LAPT Punta del Este – final table i zwycięzca
Najlepszy spośród ósemki finalistów w urugwajskim Punta del Este okazał się Hiszpan Jose Miguel Espinar. Chipleader po drugim dniu dopiero czwarty!

Bla bla |
Rozpoczęli w ośmiu przy blinbach na 19. poziomie w wysokości 5000 / 10 000 i ante 1000. Po 10 godzinach poznaliśmy zwycięzcę, którym został Jose Migiel Espinar. W heads-upie młody Hiszpan, który wzbogacił się o prawie 242 tys. $ pokonał Alexa Brenesa. Za zajęcie 2. miejsca w turnieju Brenes otrzymał czek na ponad 127,5 tys. $. Tak, jak zapowiedział jeden z krótszych przy stoliku Juan Jose Perez, gra |
||||||||||||||||||||||
Jeszcze dobrze nie ostygło krzesło po Paulo Cesarze, a już
do kasy po nieco ponad 25,5 tys. $ zmierzał najkrótszy na początku dnia Juan
Jose Perez. Na buttonie znajdował się Espinar, natomiast Perez otworzył z under
the gun za 35 000. Espinar zagrał re-raise do 92 000, co spotkało się
z natychmiastowym pushem Argentyńczyka. Hiszpan oczywiście sprawdził, jednak
jego mina po zobaczeniu
na posiadane przez siebie
była nietęga.
Jednak na flopie Espinar zobaczył nieco nadziei na uratowanie dość dużej części
stacka ponieważ
oferowały mu 4 outy na gutshota. Na turnie spadł
dający seta Perezowi , jednak na riverze zdarzył się cud i
skompletował
straighta Hiszpanowi wyrzucając okropnym suckoutem Pereza spośród żywych tego
turnieju. Natomiast Espinar wysunął się na wyraźne prowadzenie w stawce.
Tuż przed upływem pierwszej godziny czasu trwania rozgrywki
przy finałowym stoliku, z turniejem pożegnał się najkrótszy na początku Sidney
Chreem, który do tego momentu nie zagrał ani jednego rozdania oddając swoim
rywalom blindy i ante. Tym razem jednak postanowił wypchnąć wszystkie swoje
50 000 w żetonach na środek stołu z under the gun. Na buttonie znajdował
się Lisandro Gallo, który znalazł u siebie pocketa
c i postanowił sprawdzić
po wcześniejszych zrzuceniach. Chreem pokazał
i mieliśmy pierwszego
coin-flipa z prawdziwego zdarzenia na tym final table. Na flopie
Sidney złapał dodatkowe 4 outy na guthot straight draw, jednak na turnie
oraz na riverze ostatecznie pozbawiły go złudzeń na i wyrzuciły ze stolika
finałowego ostatecznie na 6. miejscu z nieco ponad 34 tysiącami $.
Po zmianie poziomu blindów na level 20. 6000 / 12 000 i ante w
wysokości 1000 na prowadzeniu wyraźnie znajdował się Hiszpan Jose Miguel
Espinar, który jako jedyny przekraczając granicę 1 miliona w żetonach siedział
za kolumnami żetonów w wysokości 1 145 000. Niewiele, ale jednak do
przodu, ruszył się od początku dnia pierwotny chipleader Alexandre Gomes, który
legitymował się stackiem w wielkości 800 000. Dalej mieliśmy Gylberta
Droleta z 600 000, Alexa Brenesa, który posiadał 500 000 oraz
najkrótszego z całego towarzystwa Lisandro Gallo, który z 450 000 był na
niewielkim, 15 tysięcznym minusie w porównaniu ze stanem z początku dnia.
![]() |
| Lisandro Gallo |
Jednakże Gallo dzięki dwóm rozdaniom wysunął się na drugą
pozycji. Pierwsze z nich było dość dziwne i Bogiem a prawdą, zabawa
najkrótszego w stawce Lisandro w calling station z taką kartą na takim boardzie
wydaje się być zupełnie niezrozumiała. Na buttonie siedział Jose Miguel
Espinar, który spasował swoją rękę identycznie, jak dwaj wcześniejsi rywale,
pozostawiając tym samym Gallo oraz Droleta na wojnie blindów. Rozpoczął Gallo open-raisem
przed flopem do 30 000 i dostał call od przeciwnika. Na flopie
Gallo zagrał check do Droleta, który z miejsca uderzył za 30 000. Lisandro
pomyślał przez minutę i sprawdził rywala. Na turnie pojawiła się , Gallo grał
dalej check, Drolet zaatakował tym razem za 70 000 i znowu dostał call od
rywala. Na riverze gracze zobaczyli i obaj postanowili stuknąć w stół. Gdy
Gallo pokazał
młody Kanadyjczyk odłożył karty do mucka i oddał pota na
Ace-high. W drugim rozdaniu na buttonie znajdował się Alex Brenes, a hand
rozpoczął się od limpa Gallo z under the gun. Flopa
zobaczyli jeszcze
znajdujący się na blindach Alexandre Gomes z małego oraz Espinar z big-blinda.
Rozpoczął Gomes betem za 26 000, Espinar spasował, natomiast Gallo zagrał
raise do 75 000 total. Brazylijczyk począł tankować swojego rywala i w
końcu sprawdził podbicie. Na turnie dealer wyłożył , Alexandro tym razem
zagrał check do rywala, który za obejrzenie ostatniego streeta kazał sobie
zapłacić aż 85 000. To było zdecydowanie zbyt wiele dla członka Team
PokerStars Pro, który odłożył karty do mucka oddając tym samym kolejnego dużego
pota na rzecz Lisandro Gallo. Po tym rozdaniu na prowadzeniu znajdował się
nadal Jose Miguel Espinar, który dobudował swój stack o kolejne 200 000 do
poziomu 1 350 000, a na drugim miejscu był już Lisandro Gallo z
775 000. Jak widać przewaga Espinara, który grał świetnego, turniejowego
pokera rosła z stale, zupełnie niezależnie od tego, co poczynali rywale i co
działo się w dalszej części kalsyfikacji. Alexandre Gomes po wymianie ciosów z
Gallo spadł do 621 000, natomiast Alex Brenes oddał wyłącznie 10 000
od poprzedniego liczenia legitymując się 490 tysięcznym stackiem. Na szarym
końcu z zaledwie 227 000 znalazł się nagle młodzieniec z Quebecu Gylbert
Drolet.
Właśnie Drolet był kolejnym graczem który opuścił final
table turnieju w Punta del Este. Blindy znowu poszły w górę – mieliśmy już 21.
level 8000 / 16 000 i ante w wysokości 2000 – a na buttonie znajdował się
Lisandro Gallo, który otworzył za 44 000, wtedy znajdujący się na małej w
ciemno Drolet postanowił zagrać all-in za 194 000 total zrzucając tym
samym z ręki znajdującego się na big-blindzie Alexa Brenesa. Gallo jednak
postanowił sprawdzić z
i zobaczył
u przeciwnika. Na flopie nie
pojawił się żaden z 6 outów Lisandro, jednak krupier uraczył go 9 dodatkowymi
outerami do nuts flusha na boardzie
. Turn
nie przyniósł zmian w
układzie sił, jednak spadający na riverze ostatecznie dopełnił flush drawa i
wyrzucił z turnieju Gylberta Droleta, który za swój udział w turnieju i 5.
miejsce otrzymał ponad 51 tys. $.
Tuż przed upływem kolejnej godziny ładnego pota bez
showdownu zgarnął Alexandre Gomes. Rozdanie rozpoczęło się od open-raise’a
znajdującego się na under the gun chipleadera Jose Miguela Espinara do
45 000. Ani Brenes ani Gallo nie byli zainteresowani udziałem w tym
handzie w przeciwieństwie do Gomesa, który sprawdził z big blinda. Na flopie
obaj gracze stuknęli w stół i krupier wyłożył
na turnie. Gomes
postanowił zaatakować za 70 000. Espinar po około 5 minutach tankowania
przeciwnika dołożył sumę i mogliśmy oglądać , która pojawiła się na riverze.
Na ten widok Gomes gra szybki bet za 130 000, co wystarcza, aby zrzucić
Espinara z ręki i zgarnął ładną pulę.
|
| Alex Brenes |
Tuż po zmianie wielkości blindów do 22. poziomu (10 000
/ 20 000 i ante 2000) swoje najlepsze chwile przy final table miał
niewidoczny dotychczas Alex Brenes. Zaczęło się od ustawienia do pionu Lisandro
Gallo, który po raz kolejny otwierał za 45 000 z buttona. Alex sprawdził z
big-blinda i obaj gracze zobaczyli flop
, na którym postanowili stuknąć
w stół. Na turnie pojawiła się i Brenes poprowadził za 50 000, co
spotkało się ze sprawdzeniem przeciwnika. Na riverze zobaczyliśmy i Brenes
ponownie zaatakował, ale tym razem za okrągłe 150 000. Gallo wykonał
instant call i pokazał A – K, co jednak było zdecydowanie zbyt słabe na A – J
Bresnesa, który cieszył się z flopniętego full house’a.
Po tym rozdaniu w stawce zrobiło się dość ciasno. Przewaga Espinara nie był już
taka wielka, po oddaniu kilku blindów oraz dość znacznego pota na rzecz Gomesa.
Prowadził on nadal jako mając jako jedyny 7-cyfrową wartość stacka –
1 063 000, jednak tuż za nim czaili się Alex Brenes z 880 000
oraz Alexandre Gomes z 815 000. Na szary koniec powrócił Lisandro Gallo,
który po stracie dość dużej części stacka w rozdaniu z Brenesem spadł do
620 000.
W pewnym momencie z dość nieśmiałego rozdania wytworzyła się akcja, gdzie w nie
do końca jasnych okolicznościach na flopie
Alexandre Gomes oraz Alex
Brenes znaleźli się na all-inach. Okazało się, że obaj agresywnie rozgrywali
swoje drawy. Gomes flush drawa
plus guthot straight drawa z
natomiast Brenes open ended straight drawa z
Ax – 5x. Już na turnie po pojawieniu się Brenes złapał jednego ze
swoich 7 outów, pozostawiając rywalowi tylko jeden street nadziei na pozostanie
w turnieju. Gomes potrzebował jakiegokolwiek pika, aby wygrać lub 5, aby
podzielić pulę na pół. Nic takiego jednak nie miało miejsca i ostatecznie
odesłała najnowszego członka Team PokerStars Pro do kasy po 68 tys. $ plus
Franklina za zajęcie 4. miejsca w turnieju. Alex Brenes natomiast wysunął się
na zdecydowane prowadzenie ze stackiem liczącym 1 700 000 w żetonach.
Sytuacja po podniesieniu blindów do 23. poziomu 12 000
/ 24 000 i ante w wielkości 3000 wyglądała nader ciekawie. Prowadził
Brenes z 1 655 000, drugi był Espinar z 1 240 000, a na
szarym końcu z zaledwie 625 000 znajdował się Gallo. Wtedy wszystko
zaczęło się przewracać do góry nogami. Najpierw Espinar oddał ponad
300 000 w żetonach na rzecz chipleadera spadając do niebezpiecznego
poziomu poniżej miliona. Następnie po spasowaniu Hiszpana, który okupował
buttona będącego zarazem pozycją unter the gun Gallo na blind war otworzył za
100 000. Znajdujący się na big-blindzie Brenes nie myślał dać się okraść i
zagrał all-in Lisandro za 400 000. Gallo po chwili namysłu sprawdził i
pokazał
, które okazało się zdominowane przez
Alexa. Jednakże na
flopie krupier okazał się niezwykle łaskawy dla shorta dając mu jednego z
trzech outów na trzecim streecie –
. Do końca nic się nie zmieniło, a
na turnie oraz
na riverze podwoiły Lisandro Gallo do poziomu
840 000.
Jose Miguel Espinar pewnym momencie znalazł się końcu stawki
tracąc do Gallo zaledwie jeden żeton z nominałem 10 000. Rozdanie
rozpoczął Gallo open-raisem do 60 000 z buttona i dostał instant re-raise
od Espinara do 170 000 total. Postanowił go sprawdzić i krupier rozdał
flop
.Gallo zagrał check do Espinara licząc na cont-beta, jednak nie
doczekawszy się go musiał przeboleć danie przeciwnikowi darmowej karty na
turnie, gdzie pojawił się . Espinar zagrał wtenczas bet za 200 000, na
co Lisandro po chwili zastanowienia krzyknął „All-in”. Jose Miguel zastanowił
się przez moment i postanowił sprawdzić pokazując przeciwnikowi Ax – Jx, które
były zupełnie wystarczające na 6x – 8x Gallo. Na riverze pojawił się jeszcze
jeden walet, tym razem i Jose Miguel cieszył się z podwojenia pozostawiając
swojego przeciwnika z niecałym małym blindem przy stoliku. Czas Lisandro Gallo
był już policzony. Pomimo tego, że w dwóch kolejnych rozdaniach udało mu się
zgarnąć pule, to jednak w trzecim padł ze swoim
pod toporem rakiet
Brenesa
na boardzie
Kx. Za 3. miejsce w turnieju Lisandro Gallo
otrzymał ponad 93,5 tys. $.
Po krótkiej przerwie, podniesiono blindy po 24. levelu
15 000 / 30 000 i ante 3000 i gracze zasiedli do heads-upa. Przewagę
miał Espinar, który uzbierał do tej pory uzbierał 1 993 000, jednak
Brenes ustępował mu nieznacznie trzymając przed sobą 1 528 000. Pierwsza
godzina heads-upa była niezbyt ciekawa. Zanim zobaczyliśmy pierwszy showdown
blindy zdążyły skoczyć do 35 poziomu 20 000 / 40 000 ante 4000. Z
takiego przebiegu gry najbardziej cieszył się Hiszpan, który poważnie zwiększył
przewagę nad Brenesem, budując ją do niemal 1 000 000 w żetonach.
Przy zmianie blindów mieliśmy stan 2 257 000 do 1 264 000
dla Espinara. Następnie ważącego 550 000 żetonów pota zgarnął Brenes,
który doprowadził do pierwszego showdowna w tym heads-upie. Znajdujący się na
small-blindzie Brenes dołożył do dużego blinda i Espinar pozwolił mu obejrzeć
flopa. Na flopie zobaczyliśmy
i obaj gracze zagrali check. Gdy na
turnie pojawiła się Espinar zagrał bet za 60 000 i dostał call od
Alexa. Na riverze zobaczyliśmy kolejne podwojenie stolika, tym razem za sprawą
, Hiszpan znowu zagrał bet w pota, który liczył już 180 000. Alex
zastanawiał się bardzo długo i w końcu postanowił sprawdzić z A – high, co
okazało się wystarczające na holecards Espinara, który ich nie pokazał. Brenes
po zgarnięciu 550 000 zbliżył się do rywala na niewielką już odległość,
jednak jego radość nie trwała długo.
Rozpoczął znajdujący się na buttonie Jose Miguel open-raisem
za 105 000 i dostał call od Alexa. Na flopie
Brenes zagrał check
do rywala z zamiarem sprawdzenia continuation beta za 150 000. Na turnie
krupier pokazał i wtedy Alex zagrał niespodziewanego beta za potężne
400 000. Za około 15-20 sekund Espinar powiedział krótkie „All-in”. Brenes
był skonfundowany. Wstał od stolika, zrobił kilka kroków, usiadł i patrzył się
w board szacując opcje. Widać było, że miał silną rękę, jednak nie był pewny
swego i dlatego po około 3-4 minutach postanowił zrzucić oddając tym samym
przeciwnikowi 650 000 własnych żetonów. Po tym rozdaniu Brenes spadł do
zaledwie 900 000 które mierzyły się z 2 627 000 stackiem
Espinara.
|
| Jose Miguel Espinar |
Następnie Alex Brenes ponownie zbliżył się do rywala. Tym
razem po skompletowaniu do dużego blinda i braku agresji u Hiszpana obaj gracze
zobaczyli flop
. Rozpoczął Alex stukając do Espinara, który uraczył go
betem za 65 000. Po flat callu na turnie pojawiła się . Espinar dalej
utrzymywał agresję, tym razem za 180 000 i znowu dostał flat call od Alexa.
Na riverze oczom graczy pojawiła się i Brenes zagrał nagle za 300 000.
Hiszpan zagrał call i na widok Ax – 9x oddał potężnego pota budując przeciwnika
do 1 600 000 naprzeciw swoim 2 000 000. Następnie nastąpiła
seria rąk, po której Alex Brenes dobudował
jeszcze swojego stacka. Najciekawsza jednak rozdanie, pełne dramaturgii miało
się właśnie odbyć. Open-raisem do 250 000 rozpoczął Espinar z buttona,
Alex pomyślał chwilkę i zagrał all-in przed flopem, co spotkało się ze
sprawdzeniem Jose Miguela, który pokazał
. Brenes był zdominowany ze
swoimi
, jednak na flopie oczom graczy ukazał się jeden z trzech
ratujących Alexa outów – a dalej widzieliśmy
. Jednak na turnie
wszystko się zmieniło, ponieważ krupier odwrócił twarzą do stojących pokerzystów
. River nie przyniósł już żadnych rewelacji i po wyłożeniu
krupier począł
liczyć stacki graczy, aby sprawdzić, czy to przypadkiem już nie koniec. Okazało
się, że przed tym rozdaniem to Brenes był chipleaderem prowadząc zaledwie o
40 000 w żetonach, które teraz zostały przed nim. Wszystko skończyło się w
kolejnym rozdaniu, kiedy Alex znalazł się na all-inie przed flopem trzymając
naprzeciw
Espinara. Już na flopie sytuacja Brenesa wyła fatalna
dawały nie dość, że prowadzenie młodemu Hiszpanowi, ale również flush drawa
odbierając tym samym jednego outa Alexowi. Na turnie pojawiła się , a na
riverze , która ostatecznie zakończyła LAPT Punta del Este.

