Oszust trafi za kratki
Kilka miesięcy temu oszust Samuel McMaster Jr. przekonał sąd, aby pozwolił mu oddać wyłudzone pieniądze i w ten sposób uniknąć więzienia. McMaster miał zarobić pieniądze grając w pokera. Przekonał on sędziego, że jest profesjonalnym graczem, co było kłamstwem i teraz trafi za kratki.

Ugoda miała trwać tak długo, jak długo McMaster byłby w stanie płacić miesięcznie 7500 $ na poczet swoich długów. Po 6 miesiącach sprawa miała ponownie trafić na wokandę w celu weryfikacji. Oszust mógł w ten sposób potencjalnie uniknąć więzienia, a w najgorszym wypadku znacznie skrócić swój pobyt za kratkami. W innym wypadku groziło mu nawet 12 lat w zamknięciu.
Były agent ubezpieczeniowy dostał zakaz wykonywania zawodu i z tego powodu nie mógł zahaczyć się w żadnym biurze, aby móc zarobić na długi. Użył jednak swoich umiejętności negocjacyjnych, aby przekonać sędziego okręgowego Rossa Sancheza, że jest również profesjonalnym pokerzystą.
Za kratki!
Oszust przekonał władze, że wykorzysta swoje umiejętności pokerowe, aby pozostać wolnym człowiekiem. Problem polega jednak na tym, że to wszystko bzdura. McMaster skłamał o swoim profesjonalizmie pokerowym – nigdy nie był zawodowcem, a od 2003 r. zarobił zaledwie 30 181 $. W ciągu 6 miesięcy, które zostały mu dane skasował zaledwie 1461 $ za 13. miejsce podczas turnieju Venetian Deep Stack z wpisowym 300 $ - miało to miejsce w październiku. To oczywiście było zbyt mało, jak na założony wcześniej cel.
Ofiary oszustwa McMastera nie otrzymały do dziś dnia żadnych pieniędzy z tytułu ugody, a naciągacz poddany został badaniu na uzależnienie od hazardu i ma przed sobą długie lata za kratkami. Po wyjściu na jaw całej sprawy, McMaster przyznał: "Nigdy nie byłem, ani nie będę profesjonalnym pokerzystą”.