucało mi się w oczy to, że strasznie szybko mówi i porusza się. Z Simoo stanowią niezły kontrast, ponieważ Simoo jest spokojny, wyluzowany i raczej introwertyczny. Mogliby grać w jakimś filmie dwóch gliniarzy. Siedzieliśmy więc w kasynie i popijaliśmy darmowe drinki, zaś później dołaczył do nas Magic i Dariolysy. Wybraliśmy się na pietrynę, cudem znajdując pizzerię dla 8 osób. Postanowiłem zabrać całe towarzystwo na imprezę. Wybór padł na Heaven, lecz zawiodłem się na moich towarzyszach. Laski były świetne, rozebrane, można było z nimi legalnie uprawiać seks, lecz oni stwierdzili, że 16 lat to trochę za mało. To jakiś klub łamaczy miednic powiedział Magic. Poza tym było bardzo tłumnie, zaś sam lokal był olbrzymi. Wyszliśmy, gubiąc Gumę i Kingstona, którzy bawili się razem do rana. Niestety ten całonocny dancing kosztował ich rezygnację z turnieju, gdyż rano nie byli w stanie wyjść z hotelu, ze względu na ból nóg. Poszliśmy więc do Kabaretu, gdzie lasek było mało, były ubrane i raczej w wieku Simoo. Panadol coś tam próbował, ale mu niestety nie wyszło, gdyż obecne tam panienki były raczej niechętne i zarozumiałe, no i w ogóle nie wiedzą, co to jest PokerStrategy i jaką okazję straciły.
![]() |
| Guma i Kingston szaleją na parkiecie |
Odwieźliśmy Simoo do hotelu i gdzieś o 3 rano wróciliśmy do domu. Dariolysy i Magic, bardzo sympatyczni goście zresztą, nocowali u Panadola, co skończyło się całonocnym piciem. Nad ranem nie nadawali się za bardzo do gry, co bardzo pomogło Simoo:
Wszystko zawdzięczam temu, że obok mnie siedział Panadol.
C.D.N.
To jak szybko zorganizujemy następne spotkanie, zależy od Waszej aktywności. Od tego ile komentarzy znajdzie się pod newsami o spotkaniu, czy uda nam się pobić rekord? Simoo twierdzi, że potrzebujemy ponad stu. Proszę Was także o częste udzielanie się na forum. Mam nadzieję, że rozumiecie i pomożecie!!!
- Pierwsze podsumowanie zlotu. by Thorek
- Rezultaty turnieju- potrzebuję pomocy by damianpat
Okiem Panadola - podsumowanie zlotu PokerStrategy + ekstra (6dni)- Pisze relacje z turnieju i spotkania potrzebuje pomocy 😉 by damianpat
- Nie myślałem przed zlotem/podczas zlotu/po zlocie, że... by Mrozny
- !!Kometarz oraz oficjalne stanowisko psa odnośnie aktu wandalizmu podczas zlotu!! by Magic83
- Who is who, czyli czego się po sobie spodziewaliśmy 🙂 by Riverneed



