Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Apel społeczności o pomoc dla anglina

Polska społeczność PokerStrategy.com łączy się, by pomóc jednemu z jej członków...

com

anglin jest z nami od 2010 roku. Jako gracz pokerowy już nie raz przechodził drogę z micro do mid stakes. Największą radość sprawiła mu gra przeciwko Gusowi Hansenowi w finale Face the Pro. Po rocznej przerwie od nowa rozpoczął wspinaczkę po limitach, tym razem grając na Zoomie.

Jakiś czas temu podzielił się z czytelnikami swojego bloga wstrząsającą informacją o raku trzustki:

W sobotę wyszedłem ze szpitala. Niestety nie sam. Los uznał, że wystarczająco długo żyłem na upswingu i teraz zaserwował mi bad beata zapowiadającego downswing. Carcinoma pancreatis (Insulinoma) - pod tą, w sumie nawet ładną, nazwą kryje się mój nowy, niechciany, obcy pasażer, który wybrał sobie moja trzustkę jako początek inwazji na mój organizm. Po naszemu to po prostu rak trzustki.

Wszystko zaczęło się od tomografii, która wykazała, że w ogonie mojej trzustki zamieszkał sobie guz o średnicy 3 cm, gnojek umiejscowił się tak, że uciska śledzionę, powodując naciek. Potem wszystko potoczyło się jak w przepisie Alfreda Hitchcoka na dobry thriller, który powinien zacząć się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma już rosnąć, szkoda tylko, że to nie jest film, tylko moje życie. Kolejne badania i okazało się, że guz jest nieresekcyjny…. czyli po naszemu mówiąc - nie da się go zoperować, aby się go pozbyć z mojego organizmu. Jest za duży i usadowił się w takim miejscu, że „współczesna polska chirurgia” nie poradzi sobie z nim.

Gdy usłyszałem tę diagnozę, poczułem się jakby ktoś walnął mnie młotkiem w głowę, nie za bardzo mogłem zebrać myśli do kupy.

Zrobione w trybie ekspresowym badania histopatologiczne pobranego wycinka spowodowały niezłe poruszenie, a w mojej sprawie zebrało się nawet konsylium lekarskie, co podobno jest dosyć rzadkie.

Radzili, radzili i w sumie gówno uradzili. Mój rak jest „wyjątkowy” tzn. bardzo rzadko występuje, bo 1 na 1 000 000 przypadków i niestety w Polsce nikt się zbytnio nie zna na jego leczeniu i nie ma wypracowanych systemów leczenia z wyjątkiem radykalnej operacji, która niestety w moim przypadku nie wchodzi w grę. Jako pocieszenie dowiedziałem się, że „mój” rak zabije mnie w ciągu 2-3 lat, a nie 6-8 miesięcy jak w przypadku standardowego raka trzustki. Hehe, niezłe pocieszenie k***. Bez nowoczesnego leczenia moje szanse na przeżycie są bliskie zeru (tylko cud może mnie uratować, a ja w cuda nie wierzę).

Członkowie naszej społeczności zdecydowali się pomóc choremu, który w tym momencie przebywa w klinice w Szwecji. ladypl zainicjowała akcję zbierania pieniędzy na leczenie.

Chcielibyśmy nagłośnić akcję solidarności użytkowników. W obliczu tragedii, która spotkała kolegę-pokerzystę, polska społeczność PokerStrategy.com jednoczy siły i wzywa innych do pomocy.

Andrzej - trzymaj się i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia - dagienka

Money send - that was so easy...
Zdrowia życzę. - somebody1980

Też dołożyłem cegiełkę do zwycięstwa, wracaj do zdrowia, pzdr - pypciu86

Idzie ode mnie wpłata, powodzenia! - variat

Są różne możliwości pomocy w tej sytuacji. Jeśli ty także chciałbyś zobaczyć, co możesz zrobić, zajrzyj do tego wątku na forum:

arrow Nasz kolega anglin walczy o życie

//