WSOP Main Event Final Table - część II
Moon suckoutami zdobywa dwa kolejne skalpy! Po rozegraniu 200 rozdań w stawce pozostało już tylko 5 graczy. Niestety, jedną z ofiar Darvina Moona był Phil Ivey.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Po 200 rozdaniach przy finałowym stoliku 10 000 $ No-Limit Hold'em World Championship, w stawce pozostało już tylko 5 graczy. Niestety, głównym powodem tego stanu rzeczy nie był skill, czy wspaniałe rozdania, ale wielkie suckouty. Wielkie szczęście dzisiaj miał Darvin Moon, który zdecydowanie jest najmniej czującym grę uczestnikiem walki o mistrzostwo świata i zdecydowanie najmniej cierpliwym oraz konsekwentnym. Podejmowane przez niego decyzje są złe, brzydkie, niezrozumiałe oraz niekiedy fishowate. Owszem Moon jest aktywny, agresywny, gra wiele spotów i wiele żetonów pada jego łupem przed showdownem. Aczkolwiek zdaje się, że działa on przypadkowo, nie potrafi czytać gry, łupie jak bezmyślny boxer z zawiązanymi oczami. We wcześniejszym wejściu porównaliśmy go do Chrisa Moneymakera, jednakże to porównanie było wielce krzywdzące ... dla mistrza świata z 2003 r. Moneymaker przy Moonie to pokerowy mistrz.
Moon po rozegraniu #200 miał na koncie kolejne dwie ofiary. Obie odpadły za pomocą ogromnych suckoutów na 3 outery. Niestety pierwszą z nich był Phil Ivey, natomiast drugą Steve Begleiter. Jednakże Darvin nie szanował zdobytych na tych graczach żetonów. Ponownie popełnił głupotę, która kosztowała go masę kasy i ponownie stracił prowadzenie w turnieju. Miejmy nadzieję, że mistrzostwo świata w tym roku zdobędzie ktokolwiek przy final table, kto nie nazywa się Darvin Moon.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #12 10 000 $aNO-LIMITaHOLD'EM WORLD CHAMPIONSHIP Graczy: 6494 Buy - In: 10 000 $ Pula Nagród: 61 043 600 Final Table - po 200 rozdaniach Graczy na starcie: 7 Graczy pozostało: 5 |
Od
mocnego uderzenia rozpoczął Steve Begleiter. Rozdanie #119
rozpoczął open raisem do 1 250 000 z early position, na co siedzący
tuż za nim Eric Buchman zareagował 3-betem do 4 550 000. Akcja
foldem przeszła wokół stolika i powróciła do Steve'a, który nie
zastanawiając się wiele po raz kolejny podniósł koszt zobaczenia
flopa, ustalając cenę na poziomie 11 000 000. To wystarczyło na
Erica, który po około minucie zastanowienia zwolnił karty i oddał
pulę.
W
rozdaniu #122 w bardzo poważne kłopoty wpadł Joe Cada, który
starł się z Jeffem Shulmanem. Siedzący na under the gun Joe
otworzył za 1 250 000, na co Jeff zareagował all-inem za 7 025 000.
Cada poszedł w głęboki tank, który trwał około 6 minut. W
końcu, ku zaskoczeniu chyba wszystkich, bardzo cicho zaanuncjował
call z
. Sprawdzenie okazało się bardzo niedobre, ponieważ
Shulman pokazał dominującego big slicka
. Na pierwszych trzech
streetach zobaczyliśmy
, co oznaczało, że nadal Jeff
prowadzi w tym rozdaniu. Nerwowo zrobiło się na turnie, gdzie
pokazała się . Teraz Joe miał open ended straight drawa i 7
outów na wyrzucenie szefa CardPlayera z turnieju. Jednakże blank
river w postaci niczego już tutaj nie zmienił, niebezpieczeństwo
zostało zażegnane i Jeff mógł cieszyć się z podwojenia do 15
150 000. Joe Cada natomiast spadł do zaledwie 2 275 000, co
oznaczało dla niego bardzo ciężkie chwile.
|
Faktycznie
Cada już w kolejnym rozdaniu znalazł się na all-inie. Żaden z
graczy nie chciał za bardzo ścierać się z siedzącym na big
blindzie Joem i akcja foldem przeszła do Erica Buchmana, który
postanowił zaatakować ze small blinda. Postawił Joego na all-inie.
Ten nie zastanawiając się wiele sprawdził z ...
i okazało
się, że dominuje w tym rozdaniu, ponieważ Buchman odsłonił
. No cóż... Na pierwszych trzech streetach spadły
, co
oznaczało, że obaj gracze złapali parę, ale kickerem prowadził
oczywiście Cada. Na turnie spadła blank , natomiast równie
nieistotna na ostatnim streecie przypieczętowała jego podwojenie
do 4 800 000. Buchmanowi nie robiło to jakiejś wielkiej szkody,
ponieważ ciągle zostawał on ze stackiem wysokim na 46 150 000.
Joe
znalazł się ponownie na all-ine w rozdaniu #131. Open raisem do 1
250 000 rozpoczął je Phil Ivey. Akcja foldem przeszła do
siedzącego na small blindzie Cady, który zagrał all-in za 5 850
000 total. Phil wówczas poprosił o chipcount. Gdy usłyszał sumę
rozważał call. W końcu zdecydował się na sprawdzenie z
,
które musiały znaleźć pomoc na boardzie przeciwko pocketowi
Joego. Czysty coin flip. Niestety, bogowie pokerowi nie byli tym
razem łaskawi dla Phila. Na flopie spadły
, na turnie blank
, natomiast kolejne podwojenie Joego przypieczętowała spadająca
na ostatnim streecie . Joe Cada w ten sposób po raz kolejny
uchronił się przed wylotką i nabudował do 12 550 000. Phil
natomiast stracił prawie wszystko, co zarobił przez ostatnie 6
godzin i powrócił do poziomu 10 375 000. Ponownie był on
najkrótszym graczem przy stoliku.
W
rozdaniu #136 mieliśmy jeden z niewielu tego dnia showdownów na
riverze. Akcję open raisem do 1 325 000 z under the gun +1 rozpoczął
Antoine Saout. Sprawdził siedzący tuż za nim Jeff Shulman i po
odpuszczeniu przez resztę graczy, krupier wyłożył
na
pierwszych trzech streetach. Saout pomyślał przez chwilkę i
zdecydował się zaniechać continuation beta. Jeff również nie
miał zamiaru powiększać pota na flopie i zagrał check behind. Gdy
na turnie pokazała się , Saout uderzył betem w wysokości 1 850
000. Shulman sprawdził, aby obejrzeć 6s na ostatnim streecie.
Francuz ponownie uderzył, tym razem potężniej za 3 500 000. Jeff
jeszcze raz sprawdził, aby zobaczyć u rywala
. Miał na to
prostą odpowiedź w postaci , co poskutkowało podzieleniem
ważącego prawie 14 500 000 pota.
Nastał
bardzo zły czas dla Phila Iveya, którego stack nie dość, że był
bardzo mały, to jeszcze topniał w starciach z rywalami. Najpierw
było rozdanie na wojnie blindów z Darvinem Moonem. Akcja foldem
przeszła do siedzącego na small blindzie Moona, który zaatakował
potężnie za 1 750 000. Phil zdecydował się na sprawdzenie i na
pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
. Darvin bardzo
szybko zagrał continuation bet w wysokości 2 500 000, a to było
dla Phila zbyt wiele, aby kontynuować grę. Po tym rozdaniu w stacku
Phila pozostało już tylko 9 575 000.
Kolejny
nietrafiony przez Iveya spot miał miejsce tuż przed zmianą
wielkości stawek w ciemno. Siedzący na cut offie Joe Cada
zdecydował się na raise do 1 250 000 i znalazł akcję u Iveya
siedzącego na small blindzie. Na flopie zobaczyliśmy
. Obaj
gracze tylko stuknęli w stół i na turnie pokazała się .
Ponownie dwa razy check i krupier szybko wyłożył na ostatnim
streecie. Wówczas Phil zdecydował się na atak za 1 250 000. Cada
bardzo szybko sprawdził i pokazał gwiazdorowi
z top parą. To
wystarczyło, aby zgarnąć pota i zmniejszyć stack Iveya do
zaledwie 8 600 000.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Po
podniesieniu blindów do 37. poziomu 300 000 / 600 000 i ante 75,
sytuacja Iveya była już bardzo niedobra. W jego stacku bowiem
znajdowało się zaledwie około 14 big blindów i powoli Phil
zaczynał wchodzić w strefę all-in albo fold przed flopem. Jednakże
to nie on był graczem, który pierwszy wsunął się do pota. Był
nim Antoine Saout w starciu ze Stevem Begleiterem. Całe stracie open
raisem z hijacka do 1 500 000 rozpoczął Steve. Siedzący na small
blindzie Antoine zagrał wówczas 3-bet do 4 500 000 i akcja
powróciła do Begleitera. Ten zastanowił się przez około 30
sekund i postanowił sprawdzić. Na pierwszych trzech streetach
spadły
. Saout tylko stuknął w stół do Steve'a, który
po około minucie zastanawiania, zaatakował pota betem w wysokości
6 300 000. Saout nie myślał praktycznie wcale. Po mniej niż 10
sekundach zagrał all-in za 21 325 000. Begleiter wyglądał na
bardzo nieszczęśliwego w tej sytuacji. Poszedł w głęboki tank i
w końcu zdecydował się na sprawdzenie z
. Saout był z tyłu,
ale jego ręka miała ogromny potencjał, bowiem w jego ręku kryły
się
z flush drawem oraz dwoma over kartami. Teraz Antoine
szukał jednego z 15 swoich outów na podwojenie i pozostanie w
turnieju. Faktycznie już na turnie wszystko zrobiło się jasne. Tam
spadła , która dała mu nut flusha i zostawiła Steve'a drawing
dead. Żeby nie było żadnych wątpliwości, na ostatnim streecie
spadł jeszcze , który w razie niepowodzenia na turnie i tak dałby
zwycięstwo Francuzowi. Po tym ogromnym podwojeniu, Antoine Saout
wysunął się na prowadzenie w turnieju ze stackiem w wysokości 52
775 000. Begleiter natomiast spadł do zaledwie 18 475 000.
Nadal
nie szło zupełnie Philowi Iveyowi. Ponownie wszedł w open raise,
ponownie nie trafił i ponownie musiał odpuszczać. Tym razem wdał
się w walkę z Jeffem Shulamanem, który z buttona zagrał open
raise do 1 500 000. Darvin Moon ze small blinda bardzo szybko
odpuścił, natomiast Phil po około minucie namysłu zdecydował się
na call. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
.
Tutaj obaj panowie tylko stuknęli w stół i krupier szybko pokazał
na turnie. Ivey ponownie zagrał check, ale tym razem nie mógł
już liczyć na darmową kartę, ponieważ Shulman zdecydował się
zagrać spóźniony continuation bet w wysokości 2 000 000.
Wyglądało na to, że Phil po prostu nie mógł tutaj sprawdzić. Po
kilkudziesięciu sekundach zastanowienia spasował swoją rękę i
oddał pota. W jego stacku zostało zaledwie 6 425 000, czyli około
10 big blindów oraz nieco ante. Dwa rozdania później, Ivey
zdecydował się na all-in z buttona za nieco ponad 6 000 000, ale
nie znalazł akcji u rywali i zgarnął tylko blindy oraz ante.
Ivey
nadal był bezsilny. W rozdaniu #162, siedzący na udner the gun
Steve Begleiter otworzył za 1 500 000 i dostał flat call od Phila,
który postanowił bronić swojego big blinda. Na pierwszych trzech
streetach spadły
. Phil zagrał check do Steve'a, a ten
momentalnie wszedł all-in. Ivey bez mrugnięcia okiem spasował
zostawiając sobie do dalszej gry 6 950 000.
Po
kilku zupełnie bezemocjonalnych rozdań, które ograniczały się do
zabierania blindów oraz ante, mieliśmy kolejnego all-ina oraz call.
Rozdanie open raisem do 1 500 000 z under the gun rozpoczął Joe
Cada. Dostał flat call od Darvina Moona siedzącego na buttonie i po
dwóch foldach akcja znalazła się u Erica Buchmana. Ten nie
zastanawiając się wiele, wykonał squeeze do all-ina za 49 250 000
total. Joe momentalnie sprawdził, natomiast Darvin nie chciał
ryzykować swojego turniejowego życia w starciu z chipleaderem i
odpuścił. Eric pokazał
i okazało się, że prawdopodobnie
będziemy mieli kolejnego splita, ponieważ Joe odsłonił
. Na
pierwszych trzech streetach spadły
, co oznaczało, że
żaden z graczy nie złapał żadnego drawa. Buchman miał jeszcze
szansę na runner runnera, natomiast Cada mógł liczyć tylko na
pewniejszego splita. Gdy na turnie pokazała się , poczęło się
robić bardzo nerwowo. Teraz chipleader miał aż 9 outów na
skrócenie stawki i zakończenie kariery Joego w tym turnieju. Tak
się nie stało. Na ostatnim streecie spadł bowiem blank i gracze
podzielili pota.
|
Kilka
minut później zdarzyło się to, czego wszyscy się obawiali. Z
turniejem pożegnał się ulubieniec publiczności, największy
faworyt w ankiecie WSOP oraz czego wcale nie boimy się powiedzieć
najlepszy gracz przy stoliku finałowym WSOP Main Eventu - Phil
Ivey. Jak nie idzie, to nie idzie. Jak się nie ma szczęścia w
danym dniu, to przegrywa się z trzema outami. Niestety, Phil Ivey po
kolejnym suckoucie sprzedanym przez Darvina Moona musiał odejść od
stolika sklasyfikowany ostatecznie na 7. miejscu. Phil, który był
pierwszym decyzyjnym zdecydował się na zagranie all-in za 6 450 000
z under the gun. Akcja foldem przeszła wokół stolika do broniącego
swojej dużej w ciemno Darvina Moona, a ten wykonał flat call z
. Ivey był lepszy, pokazał
, które miały teraz bardzo duże
szanse na podwojenie stacka najlepszemu pokerzyście świata. Phil
był totalnie niewzruszony, siedział, jak posąg przy stoliku, jakby
to był zwykły all-in w cashówce przeciwko durrrrowi.
Całe
kasyno, około 1200 obserwatorów krzyczało w Rio - Ivey!
Ivey! Ivey!
Krupier spalił jedną kartę, odliczył trzy i odwrócił ... a tam
na window pokazała się bardzo niedobra . Po rozsunięciu flopa
zobaczyliśmy jeszcze sparowane
. Teraz Ivey musiał szukać
pomocy na dwóch ostatnich streetach. Niestety, ta nie nadeszła. Na
turnie spadła blank , natomiast na ostatnim streecie równie blank
. To był koniec dla Phila w tym turnieju. Nie szło mu zupełnie,
widać było, że nie trafia, że nie ma punktu zaczepienia na stole,
że ... wszystko jest przeciwko niemu.
Phil ma pecha do asa z
damą przy finałowym stoliku WSOP Main Event. W 2003 roku zakończył
swój udział na 10. miejscu po niesamowitym suckoucie Chrisa
Moneymakera, który również z A-Q, po all-inach na turnie, dobrał
na riverze do lepszego full house'a od Iveya. Teraz mieliśmy bardzo
podobne deja vu. Przypominający Moneymakera z postury, wyglądu oraz
zachowania Moon również suckoutem z A-Q pozbawił Phila
turniejowego życia. Ivey za zajęcie 7. miejsca we WSOP Main Evencie
2009 otrzymał 1 404 014 $ nagrody. Gratulacje!
Po
wyrzuceniu Phila Iveya z turnieju gra ponownie się uspokoiła na
kilkanaście rozdań. Pierwszego flopa zobaczyliśmy dopiero w
handzie #183, kiedy to Steve Begleiter starł się z Joem Cadą.
Siedzący na under the gun Cada rozpoczął open raisem do 1 500 000.
Akcja foldem przeszła do Begleitera, który ze small blinda
zdecydował się dołożyć brakujące 1 200 000. Buchman z dużej w
ciemno nie podzielał jego entuzjazmu i spasował. Na pierwszych
trzech streetach pokazały się
. Pierwszy w decyzji
Begleiter nieco się zawiesił i w końcu uraczył Joego donk betem w
wysokości 2 500 000. Cada spokojnie sprawdził, aby zobaczyć na
czwartym streecie. Begleiter zwolnił wtedy i stuknął w stół do
Joego, który postanowił zagrać check behind. Na riverze spadła
, która uzupełniała potencjalnego drawa do flusha. Jednakże
żaden z graczy nie zdecydował się tutaj na agresję i po dwóch
checkach, Steve odsłonił . To wystarczyło, aby zgarnąć pota i
podbudować stack do 22 200 000. Joe Cada natomiast spadł do 10 200
000.
|
Po
kolejnych rozdaniach bez oglądania flopa, nadszedł hand #187, w
którym ponownie mieliśmy walkę na stacki. Siedzący a under the
gun Steve Begleiter otworzył za 1 600 000. Akcja bardzo szybko
przeszła foldem wokół stołu i zatrzymała się u Darvina Moona,
który okupował pozycję na big blindzie. Moon nie zastanawiał się
wiele, popatrzył tylko na stack Begleitera i powiedział
ceremonialne - All-in.
Steve nie marnował czasu i bardzo szybko sprawdził, aby zobaczyć
u rywala. Miał dla niego bardzo niemiłą niespodziankę w
postaci dominującego pocketa
. Jednakże wiemy doskonale, jak
bardzo szczęśliwą ręką jest A-Q dla Darvina Moona, dlatego Steve
wcale nie mógł czuć się spokojnie. Steve zaryzykował stack w
wysokości 23 250 000, co dawało nam jednego z największych potów
w tym turnieju. W razie podwojenia Begleitera, Moonowi pozostawałoby
tylko 16 675 000 do dalszej gry, czyli 1/3 z tego, z czym zaczynał
walkę o mistrzostwo świata. Na flopie zobaczyliśmy
, które
niczego nie zmieniały w układzie sił. Gdy na turnie pokazała się
, Begleiter był już o krok od podwojenia stacka. Niestety, na
ostatnim streecie krupier wyłożył sądnego , który dał Moonowi
top parę i złamał damy Steve'a. Kolejny fart, kolejny suckout
zaserwowany dzisiaj przez Darvina. Najpierw wyeliminowanie Phila
Iveya za pomocą trzeciego outera, a teraz to samo spotyka Steve'a
Begleitera, który niestety kończy swój udział w turnieju na 6.
miejscu. Za swoje osiągnięcie, Steve otrzymał 1 587 160 $ nagrody.
Natomiast Darvin Moon powrócił na prowadzenie w turnieju ze
stackiem wysokim na 63 925 000.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Kilka
rozdań później, w handzie #195 ponownie mieliśmy walkę na
stacki. Tym razem swój byt na szali postawił Joe Cada, który był
już praktycznie na granicy. Rozdanie rozpoczął open raisem do 1
750 000 Jeff Shulman siedzący na under the gun. Akcja foldem
przeszła do Cady, który ze small blinda zdecydował się na all-in
za 10 800 000 total. Shulman nie zastanawiał się zbytnio i
sprawdził przed upływem 10 sekund. Cada był w kłopotach,
poważnych kłopotach, ponieważ jego pocket
był zdominowany
przez parę
, która znajdowała się na ręce Jeffa.
Zapachniało kolejną szybką eliminacją. Jednakże to był bardzo
zły czas w Rio dla dominujących rąk. Już na flopie
Cada
znalazł jednego ze swoich dwóch outów na seta. Teraz Shulman,
który nie krył niezadowolenia potrzebował cudownego waleta na
jednym z dwóch ostatnich streetów. Niestety, turn przyniósł tylko
blank , natomiast
na ostatnim streecie utrzymała w mocy seta
Joego i dała mu podwojenie do 22 575 000. Joe powstał praktycznie z
martwych, ponieważ na początku dnia jego stack liczył sobie
niewiele ponad 2 000 000. Teraz ze stackiem dziesięciokrotnie
większym mógł spokojnie patrzeć w przyszłość. Przyszłość,
która bardzo źle malowała się dla Jeffa Shulmana. W jego stacku
bowiem znajdowało się zaledwie 7 525 000.
|
Cztery
rozdania później, w handzie #199 Joe ponownie znalazł się na
all-inie. Rozdanie rozpoczął open raisem do 2 000 000 siedzący na
buttonie Darvin Moon. Eric Buchman ze small blinda odpuścił, czego
nie miał zamiaru czynić broniący swojego big blinda Joe Cada.
Zagrał on 3-bet do 5 600 000. Moon momentalnie zagrał wtedy all-in
stawiając Joego pod ścianą. Cada wykonał tylko snap call i
pokazał jurnemu rywalowi dwa piękne, czerwone asy
. Co
natomiast miał Moon? Ano zaledwie
! Darvin był w tym momencie
bez bezpośrednich outów. Wszystko zmieniło się na pierwszych
trzech streetach, gdzie spadły
. Teraz Moon ze swoją parą
dziewiątek mógł liczyć na jedną z pięciu pozostałych w talii
interesujących go kart. Na całe szczęście żadna z nich nie
ujrzała światła dziennego. Turn przyniósł blank , natomiast
river podwajającą board . Tym sposobem Joe Cada po raz wtóry
podwoił swój stan posiadania w przeciągu kilkunastu minut i teraz
miał do dyspozycji już 45 225 000. Moon natomiast po raz kolejny
stracił prowadzenie, a w jego stacku pozostało 39 450 000.
W
rozdaniu #200 mieliśmy kolejnego all-ina. Tym razem swoje turniejowe
życie na szali postawił Jeff Schulman. Akcja foldem przeszła do
Jeffa, gdy siedział na small blindzie. Popatrzył w swoje karty i
zagrał all-in za 6 250 000 do Antoine Saouta, który wpłacił przed
rozdaniem kart dużą w ciemno. Francuz bez większych oporów
sprawdził i pokazał
. Jeff był lepszy, miał
i 60 %
szans na wygranie rozdania. Na flopie zobaczyliśmy
. Pomimo
tego, że Shulman trafił swojego asa, to jednak Antoine miał 4 outy
na gutshot Broadway straighta, aby zakończyć jego karierę w tym
turnieju. Turn przyniósł , która dała drugą parę Jeffowi, ale
praktycznie niczego to nie zmieniło, nadal każda dziesiątka
zabierała mu wszystkie żetony. Tym razem obyło się bez cudów. Na
ostatnim streecie pokazała się tylko blank i Shulman mógł
cieszyć się z podwojenia stacka do 13 175 000.
Na
tym rozdaniu kończymy drugą część relacji. Od handa #201 blindy
poszły w górę do 38. poziomu 400 000 / 800 000 i ante 100 000.
Właśnie od tego rozdania będziemy kontynuowali ostatnią część
review ze WSOP Main Event Final Table 2009. To już za kilka godzin!
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
- WSOP Main Event Final Table – część I
- Dziś startuje WSOP Main Event Final Table
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 7 - 9
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 4 - 6
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 1-3
- Zbliża się WSOP Main Event Final Table
- WSOPE Main Event – Dzień 4 review - część II
- WSOPE Main Event – Dzień 4 review - część I
- WSOPE: Znamy skład Final Table
- WSOPE Main Event – Dzień 3 review
- WSOPE Main Event – Dzień 2 review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 3
- WSOPE Main Event – Dzień 1B review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 2
- WSOPE Main Event - Dzień 1a review
- WSOPE event #3 - final table review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 1B
- WSOPE event #3 - dzień 2 review
- WSOPE: Jani Vilmunen wygrywa swoją pierwszą bransoletkę
- Team PokerStrategy.com: Live Ticker WSOPE
- Caesars Cup: Młode wilki vs Stara gwardia
- Nowy rekord - Najdłuższa pokerowa sesja
- WSOPE: Erik Cajelais wygrywa event #2
- WSOPE event #3 - dzień 1 review
- WSOPE Event #2 – dzień 1 review
- WSOPE: John -Paul Kelly wygrywa pierwszy turniej
